Ocena brak

Welon

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

W starożytności, zarówno poganie, jak i Żydzi, zasłaniali sobie głowę albo twarz, powodowani bądź głęboką czcią okazywaną rzeczom świętym, bądź obawą przed śmiercią w wypadku ujrzenia oblicza Boga, bądź żałobą pokutną. Mężczyźni zasłaniali sobie głowę albo twarz tylko w niektórych przypadkach, natomiast zasłaniania oblicza wymagało od kobiet prawo przyzwoitości. Jako zasłony używano w dawnych czasach kraju' płaszcza, później specjalnych welonów albo chust.

Pogańscy kapłani składając ofiary, okrywali się purpurowym amiktem.

Również inni ofiarnicy przystępowali — według starego zwyczaju — do ołtarza bogów z zasłoniętą głową, o czym dowiadujemy się chociażby z informacji o upadłych chrześcijanach w czasie prześladowania Decjusza. W czasie nieurodzaju i suszy rolnicy zakrywali swoje głowy na znak żałoby i błagań zasyłanych do bóstwa (por. Jr 14,3 n.). Dawid uczynił tak samo, gdy płacząc i idąc boso, wstępował na Górę Oliwną (2 Sm 15,30). Mojżesz przykrył swoją twarz, gdy Pan ukazał mu się w krzaku gorejącym (Wj 3,6). Gdy później jego promieniująca, na skutek rozmowy z Panem, twarz napełniała trwogą Izraelitów, nakładał na nią zasłonę („posuit velamen super faciem suam” — Wj 34,33).

Welon (uelamen, xdHvf.t/j.a) należał, jak już wspomnieliśmy, przede wszystkim do stroju kobiecego. Dobre obyczaje nakazywały, by kobieta, zwłaszcza gdy pojawiała się w miejscach publicznych, zakrywała głowę. Welon okrywał głowę, kark, ramiona i, w zależności od sposobu nałożenia, również szyję i piersi. Rebeka zakryła zasłoną twarz, gdy po raz pierwszy ujrzała Izaaka (Rdz 24,65). Tamar miała twarz zasłoniętą przy spotkaniu z Juda (Rdz 38,15). Zdjęcie zasłony było równoznaczne z pozbawieniem czci. Gdy niewinną Zuzannę prowadzono na ukamienowanie, jej oskarżyciele kazali „jej zdjąć zasłonę” (Dn 13,32).

Według starorzymskiego zwyczaju wręczenie kobiecie zasłony było znakiem zaślubin, po którym rozpoznawano mężatkę. Dlatego kobiety zamężne nazywano nuptae, a wesele nuptiae od obnubere (przykrywać). Chmury nazywano zaś nubes, ponieważ zakrywają eter. Rzymski welon weselny, flammeum, był koloru ognistej czerwieni połączonej z żółcieniem szafranowym, kolorem świątecznym. Noszenie welonu weselnego nie było tylko jakimś tradycyjnym zwyczajem świeckim, lecz było także uświęcone przez rełigię. Zaręczeni byli traktowani na równi z tymi, którzy zawarli już związek małżeński.

Również westalki, które uważano za nietykalne, czyste oblubienice bóstwa, nosiły welon (suffibulum). Była to biała chusta z purpurowym oblamowaniem, poniżej szyi spięta klamrą (fibula) i przypominająca — niezależnie od swego koloru — weselne flammeum panny młodej.

Ten piękny starożytny zwyczaj przetrwał także w chrześcijaństwie. Św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (11,4—15) żąda wyraźnie, aby kobiety nakrywały głowy. Dużo później pewien wenecki rytuał pochodzący z XVI w. poświadcza praktykowanie w niektórych miejscowościach zwyczaju rozpinania przez druhny podczas weselnej Mszy św. welonu nad młodą parą albo nakładanie go przez kapłana na barki mężczyzny i głowę kobiety.

Podobnie jak mężatki, welon powinny nosić także dziewice poświęcone Bogu. Tertulian, który mówi na ten temat w wielu miejscach swych dzieł, zachęca je do noszenia welonu, zwłaszcza w piśmie De virginibus velandis:

„Proszę cię, matko, siostro dziewico (...) zasłoń swą głowę (...) Przywdziej zbroję wstydliwości, otocz się wałem skromności, wznieś mur przeciwko twojej płci, który nie przepuści twych oczu ani cudzych do ciebie nie dopuści. Przyoblecz szatę niewieścią, byś zachowała stan dziewictwa. Ukryj, jaka jesteś naprawdę, abyś tylko Bogu wyjawiła prawdę o sobie. Zresztą wcale nie udajesz kobiety zamężnej, bo przecież poślubiłaś Chrystusa; Jemu oddałaś swoje ciało, Jemu obiecałaś swoją dojrzałość. Wypełniaj wolę twojego Oblubieńca. Chrystus żąda, żeby obce narzeczone i mężatki nosiły welon, o ileż bardziej wymaga tego od swoich oblubienic.” W tym samym piśmie mówi, że welon, którym okrywa się dziewica, jest „niczym hełmem, niczym tarczą, która ma bronić jej cnoty przed ciosami pokus, przed pociskami zgorszenia, przed podejrzeniami, pomówieniami i zazdrością, a także przed samą nawet zawiścią”

