Ocena brak

Wewnętrzna jedność kontynentu europejskiego

Autor /Titussss Dodano /02.05.2013

Na synodzie biskupów europejskich jesienią 1999 r., w wigilię Jubileuszowego Roku2000, Jan Paweł II stwierdził, że „chrześcijaństwo było na naszym kontynencie głównymczynnikiem jedności ludów i kultur oraz integralnej promocji człowieka i jego praw". Wjednym z pierwszych przemówień po wyborze na papieża, 19 grudnia 1978 r., zadeklarował:

Europa stała się w ciągu dwóch tysiącleci jakby łożyskiem wielkiej rzeki, gdziechrześcijaństwo się rozszerzało i użyźniało ziemię duchowego życia ludów i narodów natym kontynencie. I na tej fali Europa stała się ośrodkiem misji promieniującej na inne kontynenty.

Unicum europejskie to idea-kamień węgielny, która wspierała politykę papieża wobecEuropy. Jak napisał Marco Impagliazzo: „Dla Papieża Europa, pomimo głębokiego podziałuna dwa systemy, reprezentuje niepodzielne unicum"34. To stwierdzenie ukazuje duchowajedność „wspólnego domu" europejskiego. Chrześcijaństwo jest źródłem i jednocześniewyrazem tej jedności. Można by zacytować wielką ilość przemówień, zwłaszcza adresowanych do korpusu dyplomatycznego i nowych ambasadorów krajów europejskich,które zmierzają w tym kietunku.

Kościół dla Karola Wojtyły jest nośnikiem wizji jednościeuropejskiej35.Nie oznacza to unifikacji kontynentu. Jan Paweł II jest świadomy, że Europa, poza tegotypu fundamentalną jednością, jest zróżnicowana, a nawet podzielona. W Ecclesia in Europamożna przeczytać: „Z różnorodnych duchowych korzeni wyrasta uznanie wartości osoby i jejniezbywalnej godności. [...] Trzeba zatem przypomnieć tu ducha starożytnej Grecji i Rzymu,wkład ludów celtyckich, germańskich, słowiańskich, ugrofińskich, kultury żydowskiej iświata muzułmańskiego". Ale Karol Wojtyła natychmiast podkreśla szczególną rolęchrześcijaństwa, a dokładniej judeochrześcijaństwa, jako istoty i duszy Europy: „Tymniemniej trzeba uznać, że historycznie inspiracje te znalazły w tradycji judeochrześcijańskiejsiłę zdolną do ich harmonizacji, konsolidacji i rozwoju" (s. 19).Nawet dziś, w kontekście pluralizmu religijnego i etycznego, należy pamiętać o długuEuropy wobec chrześcijaństwa. Jak pisze w Motu proprio Spes aedificandi:

Nie ulega wątpliwości, że w złożonej historii Europy chrześcijaństwo stanowi elementkluczowy i decydujący, oparty na solidnym fundamencie tradycji klasycznej i ulegającyw kolejnych wiekach wielorakim wpływom różnych nurtów etniczno-kulturowych. Wiarachrześcijańska ukształtowała kulturę kontynentu i splotła się nierozerwalnie z jego dziejami.

Jan Paweł II prawdopodobnie zgodziłby się z tym, co zauważył historyk Rene Remond:

Spośród wszystkich kontynentów Europa, w odniesieniu do czynnika religijnego, posiadacechę oryginalną, która ma kapitalne znaczenie: to ziemia, która została całkowicieschrystianizowana. [...] Wspólna przynależność chrześcijańska to składnik tożsamościeuropejskiej. Ona stanowi oryginalną cechę wyróżniającą pomiędzy innymikontynentami, która ulegnie osłabieniu wraz z działalnością misyjną, poprzez którąEuropa zaniesie swoją wiarę do innych światów. Chrześcijaństwo odcisnęło swój znak natym kontynencie. Europa pokryła się wielkim białym płaszczem kościołów. Wszędziepowstawały klasztory, a ich mnisi mieli swój wkład w karczowanie ziemi pod uprawę.Przestrzeń została podzielona na kwadraty, proste krzyże wznoszono od skrzyżowań drógaż pod najwznioślejsze katedry i bazyliki. Chrześcijaństwo odcisnęło również swojąpieczęć na kalendarzu, za pośrednictwem swego kalendarza liturgicznego.

