Ocena brak

WCZESNE CESARSTWO. PRYNCYPAT AUGUSTA (31 p.n.e.-14 n.e.) - Filozofia, Wergiliusz i Horacy, Elegicy rzymscy, Tytus Liwiusz, Historycy greccy, Deklamacje, Architektura, rzeźba, malarstwo

Autor /Xena Dodano /28.04.2013

Filozofia

Proletariat rzymski lgnął jednak nie tylko do kultów egipskich, magii i astrologii, w niemałym stopniu pocieszał się również hasłami popularnej filozofii cynickiej. Postacie brodatych filozofów cynickich z kijem i torbą żebraczą, głoszących filozofię wyrzeczenia się, twierdzących, że sława i majątek nie mają żadnego znaczenia, że niewolnik jest bardziej wolny od swego pana, jeśli się uwolnił od namiętności, że jedynie mędrzec jest naprawdę bogaty i wolny, znajdowały wielu zwolenników w masach niewolników i biedoty miejskiej. Satyra Horacego dostarczyła całej galerii tych charakterystycznych dla ówczesnego Rzymu postaci „filozofów", jak np. ów kaprawy Kryspin, którego niegrzeczni chłopcy szarpią za brodę, lub nie ostrzyżony Damasippus, którego „oby bogowie obdarzyli fryzjerem", czy też Stertinius. Posługując się językiem ludowym, kaznodzieje ci trafiali do mas ludowych. Jest dość ciekawe, że sam Horacy, który śmiał się z tych filozofów ludowych, niejednokrotnie hołduje zasadom cynickiej filozofii, a satyry swe nazywa gawędami bionejskimi, wskazując w ten sposób na swą zależność od diatryby cynickiej Biona Borystenity.

Jak uliczni kaznodzieje cyniccy trafiali do mas proletariackich, tak elita umysłowa Rzymu w epoce Augusta pozostawała przeważnie pod wpływem filozofii stoickiej. Optymizm, który opanował sfery rządzące Rzymu w związku z nastaniem ery pokoju, skłaniał je do wiary w opatrzność boską, która według filozofii stoickiej kierowała światem. Objęcie przez Rzym panowania nad ówczesnym światem uważano właśnie za objaw opatrzności bożej, a powstanie imperium rzymskiego za dawno postanowione. Dla całej tej idei misji historycznej Rzymu, który miał opanować świat, by zaprowadzić pokój, nic nie jest tak charakterystyczne, jak Eneida Wergilego, opowieść o pobożnym Eneaszu, który z woli bogów dąży wytrwale do wytkniętego celu, rezygnując ze szczęścia osobistego; zwalczając wiele przeszkód, wędruje przez lądy i morza, by w Italii położyć podwaliny pod Lawinium, z którego kiedyś powstanie wieczne miasto Rzym, mające spełnić historyczną misję. Przyznanie się w Eneidzie Wergilego, którego młodość upłynęła pod znakiem Epikura, do filozofii stoickiej jest niezwykle znamienne nie tylko dla poety, lecz i dla rozwoju ideologicznego, któremu uległo społeczeństwo rzymskie, przechodząc z okresu walk domowych w okres pokoju za pryncypatu Augusta. Podobną, choć nie tak konsekwentną ewolucję przeszedł Horacy, który w odach rzymskich odgrodził się od epikureizmu i przyjął ideały stoickie. Stoikiem był wreszcie sam August, uczeń stoika Arejosa Didymosa z Aleksandrii. Rozwój państwa rzymskiego sprzyjał przyjęciu się tej filozofii, zabarwiając ją elementami rzymskimi. Trzeba podkreślić, że chociaż w epoce Augusta nie powstało żadne dzieło filozoficzne, które mogłoby się równać z dziełami Cycerona, jednakże filozofia zakorzeniła się w Rzymie znacznie głębiej niż za epoki republikańskiej, wnikając nie tylko w warstwy panujące, lecz także — przez popularną diatrybę cynicką — działając na szerokie masy biedoty miejskiej i niewolników.

