Ocena brak

WAZOWIE NA TRONIE POLSKIM - Początki panowania Zygmunta III Wazy

Autor /Wszeciech Dodano /15.05.2012

 

Elekcja z 1587 r. była również elekcją rozdwojoną. Prymas Stanisław Karnkowski obwołał królem królewicza szwedzkiego Zygmunta, syna Jana Wazy i Katarzyny Jagiellonki, popieranego przez królową-wdowę Annę.

Dwa dni później biskup kijowski ogłosił wybór arcyksięcia Maksymiliana Habsburga. Obaj elekci zaprzysięgli artykuły henrykowskiepacta conventa, obaj wybrali się do Rzeczypospolitej. O zwycięstwie królewicza szwedzkiego zdecydowało szybkie działanie Zamoyskiego, który jako hetman rozporządzał wojskiem.

Zajął on Kraków i nie wpuścił doń ani Maksymiliana, ani jego stronników. ZYGMUNT WAZA został ukoronowany na króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego w grudniu 1587 r. Kilka tygodni później Zamoyski pokonał pod Byczyną wojska Maksymiliana, a samego arcyksięcia elekta wziął do niewoli.

Z objęciem rządów przez Zygmunta wiązano duże nadzieje. Dla mieszkańców Rzeczypospolitej był on Jagiellonem, wnukiem Zygmunta Starego. Ufano, że będzie kontynuował politykę dziada i wuja, że potrafi rządzić zgodnie z zasadami ustrojowymi przyjętymi w Rzeczypospolitej.

Tymczasem w pierwszych latach swego panowania Zygmunt Waza czuł się w Polsce obco, nie mógł przyzwyczaić się do swobody poddanych, uważał też rządy w Polsce i na Litwie za wstęp do objęcia tronu w kraju ojczystym.

Na początku lat dziewięćdziesiątych XVI w. mówiono o królewskich planach przekazania korony Habsburgom w zamian za ustępstwa terytorialne w Inflantach na rzecz Szwecji. Zygmunt, co prawda, zaprzeczył tym pogłoskom na sejmie 1592 r., ale poddani doszli do wniosku, że dobro Rzeczypospolitej nie jest dla niego najważniejsze.

Wizyty króla w Szwecji (zobacz: Zygmunt III królem szwedzkim), związane ze staraniami o utrzymanie obu koron, społeczeństwo kojarzyło z opuszczeniem państwa przez Henryka Walezego. Źle przyjmowano bliskie kontakty młodego władcy z Habsburgami, zarzucano mu dumę, wyniosłość i niedostępność. Entuzjazm, z jakim witano Zygmunta, stygł i narastały w stosunku do niego podejrzenia.

Nowy władca pragnął stworzyć własne silne ugrupowanie dworskie, niezależne od dotąd istniejących sił politycznych, odsunął więc Jana Zamoyskiego, obawiając się jego wpływu na szlachtę. Otaczał się uległymi sobie regalistami, czyli zwolennikami wzmocnienia władzy panującego, dążył do osłabienia roli sejmu w państwie, a zwłaszcza jego kontroli nad monarchą.

Na dworze były widoczne wpływy jezuitów — spowiedników i kaznodziejów królewskich. Im przypisywano, że Zygmunt obsadzając stanowiska wojewodów, kasztelanów i starostów oraz urzędy ministerialne, dworskie i ziemskie pomijał protestantów, poza tymi, którzy powrócili do katolicyzmu.

Podobne prace

Do góry