Ocena brak

Władysław Broniewski - Mannlicher

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Nie głaskało mnie życie po głowie,

nie pijałem ptasiego mleka –no i dobrze,

no i na zdrowie:tak wyrasta się na człowieka.

Byłem jeszcze zupełny szczeniak,

kiedym wziął karabin do garści,

żeby w śmierci,

w grozie zniszczeniazaciąć usta i czoło zmarszczyć.

Nauczyło żołnierskiej krzepyżycie trudne,

twarde i liche.

Bytem wtenczas jak szczeniak ślepy,

na świat patrzył za mnie mannlicher.

Dowiedziałem się,

o czym milczyczarny Styr i zielony Stochód...

Gryzą ziemię moi najmilsi,

nawąchali się dosyć prochu.

Cóż im wyznać w serdecznym słowie,

gdy się młodość jak cmentarz przyśni?...

Nie głaskało mnie życie po głowie,

nie doszedłem tam,

dokąd szliśmy,

ale idę jak żołnierz dalej,inny,

dalszy, trudniejszy cel mam,

i jak stary mannlicher waliwiersz mój gniewny – broń szybkostrzelna

(Krzyk ostateczny, 1938)

Podobne prace

Do góry