Wergiliusz i Horacy

Najwybitniejszym ideologiem „wieku Augusta" (saeculutn Augustutn) był urodzony w r. 70 p.n.e. w Mantui poeta Publiusz Wergiliusz Maro. Już w młodzieńczych bukolikach posłużył się formą idylli Teokryta, żeby wyrazić ból chłopa italskiego w pomocnej Italii dotkniętego konfiskatą gruntów na rzecz weteranów. Wiara w odrodzenie narodu przez odrodzenie dawnej wsi italskiej, przez powrót do dawnej tężyzny przodków, do starego obyczaju, który się jeszcze na wsi zachował, ożywiała zarówno Oktawiana, jak i Wergilego. Z tej właśnie wiary wyrosły cztery księgi Georgik, gorącego wezwania do pracy na roli i pochwały twardego trudu rolnika. Idea dzieła związana jest z ideologią grupy rządzącej, jak to można wywnioskować z dedykacji Georgik Gajusowi Cilniusowi Mecenasowi, opiekunowi poety będącemu zarazem doradcą Augusta. Ta ideologia, głoszona z wielkim poetyckim talentem i wewnętrznym ogniem, wyróżnia Georgiki Wergilego od suchych aleksandryjskich poematów dydaktycznych w stylu Nikandra. W przeciwieństwie do autorów hellenistycznych poematów dydaktycznych, którzy opracowywali wierszową miarą podręczniki astronomiczne czy rolnicze, udało się Wergilemu uniknąć schematyzmu podręcznikowego przez skrócenie i skoncentrowanie materiału, przede wszystkim zaś przez przepiękne dygresje wypełniające niemal połowę poematu. Jak ponad twórczość hellenistyczną wyrastają Georgiki, tak Eneida góruje nad Argonautykami Apolloniosa Rodyjskiego i zajmuje godne miejsce obok poematów Homera. Nie było rzeczą łatwą stworzyć narodową epopeję w epoce tak bardzo odległej od czasów archaicznego bohaterstwa. Udało się to Wergilemu dlatego, że wiedziony trafnym instynktem zarzucił pierwotną myśl stworzenia epopei współczesnej opiewającej czyny Oktawiana i przeniósł się w odległe czasy mityczne, ożywiając wyobraźnią artystyczną dzieje legendarnego Eneasza, który miał założyć Rzym. Postać Eneasza stanowiącego prototyp „pobożnego Rzymianina", wiara w opatrzność bożą, która nim kieruje, oraz w posłannictwo Rzymu powołanego do zrealizowania marzeń ludzkości o wiecznym pokoju — uczyniły z Eneidy narodową epopeję rzymską. Poemat jest pochwałą rzymskości, August w oczach Wergilego jest takim samym jej wcieleniem jak dawni Scypionowie czy Kamillowie. Działalność Augusta zapewniająca pokój na świecie, odnowienie praw i cnót starorzymskich nadają właściwy sens wędrówkom i cierpieniom Eneasza. Dopiero w świetle tej ideologii nabrały w oczach Wergilego właściwego sensu dzieje rzymskie. Związanie poezji z gruntem rzymskim, uczynienie z niej wyrazicielki idei współczesnej epoki wyróżniają Wergilego od poetów aleksandryjskich, którzy tworzyli „sobie a muzom". To zadecydowało o oryginalności dzieł Wergilego, mimo że wzorowane były zarówno na Homerze, jak i na Hezjodzie, Nikandrze, Aracie, Apolloniosie Rodyjskim, Teokrycie i Era-tostenesie. Od aleksandryjczyków różnią się one nie tylko ładunkiem ideologicznym, lecz także formą i kompozycją. Wergili zarzucił pozornie niedbałą, a w rzeczywistości sztuczną i wyrafinowaną kompozycję aleksandryjską, która święciła triumf w epylionach i w niektórych poematach Katulla. Georgiki i Eneida skomponowane są harmonijnie i klasycznie, podobnie klasyczny jest ich język. Są one tak samo klasyczne jak ody Horacego czy plastyka epoki augustowskiej.