Kościół podniósł welon, który dziewica poświęcona Bogu otrzymuje w czasie swojej konsekracji, do godności sakramentaliów i świętego symbolu przez specjalny obrzęd poświęcenia. Modlitwę poświęcenia zanosi się do Chrystusa, „Głowy wszystkich wierzących, Odkupiciela całego Ciała (Mistycznego)”. Wręczenie welonu następuje przy słowach: „Przyjmij święty welon (velamen 'sacrum’), który oznacza, że wzgardziłaś światem i że prawdziwie i z pokorą, pragnieniem całego serca (toto cordis annisu), na zawsze jako oblubienica oddałaś się Chrystusowi, który cię obroni od wszelkiego zła i doprowadzi do życia wiecznego. Amen”. Zaraz po nałożeniu welonu dziewica śpiewa:

„Uczynił swój znak na moim obliczu, abym żadnego innego oprócz Niego nie dopuściła miłośnika!” — W ten sposób wyraźnie ukazuje się symbolika welonu: podobnie jak mężatka należy do jednego tylko mężczyzny, któremu jedynie wolno podnieść welon, kryjący ją przed innymi, tale i dziewica należy tylko do Pana, jest ukryta przed całym światem i oddzielona od niego. Ńie oznacza to jednak ciasnego, egoistycznego zamknięcia się w sobie, raczej uwolnienie się od tego, co ziemskie, aby tym łatwiej otworzyć się na Chrystusa.

Zdaniem Orygenesa welonem tym, który okrywa głowę, jest dla duszy Chrystus.™ To ujęcie ukazuje być może najgłębsze znaczenie welonu. Chociaż przynależy on przede wszystkim dziewicom poświęconym Bogu, to jednak nie był czymś zupełnie nie znanym we wspólnocie ascetów. Interpretacja Orygenesa ma w tym przypadku znaczenie, które wskazuje, że są oni poślubieni Kościołowi jako nadal żyjącemu Chrystusowi. Mnisi obrządków wschodnich jeszcze dzisiaj noszą welon połączony z kamełau-kion (nakryciem głowy). Być może u podstaw tego zwyczaju leży wspomniana myśl mistyczna, a może również starożytny zwyczaj noszenia vela-tio przez ofiarników, ponieważ chrześcijanie, -według słów św. Piotra (1 P 2,9), są „królewskim kapłaństwem”.

Z licznych dzieł sztuki dowiadujemy się, jak wyglądał welon w pogańskiej i chrześcijańskiej starożytności. Przedstawienia postaci kobiecych z pallą na głowie są w katakumbach bardzo rzadkie i pochodzą prawie wyłącznie z dwóch pierwszych wieków. Tym częściej spotyka się natomiast orantów okrytych wełonem. Jest on biały, najczęściej ozdobiony na brzegach purpurowymi pasemkami albo purpurowym kręgiem, niekiedy także frędzlami. Długość i udrapowanie są różne. Na niektórych freskach katakumbowych welon wydaje się zupełnie przezroczysty, co pozwala wnosić o używaniu na welony bardzo delikatnych materiałów.

Na obrazach przedstawiających Matkę Bożą welon na głowie jest tak różnorodny, że nie można ustalić żadnych stałych zasad w tym zakresie. Nawet na obrazach katakumbowych nie nosi Ona żadnego welonu.

W okresie bizantyńskim, z którego pochodzą tzw. Madonny św. Łukasza i wiele mozaik, Najświętsza Dziewica najczęściej jest zupełnie okryta ciemnoniebieską albo ciemnoczerwoną pallą, nałożoną na głowie. A jednak zdarzają się wyjątki, np. na łuku tęczowym w S. Maria Maggiore w Rzymie Bogurodzica (Theotokos) nie ma żadnego nakrycia głowy, za to jednak nosi diadem z drogich kamieni.

Od średniowiecza pojawiają się też obrazy Matki Bożej, na których długie, swobodnie opadające włosy zastępują welon. — Przedstawienia innych świętych dziewic cechuje — jeśli nie noszą one określonego stroju zakonnego — podobna różnorodność. Ikony rosyjskie nawiązują do tradycji bizantyńskiej i są jej kontynuacją.

Podobne prace

Do góry