Ocena brak

Walka narodu polskiego o utrzymanie tożsamości narodowej

Autor /Narcyz Dodano /08.11.2011

Na początku mojej pracy chcę zwrócić uwagę na sytuacje polityczną, która miała miejsce w Europie na początku XVIII w. Początek XVIII w. cechuje się zmianą w układzie sił w Europie. Dawne potęgi takie jak Turcja, Szwecja, Rzeczpospolita Obojga Narodów straciły dominującą pozycje w układzie sił. Stale silna Francja, Austria, Anglia i tu chciałbym zwrócić uwagę na Rosję i Prusy kraje, w których wprowadzenie rządów absolutnych doprowadzało do umocnienia pozycji mocarstwa na arenie międzynarodowej.

W okresie późniejszym skłoniło te państwa do ekspansji skierowanej przeciwko Polsce. Pierwszym władcom, który zauważył potęgę i zagrożenie ze strony w/w mocarstwa był król Stanisław August Poniatowski. Zdawał on sobie sprawę z konieczności reform, wzmocnienia władzy wykonawczej, wzrostu gospodarczego państwa na arenie międzynarodowej. Dążył do uzdrowienia finansów, przeprowadzenia reformy prawa i wojska.

Był on jednak ostrożnym władcą, dlatego też wszystkie zmiany były wprowadzane za aprobatą carycy Katarzyny II. Działalność

A. Poniatowskiego była pierwszym nieśmiałym krokiem umacniania polski na arenie międzynarodowej. Jednakże działania te zostały zahamowane na konferencji w Radomiu. Ambasador Mikołaj Repin wykorzystał niechęć szlachty do króla, efektem czego w roku 1768 w miasteczku Bar szlachta zawiązała konfederacje skierowaną przeciw królowi i jego reformom, a jednocześnie przeciw rosyjskim wpływom. Rozpoczęła się walka o niezależność kraju, ale jednocześnie o zachowanie dawnych praw i ustrojów. Po 4 latach zmagań dobrze wyszkolona armia rosyjska zmusiła konfederatów do kapitulacji.

Wykorzystując osłabienie Rzeczpospolitej spowodowane walkami konfederatów z wojskami rosyjskimi, król pruski Fryderyk II rozpoczął przygotowania do jej rozbioru. Wprowadził swą armię do Wielkopolski i na Pomoże. Po staraniach poczynionych na dworach Wiednia i Petersburga uzyskał zgodę na podział ziemi Rzeczpospolitej między trzy mocarstw.

W sierpniu 1772 roku Rosja, Prusy, Austria podpisały porozumienie rozbiorowe. Prusy otrzymały Pomorze, Warmie część Kujaw i Wielkopolski. Austria uzyskała część Małopolski, Podole i część Wołynia. Rosja zagarnęła 92 tyś. km2 na północnym wschodzie. W 1773 r. w Warszawie zebrał się sejm i ratyfikował rozbiory. Na nic zdał się protest Tadeusza Rejtana, nie obowiązywała także zasada liberum veto. Decyzją większości posłów Rzeczpospolita utraciła 1/3 swojego terytorium. Ten sam sejm podjął jednak kilka ważnych decyzji reformatorskich. Dla usprawnienia zarządzania państwem powołano tak zwaną Radę Nieustającą, oraz powołano do życia pierwsze ministerstwo szkolnictwa-Komisję Edukacji Narodowej, której zadaniem było uporządkowanie spraw nauczania po likwidacji zakonu jezuitów. Tliła się więc nadzieja, że mimo rozbioru uda się uratować resztę państwa. Monarcha, nie mogąc zrealizować swych planów reform politycznych, najwięcej czasu poświęcił sprawom oświaty i kultury.

Już w roku 1765 powołał do życia nową szkołę Rycerską przeznaczona dla młodzieży szlacheckiej. Powstała na sejmie rozbiorowym w roku 1773 komisja Edukacji Narodowej zajęła się organizacją szkolnictwa od szczebla podstawowego poprzez szkoły średnie do szczebla uniwersyteckiego. Jako język wykładowy wprowadzono polski w miejsce łaciny dla zapewnienia uczniom nowoczesnych podręczników powstało Towarzystwo dla ksiąg Elementarnych. Czasy stanisławowskie przyniosły rozkwit polskiego piśmiennictwa. Drukowano poezję, publicystykę, czasopisma i dzieła naukowe. Wołanie o naprawę obyczajów rozbrzmiewało też ze scen teatralnych. Stanisław August chętnie otaczał się artystami.

