Ocena brak

WCZESNE CESARSTWO. PRYNCYPAT AUGUSTA (31 p.n.e.-14 n.e.)

Autor /Xena Dodano /28.04.2013

Stanowisko princepsa

Dzięki zwycięstwu pod Akcjum odniesionemu nad Antoniuszem i Kleopatrą w r. 31 p.n.e., stał się Oktawian, adoptowany syn Juliusza Cezara, jedynym władcą państwa rzymskiego, Jednakże w przeciwieństwie do Cezara i nauczony jego doświadczeniem nie dążył otwarcie do ustanowienia monarchii na wzór hellenistyczny i nie przyjął ani tytułu króla, który budził odrazę u Rzymian, ani nadzwyczajnej władzy dyktatorskiej jak Sulla. Jego oświadczenie w senacie w styczniu r. 27 p.n.e. o złożeniu władzy, przywróceniu republiki i wycofaniu się do życia prywatnego było zręcznym manewrem, którego rezultatem były prośby i nalegania senatorów, by zachował władzę. Jednakże ani zaszczytny przydomek Augustus, używany dotychczas jako epitet obiektów sakralnych, i powtarzający się rokrocznie aż do r. 23 p.n.e. wybór na konsula, a także godność princepsa senatu nie wystarczały Oktawianowi. Stanowisko konsula, które dzielił z kolegą, obarczało go nadmierną ilością czysto administracyjnych czynności i nie było specjalnie wygodne. Dlatego od r. 23 p.n.e. August rezygnuje z tej godności. W zamian za to dostaje tzw. imperium maius proconsulare, czyli prokonsulamą władzę wyższego rzędu, której zostaje podporządkowane imperium zwykłych namiestników prowincjonalnych. Uczynienie stałego urzędu z tej władzy, wyjątkowe tylko w republice przydzielanej, oznaczało uznanie naczelnego zwierzchnictwa Augusta nad całą armią. Drugą podstawą prawną władzy Augusta była przyznana mu dożywotnio potestas tribunicia, która dawała mu prawo zwoływania zgromadzeń (ius agendi cumplebe) i zasięgania opinii senatu (ius consulendi senatum) oraz czyniła jego osobę nietykalną. Wybór na najwyższego kapłana (pontifex maximus) w r. 12 p.n.e. dawał jego władzy sankcję religijną; ustanowienie obok prowincji senackich, nad którymi miał prawo kontroli, także prowincji cesarskich i obok skarbu zarządzanego przez senat (aerarium) specjalnego skarbu princepsa (fiscus) dawało jego władzy podstawę materialną. Tak więc, chociaż August w Monumentum Ancyranum mówi o sobie, że „górował nad wszystkimi powagą, ale władzy nie miał większej aniżeli jego koledzy w urzędzie", był w rzeczywistości władcą państwa jako imperator (który to tytuł wchodził w skład jego imienia), skupiając w swym ręku naczelną władzę wojskową i cywilną.

