Ocena brak

WIELKI SOBÓR W KONSTANCJI - Przywrócenie jedności

Autor /Zula Dodano /23.04.2013

Wbrew zaproszeniu nie przybył do Konstancji ani Grzegorz XII, ani Benedykt XIII. Na uznanie przezsobór liczył więc Jan XXIII, bo on go zwołał i przewodniczył w jego obradach. W publicystyce soborowejodzywały się jednak głosy, że wszyscy trzej papieże powinni ustąpić, a przeciw Janowi XXIII wysuwanoskargi i rozpowszechniano pamflety. Pizański papież, niepewny swej sytuacji, uszedł potajemnie zKonstancji (20/21 III 1415) pod osłoną arcyksięcia austriackiego, licząc na rozwiązanie się soboru. Pochwyconogo wszakże i osadzono w więzieniu do dyspozycji soboru, którego przewodnictwo objął kardynał Piotr d’Ailly, biskup z Cambrai, wsparty autorytetem Zygmunta Luksemburskiego i delegacji uniwersytetuparyskiego, z wybitnym jego kanclerzem Janem Gerson na czele.

W krytycznej sytuacji po ucieczce Jana XXIII starano się zabezpieczyć prawne podstawy działania soboru.Ogłoszono więc na uroczystym posiedzeniu (6.04.1415) dekret Sacrosancta synodus. W oparciu owcześniejsze idee koncyliarne orzeczono, że sobór, zebrany jako reprezentacja Kościoła Powszechnego,ma władzę udzieloną bezpośrednio od Chrystusa i stoi wyżej od papieża, który razem z wszystkimi wiernymiwinien przyjąć jego decyzje w kwestiach wiary, jedności i reformy Kościoła.

Janowi XXIII wytoczono proces. Oskarżenie obejmowało 70 punktów. Przesłuchano wielu świadków iwyrokiem sądu soborowego uznano go winnym niegodnego życia, notorycznej symonii, popierania schizmy i licznego zła w Kościele. Ogłoszono więc (29.05.1415) jego depozycję jako papieża niegodnego,nie orzekając, że był nieprawnie papieżem. Dla bezpieczeństwa Kościoła trzymano go do 1419 roku podstrażą palatyna nadreńskiego (zm. 23.12.1419).

Grzegorz XII, wówczas 90-letni starzec, nie przybył do Konstancji, lecz po rozpoczęciu procesu przeciwJanowi XXIII przysłał posłów. Doprowadzili oni do przyjęcia postulatu, że sobór będzie odtąd uważał sięza zwołany prawowicie przez papieża rzymskiego. Dekret Grzegorza XII, zwołujący sobór, odczytał(4.07.1415) kardynał jego obediencji, Giovanni Dominici, a gdy go przyjęto, inny poseł papieski, CarloMalatesta, opublikował dokument o rezygnacji papieża z urzędu. Do końca życia (zm. 1417) zachowałGrzegorz XII godność kardynała biskupa Porto i funkcję legata w Ankonie.

Benedykt XIII bronił zacięcie swego rzekomego prawa do urzędu papieskiego, mając przez dłuższy czaspoparcie Hiszpanii i południowej Francji. Nie zdołało nakłonić go do rezygnacji soborowe poselstwo podprzewodnictwem Zygmunta Luksemburskiego, zyskało natomiast w układzie z Narbonne (13.12.1415) przystąpienie państw obediencji awiniońskiej do soboru, lecz trwało jeszcze dość długo, zanim ich przedstawicieleprzybyli do Konstancji.

Benedyktowi wytoczono proces, który obejmował 90 punktów oskarżenia.Wiele czasu poświęcono na zebranie dowodów jego winy, przesłuchiwano licznych świadków i wkońcu orzeczono (26.07.1417) jego depozycję jako heretyka i schizmatyka. Bez większego znaczenia dlasoboru było nie uznanie wyroku przez Benedykta XIII. On zaś uważając się za jedynie prawowitego papieża,przebywał w zamku Peniscola koło Tortosy w Pirenejach i mianował kardynałów, którzy po jegośmierci (23.05.1423) dokonali wyboru jeszcze dwóch antypapieży, Klemensa VIII i Benedykta XIV (do1430 roku).

Depozycja Benedykta XIII pozwoliła soborowi na przeprowadzenie wyboru nowego papieża. Postulowanowprawdzie podjąć najpierw postanowienia o reformie, sprzeczano się o formę wyboru, wreszcie zgodzonosię, że dokona go konklawe kardynałów z udziałem przedstawicieli nacji, po sześciu uczestników zkażdej. Określono, że do ważności wyboru potrzeba kwalifikowanej większości (2/3) głosów z kolegiumkardynalskiego i każdej reprezentacji nacji.

Po pierwszym głosowaniu ujawniło się rozbicie na stronników trzech kandydatów, wśród których byłkardynał Otton Colonna. Drugie głosowanie (11.11.1417) dało mu większość głosów, do których dodaliswoje pozostali wyborcy przez tak zwany akces. Można więc było podać do wiadomości, że dokonanowyboru jednomyślnie.

Nowy papież przyjął imię patrona dnia, świętego Marcina. Jako Marcin V objął niełatwy pontyfikat(1417-1431). Osobiście odtąd przewodniczył soborowi, który przywrócił formalnie jedność Kościoła irozprawił się z Husem. Nadal jednak trwały skutki schizmy i husytyzm. Reforma Kościoła także czekałana załatwienie.

Podobne prace

Do góry