Ocena brak

Weterynaria

Autor /wera Dodano /31.01.2012

Leczeniem zwierząt naukowcy zajęli się dopiero w ostatnich 200 latach. Weterynaria to dziedzina wiedzy medycznej zajmująca się leczeniem dużych zwierząt gospodarskich i małych zwierząt domowych.
Życie współczesnego społeczeństwa jest w dużym stopniu uzależnione od działalno­ści lekarzy zajmujących się zwierzętami, czyli weterynarzy. Leczą oni chore lub zranione zwierzęta domowe. Od umiejętności i wiedzy wete­rynarzy są jeszcze bardziej uzależnieni rolnicy, dla których hodowla zwierząt stanowi w wielu wy­padkach podstawowe źródło utrzymania. Zawód weterynarza jest bardzo szanowany na całym świe­cie. Dawniej lekarze medycyny często leczyli rów­nież zwierzęta, określane jako nasi „bracia mniej­si". Na przykład w 1927 r. książę Walii sprowadził lekarza medycyny do leczenia jednego ze swoich koni, a obecny przy tym weterynarz był tylko doradcą i pomocnikiem.

Chociaż weterynaria jest uznaną i szanowaną dzie­dziną wiedzy medycznej dopiero od niedawna, nie jest ona nową nauką. Wzmianki o sposobach le­czenia zwierząt można znaleźć w dokumentach pochodzących z czasów starożytnych. Opisy takie znajdują się na przykład w babilońskim kodeksie Hammurabiego (2100 r. p.n.e.), w egipskich papi­rusach Kahun (1900 r. p.n.e.), a także w licznych pismach hinduskich z okresu pomiędzy rokiem 1800 a 1200 p.n.e. Pierwszy stały szpital dla zwie­rząt został zbudowany w Indiach około 250 roku przed naszą erą, z rozkazu króla Aśoki panujące­go w latach 264-238 przed naszą erą.
Pierwsze czynności związane z leczeniem zwie­rząt były, co jest zrozumiałe, podejmowane w sto­sunku do zwierząt gospodarskich, takich jak osły i woły, gdyż wielu ludzi potrzebowało tych zwie­rząt do przewożenia ciężkich ładunków. Najlepiej rozwinęła się wiedza o leczeniu koni. W starożyt­nej Grecji i Rzymie pracowali lekarze zajmujący się końmi, zwani w Grecji hippiatroi, a w Rzymie eąuarius medicus. W okresie między 300 a 500 r. n.e. w imperium rzymskim działało wielu wetery­narzy, a wśród nich „ojciec weterynarii" Apsyrtus. Większość z nich podróżowała z armiami cesar­stwa wschodniorzymskiego, którego stolicą było Bizancjum. W tamtych czasach powstało dzieło Hippiatrika, które traktowało o chorobach koni. Współczesna nazwa weterynarii wywodzi się od łacińskiego słowa veterinarius, określenia używa­nego w stosunku do zwierzęcia pociągowego.
W średniowieczu (między 500 a 1500 r. n.e.) weterynarię zaczęto uważać za coś niegodnego wy­kształconych ludzi. Leczenie koni stało się w tych czasach domeną kowali. Tak było do końca szes­nastego wieku, kiedy została wydana Anatomia del Cavallo (Anatomia konia), która była pierw­szym poważnym dziełem dotyczącym weterynarii.
Jej autorem był włoski szlachcic Carlo Ruini, który dołożył starań, aby anatomia weterynaryjna stała się uznaną gałęzią nauki.
Jednak weterynaria stała się naprawdę poważa­ną nauką dopiero w XVIII wieku. Było to po czę­ści wynikiem wybuchu epidemii księgosuszu, która dotknęła Europę. Ta choroba zakaźna jest także nazywana bydlęcą plagą; wywołują ją wirusy. Ob­jawy są podobne do objawów występujących pod­czas tyfusu u ludzi - zwierzęta mają wysoką go­rączkę i dreszcze. Nawet obecnie choroba ta jest śmiertelna dla 95 procent zarażonego bydła, które ginie często w ciągu zaledwie jednego tygodnia od pojawienia się pierwszych objawów. Szacuje się, że wskutek księgosuszu w latach 1710-1760 padło w Europie około 200 milionów sztuk bydła.