Ideologiem nowego wieku był obok Wergilego drugi najwybitniejszy poeta Rzymu, Kwintus Horacjusz Flakkus, syn wyzwoleńca z Wenuzji. W młodości brał udział jako trybun wojskowy w bitwie pod Filippi w szeregach broniącego ideałów republikańskich Brutusa, znużony jednak wojnami domowymi z radością powitał Augusta. Już w młodzieńczych swych epodach dawał wyraz lękowi i przerażeniu, które go ogarniały na widok walk bratobójczych. Obecnie zaprzyjaźniony z Mecenasem towarzyszył mu pod Akcjum. Z szczerego serca życzył zwycięstwa Oktawianowi, a na wieść o nim napisał sławną pieśń Nunc estbibendum jako wyraz radości w tej doniosłej dla Rzymu chwili. I jemu, który sam nazwał się żartobliwie „wieprzem ze szkoły Epikura", zaczęło się wydawać, że bogowie nie żyją jedynie w metakosmiach ('międzyświatach'), jak uczył mistrz, lecz wkraczają czasem w sprawy ludzkie. I on zaczął w odach rzymskich zachęcać do odnowienia dawnej tężyzny przodków, i dla niego ideałem zaczynało być „dawne pokolenie wieśniaczych żołnierzy", które „krwią punicką zrosiło morze, pokonało Pyrrusa, potężnegc Hannibala i strasznego Antiocha". I on występował z hasłem odnowienia dawnych kultów, a w r. 17 napisał pieśń odśpiewaną przez chór dziewcząt i chłopców podczas ludi saeculares.

Działalność literacka Horacego obejmowała szereg dziedzin. Zaczął od uszczypliwych epodów wzorowanych „w duchu i w metryce, ale nie w słowach" na Archi -lochu. Po epodach przyszły dwie księgi satyr, w których jednak, w przeciwieństwie do wielkiego poprzednika Lucyliusza, nie krytykował jednostek wybitniejszych. Satyra jego nie ma charakteru gwałtownej inwektywy, celem jej nie jest pognębienie przeciwnika, chodzi raczej o ośmieszenie drobnych wad i ułomności ludzkich. Horacy nie jest tu surowym sędzią. Rola, lecz „śmiejąc się mówi prawdę". Ponadto podaje i swój pogląd na życie, zgodny z poglądami Epikura. Rola, którą reflleksje filozoficzne, podane zresztą lekko i rzucane niby przygodnie, odgrywają w satyrach Horacego, najlepiej świadczy o znaczeniu, jakie od czasów Lucylusza zdobyła sobie wśród elity rzymskiej filozofia. Jeszcze więcej pierwiastków filozoficznych znajduje się w ogłoszonych w ostatniej fazie twórczości Horacego Listach. Poruszał w nich również problemy z zakresu poetyki, zwłaszcza w listach drugiej księgi, w której znajdujemy słynną Ars poetka o tak doniosłym znaczeniu dla literatury europejskiej.

Najwyższym osiągnięciem Horacego w dziedzinie poezji były cztery księgi Pieśni. Jak Eneida Wergilego miała stanąć w literaturze rzymskiej obok Iliady i Odysei Homera, tak Pieśni Horacego stanowiły odpowiednik dawnej klasycznej liryki greckiej. Ambitne i trudne było zadanie, którego podjął się Horacy. Chciał przecież dorównać Safonie i Alkajosowi, nie ustąpić Pindarowi i Anakreontowi. Musiał wczuć się w atmosferę dawnej liryki greckiej i podjąć tematy, które podjęła już przed nim twórczość hellenistyczna w elegii i epigramach. Dytyramb i pro-zodion (por. str. 104) nie pociągały jako mało aktualne, a próba odnowienia hieratycznej pieśni Pindara była szczególnie trudna. Jednakże i na to odważył się Horacy i odniósł sukces w dwóch pieśniach sławiących zwycięstwa pasierbów Augusta. Pieśni jego, obejmujące tematyką zarówno utwory religijne, jak i biesiadne, wiersze do przyjaciół i do kochanek, motywy klasyczne i hellenistyczne, refleksje na temat śmierci i wybuchy radości życia odznaczają się doskonałą kompozycją metryczną i są takim samym wyrazem klasycyzmu epoki augustowskiej, jak Eneida Wergilego czy Ara pacis Augustae ('ołtarz pokoju augustowego'). W twórczości Wergilego i Horacego klasyczna poezja rzymska osiągnęła szczyt. Korzystając z bogatego doświadczenia artystycznego minionych wieków zarówno epoki klasycznej, jak i hellenistycznej, pozostali obaj poeci ludźmi nowoczesnymi, dziećmi epoki, która ich wydała; dali Rzymianom prawdziwie rzymską epopeję i prawdziwie rzymską lirykę.