Senat, ekwici, plebs

Pozornie istniała nadal republika, senat, urzędy konsulów, pretorów, edylów i kwestorów, istniały wybory urzędników, ale dokonywano ich przeważnie spośród kandydatów poleconych przez princepsa na podstawie przysługującego mu ius commendationis. Decydujący wpływ na skład senatu miał princeps, który trzykrotnie na podstawie specjalnie przyznanych mu pełnomocnictw ustalał jego listę. W przeciwieństwie do Juliusza Cezara pragnącego zmniejszyć rolę senatu i zmiażdżyć stare rodziny nobilów August popiera dawną nobilitas, obsadzając jej członkami najwyższe stanowiska państwowe i powierzając im zarząd prowincyj. Usuwając z senatu wszystkich wyzwoleńców, wprowadził do niego również arystokrację z municipiów italskich i kolonij. Ustanawiając, że do senatu należą w zasadzie jedynie synowie senatorów i w rzadkich wypadkach ludzie podniesieni przez princepsa do stanu senatorskiego, oraz ustalając kwotę miliona sesterców jako cenzus senatorski, nadał senatowi zupełnie określony charakter społeczny. Popierając warstwę wielkich właścicieli ziemskich, z której rekrutowali się senatorowie, wiązał ich mocno ze sobą. Toteż choć istniała w tych kołach opozycja, która marzyła o powrocie do dawnych form republikańskich, znaczenie jej było niewielkie. Princepsa popierał również drugi przez Augusta uprzywilejowany stan, ordo eguester. W stanie tym, dla którego cenzus majątkowy ustalił August na kwotę 400 000 sesterców, zaczął nad warstwą dawnych ekwitów wyraźnie górować element nowy, rekrutujący się z arystokracji municypiałnej, wyzwoleńców i wzbogaconych weteranów wojskowych. Była to grupa ekwitów, od której odcina się Owidiusz, kiedy mówi o sobie, że jest rycerzem z dziada pradziada, a nie „rycerzem z daru cenzusu". Warstwa nowych ekwitów, nie związana uczuciowo z ustrojem dawnej rzeczypospolitej, stanowiła jeszcze pewniejszą podporę pryncypatu Augusta niż senat. Pokój zapewniony przez Augusta imperium rzymskiemu oraz cała polityka gospodarcza i społeczna cesarza gwarantowały tej warstwie uprzywilejowane stanowisko. Wprawdzie najważniejsze godności w państwie zarezerwowano dla nobilów, jednakże istniały pewne stanowiska obsadzane wyłącznie przez ludzi stanu rycerskiego. Najwyższe z nich to urząd prefekta gwardii pretoriańskiej (praefectus praetorio), urząd dowódcy kohort, które stanowiły straż przyboczną cesarza, oraz stanowisko prefekta Egiptu, który zamieniono w prowincję cesarską. Ponadto ekwici zajęli większą część średnich stanowisk w tworzonej wówczas i rozbudowywanej biurokracji cesarskiej. Z warstwy tej rekrutują się Uczni prokuratorowie, którzy przejęli w wielkiej mierze rolę dawnych publikanów, a zajmowali się ściąganiem podatków na prowincji. Aparat urzędniczy tworzony przez Augusta, oparty po raz pierwszy na zasadzie płatności i awansu, rekrutował się przeważnie z ekwitów. Został rozbudowany przez następnych cesarzy.

Zjednując sobie wielkich właścicieli ziemskich oraz warstwę ekwitów, nie zapomniał August o popularności wśród warstw proletariatu miejskiego. Tutaj zadanie nie było tak trudne, wystarczyło bowiem iść w ślady dawnych nobilów, pozyskując sobie masy biedoty miejskiej za pomocą rozdawnictwa zboża (frumentationes) i wystawnych widowisk. Nie chcąc, żeby go ktoś w popularności prześcignął, doprowadził August do uchwały senatu, która zezwalała na urządzanie igrzysk jedynie dwa razy do roku; określała ona zarazem maksymalną ilość występujących gladiatorów. O tym, jak dalece Oktawian lękał się ruchów rewolucyjnych, świadczy fakt, że w r. 22 na skutek rozruchów sam objął kierownictwo zaopatrywania Rzymu w zboże (cum annonae), odbierając dotychczasowe funkcje w tej dziedzinie edylom Ceriales ustanowionym przez Cezara i kontrolowanym przez senat. Uruchomienie osobnego wydziału dla finansowania dostaw zboża (fiscusfrumentarius) oraz fakt, że za Augusta co piąty mieszkaniec Rzymu korzystał z darmowego przydziału zboża — 200 000 ludzi na milionową mniej więcej ludność stolicy — świadczy, jak bardzo zabiegał August o to, by odwrócić uwagę biedoty miejskiej od zagadnień politycznych i pozyskać ją dla siebie. Obok chleba (panis) były też igrzyska (circenses). Ograniczając przepych igrzysk wydawanych przez nobilów, August urządzał sam igrzyska z udziałem dziesięciu tysięcy gladiatorów i tysiącem egzotycznych dzikich zwierząt sprowadzanych z Afryki.