Porozumienie trzech mocarstw z roku 1772 w sprawie podziału ziem Rzeczypospolitej oraz utrzymywanie jej słabości wewnętrznej przekreśliło szanse na reformy. Jednak pod koniec lat osiemdziesiątych XVIII w. nadarzyła się znakomita okazja do usamodzielnienia. Rosja rozpoczęła wojnę na dwa fronty od północy ze Szwecją od południa z Turcją.

W Rzeczypospolitej do głosu doszło pokolenie patriotów wychowanych w zreformowanych szkołach zakonnych oraz w Szkole Rycerskiej.

Do decydującej rozgrywki doszło między zwolennikami reform a konserwatystami podczas sejmu walnego zwołanego do Warszawy w 1788 roku. Wychowankowie wyżej wymienionych szkół ogarnięci patriotycznym zapałem nade wszystko pragnęli zrzucenia protekcji Rosji. Dzieje Sejmu Wielkiego, obradującego w latach 1788-1792 pokazały, jak trudne to było zadanie. Od początku sejmu ton obradom nadawało tak zwane stronnictwo patriotyczne skupione wokół Kazimierza Czartoryskiego i Ignacego Poniatowskiego. Darzyli oni króla niechęcią za jego zbytnią uległość wobec Rosji. Stronnictwo to zmierzało do reform politycznych, przy czym wiązało je przede wszystkim z uniezależnieniem Rzeczpospolitej od Rosji.

Stronnictwo królewskie, skupione wokół Stanisława Augusta, opierało swoją koncepcję na utrzymaniu związku z Rosją. Zmierzało do wzmocnienia centralnej władzy ustawodawczej (zniesienia liberum veto). Zdominowany przez patriotyczną większość sejmu już na początku obrad zwrócił się przeciwko Rosji. Zażądał wycofania z Ukrainy garnizonów rosyjskich oraz zniósł Radę Nieustającą. Postrzeganą jako narzędzie carskiej dominacji. Zgodnie z zamierzeniami pierwsza reforma dotyczyła systemu podatkowego. Uchwalono stałe podatki, które miały odtąd płacić również duchowieństwo i szlachta.

Podatki te zostały przeznaczone na utrzymanie wojska. Tak radykalnie wzmocnione armie stawiały wyzwanie dla Rosji. Sejm zajął się także sprawą praw mieszczan, a co ważniejsze podjął uchwałę o niepodległość ziem Rzeczpospolitej. Oznaczało to, że nie będzie zgody na żadne dalsze ustępstwa terytorialne. Najważniejsze jednak postanowienie, dotyczące zasadniczej reformy, ustrojowej przeprowadzili patrioci wraz z królem w dniu 3 maja 1791 r. Była to konstytucja 3-go maja nazwana oficjalnie Ustawą Rządową. Znosiła przede wszystkim wolną elekcję, władzę prawodawczą stawiał sejm, znosiła też liberum veto, król nie mógł podejmować samodzielnie decyzji. Twórcy konstytucji 3 maja traktowali jej uchwalenie jako początek realizacji następnych reform.

Ostatni rozdział konstytucji mówił o potrzebie zespolenia wszystkich sił dla obrony ojczyzny w obliczu zagrożenia ze strony sąsiadów:

"Naród winien jest sobie samemu obronę od napaści i dla przestrzegania całości swojej. Wszyscy, przeto obywatele są obrońcami całości i swobód narodowych. Wojsko nic innego nie jest, tylko wyciągnięta siła obronna i porządna z ogólnej siły narodu".

Uchwalenie konstytucji 3 maja spotkało się z głębokim oddźwiękiem zarówno w samej Rzeczpospolitej jak i poza jej granicami. Za granicą z entuzjazmem wyrażała się o niej Anglia, Ameryka, Francja, Szwecja a także dwór wiedeński. Jednakże przeciwnikami Były Prusy i Rosja, która przygotowywała plan obalenia konstytucji i przywrócenia dawnego ustroju. 27.IV.1792 r. spisano akt konfederacji, który ogłoszono w Targowicy w dobrach Potockiego. Katarzyna II, jako formalna sojuszniczka targowiczan wysłała do Polski stutysięczną armię. Na Ukrainie zastąpiły jej drogę wojska dowodzone przez J. Poniatowskiego, który w bitwie pod Zielenicami pokonał oddział rosyjski.