Elegicy rzymscy

Faktem, który świadczy wyraźnie o poczuciu pewności siebie znamiennym połowie wieku I subiektywnej elegii erotycznej. Wprawdzie elegie tego typu pisał już w wieku VII Mimnermos z Kolofonu, jednakże w epoce hellenistycznej nie znalazł naśladowców. Elegia erotyczna zatraciła wówczas pierwiastek subiektywny na skutek erudycji pisarzy, którzy zamiast dawać wyraz swym uczuciom woleli popisywać się znajomością mało znanych i odległych mitów. Rzymska elegia erotyczna, za której twórcę uważa Owidiusz Gajusa Korneliusza Gallusa, autora czterech ksiąg elegii poświęconych aktorce Cyteris (opiewanej pod pseudonimem Lykoridy), miała od początku charakter subiektywny. Gatunek ten, wprowadzony przez Gallusa, miał znaleźć szybko naśladowców i stać się bardzo modny. Sentymentalny poeta Tibullus opiewał w swych elegiach niejaką Planie pod pseudonimem Delii, a gwałtowny Propercjusz Hostię pod pseudonimem Cyntii. Obok tych dwóch poetów istniał niewątpliwie szereg mniejszych, jak ukrywający się pod pseudonimem Lygdamusa autor sześciu elegii miłosnych opiewających Neerę; stanowią one trzecią księgę Corpus Tibullianum. Utwory erotyczne stają się niewątpliwie modne. W papierach po Messali obok Tibullusa, Lygdamusa i nieznanego autora Panegiryhu znalazł późniejszy wydawca Corpus Tibullianum także pełne uroku i uczucia wierszyki niejakiej Sulpicji do ukochanego Cerintusa.

Szczyt osiągnęła erotyczna poezja rzymska w twórczości wykwintnego i lekko biorącego życie Owidiusza. Ten najbardziej utalentowany ze wszystkich elegików rzymskich stał się piewcą erotycznych przygód. W trzech księgach Amores opiewał swą miłość do Korynny, w Heroidach {Listy miłosne) przedstawiał ból opuszczonych kochanek. Rolę nauczyciela miłości, w której sporadycznie występował także