Armia

Główną podporą władzy princepsa była armia, a zwłaszcza kohorty preto-riańskie, które stanowiły główny przedmiot troski cesarza. Żołd wypłacano regularnie, po wysłużeniu przysługiwała odprawa, którą pobierano ze specjalnej kasy (aerarium militare). Armia miała w czasach Augusta charakter armii zawodowej. Sam fakt, że obywatel wstępujący do służby wojskowej składał przysięgę na wierność Augustowi, miał głęboką wymowę. Służba trwała od dwudziestu pięciu do trzydziestu lat, a niekiedy nawet czterdzieści. Rekrutacja do legionów ograniczona była zrazu do obywateli rzymskich, mieszkańcy prowincji służyli w wojskach posiłkowych zwanych auxilia. Dopiero klęska Warusa w Lesie Teuto-burskim i trudność uzupełnienia legionów jedynie obywatelami rzymskimi zmusiły Augusta do powoływania do służby w legionach również wyzwoleńców.

Pax Augusta

Na to, że Augustowi udało się zjednać dla siebie wszystkie warstwy wolnego społeczeństwa rzymskiego, złożyło się wiele czynników: zakończenie trwających od stu lat wojen domowych, konsolidacja stosunków w państwie oraz zabezpieczenie warstw posiadających. August pozbawiony zarówno zdolności, jak i zamiłowań militarnych — zwycięstwo pod Filippi odniósł za niego Antoniusz, zwycięstwo pod Akcjum utalentowany wódz i przyjaciel Marek Wipsaniusz Agryppa — nie myślał, zwłaszcza w drugim okresie swego panowania, o rozszerzeniu granic imperium. Brak dostatecznej podstawy rekrutacyjnej dla armii, trudności finansowe, zwłaszcza zaś chęć utrzymania w spokoju mas niewolników i prowincyj dyktowały politykę pokojową. Nie znaczy to, żeby za Augusta zupełnie nie było wojen. Prowadzono długoletnie walki z Kantabrami w Hiszpanii, zakończone ostatecznie zwycięstwem odniesionym w r. 19 p.n.e.przez Agryppę; między r. 16 a 13 p.n.e. pasierbowie Augusta, Tyberiusz i Druzus, podbili alpejskie kraje Noricum, Recję i Windelicję; w r. 16 p.n.e. podbił Tyberiusz Pannonów nad średnim Dunajem, a na podbitym obszarze założono nową prowincję Pannonię. Na wschód od niej, nad dolnym Dunajem, na obszarach zdobytych w dorzeczu Morawy (Margus) powstała prowincja Mezja. Granicę państwa stanowił obecnie Dunaj i Ren. Próba rozszerzenia granic imperium i oparcia się o Łabę, gdzie po sukcesach Druzusa zorganizowano w r. 5 p.n.e. nową prowincję Germanię obejmującą ziemie między Łabą a Renem, zakończyła się zupełnym niepowodzeniem. Arminiuszowi, wodzowi plemienia Herusków, udało się w r. 9 p.n.e. wywołać powstanie przeciw Rzymianom, wciągnąć trzy legiony Warusa w zasadzkę w Lesie Teutoburskim i znieść je zupełnie. Zwiększenie armii liczącej dwadzieścia pięć legionów było niemal niemożliwe przy utrzymaniu zasady przyjmowania do legionów wyłącznie obywateli rzymskich, których było około pięciu milionów. Dlatego też przede wszystkim podjęto po raz drugi próby rozszerzenia granic państwa poza Ren. Zatrzymawszy się na Renie i Dunaju, nie myślał już August o podjęciu planowanej przez Cezara wyprawy przeciw Partom i zadowolił się zwycięstwem dyplomatycznym, którego wyrazem było oddanie przez Partów sztandarów rzymskich zdobytych na Krassusie.