Status profesjonalisty
Wskutek wielu epidemii występujących u zwierząt gospodarskich nabywanie wiedzy o leczeniu zwie­rząt i zapobieganiu ich chorobom stało się koniecz­nością i zaczęto tworzyć szkoły weterynaryjne. Specjalistyczne uczelnie, na których wykładano weterynarię, powstały w Europie w drugiej połowie osiemnastego wieku. Pierwszą założył we Francji w Lyonie Claude Bourgelat w 1762 roku; 29 lat później jeden z jego uczniów Charles Vial de St. Bel założył w Londynie pierwszą szkołę wetery­naryjną w Wielkiej Brytanii. Do roku 1800 w samej tylko Europie istniało już dwadzieścia szkół kształ­cących weterynarzy.
Obecnie większość krajów na całym świecie posiada własne organizacje skupiające weterynarzy. Polscy lekarze weterynarii są obecnie zrzeszeni w Wojewódzkich Izbach Lekarskich, a dawniej na­leżeli do Zrzeszenia Lekarzy i Techników Wete­rynarii. W Wielkiej Brytanii takim stowarzysze­niem jest British Veterinary Association (BVA). a w Stanach Zjednoczonych American Veterinary Medical Association (AVMA). W dodatku różne organizacje krajowe należą często do ogólnoświa­towego World Veterinary Association (WVA), który został założony w 1863 roku. W połowie lat osiemdziesiątych naszego wieku na świecie pra­cowało około 200000 weterynarzy.

Rola weterynarii
Weterynaria zajmuje się zapobieganiem chorobom zwierzęcym, leczeniem ich i kontrolowaniem za­sięgu większych ognisk. Obecnie weterynarze są w stanie zapobiec wielu chorobom, stosując szcze­pienia, leki, a także zabiegi chirurgiczne. Środkami zapobiegawczymi są między innymi kwarantanna, czyli izolacja zarażonych zwierząt i przestrzeganie zasad higieny. W ostateczności lekarze weterynarii stosują eutanazję (bezbolesne usypianie śmiertel­nie chorych zwierząt).
Weterynaria ma ogromne znaczenie z wielu róż­nych powodów. Po pierwsze, chcemy oszczędzić zwierzętom bólu i cierpienia, chodzi tu szczególnie o te, które żyją w naszych domach i mieszkaniach i są nam szczególnie bliskie. Istnieją jednak dwa inne ważne powody, dla których zapobieganie i le­czenie chorych zwierząt jest ważne dla ludzkiego życia, zdrowia i dla gospodarki.
Jesteśmy pod wieloma względami uzależnieni od zwierząt. Są one dla nas źródłem pożywienia (mleko, sery, jaja i mięso), surowców, z których wyrabia się odzież - wełny i skóry. Są przez nas wykorzystywane jako środek transportu, a w wie­lu krajach świata woły i konie są nadal zwierzęta­mi pociągowymi, które biorą udział w pracach polowych. Inne, takie jak charty angielskie, konie wyścigowe, zwierzęta w zoo i w cyrku, dostarcza­ją nam rozrywki. Gdyby choroba zwierzęca roz­przestrzeniła się w sposób niekontrolowany, wielu ludzi straciłoby duże sumy pieniędzy, a w bied­niejszych krajach, załamałaby się oparta na rol­nictwie gospodarka.
Prawie połowa spośród dwustu znanych dzisiaj chorób zwierząt może przenosić się na ludzi. Do zoonoz, bo tak nazywa się te schorzenia, należą na przykład robaczyce lub bakteryjne salmonellozy, którymi zarażamy się, jedząc skażone mięso lub jaja. Pasożytniczymi robakami możemy zarazić się, dotykając chore zwierzęta, takie jak psy i koty, lub jedząc mięso zarażone ich larwami. Dlatego istnieje pilna konieczność dokładnego zbadania chorób zwierząt, aby ryzyko zachorowania ludzi stało się mniejsze. Niektórzy weterynarze są także zatrudnieni w przemyśle spożywczym, gdzie bada­ją jakość mleka, mięsa i innych produktów zwie­rzęcych pod względem obecności pasożytów lub związków chemicznych.
Niektóre choroby zwierzęce są bardzo podob­ne do chorób, na które zapadają ludzie. Z tego względu badanie charakteru tych chorób może przyczynić się do skuteczniejszego leczenia cho­rób ludzkich. Na przykład wirus braku odporności immunologicznej małp (SIV), który zakaża i uśmierca azjatyckie makaki, jest bardzo podobny do ludzkiego wirusa HIV wywołującego AIDS. Podobnie działa koci FIV. Choroby wywoływane przez te dwa wirusy zwierzęce są obecnie intensyw­nie badane; prowadzi się wiele eksperymentów w nadziei na uzyskanie wskazówek, co do tego, jak w przyszłości walczyć skutecznie z AIDS.