W ten sposób Jan Paweł II złożył hołd „wielkiemu dziełu, przez które Karol Wielkiprzyczynił się do powstania kontynentu": „Wspaniała synteza starożytnej kultury klasycznej,przede wszystkim rzymskiej, z kulturami ludów germańskich i celtyckich, oparta nafundamencie Ewangelii Jezusa Chrystusa", przekształcając Europę, która „nie była wówczasjednością z geograficznego punktu widzenia" w „kontynent"38. Tego typu analizaimplikowała konieczność ekumenicznego podejścia do religijnej pamięci Europy.

Powodem jedności Europy była również jedność Kościołów chrześcijańskich40. I zasadniczobyła to dla Wojtyły przyczyna integracji różnorodnego dziedzictwa (nie tylkochrześcijańskiego). W latach 80. przesadna była krytyka ze strony niektórych uczonych,według których Ojciec Święty nie uwzględniał w wystarczający sposób religii niechrześcijańskich,zwłaszcza judaizmu, oraz zróżnicowanego dziedzictwa filozoficznego, odfilozofii greckiej do Oświecenia41. W rzeczywistości Jan Paweł II zawsze uwzględniałróżnorodne rzeczywistości kulturowe poprzez zrównoważoną lekturę historii, ze świadomościąjej złożoności. I nawet powierzył historykom zadanie i misję zdobycia takdokładnej jak to możliwe wiedzy na temat faktów, aby dzięki temu oczyścić pamięć,zaleczyć rany z przeszłości i docenić wspólną tożsamość.

Jan Paweł II mówił w 1979 r.:

Europa, która w ciągu swych dziejów wielokrotnie bywała podzielona, Europa, którą przykońcu pierwszej połowy bieżącego stulecia tragicznie podzieliła straszliwa wojnaświatowa, Europa, która wśród swoich współczesnych, stale trwających podziałówustrojowych, ideologicznych, ekonomiczno-politycznych, nie może przestać szukaćswojej podstawowej jedności, musi zwrócić się do chrześcijaństwa. Bez względu naróżnice tradycji, jakie zachodzą na terenie europejskim pomiędzy jego wschodnim izachodnim odłamem, jest to przecież to samo chrześcijaństwo, wywodzące się od tegosamego, jednego Chrystusa, przyjmujące to samo słowo Boże, nawiązujące do tychsamych dwunastu apostołów. Ono właśnie znajduje się u korzeni dziejów Europy. Onokształtuje jego duchową genealogię.

Europa Karola Wojtyły to wyjątkowe unicum, od Atlantyku do Uralu, według słówgenerała de Gaullea, które papież przywołał na samym początku swego pontyfikatu44. Zresztąkilka dni przed tym, jak kardynał Wojtyła zasiadł na tronie Piotrowym, włoski dziennikkatolicki opublikował jego artykuł na temat granic Europy, w którym przyszły papieżprzeciwstawiał się wizji Europy „wyłącznie zachodniej" i podziałowi na dwie Europy45. Jużod początku pontyfikatu Jan Paweł II nie krył swej rezerwy wobec konstrukcji Europyograniczonej do niektórych krajów zachodnich. Przyjmując w 1979 r. deputowanych doParlamentu Europejskiego, aby przypomnieć im, że istnieje inna Europa, która żyje wcierpieniu, zwracał się do nich słowami: „W tej części Europy, jaką reprezentujecie"46. Wtym kontekście można zrozumieć, dlaczego papież z Polski z taką siłą poparł KonferencjęBezpieczeństwa i Współpracy w Europie, bardziej znaną jako proces helsiński, na rzeczdialogu ponad żelazną kurtyną.

Jan Paweł II mówił o „geograficznej granicy" Europy na Uralu i wyrażał nadzieję, żekontynent będzie oddychał oboma płucami, wschodnim i zachodnim. Temat dwojga płuczajął nawet ważne miejsce w wywodzie europejskim Jana Pawła II, gdy dokonywał nowejoceny historycznego obrazu pierwszego tysiąclecia.Ku pewnemu zdziwieniu Europy Zachodniej papież w 1991 r. twierdził, że Polska jestjuż w Europie:

Przede wszystkim my wcale nie musimy do niej [Europy] wchodzić, bo my w niejjesteśmy. [...] Nie musimy do niej wchodzić, ponieważ ją tworzyliśmy, i tworzyliśmy ją zwiększym trudem, aniżeli ci, którym się przypisuje albo którzy sobie przypisują patent naeuropejskość, wyłączność.