Zakończenie epoki wojen domowych i zaprowadzenie pokoju na świecie, owa Pax Romana, którą głosił August, przede wszystkim zaś zabezpieczenie warstw posiadających przed wyzwoleńczymi ruchami niewolników i buntami prowincyj było — jak już wspomniano wyżej — głównym czynnikiem, który zjednał Augustowi wszystkie warstwy wolnego społeczeństwa. Pokój „augustowski" wychwalają w swych utworach poeci współcześni oraz miasta greckie i małoazjatyckie, gdzie w osobnych dekretach wciąż pojawia się określenie Augusta jako Sotera (zbawcy). Ówczesny napis z Halikamasu głosił: „Panuje pokój na lądzie i morzu, kwitną miasta, rządzą dobre prawa i zgoda jest, i obfitość wszelkiego dobra". Według Swetoniusza miał Augusta bardzo ucieszyć fakt, że w Zatoce Neapolitańskiej rozpoznali go marynarze płynący z Egiptu, którzy pozdrowili go jako dobroczyńcę: „jemu zawdzięczali życie, możność żeglugi i dobrobyt". Społeczeństwu poprzednio nękanemu wojnami domowymi epoka Augusta wydawała się nawrotem do jakiegoś wieku złotego, spełnieniem najgorętszych marzeń o pokoju. Szczere są też niewątpliwie słowa Horacego: „Twój wiek, Cezarze, plony oddał bogate naszym polom i Jowiszowi naszemu zwrócił sztandary zerwane z dumnych odrzwi partyjskich, i zamknął świątynię Janusa Kwiryna stojącą otworem dla wojen". Istotnie, zamknięcie przez Augusta podwójnego łuku Janusa stojącego na Forum miało potwierdzić symboli cznie zakończenie okresu wojen. August starał się wpoić w społeczeństwo przekonanie, że nastała nowa era i że wróciły czasy dawnej republiki. O nastaniu innych czasów można było przekonać się naocznie: z dróg zniknęły grasujące bandy dezerterów, przeprowadzono rewizję ergastulów sprawdzając, czy nie znajdują się tam wolni obywatele porwani przemocą i zamienieni na niewolników. Na morzu nie napadali już korsarze i rozbójnicy — „morze od rozbójników oczyściłem", powiada z dumą August w Monu-mentum Ancyranum. Porządku w mieście strzegła milicja (cohorłes urbanae), niebezpieczeństwu pożarów zapobiegała po raz pierwszy wówczas zorganizowana straż ogniowa zwana cohorłes yigilum. Dróg pilnowały specjalne oddziały, rozbojowi i gwałtowi kładła kres surowa lex Julia de vi.

Ustawodawstwo Augusta

August nie ograniczył się jednak tylko do uporządkowania i zorganizowania administracji państwa; ustawy, które wprowadził, sięgały głębiej i miały na celu odrodzenie społeczeństwa rzymskiego i rodziny jako podstawowej komórki życia społecznego. Rozkładowi życia rodzinnego miała zaradzić zarówno lex de adulteriis prohibendis, która wyznaczała surowe kary za cudzołóstwo, jak równocześnie z nią uchwalona lex de mańtandis ordinibus, która nakładała na stan senatorski i rycerski obowiązek zawierania małżeństw oraz przewidywała pierwszeństwo w karierze politycznej dla ojców licznych rodzin. Ten sam cel miała ustawa Pappia Poppaea z r. 9. Ograniczała ona dla bezdzietnych małżeństw możność dziedziczenia i przewidywała, że mąż nie może dziedziczyć po żonie ani żona po mężu, jeśli małżeństwo jest bezdzietne; spadek przypadał wówczas skarbowi państwa (fiscus). Jest rzeczą dość znamienną, że podczas ludi saeculares obchodzonych w r. 17 p.n.e. jedną z uroczystości poświęcono modłom do bóstwa urodzin, Eilejtyi, któremu uroczystą ofiarę składał sam August. Prawo zabraniające osobom ze stanu senatorskiego i rycerskiego zawierania małżeństw z wyzwolonymi niewolnikami czy niewolnicami wskazuje na tę samą tendencję, która uwidoczniła się w nieprzyjmowaniu wyzwoleńców w szeregi legionów.

