Ocena brak

Wiek gadów

Autor /rockman Dodano /11.03.2011

Po bujnym życiu epoki węglowej nastąpił wielki cykl suchych i surowych wieków. Zapisały się one w Księdze Skał grubymi pokładami piaskowców itp., zawierającymi stosunkowo nieliczne skamieniałości. Temperatura  świata ulegała wielkim fluktuacjom i zdarzały się długie okresy lodowe. Na wielkich przestrzeniach wymarła poprzednia roślinność bagienna, a przytłoczona nowymi pokładami rozpoczęła ten proces kompresji i mineralizacji, któremu zawdzięczamy dziś większość naszych, pokładów węgla.

Ale właśnie w takim okresie zmian  życie ulega najgwałtowniejszym przeobrażeniom i w twardych warunkach zdobywa najważniejsze nauki. Z chwilą gdy powraca klimat ciepły i wilgotny, powstają nowe formy roślin i zwierząt. Wśród skamieniałości znajdujemy szczątki kręgowców, które składały jaja, ale z tych jaj nie wypełzały kijanki, zmuszone żyć przez pewien czas w wodzie; w jajach rozwijały się formy tak podobne do dojrzałych, że młode mogły żyć na powietrzu od pierwszej chwili swej samoistnej egzystencji. Skrzela zanikły zupełnie i pojawiały się jedynie w fazie zarodkowej. Tą nową formą stworzeń, nie przechodzących stadium kijanek, były gady. Równocześnie powstawały drzewa nasienne, które mogły rozsiewać nasienie, niezależnie od bagien lub jezior. Były to podobne do palm sagowce i różne podzwrotnikowe drzewa iglaste, nie było zaś kwitnących roślin ani traw. Była wielka ilość paproci i równie wielka rozmaitość owadów.

Były to chrząszcze; pszczoły i motyle jeszcze się nie pojawiły. Wszystkie podstawowe formy nowej prawdziwej fauny i flory lądowej już się ukształtowały podczas tych długich surowych wieków. To nowe  życie na lądzie potrzebowało tylko sprzyjających warunków, aby rozkwitnąć i zdobyć przewagę. Umiarkowanie klimatu dokonało się w ciągu długich wieków i rozlicznych przemian. Nieznane dokładnie ruchy skorupy ziemskiej, zmiany w orbicie ziemi, wzrost lub zmniejszenie się nachylenia ku sobie orbity i bieguna, współdziałały w wytworzeniu nowych warunków ciepłoty. Okres ten trwał, jak dziś przypuszczają, ponad dwieście milionów lat. Okres ten nazywa się mezozoicznym w odróżnieniu od paleozoicznego i azoicznego (rażeni tysiąc czterysta milionów lat), które go poprzedziły, i od kenozoicznego, który wchodzi pomiędzy mezozoiczny okres a czasy dzisiejsze.

Okres mezozoiczny bywa nazywany również wiekiem gadów, ze względu na zdumiewającą przewagę i rozmaitość tych form życia. Skończył się ten okres jakieś osiemdziesiąt milionów lat temu. Dziś posiadamy stosunkowo niewiele odmian gadów a rozmieszczenie ich jest ograniczone. Co prawda są one zawsze bardziej rozmaite niż kilka pozostałych członków gromady płazów, które niegdyś w epoce węglowej panowały nad  światem. Mamy jeszcze węże,  żółwie, aligatory, krokodyle, jaszczurki. Są to bez wyjątku stworzenia wymagające ciepła przez cały rok; nie znoszą zimna i jest rzeczą prawdopodobną, że wszystkie gady mezozoiczne były równie wrażliwe. Była to cieplarniana fauna wśród cieplarnianej flory.

Ale świat otrzymał na koniec prawdziwą faunę i florę suchego lądu w przeciwieństwie do błotno-bagiennej fauny i flory z dawniejszych epok. Wszystkie rodzaje gadów, jakie dziś znamy (żółwie, krokodyle, jaszczurki, węże), były wówczas obficiej reprezentowane, a poza tym istniał cały szereg dziwnych stworzeń, które zupełnie znikły z powierzchni ziemi. Istniała wielka rozmaitość zwierząt zwanych dinozaurami. Były to zwierzęta roślinożerne, żyjące wśród ówczesnych bujnych trzcin i paproci; osiągnęły one największe swe rozmiary u szczytu okresu mezozoicznego. Niektóre z tych zwierząt przewyższały wzrostem wszystkie zwierzęta lądowe, jakie kiedykolwiek istniały, były tak ogromne jak wieloryby.

Taki np. Diplodocus Carnegii miał około 25 metrów od ryja do ogona; Gigantosaurus był jeszcze większy, mierzył ponad trzydzieści metrów. Potwory te stanowiły pożywienie dla całej gromady mięsożernych dinozaurów o podobnych rozmiarach. Jeden z nich, Tyrannosaurus, jest przedstawiany i opisywany w książkach jako najwspanialszy okaz szkaradnego gada. Kiedy te wielkie stworzenia pasły się i pożerały wśród wiecznie zielonych dżungli mezozoicznych, pojawiło się nowe plemię gadów, dziś już nie istniejące, o przednich odnóżach rozwiniętych jak u nietoperza; goniły one owady i polowały wzajem na siebie, z początku czołgały się i podlatywały w górę bardzo niezdarnie, aż w końcu zaczęły latać wśród listowia i gałęzi drzew. Były to pterodaktyle, pierwsze latające zwierzęta kręgowe; są one nowym etapem w rozwoju kręgowców.

Niektóre zaś gady wracały do morza. Trzy grupy wielkich, pływających stworzeń wtargnęły do morza, z którego wyszli ich przodkowie: mezozaury, plezjozaury, ichtiozaury. Niektóre z nich również rozmiarami przypominały dzisiejsze wieloryby. Ichtiozaury były prawdziwymi stworzeniami morskimi, plezjozaury natomiast były zwierzętami tak osobliwego typu, jakiego dziś już spotkać niepodobna.

Cielsko miały ogromne, zaopatrzone w płetwy nadające się zarówno do pływania, jak i do pełzania po moczarach albo przy brzegu płytkich wód. Stosunkowo mała głowa była osadzona na długiej, wężowatej szyi, podobnej do szyi  łabędzia. Plezjozaur albo pływał po wodzie i szukając pożywienia zanurzał głowę tak, jak to czyni łabędź, albo nurkował pod wodą, czatując na przepływające ryby. Tak wyglądało życie, lądowe okresu mezozoicznego. Było ono w naszym pojęciu postępem w stosunku do poprzednich epok. Wydało zwierzęta lądowe większe, silniejsze, ruchliwsze, bardziej „żywotne”, jak się to mówi, niż wszystko, co dotychczas było na  świecie.

W morzu nie widać takiego postępu, natomiast wielką obfitość nowych form  życia. Ogromna rozmaitość stworzeń podobnych do mątwy, o muszlach podzielonych na komory, przeważnie spiralnych, pojawiła się w płytkich morzach — amonity. Miały one swych przodków w okresie paleozoicznym, teraz jednak nastała doba ich  świetności. Ich ród nie przetrwał do naszych czasów: najbliższym ich kuzynem jest  Nautilus 3, zamieszkujący wody podzwrotnikowe. W morzach i rzekach zaczął przeważać nowy i bardziej płodny typ ryby, o lżejszej i delikatniejszej  łusce, jakże dalekiej od dotychczasowych talerzykowatych i zębatych pancerzy.

Podobne prace

Do góry