Tibullus i Propercjusz, przypłacił w końcu wygnaniem, na które skazał go August. Powodem była, jak niejasno powiada poeta, jakaś pomyłka, ale i „pieśń". Istotnie, twórczość Owidiusza dającego w swej Sztuce kochania {Ars Amatorfa) naukę zdobywania kobiet pozostawała w zupełnej sprzeczności z tendencjami moralizatorskimi, które przyświecały polityce Augusta. Nie tylko jednak pieśń, lecz także inne jeszcze, nieznane nam, przewinienia związane może z niepoprawną wnuczką Augusta Julią stały się powodem przymusowego pobytu Owidiusza w Tomoj nad Morzem Czarnym, gdzie „nauczył się mówić po getycku i sarmacku". Twórczość swą sam Owidiusz w księgach Żalów (Tristia) spisanych na wygnaniu podzielił na dwa rodzaje: na twórczość lekką, do której zaliczył Amores, Heroides, De medicamine faciei i Ars amatoria, i na twórczość poważną, do której zdaniem jego należały: Metamorfozy {Przemiany), Fasti (Kalendarz) i zaginiona tragedia Medea. Chociaż to zróżnicowanie jest niewątpliwie słuszne, jednakże nie ulega wątpliwości, że tym poważnym utworom także daleko do wzniosłości Wergilusza. Fakt, że większą część Metamorfoz wypełniają mity erotyczne, jest równie znamienny, jak słowa wygłoszone przez Janusa w Kalendarzu: Laudamus yeteres sed nostris utimur annis ('Chwalimy przeszłość, lecz żyjemy współczesnością'). Tak więc nawet w Fasti, które mają charakter aitiologiczny i pozostają pod wpływem polityki religijnej Augusta, Owidiusz pozostał sobą: zarówno opowieść o  Priapie, jak i o Annie Perennie tchnie tym samym humorem, co niektóre partie Ars amatoria. Owidiusz, który urodził się w r. 43 p.n.e., nie pamiętał już okropności wojen domowych przeżywanych przez starszych od niego o dwadzieścia lat Wergilego i Horacego. Jest on przedstawicielem nowego pokolenia, które wyrosło już w czasie pokoju zaingurowanego przez Augusta. Owidiusz gratuluje sobie, że się teraz urodził, zmartwienia pokolenia starszego są mu obce. Nie ma w nim powagi i głębi Wergiliusza, jest dużo błyskotliwości i niezwykłego talentu. Owidiusz jest ostatnim wielkim poetą rzymskim. Język rzymski doprowadził do niebywałej doskonałości.

Tytus Liwiusz

W dziedzinie prozy najwybitniejszym reprezentantem epoki augustowskiej jest Tytus Liwiusz, autor wielkiego dzieła historycznego w 142 księgach. Obejmuje ono historię „od założenia miasta" do r. 9 naszej ery. Cel dydaktyczny i moralizujący dzieła zaznaczony jest wyraźnie w przedmowie: „W historii to jest przede wszystkim owocne i zbawienne, że można z niej dowiedzieć się, czego jednostka i państwo powinny unikać, a co naśladować". Według Liwiusza starożytny Rzym może dostarczyć wielu przykładów godnych naśladowania. Dlatego też chętnie odwraca oczy od nowszych czasów, „kiedy siły najwybitniejszego ze wszystkich ludów same się niszczą", i przenosi się myślą w przeszłość, kiedy, zdaniem jego, kwitły mores maiorum. Liwiuszowi bynajmniej nie idzie o wydobycie nowych faktów ani o pogłębienie badań nad przeszłością Rzymu; głównym celem pisarza, który ma wyraźne oblicze prooptymackie i utwierdza swym dziełem ideologię warstw posiadających, jest uwypuklenie wielkości dawnego Rzymu i stwierdzenie późniejszego upadku moralności. Niestety, z jego wielkiego dzieła zachowała się tylko jedna czwarta. Księgi omawiające czasy współczesne Liwiu-szowi zaginęły. Z tego jednak, co zostało, widać, że zamiar swój w pełni zrealizował; dał historię, której bohaterem jest wyidealizowany przez niego populus Romanus. Zarówno talentem pisarskim, jak i dramatycznym ujęciem wypadków historycznych przewyższył Liwiusz poprzednich annalistów i wbrew Cyceronowi, który utrzymywał, że w jego czasach nie było historii rzymskiej napisanej z talentem i że dziełom historycznym brak siły, godności i pełni, dał dzieło spełniające te właśnie postulaty. Uwielbienie dla mores maiorum i dla prastarych instytucji bijące z dzieła Liwiusza wiąże się z podobnymi tendencjami, które panowały w kołach princepsa, nic dziwnego więc, że cesarz i historyk byli przyjaciółmi. Historia Liwiusza jest jednym z najbardziej wymownych świadectw dążeń ożywiających okres Augusta.

Historycy greccy

O znaczeniu Rzymu w okresie Augusta świadczy coraz liczniejszy napływ Greków, spośród których wielu stara się zapoznać świat grecki z historią rzymską. Charakterystyczna pod tym względem jest postać nauczyciela retoryki Dionizjosa z Halikamasu, który za Augusta działał w Rzymie i napisał Dawne dzieje rzymskie w dwudziestu księgach będące pochwałą dawnej historii rzymskiej. Łacinę również znał i z rzymskich autorów korzystał Diodor Sycylijczyk, autor dzieła składającego się z czterdziestu ksiąg, zatytułowanego Biblioteka, stanowiącego kompilacyjne ujęcie dziejów powszechnych.