Kolejnym krokiem w walce o utrzymanie tożsamości była wojna w obronie konstytucji. Natychmiast po wezwaniu konfederatów, wkroczyły do Polski wojska rosyjskie w sile 2-ch arami liczących ogółem 100 tyś. żołnierzy. Polacy odnieśli kilka znaczących sukcesów: pod Zielenicami pod dowództwem J. Poniatowskiego oraz pod Dubienką gdzie dowodził gen. Tadeusz Kościuszko. W uznaniu za męstwo i odwagę na polu bitwy król ustanowił order wirtutii militari. Samo bohaterstwo nie wystarczało przeciwko dobrze wyposażonym oddziałom najeźdźców. Widząc niemożliwość zwycięstwa Stanisław August Poniatowski chcąc ratować reformy przystąpił do konfederacji targowickiej. Decyzję króla jednoznacznie potępił Tadeusz Kościuszko, który zdecydował się na dalszą walkę o niezależność poza granicami kraju. Efektem porażki z najeźdźcami był II rozbiór Rzeczpospolitej we wrześniu 1793 r. W rozbiorze partycypowała Rosja i Prusy. Na sejmie w Grodnie posłowie odrzucili większość reform i przypieczętowali II rozbiór.

Rosja zagarnęła Obszary Ukrainy i Białorusi zaś Prusom przypadły urodzajne tereny Wielkopolski, Kujaw część Mazowsza, Sieradz, Łęczyca, oraz ważne ośrodki gospodarcze Toruń i Gdańsk 200 tyś. km2 z 4 mln. mieszkańców. Nie wszyscy pogodzili się z decyzją A. Poniatowskiego o przystąpienie do targowicy Z Saksonii, w której schronili się twórcy konstytucji 3 maja H. Kołątaj i I. Potocki płynęły odezwy o potrzebie walki o niezależność. Sygnał do walki dał w marcu 1794 r. Antoni Madaliński, który ruszył z całym oddziałem z Ostrołęki w kierunku Krakowa. Na wodza wybrano T. Kościuszkę, który 24 marca na rynku Krakowskim ogłosił rozpoczęcie powstania i również złożył uroczystą przysięgę.

W pierwszym etapie powstania Polacy odnieśli kilka spektakularnych sukcesów. 4 Kwietnia 1794 pod wsią Racławice dzięki brawurowemu atakowi oddziału kosynierów rozbito grupę wojsk generała Tomaszowa.

T. Kościuszko doceniając bohaterstwo walczących oddał hołd ubierając chłopską sukmanę. W Warszawie wojsko wspierane przez rzemieślników dowodzonych przez J. Kilińskiego zmusiło do ucieczki rosyjski garnizon i cesarskiego ambasadora. W Wilnie zaś pułkownik J. Jasiński stanął na czele wojska litewskiego. Tak więc wiosną 1794 r. Kraków, Warszawa, Wilno opanowane zostały przez powstańców. T. Kościuszko zdawał sobie sprawę, iż powodzenie powstania będzie miało miejsce tylko wtedy, gdy uda się przyciągnąć szerokie rzesze społeczeństwa, mieszczan i chłopów. Szlachta była przeciwko wprowadzaniu przywilejów dla wyżej wymienionych grup, a jednocześnie postanowienia Uniwersału Połanieckiego wydanego 7 maja 1794 r. nie przekonały wszystkich do udziału w powstaniu. Tak więc sytuacja powstania po pierwszych sukcesach stawała się coraz trudniejsza.

Sytuację tę dodatkowo pogorszyło przystąpienie do walki oddziałów Pruskich, spowodowało to przechylenie się szali zwycięstwa na stronę zaborców. Na początku czerwca pod Szczekocinami siły rosyjsko-pruskie pokonały wojska Kościuszki. 10.X.1794 pod Maciejowicami Kościuszko stanął naprzeciw silniejszej armii gen. Fersena. Bitwa zakończyła się rozbiciem wojsk polskich. Połączone armie rosyjskie pod wodzą gen. Suworowa ruszyły na Warszawę. 9.XI.1794 stolica skapitulowała. Dwa tygodnie później Stanisław August Poniatowski złożył koronę królewską. 29.X.1795r. Rosja, Prusy i Austria podpisały akt rozbiorowy.

Największe tereny na wschód od Bugu i Niemna zagarnęła Rosja, Prusom przypadło Mazowsze, ziemie Litewskie, Austria otrzymała resztę małopolski z Krakowem i Sandomierzem. Efektem tego był koniec egzystencji państwa polskiego. Pozostał jednak naród polski, język, tradycje, pamięć o wspaniałej przeszłości, oraz patrioci, którzy nieustannie dążyć będą do odzyskania niepodległości. Dzięki temu zaborcom nie udało się mimo likwidacji państwa zlikwidować polskości. Dokonany przez rozbiorców podział narodowego terytorium polskiego okazał się wkrótce nietrwały - do 1815r., przesuwano trzykrotnie granice. To samo pokolenie, które przeżywało upadek powstania Kościuszkowskiego i tragedię trzeciego rozbioru, współdziałało niebawem przy tworzeniu zalążka nowej państwowości - Księstwa Warszawskiego - i doczekało się odrodzenia imienia polskiego w Królestwie Kongresowym.

