Ocena brak

Wątki miłosne w ''Nad Niemnem''

Autor /Oliwka Dodano /11.03.2011

Pierwotnym pomysłem, z którego narodziło się późniejsze arcydzieło, był właściwie... romans. Tematem Mezaliansu miało być bowiem „nierówne” (wedle ówczesnych pojęć i norm obyczajowych) małżeństwo przedstawicieli dwu różnych kulturalnie, a przede wszystkim nierównych majątkowo, klas społecznych. Rozwijająca się pod piórem Orzeszkowej powieść, wraz z rodzeniem się nowych postaci, dodawała do pierwotnego autorskiego zamysłu nowe warianty uczuciowych relacji pomiędzy bohaterami. Były to relacje nieraz niezwykle skomplikowane, w efekcie tworzące bogaty przegląd związków uczuciowych i obyczajowych.

Miłość sentymentalną, płytką i powierzchowną, reprezentuje Emilia, a w karykaturalnym skrzywieniu – Teresa. Uczucie wynaturzone, przeradzające się w cyniczną grę ukazuje postępowanie Zygmunta, zaś tragiczne, niespełnione – losy Marty i Anzelma. Przeciwstawny model związku uczuciowego to miłość dojrzała, tożsama z więzią duchową; tutaj przykładem mogą być Jan i Cecylia, Andrzejowa, a następnie Jan i Justyna, których uczucie rodzi się powoli, stopniowo, nie poprzestaje na powierzchownym zauroczeniu czy nagłym zachwyceniu, lecz wynika z wzajemnego szacunku i współodczuwania.

Orzeszkowa rozumie miłość zgodnie z Norwidowską koncepcją łączącą romantyczną fascynację z nowoczesnym, partnerskim związkiem realizującym się poprzez wspólne działanie. Miłość Jana i Justyny to miłość wznosząca się ponad podziałami i konfliktami rodzinnymi, wyrastająca ze wspólnoty intelektualnej i duchowej.

Charakterystyczne jest, że Orzeszkowa łączy uczuciowe spełnienie z przyrodą, naturą. Wieś przedstawiona jest w powieści jako źródło pozytywnych emocji i duchowej dojrzałości. Tolerancja Kirłowej wynika z przymusu jej sytuacji, ale też i z wielkich pokładów serdeczności i prawości, której źródłem jest natura i praca. Życzliwość Jana dla ludzi jest efektem jego pogodzenia się z otoczeniem i z samym sobą, ścisłego kontaktu z przyrodą. Nawet Domuntówna w swoim wybuchu niepohamowanej zazdrości jest bardziej zrozumiała niż groteskowa „synogarlica” Teresa, upatrująca adoratora w każdym, przypadkowo odwiedzającym Korczyn mężczyźnie. „Nowoczesny” ideał miłości w przyszłości realizować będą także najmłodsi bohaterowie Nad NiemnemWitold Korczyński i Marynia Kirlanka, być może także młodsze córki Kirłów, a nawet Antolka i Elżusia.

Potwierdzeniem szczególnego stosunku Orzeszkowej do przyrody jest przeciwstawienie w powieści – jako dwóch wartości kontrastowych – natury i sztuki, kultury. Oczywiście to właśnie naturze autorka przyznaje wyższość; „miotły” Jana są piękniejsze niż sztuczne kwiaty i lustra buduaru pani Emilii, Niemen przewyższa urodą najpiękniejszy salon, a proste wzruszenia serca budzą więcej sympatii niż romantyczne wiersze. W ten sposób Orzeszkowa rozstrzyga o wyższości natury nad kulturą, uznając, iż właśnie ta pierwsza bardziej człowieka wzbogaca, o czym ostatecznie przekonuje nas niekwestionowana przewaga duchowa i emocjonalna „zaściankowych” nad „dworskimi”.

 

Do góry