Wobec nowych wyzwań stojących przed Unią Europejską (pierwsze wybory ParlamentuEuropejskiego w głosowaniu powszechnym w 1979 r., powiększenie Unii o Grecję, pierwszykraj o religii ortodoksyjnej, który wstąpił do Unii, w 1981 r., następnie poszerzenie Unii oHiszpanię i Portugalię w 1986 r., trzy kraje uwolnione od dyktatury, następnie przyjęcie w1986 r. Jednolitego Aktu Europejskiego, który miał doprowadzić do otwarcia wspólnegotynku w 1992 r.) Ojciec Święty starał się tchnąć ducha w Europę. Droga świętości była dlaniego sposobem, by podkreślić duchową jedność i wspólne korzenie. Już 24 października1964 r. w breve Pacis nuntius Paweł VI proklamował św. Benedykta „głównym patronemcałej Europy"49. W 1980 r. Jan Paweł II przydał mu jako współpatronów kontynentuśś. Cyryla i Metodego, podkreślając w ten sposób chrześcijańskie tradycje Europy:

Europa bowiem w swoim geograficznym całokształcie jest jak gdyby owocemoddziaływania dwóch nurtów tradycji chrześcijańskich, z czym idą w parze także dwieróżniące się, a zarazem głęboko dopełniające formy kultury. Św. Benedykt, który swoimwpływem ogarnął nie tylko Europę - przede wszystkim zachodnią i środkową - alepoprzez ośrodki benedyktyńskie sięgnął także na inne kontynenty, znajduje się w samymcentrum owego nurtu, który wywodzi się z Rzymu, od stolicy następców Św. Piotra.Święci Bracia z Tessalonik uwydatniają naprzód wkład starożytnej kultury greckiej, a zkolei zasięg promieniowania Kościoła Konstantynopolitańskiego oraz tradycjiwschodniej, która tak głęboko zapisała się w duchowości i kulturze wielu narodów wewschodniej części kontynentu europejskiego50.

Encyklika Slavorum apostoli, opublikowana 2 czerwca 1985 r., w 1100. rocznicę dziełaewangelizacji nowych współpatronów Europy, wraca do tematu „duchowego pomostumiędzy tradycją wschodnią a zachodnią" i do nostalgii nad jednością dwóch bratnichKościołów. Kilka lat później, w wigilię nowego wieku, Jan Paweł II ogłosił 3 świętewspółpatronkami Europy: Katarzynę Sieneńską, Brygidę Szwedzką i Teresę Benedyktę odKrzyża (Edyta Stein). W motu proprio z 1 października 1999 r. napisał: „Natomiastkonkretny powód, dla którego wybrałem te właśnie postaci, kryje się w samym ich życiu. Ichświętość bowiem urzeczywistniła się w określonych kontekstach historycznych igeograficznych, które sprawiają, że są to postaci szczególnie ważne dla kontynentueuropejskiego".

Święta Brygida „kieruje nasze myśli ku północnym krańcom Europy, gdzie styka się onaniejako z innymi częściami świata"; święta Katarzyna działała na rzecz powrotu papiestwa zAwinionu do Rzymu, wbrew podziałom i na rzecz pokoju w Europie; święta TeresaBenedykta od Krzyża, mistyczka i męczenniczka, „przerzuciła jak gdyby most między swoimżydowskim pochodzeniem a wiarą w Chrystusa, prowadząc z niezawodną intuicją dialog zewspółczesną myślą filozoficzną, a na koniec stając się przez męczeństwo - w obliczustraszliwej hańby Shoah - rzeczniczką racji Boga i człowieka. Stała się w ten sposóbsymbolem przemian dokonujących się w człowieku, kulturze i religii, w których kryje sięsam zarodek tragedii i nadziei kontynentu europejskiego"52.Jan Paweł II symbolicznym gestem wybrał „trzy święte dla wspólnego domu", żebypodkreślić jedność duchową i geograficzną Europy, lecz także by wskazać na koniecznośćprzezwyciężenia podziałów i odbudowania mostów pomiędzy kulturą chrześcijańską ażydowską, które wspólnie tworzą Europę.

Podobne prace

Do góry