Ocena brak

Widmo zagłady - POCZĄTKI PODZIEMNEGO PAŃSTWA I WOJSKA POLSKIEGO

Autor /Kalikst Dodano /08.11.2011

Jeszcze nie przebrzmiały ostatnie strzały kampanii wrześniowej, a w kraju rozpoczęto organizowanie podziemnego wojska i władz politycznych. Inicjatywa stworzenia centralnego kierownictwa podziemnego wyszła od gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, który jako jeden z dowódców armii “Poznań” dotarł w odwrocie do Warszawy, gdzie został zastępcą gen. Rómmla. Gdy zapadła decyzja o kapitulacji stolicy, 29 września 1939 r. Tokarzewski przedstawił Rómmlowi plan zorganizowania w okupowanym kraju podziemia zbrojnego i zaproponował, by udający się do niewoli gen. Rómmel przelał na niego pełnomocnictwo dowodzenia w całym kraju, otrzymane od Naczelnego Wodza. Tegoż dnia do broniącej się jeszcze Warszawy przyleciał samolotem z Rumunii specjalny wysłannik Rydza-Śmigłego, mjr Edmund Galinat, który znał przedwojenne przygotowania do tego rodzaju działań na wypadek obcej okupacji i miał się zająć organizacją podziemia z ramienia internowanego Wodza Naczelnego.

Gen. Rómmel zdecydował jednak przekazać dowództwo gen. Tokarzewskiemu, oddając mu Galinata do pomocy jako zastępcę. Tokarzewski zalecił Galinatowi odszukanie przygotowanych kontraktów, a gdy nie dało to rezultatu - zezwolił na powrót do Rumunii. W momencie kapitulacji Warszawy gen. Tokarzewski dysponował już gotową koncepcją organizacji podziemnej i piętnastoma oficerami, którzy tworzyli zalążek jego sztabu. Pierwszą akcją miał być zamach na Hitlera podczas defilady zwycięstwa w Warszawie. Do wykonania zamachu w dniu 5 października 1939 r. nie doszło, gdyż władze niemieckie oczyściły ulice z przechodniów.

Tokarzewski założył Służbę Zwycięstwu Polski (SZP), której był przywódcą. SZP miała być organizacją wojskowo-polityczną, której celem statutowym była walka o wyzwolenie Polski w granicach przedwojennych.

Wiadomość o utworzeniu SZP zostały źle przyjęte w Paryżu. Zamiast poprzeć istniejącą już organizację, gen. Sikorski postanowił ją rozwiązać i na jej miejsce powołać nową - Związek Walki Zbrojnej (ZWZ), podporządkowany ściśle rządowi emigracyjnemu. Na czele ZWZ stanął gen. Kazimierz Sosnkowski przebywający we Francji.

Klęska Francji i przeniesienie rządu emigracyjnego RP do Londynu zbiegły się ze zmianą systemu dowodzenia armią podziemną.

Ważną dziedziną pracy konspiracyjnej była informacja i propaganda. Wśród wielu setek tytułów wydawanych wówczas przez tajne drukarnie i redakcje pism na plan pierwszy wysuwały się organy Delegatury Rządu i Komendy Głównej ZWZ: Biuletyn Informacyjny i Rzeczpospolita Polska. Każde niemal ugrupowanie podziemne wydawało swoją prasę. Ukazywało się wiele pism harcerskich, literackich, satyrycznych i artystycznych. Pod koniec 1939 r. wydawano podziemnie 30 tytułów, w 1940 r. - ponad 200, a w 1941 r. - 290. Informowały one społeczeństwo o rozwoju sytuacji europejskiej, kreśliły wizje przyszłości, podtrzymywały na duchu i kształtowały postawy społeczne wobec okupacyjnej rzeczywistości.

Organizatorzy polskiego państwa i wojska podziemnego od początku okupacji ogromne ryzyko i płacili najczęściej życiem za swą pracę. Z ręki okupanta hitlerowskiego zginęli m.in. w latach 1939-1941: Adolf Bniński, Aleksander Dębski, Mieczysław Niedziałowski, Maciej Rataj, Ryszard Świętochowski, Władysław Tempka, a Józef Cyrankiewicz trafił do Oświęcimia.

Najcięższe ofiary nie powstrzymywały jednak organizatorów konspiracji do pracy na rzecz przyszłej Polski, w najtrudniejszych w jej historii warunkach bronili naród przed apatią i wewnętrznym rozkładem, przygotowywali przesłanki odrodzenia państwowego i podtrzymywali wartości, które od pokoleń określały tożsamość narodową.

Podobne prace

Do góry