Ocena brak

WAZOWIE NA TRONIE POLSKIM - Ostatnie lata panowania Władysława IV

Autor /Wszeciech Dodano /15.05.2012

 

Były to „najszczęśliwsze lata” Rzeczypospolitej Wazów, nazywane czasem „srebrnym wiekiem” lub „władysławowskimi złotymi czasami”. Rzeczpospolita osiągnęła największe w swoich dziejach terytorium — ok. 990 tys. km2. Kraj cieszył się pokojem.

Począł się odradzać handel zbożowy z Europą Zachodnią, zahamowany okupacją portów przez Szwedów; zaludniały się szybciej wschodnie rubieże państwa, budowano nowe pałace, kościoły, domy. Król i magnaci byli mecenasami muzyków, malarzy, aktorów, poetów.

Zwycięstwa Żółkiewskiego, Chodkiewicza, Koniecpolskiego, odniesione za panowania Zygmunta III, sławiły ich imiona i polskie wojsko, zwłaszcza jazdę, w Europie.

Odprawiane z niesłychanym przepychem poselstwa Krzysztofa Zbaraskiego do Konstantynopola, Jerzego Ossolińskiego do Rzymu i Krzysztofa Opalińskiego do Paryża, głosiły po świecie potęgę i bogactwo państwa. Rozbudowany zamekpomnik królewskiego ojca — kolumna Zygmunta — dodawały blasku Warszawie, od 1596 r. faktycznej stolicy Rzeczypospolitej.

Zadowolenie z pomyślności kraju nie wiązało się jednak wcale z bezwarunkowym uznaniem dla działań władcy. „W przeciwieństwie do ojca, którego mało kto lubił, ale pod koniec nikt się nie obawiał, sympatyczny Władysław budził naokoło zachwyt zmieszany z niepokojem”.

Władysław dążył do sukcesów wojskowych, dynastycznych, dyplomatycznych, ale te jego zamierzenia rozmijały się z oczekiwaniami i potrzebami poddanych spragnionych pokoju.

Podjął więc działania na własną rękę. Brak porozumienia między władcą i sejmem wyrażającym opinię szlachty zaważył na stosunkach z Kozaczyzną.

Podobne prace

Do góry