Konstytucja Księstwa Warszawskiego była oparta na zasadach przyniesionych od innych krajów europejskich. Było to: wolność osobista, równość wobec prawa. Gwarancja własności prywatnej, wolność wyznania. Księstwo Warszawskie było tworem niesuwerennym i nie mogło prowadzić polityki zagranicznej i poprzez władze zależne było od cesarza Francuzów.

W czasie Księstwa Warszawskiego (1807-1812/13) młodzież pobierała naukę w odnowionym polskim systemie szkolnym oraz przeszła szkołę patriotyzmu i demokracji w oddziałach napoleońskich. Powstały też instytucje kulturowe, takie jak: Towarzystwo Naukowe w Warszawie. Nade wszystko jednak ważne było wskrzeszenie państwowości polskiej. Największe nadzieje na podtrzymanie nieskrępowanego bytu narodowego opinia polska wiązała z powołanym w 1815r. wolą mocarstwa Księstwem Warszawskim. Tylko na tym obszarze możliwy był względnie swobodny rozwój życia narodowego oparty na konstytucji.

Szczególne znaczenie dla narodowego bytu i kultury miało Wilno, w którym Uniwersytet wileński z polskim językiem wykładowym sprawował kontrolę nad szkołami średnimi i elementarnymi. Absolwentem tej szkoły był m. In. Juliusz Słowacki.

Konstytucja Królestwa Polskiego została nadana przez Aleksandra I dnia 27 listopada 1815r. Gwarantowała ona prawa wyborcze większej części społeczeństwa, wprowadziła dwuizbowy sejm. Rząd Królestwa nosił nazwę Rady Administracyjnej. Konstytucja zastrzegała również, że językiem urzędowym ma być język polski, a urzędy mieli obejmować tylko Polacy. Jednakże praktyka najbliższych lat ukazała, że prawa te zawierały szereg luk, które monarcha Polski i cesarz Rosji skrupulatnie wykorzystywali. Nielegalne ingerencje osób trzecich w funkcjonowanie instytucji Królestwa doprowadziły do ukształtowania się opozycji.

Rozpoczęły się represje, które uderzyły w studenckie i wojskowe środowiska nielegalnej opozycji. Ich ofiarą padli najpierw filomaci - młodzieżowe organizacje uniwersytetu w Wilnie. Filomaci, do których należał także A. Mickiewicz, organizowali samokształcenie, a także pragnęli oddziaływać na społeczeństwo w duchu niepodległościowym. Działalność tajnych związków w dobie konstytucyjnej Królestwa była na ogół daleka od rewolucyjnych tendencji, jednakże nastawiały się one na powolne przygotowania powstania, które miało wybuchnąć w korzystnych okolicznościach międzynarodowych. Celem jego byłoby zjednoczenie i niepodległość Polski.

Utrata własnego państwa była ogromnym wstrząsem dla wielu Polaków. Mimo katastrofy politycznej istniała możliwość przetrwania w sferze duchowej. Chciałbym przytoczyć tu słowa Ignacego Krasickiego: "Naród żyje tak długo. Jak długo żyje jego kultura".

Kolejnym krokiem na drodze walki o utrzymanie tożsamości narodowej, na które chciałbym zwrócić uwagę było powstanie listopadowe. Królestwo Polskie utworzone w 1815 roku posiadało pewną autonomie

w ramach Cesarstwa Rosyjskiego. Pod koniec trzeciej dekady XIX stulecia w Królestwie coraz powszechniejsze stały się naruszenia konstytucji i prawa przez cara Mikołaja I i jego urzędników. Skutkiem tego był znaczny wzrost niezadowolenia Polaków. Zorganizowana już wcześniej opozycja legalna (Kaliszanie) i nielegalna (Towarzystwo Patriotyczne) działa coraz intensywniej. W tej atmosferze w 1828 roku podporucznik Piotr Wysocki zorganizował wśród uczniów tajne sprzysiężenie. Miało ono początkowo na celu obronę wciąż pogwałcanej konstytucji. Wojna rosyjsko-tureckie i odzyskanie przez Grecję niepodległości (1829), wybuch rewolucji we Francji (lipiec 1830) wzmogły nastroje niepodległościowe w Królestwie Polskim.