Starając się za pomocą ustaw odrodzić życie rodzinne, a zwłaszcza moralność sfer senatorskich i rycerskich, dążył August również do umocnienia podstaw ustroju niewolniczego. Lex Aelia Sentia z r. 4 n.e. ograniczała możność wyzwalania niewolników ustalając wiek wyzwalającego i wyzwalanego, a lex Furia Caninia ograniczała liczbę niewolników, których można było wyzwolić na podstawie testamentu. Lękając się powstania niewolników w związku z klęską poniesioną przez Warusa w Lesie Teutoburskim, zatwierdzono dawne prawo republikańskie, które przewidywało w razie zabójstwa pana karę śmierci dla wszystkich znajdujących się w jego domu niewolników. W ten sposób ustawodawstwo Augusta dążyło, z jednej strony, do wzmocnienia rodziny rzymskiej i elementu rzymskiego w państwie, z drugiej zaś — do ustabilizowania podstaw ustroju niewolniczego zachwianego w czasie wojen domowych.

Polityka religijna Augusta

Chęć przywrócenia „dawnych obyczajów" widoczna w ustawodawstwie Augusta zaznacza się również w jego polityce religijnej. Gdy na wsi i w małych miasteczkach wierzono jeszcze w dawnych bogów rolniczych, Faunów czy Syl-wanów opiekujących się trzodami, jak o tym świadczy wielka ilość składanych wotów, to w sferach senatorskich i rycerskich dawno już zamarła wiara, a wraz z nią i religijność; z tego też powodu stanowisko flamina Dialis nie było przez dziesiątki lat obsadzane, po prostu brakło chętnych. August, obejmując w r. 12 p.n.e. urząd najwyższego kapłana, starał się w manifestacyjny sposób podkreślić, jak wielką wagę przykłada do tej godności. Poza tym w okresie walk bratobójczych zaczęła coraz bardziej nurtować myśl, że powodem nieszczęść i klęsk jest zaniedbanie kultu religijnego. Myśl ta wyraziła się w słowach Horacego, który propagował odnowienie zburzonych i zaniedbanych świątyń: „Niezasłużenie płacić będziesz za grzechy przodków, Rzymianinie, dopóki nie odnowisz świątyń i zapadających się kaplic poświęconych bogom oraz posągów oszpeconych od czarnego dymu". Wyczuwając te nastroje i pragnąc podkreślić powrót do dawnej republiki, August nie tylko odnowi! 82 stare świątynie, o czym wspomina z dumą w Monumentum Ancyranum, lecz wybudował także nowe, poświęcone bóstwom opiekującym się szczególnie rodem Juliuszów, z którego pochodził. Na cześć Marsa, który pomścił śmierć Cezara zwycięstwem pod Filippi, wybudował świątynię Marsa Mściciela na nowo założonym forum, gdzie ustawił posągi wybitnych mężów z czasów republiki, dokumentując w ten sposób kult dla dawnych wielkich bohaterów. Na Palatynie zaś, w sąsiedztwie domu cesarskiego wystawił wspaniałą świątynię Apollinowi, który pomógł mu w bitwie pod Akcjum. Dalszym krokiem było ubóstwienie rodziny Juliuszów: w r. 29 powstaje zbudowana z marmuru świątynia boskiego Juliusza. Sam August miał jednakże zbyt wiele wyczucia politycznego, by samemu sobie stawiać świątynie na terenie Italii, za to w prowincjach nie sprzeciwiał się wznoszeniu świątyń ku czci Augusta i Romy Kult religijny cesarza nawiązywano tam do kultu, jakim otaczano władców w państwach hellenistycznych. W Egipcie czczono Augusta, podobnie jak poprzednich władców, Lagidów, jako boga nieśmiertelnego i ukochanego przez Ptah i Izydę. W samym Rzymie oddawano cześć jedynie geniuszowi cesarza. W r. 7 p.n.e. skorzystano z nowego podziału administracyjnego miasta, żeby w tym duchu przeprowadzić reformę starego kultu Lares compitales i między dwoma wizerunkami Larów umieścić geniusza prin.cepsa, któremu odtąd oddawano cześć na równi z Larami.