Studia weterynaryjne
Studenci weterynarii, tak jak przyszli lekarze medycyny, muszą uczyć się bardzo długo, aby osią­gnąć kwalifikacje lekarskie. W większości krajów studia weterynaryjne na wyższej uczelni (uniwer­sytet lub akademia rolnicza) trwają od czterech do sześciu lat, a następnie absolwenci muszą odbyć praktykę. Tak jak w przypadku studiów medycz­nych, studia weterynaryjne obejmują poznawanie anatomii, fizjologii (praw rządzących funkcjono­waniem narządów i całego ustroju), histologii (nauka o rodzajach tkanek i ich funkcjonowaniach), farmakologii (nauka o środkach medycznych i ich wpływie na organizm), mikrobiologii i parazyto­logii (nauki badające drobnoustroje oraz zwierzę­ta pasożytnicze), a także patologii (traktującej o powstawaniu, przebiegu i naturze chorób).
Lekarze weterynarii różnią się jednak od lekarzy medycyny. Ich wiedza musi być bardziej rozległa, gdyż zajmują się oni chorobami wielu różnych
gatunków, a nie jak lekarze medycyny tylko cho­robami ludzi. Ich praca ma inny charakter oraz cele. Weterynarze nie leczą, na przykład, chorób o pod­łożu psychosomatycznym. Podobnie też lekarzy medycyny raczej nie interesują problemy związa­ne z doborem diety pozwalającej na przyrost masy ciała lub zwiększenie płodności.
Jeszcze inną ważną różnicą pomiędzy lekarzami weterynarii a lekarzami medycyny jest podstawo­wy cel, jaki starają się osiągnąć. Na przykład wete­rynarz stara się w miarę możliwości utrzymać zwie­rzę w dobrej kondycji, jednak gdy to okazuje się niemożliwe, zwykle proponuje właścicielowi uśpie­nie zwierzęcia. Czyni tak, aby zaoszczędzić pacjen­towi bólu i cierpienia, a właścicielowi ponoszenia kosztów związanych z utrzymywaniem nie roku­jącego nadziei na wyzdrowienie zwierzęcia. Lekarz medycyny nie może tak postąpić, gdyż jego rola polega na tym, aby utrzymać człowieka przy życiu jak najdłużej i zmniejszyć jego cierpienie.
Leczenie zwierząt znacznie zmieniło się w ostat­nim okresie. Jak zauważyliśmy, w dawniejszych czasach uwaga weterynarzy skupiała się głównie na zwierzętach domowych, które były wykorzystywa­ne do transportu, pracy na roli lub stanowiły źró­dło pokarmu i surowców dla ludzi. Z tej przyczyny lekarze weterynarii mieszkali dawniej na wsiach lub w miasteczkach. W ostatnich latach nastąpiła w leczeniu zwierząt ogromna specjalizacja. Niektó­rzy weterynarze zajmują się wyłącznie zwierzęta­mi gospodarskimi, a inni, którzy pracują głównie w miastach, leczą naszych ulubieńców: psy, koty lub świnki morskie. Są też lekarze weterynarii będący specjalistami od gatunków dziko żyjących lub zwierząt egzotycznych - pracują oni, na przy­kład, w ogrodach zoologicznych lub parkach naro­dowych a także specjaliści badający żywność, którą spożywają ludzie.