Nauka w Rzymie za Augusta

Kierunek zainteresowań naukowych wiąże się ściśle z wzrastającym przywiązaniem do dawuego języka i dawnych instytucji rzymskich. Dwaj najwybitniejsi teoretycy prawa tego okresu, Gajus Atejusz Kapiton, ulubieniec cesarza, i zachowujący wobec princepsa niezależną postawę Marek Antistiusz Labeo, autor komentarzy do prawa dwunastu tablic i do prawa pontyfików, nadto zaś autor wielu innych dzieł prawniczych, byli doskonałymi znawcami starorzymskiego prawa sakralnego; Gajus Atejusz Kapiton był również autorem programu święta seku-lamego obchodzonego w r. 17. Niemniej znamienna dla prądów tej epoki jest działalność naukowa Werriusza Flakkusa (wychowawcy wnuków Augusta, Gajusa i Lucjusza Cezara) złączonego podobnie jak Kapiton węzłami przyjaźni z pricepsem. Ogromne dzieło Flakkusa De yerborum significatu (O znaczeniu słów) było encyklopedią wyjaśniającą znaczenie wielu niezrozumiałych wyrazów starorzymskich, prawdziwą kopalnią najliczniejszych i najróżnorodniejszych wiadomości z zakresu życia i kultury starego Rzymu. Drugie dzieło pt. Fasti, zawierające spis dni świątecznych oraz krótkie notatki związane z najważniejszymi datami, było źródłem Fasti Owidiusza. Obaj prawnicy, a także Werriusz Flakkus, byli z zawodu uczonymi, natomiast Marek Wipsaniusz Agryppa, zięć Augusta, i Witru-wiusz byli przede wszystkim żołnierzami i zajmowali się nauką raczej dorywczo* mimo to pozostawili dzieła trwałe. Agryppa, „mąż bliższy nieokrzesaniu niż wyrafinowanej kulturze", doskonały wódz i organizator, który całą Gallię, począwszy od Lugdunum, pokrył siecią dróg, znalazł dość czasu, by robić zapiski geograficzne dotyczące pomiaru dróg. W testamencie polecił siostrze swej Pauli, by na podstawie tych zapisek sporządziła mapę imperium rzymskiego i umieściła ja w portyku Wipsaniusza na Polu Marsowym. Polecenie to wypełnił August, który wykończył portyk zaczęty przez siostrę Agryppy i umieścił w nim sporządzoną mapę. Była to praca o doniosłym znaczeniu, gdyż uzupełniała mapy greckie nowymi danymi i prostowała ich niedokładności. Mapa Agryppy była źródłem, do którego często sięgali zarówno Pliniusz, jak Strabon i Pomponiusz Mela. Jeszcze większe znaczenie niż mapa Agryppy miało dzieło inżyniera wojskowego i konstruktora balist, skorpionów i innych machin wojennych Witruwiusza,. pt. De architectura. Mimo że Witruwiusz nie miał talentu literackiego, książka jego — oparta na greckiej i rzymskiej literaturze fachowej oraz na własnym doświadczeniu autora — jako jedyne dzieło z zakresu architektury wywrzeć miała wielki wpływ, zwłaszcza w epoce Odrodzenia. Jak wielkim powodzeniem cieszył się ten podręcznik, świadczy nie tylko podziw, którym darzył go włoski malarz Rafael, lecz także liczne komentarze i tłumaczenia dzieła Witruwiusza. Autor rzymski wyrósł na autorytet w dziedzinie architektury, a wielki architekt Odrodzenia Andrea Palladio był dumny, że nazywano go Witruwiuszem XVI wieku.

