Ocena brak

Warszawa za Wazów - OBRAZ NAJŚWIĘTSZEJ PANNY ŁASKAWEJ Z FAENZY

Autor /Kalikst Dodano /08.11.2011

Do Warszawy przywieziono specjalne błogosławieństwo Stolicy Apostolskiej dla króla Jana Kazimierz wraz z kopią obrazu Najświętszej Panny Łaskawej z Faenzy. Król podarował obraz księżom pijarom. W marcu 1651 odbyła się uroczysta koronacja obrazu. W czerwcu tego roku wojsko polskie odniosło wspaniałe zwycięstwo, współczesnym trudno było nie łączyć tych dwóch zdarzeń. Obraz zyskał wielką sławę, chociaż samo zdarzenie nie powinno budzić specjalnego zdziwienia - przyzwyczajano się do ingerowania istot boskich w sukcesy polskiego wojska (np. gdy wojsko polskie staczało sławną bitwę pod Chocimiem, ksiądz Tomasz Oborski odprawiający mszę doznał wizji, w której Matka Boska i św. Stanisław Kostka osłaniają obóz polski atakowany przez Turków. Wizję tę można było obejrzeć w pokojach zamkowych przeniesioną na płótno przez malarza królewskiego.

W rok po zwycięstwie pod Beresteczkiem drukarnia Piotra Elerta wydała specjalną broszurkę po łacinie z opisem koronacji i kultu, jakim święty wizerunek obdarzała Warszawa. Tę broszurę razem z wotum w postaci wspaniałego proporca wysłano do Italii w darze dla biskupa Faenzy.

Najświętsza Panna Łaskawa była opiekunką podczas klęski morowego powietrza, a nie jak by można było sądzić patronką wypraw wojennych. A klęski te zagrażały Warszawie bardzo często, wówczas obnoszono obraz po całej Warszawie, w celu uproszenia łask u Boga. Była to często jedyna pociecha dla śmiertelnie chorych i opuszczonych. W latach wojny, choroby lub morowego powietrza kult Najświętszej Marii Panny stawał się ogromny.

W 1664r. sejm podjął specjalną uchwałę, na mocy której uznano Najświętszą Pannę Łaskawą za patronkę Warszawy, ustalono także coroczną procesje. A kościół pijarów oprócz swych dawnych patronów przyjął wezwanie Najświętszej Panny Łaskawej. A cudowny obraz umieszczono na Bramie Nowomiejskiej, aby chronił przed zarazą.

__________________________________________________________

Było jeszcze dużo innych obrazów i przedmiotów otaczanych kultem i obwieszonych wotami - podziękowaniami, lub prośbami o spełnienie modlitwy. Nikt nie szczędził srebra i złota dla podziękowania Bogu. Oto niektóre z wotów:

Zygmunt III własnoręcznie wykonał kosztowną puszkę w kościele reformatorów

- Stanisław Baryczka sprawił złotą koronę na obraz Madonny w Czerwińsku.

- Jadwiga Mińska nakazała zrobić srebrny, cały złocony relikwiarz na drzewo krzyża świętego przechowywane u dominikanów; w kronice klasztornej odnotowano, że "ołtarze i zakrystie wotami zarzuciła"

- Nieznany fundator herbu Topór ukrywający się pod inicjałami B.D.C.K. zlecił wykonanie srebrnego relikwiarza na drzazgę krzyża pańskiego, niezwykle bogato ozdabianego drogimi kamieniami. Relikwiarz ten, będący wybitnym dziełem sztuki złotniczej przechowuje do dziś kościół Świętego Krzyża.

- Królewicz Karol Ferdynand zapisał pokaźne sumy na sporządzenie srebrnego ołtarza dla cudownego krucyfiksu w kościele jezuitów.

- Ludwika Maria i Jan Kazimierz podarowali wizytkom nie licząc innych kosztowności, trzy srebrne obrazy w tym jeden wielki.

W przeddzień najazdu szwedzkiego Rzeczpospolita pożyczyła od benedyktynów srebra wagi sto grzywien, aby je przekuć na monety. Ze złomu, który bernardyni pozbierali już po pożyczce, grabieżach szwedzkich i spaleniu klasztoru jeszcze wyszło 6 funtów srebra i złota wartości 168 dukatów.

Podobne prace

Do góry