Stowarzyszenia weterynaryjne
W ostatnich latach powstało wiele towarzystw weterynaryjnych i związków, które skupiają leka­rzy specjalizujących się w leczeniu jednego okre­ślonego gatunku zwierzęcia. W dodatku w 1958 roku powstało World Smali Animal Veterinary Association (WSAVA - Światowe Stowarzyszenie Weterynarii Małych Zwierząt), którego działania są ukierunkowane na leczenie drobnych gatunków, takich jak na przykład psy i koty.
Niektóre stowarzyszenia weterynaryjne kon­centrują się na pomocy ludziom, którzy nie posia­dają wystarczających środków, aby zapewnić opie­kę medyczną swoim zwierzęcym ulubieńcom. Jednym z nich jest People's Dispensary for Sick Animais (PDSA) działająca w Wielkiej Brytanii. PDSA zostało założone w 1917 roku przez Marię Dickin - młodą kobietę bez żadnego doświadcze­nia weterynaryjnego, starającą się pomóc ubogim ludziom w londyńskiej dzielnicy East End. Organi­zacja ta świadczy usługi ludziom, których nie stać na opłacenie opieki weterynaryjnej dla zwierząt domowych - zapewnia między innymi darmowe szczepienia i zabiegi sterylizacyjne.
Nieco inną funkcję spełnia międzynarodowa organizacja VETAID. Zatrudnia ona miejscowych weterynarzy w krajach rozwijających się i uczy ich nowoczesnych, sposobów opieki lekarskiej nad zwierzętami gospodarskimi, prawidłowego żywie­nia i metod rozmnażania. Ponadto organizacja ta realizuje rozmaite programy pomagające rozwiązy­wać lokalne problemy dotyczące hodowli zwierząt i gospodarki rolnej. Na przykład w południowym Sudanie prowadzi ona program szczepienia bydła, aby powstrzymać epidemię księgosuszu, która dziesiątkuje tamtejsze stada, a w Mozambiku, we wschodniej Afryce, pomaga w uzyskaniu pożyczek tym uchodźcom, którzy w wyniku wojny domowej stracili dobytek, a teraz chcą rozpocząć hodowlę. Organizacja pożycza chętnym pieniądze na zakup odpowiedniego bydła do rozrodu, a ludzie ci zwracają dług, przekazując organizacji sześć pierwszych wyhodowanych przez siebie sztuk. VETAID zosta­ła założona w 1989 roku i działa na zasadach opracowanych przez studentów Centre for Tropica Veterinary Medicine (Ośrodek Weterynarii Tro­pikalnej) uniwersytetu mieszczącego się w Edyn­burgu. Organizacja odniosła już znaczące sukces) pomagając hodowcom w hodowli zdrowych, płod­nych zwierząt.

Rozwój
Weterynaria, jak cała medycyna, poczyniła ogrom­ne postępy w ostatnich latach i teraz potrafi om wiele dokonać i przezwyciężyć liczne problemy Obecnie w wielu krajach istnieją kliniki i lecznice dla zwierząt, w których doskonale przygotowani chirurdzy, obok wykonywania rutynowych szcze­pień i zabiegów, składają zwierzętom złamane kości i przeprowadzają skomplikowane operacje ratujące życie. W 1995 roku dokonano trzygo­dzinnej operacji na otwartym sercu młodego psa. Chirurg wymienił jedną wadliwą zastawkę i posze­rzył drugą, zwężoną.
Weterynarze zakładają nawet szkła kontaktowe takim zwierzętom jak psy i koty. Szkła te nie są używane w celu poprawienia wzroku, lecz są jakby przezroczystymi bandażami na oczach, na których przeprowadzono skomplikowane operacje. Bez takich soczewek powieki często przyklejają się do rogówki (przezroczystej błony przykrywającej źre­nicę i tęczówkę) i drażnią oko, co może doprowa­dzić do ślepoty. Weterynarię, podobnie jak medy­cynę, wspiera postęp technologiczny i wydaje się, że wkrótce lekarze weterynarii będą w stanie leczyć wiele nieuleczalnych do tej pory chorób i osiągać coraz lepsze wyniki w opiece nad naszymi zwie­rzęcymi przyjaciółmi.

Podobne prace

Do góry