Deklamacje

W dialogu pt. Brutus pisanym w pierwszych miesiącach r. 46 boleje Cyceron nad tym, „że w społeczeństwie nagle wszystko upadło, a nawet wymowa, o której dyskutujemy, zamilkła". Upadek wymowy łączył Cyceron z upadkiem wolności republikańskiej za czasów Cezara. W czasach republiki podjęcie się roli obrońcy lub oskarżyciela w procesie było często pierwszym krokiem w karierze politycznej młodego Rzymianina, za pryncypatu Augusta nie można już było zdobyć wymową ani sławy, ani popularności. Łatwiej też było wtedy dojść do stanowiska w państwie przez zdobycie zaufania princepsa niż przez wygłoszenie najwspanialszej nawet mowy. Nie było głośnych procesów w rodzaju sprawy Werresa ani walk politycznych, podczas których można by wygłaszać płomienne i namiętne inwektywy w rodzaju filipik Cycerońskich. Chociaż jednak w epoce Augusta zamilkła wymowa polityczna, rozwinęła się za to i wzrosła ilość popisów retorycznych. Już dawniej nauczyciel retoryki dawał swym uczniom tematy fikcyjne do opracowania, obecnie zakorzenił się zwyczaj publicznego wygłaszania poprzednio opracowanego tematu i zapraszania na te „deklamacje" znajomych, weszły również w modę turnieje krasomówcze. Wtedy to po raz pierwszy użyto wyrazu auditorium na określenie sali, w której przemawiał retor, oraz wyrazu professor na oznaczenie nauczyciela wymowy. W deklamacjach nie poruszano zagadnień aktualnych, lecz silono się na wynajdywanie tematów sensacyjnych lub fikcyjnych. Obok tematów zaczerpniętych z historii (np. trzystu Spartan spod Termopil zastanawia się, czy mają wytrwać na posterunku, czy też wrócić do domów) pojawiają się deklamacje o korsarzach, zbójcach, trucicielkach mające swą sensacyjnością i powikłaniem olśnić i zabawić słuchaczy. Wymowa wygnana z Forum szukała w tej nieżyciowej i nieużytecznej formie schronienia w audytoriach. Tacy retorzy, jak Blandus, Arellius Fuscus, M. Porcjusz Latro i L. Cestius Pius, który uważał się za lepszego mówcę od Cycerona, ściągają masy słuchaczy stając się bożyszczami młodzieży. Seneka, który, jak powiada, „poznał deklamację od pierwszego jej pojawienia się", stwierdza, że uczniowie Cestiusa uczyli się na pamięć deklamacji swego mistrza, a z mów Cycerona czytali tylko te, na które „odpisał" Cestius; byliby też, jak zapewnia Seneka, wyżej stawiali Cestiusa od Cycerona, gdyby się nie bali kamieni. Uczniowie zaś retora Blandusa mieli pić wywar z kminku, który wywoływał bladość cery, aby upodobnić się do swego bladego nauczyciela. Sensacyjni deklamatorzy zajęli miejsce mówców, audytorium i turniej zastąpiły prawdziwą wymowę i prawdziwą walkę na Forum.

