Ocena brak

WAZOWIE NA TRONIE POLSKIM - Początek wojen kozackich. Śmierć Władysława IV

Autor /Wszeciech Dodano /15.05.2012

 

Na południowo-wschodnim pograniczu Rzeczypospolitej od dawna narastały konflikty. Chłopi odczuwali ciężary gospodarki pańszczyźnianej, choć były one tu mniejsze niż w innych częściach kraju, a prawosławni sprzeciwiali się szerzeniu nie uznawanej na Ukrainie unii brzeskiej. Kozacy, których próbowano traktować jak chłopów, protestowali przeciw ograniczaniu ich wolności.

Władysław IV, planując wojnę z Turcją, przyjął w obecności senatorów delegację starszyzny kozackiej, która obiecała wystawić w razie wojny liczne wojsko, za co władca przyrzekał zwiększenie rejestru, przywrócenie dawnych przywilejów i nadanie nowych.

Król rozpoczął zaciągi, ale z decyzją tą nie zgodzili się ani senatorowie, ani zwołany na jesień 1646 r. sejm, który zmusił władcę do rozpuszczenia wojsk. Upadek planów wojennych spowodował ogromne rozczarowanie Kozaków, liczących na żołd i bogate łupy.

Niechęć do właścicieli dóbr, unitów i katolików, w wielkim uproszczeniu, do „Lachów”, splotła się z zawodem wywołanym rezygnacją z wojny. Wodzem zbuntowanych Kozaków został Bohdan Chmielnicki, setnik wojska kozackiego. Sprzymierzył się on z Tatarami i wiosną 1648 r. rozpoczął kampanię.

Doszło do druzgocącej klęski wojsk koronnych (zaciężnych) nad Żółtymi Wodami i pod Korsuniem oraz do wzięcia do niewoli hetmanów. Wystąpienie wojska kozackiego wywołało bunt chłopstwa przeciw właścicielom wsi i dóbr.

Przyłączyła się do nich i część szlachty, przyciągnięta ideą utworzenia państwa ukraińskiego. Ukraina stanęła w ogniu, na gwałt odpowiadano gwałtem. Ofiarami chłopów i Kozaków stawali się także Żydzi i duchowni katoliccy, zwłaszcza jezuici.

Gdy Kozacy i Tatarzy zbliżali się do Małopolski, zmarł król Władysław IV. Największy wpływ na decyzje państwowe zachował najbliższy doradca zmarłego, kanclerz koronny Jerzy Ossoliński, który przewodził ugrupowaniu senatorów dążących do rozwiązania konfliktu za pomocą układów.

Kandydatem do korony wysuniętym przez tę grupę był Jan Kazimierz Waza, brat zmarłego króla. Na czele ugrupowania dążącego do wojny stał wojewoda ruski, Jeremi Wiśniowiecki, popierający kandydaturę trzeciego z braci — Karola Ferdynanda.

Tymczasem ok. 30 tys. nowozaciężonego wojska koronnego uciekło w panice z pola bitwy pod Piławcami przed połączonymi siłami kozacko-tatarskimi. Wojska Chmielnickiego obległy następnie Zamość, którego jednak nie zdobyły.

Podobne prace

Do góry