Odbudowie dawnych świątyń i stawianiu nowych towarzyszyło przywracanie do życia dawno zamarłych rytuałów religijnych, kolegiów kapłańskich i uroczystości. Już na początku wojny z Antoniuszem Oktawian jako fecjał wypowiedział wojnę Kleopatrze według dawno przebrzmiałego rytuału religijnego. Odnowienie kolegiów sodałes Titii i fratres Arvaks, reforma luperkaliów i powołanie do życia tzw. auguńum salutis są przejawami tej samej polityki. Najwybitniejszy wyraz znalazła ona w obchodzie sekulamym, który miał na celu oczyszczenie narodu rzymskiego. Inspirowani przez Augusta ąuindecim viri sacrisfaciundis orzekli, że według ksiąg Sybilli saeculum trwa lat 110 i że nowy wiek rozpocznie się w r. 17. Otworzyć go miały przez trzy dni i noce trwające ludi saeculares, podczas których miano składać ofiary Moirom, Eilejtyi, Tellus, Jowiszowi, Junonie, Apollinowi i Dianie, a nie tylko, jak dawniej, bogom podziemnym Disowi i Prozerpinie. Szczegóły tego niezwykłego obchodu ułożył Atejusz Kapiton, a pieśń odśpiewaną przez chóry złożone z 27 chłopców i dziewcząt Kwintus Horacjusz Flakkus. Cały przebieg uroczystości wraz z formułami modlitewnymi wygłaszanymi częściowo przez Augusta i Agryppę, a częściowo przez samego Augusta znany jest z napisu odkrytego w r. 1890. Horacy w swej pieśni nawiązał do lex de maritandis ordinibus, modląc się do Eilejtyi, by licznym potomstwem obdarzyła naród rzymski, i do Słońca-Żywiciela, by nie oglądało nic potężniejszego nad Rzym.

W parze z restauracją kultów starorzymskich szły represje przeciwko kultom egipskim, które zwłaszcza pq zdobyciu Egiptu przez Rzym zaczęły zyskiwać sobie coraz większą popularność szczególnie w niższych i średnich warstwach ludności. Jak szerokie kręgi zataczały, wskazuje projekt wybudowania świątyni Izydy powzięty przez triumwirów w r. 43 dla pozyskania mas ludowych. Planu tego co prawda nie wykonano, niemniej kult Izydy szerzył się w prywatnych kapliczkach stawianych ku czci bogini, która goręcej przemawiała do serc ludzkich niż zimni olimpijczycy. Wymagając jedynie umartwień za życia, obiecywała przede wszystkim życie pozagrobowe i szczęście po śmierci, czego nie przyrzekali bogowie rzymscy. August i Agryppa postąpili z boginią tak jak z wyzwoleńcami w legionach: usunęli jej kaplice najpierw z Rzymu, następnie z okolicy miasta. Zwycięstwo było jednak krótkotrwałe, gdyż po kilkudziesięciu latach Kaligula przyjął Izydę w poczet bogów państwowych. Po niej przyszła kolej na innych bogów — syryjskich, fenickich i perskich.

Represje Augusta i Agryppy nie zdołały zapobiec szerzeniu się magii i astrologii. Wystarczy wspomnieć horacjuszową czarownicę Kanidię, która z wątroby i szpiku schwytanego chłopca miała przygotować napój miłosny, by nie uznać tych praktyk za niewinne, skoro zagrażały nawet życiu ludzkiemu; przecież to Lukullus umarł rzekomo wskutek wypicia napoju miłosnego (philtron),

O rozpowszechnianiu tych praktyk świadczą liczne wzmianki elegików rzymskich. Modna musiała też być astrologia, skoro Horacy na podstawie horoskopów astrologicznych pocieszał swego przyjaciela Mecenasa; sam zresztą był człowiekiem o tyle postępowym, że w astrologię nie wierzył i uśmiechał się na widok naiwnej Leukonoi, trapiącej się „liczbami babilońskimi".


 

Do góry