Ocena brak

Wiek ssaków

Autor /rockman Dodano /11.03.2011

Początek następnego wielkiego okresu  życia na ziemi, okresu kenozoicznego, zaznaczył sięsilnymi ruchami górotwórczymi i niesłychanie ożywioną działalnością wulkanów. Wtedy towyłoniły się wielkie masy Alp i Himalajów oraz  łańcuchy Rocky Mountains 4 i Andów, a naszelądy i oceany zaczęły się ukazywać w grubych zarysach. Mapa  świata zyskuje po raz pierwszypewne podobieństwo do dzisiejszej mapy. Około 40 lub 80 milionów lat dzieli początki okresukenozoicznego od naszych dni. W zaraniu okresu kenozoicznego klimat świata był surowy. Stawał się na ogół coraz bardziejciepły aż do nadejścia nowej fazy nader bujnego życia, po czym ziemia weszła w serię okrutniezimnych cyklów, okresów lodowych, z których się dopiero teraz powoli otrząsa.

Nie znamy tak dokładnie przyczyn zmian klimatycznych, abyśmy mogli przewidzieć przyszłość, jaka nas czeka. Kto wie, czy nie zbliżamy się do okresu wzmożonej ciepłoty lub też do jakiegoś nowego okresu lodowego; działalność wulkaniczna i piętrzenie się gór może wzrastać lub maleć; nie wiemy; nie posiadamy na to dostatecznej wiedzy. Z początkiem tego okresu pojawiają się trawy; po raz pierwszy na  świecie zielenią się  łąki i pastwiska; z rozwojem typu ssaków, niegdyś tak mało znaczących, zjawia się cały szereg ciekawych zwierząt trawożernych oraz mięsożernych, które polują na trawożerne. Wydaje się, jakby te najdawniejsze ssaki różniły się tylko paru znamiennymi cechami od roślinożernych i mięsożernych gadów, które żyły w poprzednich okresach i znikły z powierzchni ziemi.

Nieuważny obserwator mógłby nabrać przekonania,  że w tym drugim okresie ciepła i obfitości, który obecnie się rozpoczął, natura po prostu powtarza swe poprzednie doświadczenia, tworząc roślino- i mięsożerne ssaki jako odpowiednik do roślino- i mięsożernych dinozaurów, ptaki zaś zastępują pierwotne pterodaktyle itd. Byłoby to jednak zupełnie powierzchowne ”porównanie. Rozmaitość wszechświata jest nieskończona i nieustanna; wiecznie postępuje naprzód; historia nigdy się nie powtarza i żadne paralele nie są dokładnie wierne. Różnice między życiem mezozoicznym a kenozoicznym są znacznie głębsze niźli podobieństwa. Najbardziej zasadnicza różnica polega na życiu umysłowym obu tych okresów. Przejawia się ono w ciągłym kontakcie między rodzicami a potomstwem,  i  to właśnie odróżnia ssaki, a w mniejszym stopniu i ptaki, od życia gadów. Z bardzo nielicznymi wyjątkami gady porzucają swe jaja, które się same wylęgają. Młody gad nie wie nic o swoich rodzicach; jego  życie umysłowe, jakie ono jest, zaczyna się i kończy z własnym jego doświadczeniem.

Może on znosić obecność swych towarzyszy, ale nic go z nimi nie  łączy; nigdy ich nie naśladuje, niczego się od nich nie uczy, jest niezdolny do jakiejś zgodnej z nimi akcji. Prowadzi  życie osamotnionej jednostki. U ptaków natomiast i zwierząt ssących karmienie młodych i stała nad nimi opieka wytwarzały ścisły związek między dwoma pokoleniami: młode uczyły się różnych czynności życiowych, naśladując starszych, które znów z kolei ostrzegały je głosem, uważały na nie i pomagały im. Przyszedł na świat nowy typ życia, zdolny do nauki.

Najwcześniejsze ssaki z okresu kenozoicznego nie o wiele przewyższają objętością mózgu bardziej ruchliwe mięsożerne dinozaury, idąc jednak z biegiem wieków stwierdzamy u każdej grupy ssaków stały wzrost mózgu. Tak np. stosunkowo bardzo wcześnie pojawiają się zwierzęta podobne do nosorożców. Mam na myśli Titanotherium,  żyjące w zaraniu tego okresu. Było ono prawdopodobnie bardzo zbliżone do dzisiejszego nosorożca swymi potrzebami i zwyczajami Lecz objętość jego mózgu odpowiadała niespełna dziesiątej części dzisiejszego nosorożca.

Pierwsze ssaki odłączały się prawdopodobnie od swych młodszych, z chwilą gdy karmienie było skończone, wszelako zdolność wzajemnego porozumienia prowadziła do zachowania ciągłości raz nawiązanych stosunków, co dawało znaczne korzyści. Odnajdujemy więc szereg gatunków posiadających zarodki prawdziwego życia społecznego: żyją one trzodami lub stadami, wzajemnie się obserwują i naśladują, ostrzegają się krzykiem lub ruchem. Tego dotychczas świat nie widział u kręgowców. Spotykało się bez wątpienia roje gadów i ryb, wylęgły się razem albo akieś podobne okoliczności je zgromadziły, lecz u społecznych i gromadnych ssaków skupienie następuje nie pod wpływem sił zewnętrznych, ale z wewnętrznego impulsu.

Nie tylko dlatego, że są podobne do siebie, znajdują się w tym samym czasie na tym samym miejscu, ale dlatego, że ubią się wzajemnie, trzymają się razem. Tej różnicy między  światem gadów a  światem naszego własnego umysłu nie złagodzi  żadna sympatia. Nie możemy odczuć w sobie instynktownych motywów działania gada, jego popędów, ęków i nienawiści. Nie możemy pojąć całej ich prostoty, albowiem wszystkie nasze motywy są skomplikowane. Ssaki natomiast i ptaki odczuwają konieczność ograniczania się na rzecz innych ednostek, mają skłonności społeczne i zdolność panowania nad sobą, cechy podobne do udzkich, przynajmniej w pewnym stopniu. Stąd możemy ustalić jakieś związki między sobą a niemal wszystkimi ich gatunkami.

Cierpiąc, wydają krzyki i czynią ruchy, które obudzają nasze współczucie. Możemy zrobić z nich swych towarzyszy, którzy nas rozumieją, i  żyć z nimi we wzajemnym zaufaniu. Możemy je obłaskawiać, oswajać, uczyć. Ten niezwykły rozwój mózgu, który jest naczelnym zjawiskiem okresu kenozoicznego zwiastuje nową formę porozumienia i współzależności między poszczególnymi osobnikami, zapowiada rozwój ludzkich społeczeństw, o których rychło będzie mowa. Z biegiem kenozoicznego okresu wzrastało podobieństwo ówczesnej flory i fauny do roślin i zwierząt dzisiejszych.

Duże niezdarne Uintatery i Titanotery, do niczego niepodobne, znikły. Z drugiej zaś strony szereg form rozwijał się stopniowo od niezgrabnych i groteskowych przodków w żyrafy, wielbłądy, konie, słonie, jelenie, psy, lwy, tygrysy dzisiejszego świata. Ewolucję konia da się szczególnie dobrze odczytać w kronice geologicznej. Posiadamy całkowitą kolekcję form przejściowych od wczesnokenozoicznego konia, który był podobny do tapira. Inną linią rozwojową, którą teraz zestawiono z pewną dokładnością, jest linia lamy i wielbłąda.

Podobne prace

Do góry