Architektura, rzeźba, malarstwo

Pryncypat Augusta miał wielkie znaczenie w dziejach samego miasta Rzymu. August mógł słusznie powiedzieć o sobie, że zasiał Rzym z cegły, a zostawił marmurowy. Rzym republikański o wąskich uliczkach — szerokości zaledwie od czterech do siedmiu metrów — z wielopiętrowymi domami czynszowymi i ciasnym forum nie mógł równać się z współczesnymi miastami hellenistycznymi, Aleksandrią czy Antiochią. .Idąc w ślady Juliusza Cezara, postanowił August miasto upiększyć i nadać mu charakter godny stolicy ówczesnego świata. Forum z odnowioną Kurią i Bazyliką (Basilica Julia) połączone z pobliskim Comitium uzyskało wspanialszy wygląd. Na północy zostało włączone do niego Forum Juliusza (Cezara), a dalej świeżo wybudowane Forum Augusta, które w połączeniu ze świątynią Marsa Mściciela (Mars Ułłor,  tworzyło nowy, jednolity kompleks architektoniczny, jakiego na próżno by się szukało w miastach hellenistycznych. Przed świątynią stały posągi dawnych wodzów, które podobnie jak mapa Agryppy miały zwiedzającym uprzytamniać wielkość imperium rzymskiego. Jest rzeczą znamienną, że w tej świątyni, wykończonej w r. 2 p.n.e., pojawia się klasyczna forma kapitelu korynckiego; występuje ona zresztąjuż w świątyni Kastor i Polluksa  zbudowanej kilka lat wcześniej. Również Pole Marsowe, przeznaczone na ćwiczenia wojskowe i gimnastyczne, zaczyna pokrywać się monumentalnymi budowlami; powstaje tutaj wspaniała konstrukcja Panteonu przy wielkich łaźniach publicznych wystawionych przez Agryppę. W dzielnicy nad Tybrem burzy się domy, by na ich miejscu wznieść teatr Marcellusa mieszczący trzydzieści tysięcy widzów, niedaleko stamtąd buduje się portyk Oktawii, z którego do dziś dnia pozostał jeden rząd kolumn. Wykwint i celowość tych budowli o doskonałych proporcjach na pewno znamionowały również nie istniejącą dzisiaj świątynię Apollina na Palatynie z posągiem Apollina Kitharodos dłuta Skopasa, przyozdobioną u szczytu rydwanem boga słońca.

Dla historii architektury rzymskiej okres panowania Augusta jest bardzo ważny, wtedy bowiem po raz pierwszy zostają rozwiązane pewne problemy architektoniczne wyznaczające dalszy kierunek rozwoju budownictwa. Nowym typem architektonicznym jest przede wszystkim tak zwany łuk triumfalny, którego pierwsze zabytki datują się właśnie z tych czasów, np. łuk triumfalny w Aosta (25), w Rimini (27). Ważne i obowiązujące dla późniejszych czasów było rozwiązanie zagadnienia dwupiętrowej kolumnady, po raz (jak się zdaje) pierwszy zrealizowane w konstrukcji teatru Marcellusa. Kopułowa budowa mauzoleum Augusta (rys. 149), nawiązująca do tradycji staroitalskiej i etruskiej, będzie wzorem dla późniejszego mauzoleum Hadriana.

Zabytkiem najbardziej może znamiennym dla klasycyzującego stylu tego okresu są płaskorzeźby, które zdobiły ongiś mur okalający Ara pacis Augustae wybudowaną w r. 9 p.n.e. przy Via Flaminia. Wśród wielu płaskorzeźb zdobiących zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną stronę muru na szczególną uwagę zasługuje relief przedstawiający uroczystą procesję rzymską (z princepsem w towarzystwie kapłanów) oraz senatorów, ekwitów i przyglądającą się publiczność. Klasycyzm grecki przepojony został tutaj typową dla Rzymian powagą (gravilas). Klasycyzująca płaskorzeźba wypłynęła z tego samego ducha, co Eneida Wergilego i dzieło historyczne Liwiusza. Klasycyzujący był również styl sztuki portretowej, o czym można przekonać się z licznych podobizn Oktawiana .

W dekoracyjnym malarstwie ściennym zamiast „drugiego stylu" zjawia się „styl trzeci", który najlepiej można śledzić w prowincjonalnym mieście Pompei. Naśladownictwa malarskie ścian wykładanych marmurem, tak charakterystyczne dla pierwszego stylu, przeradzają się w tym okresie w urozmaicony system dekoracyjny, w którym elementy czysto architektoniczne ustępują miejsca girlandom kwiatów i owoców (podobne girlandy spotykamy zresztą także w płaskorzeźbach zdobiących Arapacis) oraz dekoracjom ornamentalnym (kandelabry, trójnogi) o motywach orientalnych. Stąd nazwa stylu egiptyzującego. Z kolei ustępuje on stylowi „czwartemu", tzw. architektury fantastycznej, który polega na sztucznym poszerzaniu małych wnętrz, tak aby przypominały pałacowe komnaty. Rozbijano więc powierzchnię ścian na wiele płaszczyzn za pomocą malowanych elementów architektury, np. otwartych okien czy widocznego przez okno pejzażu.

Do góry