Do tego dołączyły się skutki kryzysu gospodarczego oraz wzrost niezadowolenia w armii. Fakt, iż carska tajna policja wpadła na trop sprzysiężenia podchorążych jak i pogłoski o zamiarze wysłania armii Królestwa Polskiego do tłumienia ruchów rewolucyjnych we Francji i w Belgii przyspieszyły wybuch powstania. Należy nadmienić, że spiskowcy przez cały czas swojej działalności nie osiadali koniecznego dalekosiężnego planu działań. Wieczorem 29 listopada 1830 grupa cywilnych spiskowców współpracujących z podchorążymi rozpoczęła akcję powstańczą atakiem na Belweder-siedzibę rosyjskiego dowódcy armii polskiej. Grupa belwederczyków pod dowództwem Ludwika Nabielaka i Seweryna Goszczyńskiego miała na celu złapanie lub zgładzenie znienawidzonego wielkiego księcia Konstantego. Plan ten się nie powiódł.

Wówczas podchorążowie prowadzeni przez Piotra Wysockiego połączyli się z grupą cywili przebili pierścień kawalerii rosyjskiej na Placu Trzech Krzyży i razem rozpoczęli przemarsz ulicami miasta. Młodzi oficerowie nie uzyskali też poparcia ze strony wszystkich oddziałów polskich, których dowództwo przyjęło postawę obojętną wobec działań powstańczych. Grupa młodych patriotów szła Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem do centrum Warszawy z okrzykiem na ustach: DO broni!. Jednak ich wołanie pozostawało bez odzewu ze strony mieszkańców stolicy. Sytuacja była dramatyczna. Losy powstania odmienił lud Starego Miasta i Powiśla. Rzemieślnicy, robotnicy, urzędnicy, ludzie wolnych zawodów, księża, sprzedawcy tłumnie wylegali na ulice i ruszyli wraz z żołnierzami 4 pułku piechoty liniowej pod Arsenał.

W wyniku starć ulicznych 30 listopada stolica była wolna. Wojska rosyjskie oraz jednostki polskie wierne Konstantemu wycofały się z miasta w kierunku Wierzbna. Dotychczasowa Rada Administracyjna, która do swojego składu dołączyła kilku nowych członów, w tym Joachima Lelewela, przekształciła się w Rząd Tymczasowy. Nowa władza 5 grudnia 1830 roku powierzyła dyktaturę generałowi Józefowi Chłopickiemu. Nasilające się nastroje niepodległościowe zmusiły sejm do ogłoszenia 18 grudnia 1830 r powstania narodowego. Pod naciskiem Towarzystwa Patriotycznego oraz manifestacji 25 stycznia 1831 roku sejm zdetronizował cara. 29 stycznia został powołany Rząd Narodowy z prezesem Adamem Czartoryskim na czele.

W celu stłumienia powstania car skierował 115-tysięczną armię pod dowództwem Iwana Dybicza, która 5 lutego przekroczyła granicę Królestwa Polskiego. Do pierwszego starcia doszło pod Stoczkiem - korpus kawalerii generała Józefa Drewneckiego odniósł zwycięstwo nad częścią wojsk rosyjskich. Następnie stoczono potyczki pod Dobrem, Wawrem i Białołęką, 25 lutego 1831 doszło do bitwy pod Grochowem. Walki trwały cały dzień, a żołnierze polscy niejednokrotnie odznaczali się męstwem i odwagom.

W wyniku ciężkich walk obie strony wycofały się. Należy nadmienić, że starcie to mogło zostać rozstrzygnięte na naszą korzyść gdyby nie niesubordynacja niektórych polskich oficerów. Wojska powstańcze pobiły siły rosyjskie pod Dębem Wielkim 31 marca i pod Iganiami 10 kwietnia. Trzon wojsk polskich znalazł się 26 maja pod Ostrołęką. Tam też zaatakowały wojska rosyjskie. Doszło do niemalże całkowitego programu armii powstańczej. Wstawił się w tej bitwie jedynie generał Józef Bem.

W czerwcu 1831 zmarłego na cholerę Iwana Dybicza zastąpił Iwan Paskiewicz. Przy zupełnej bezczynności generała Skrzyneckiego przeprawił on swoje siły przez Wisłę i natarł od strony Sochaczewa. 6 września armia rosyjska rozpoczęła uderzenie na nie umocnione miasto od zachodu. W nocy z 7 na 8 września zapadła decyzja o kapitulacji Warszawy.

Powstanie Listopadowe trwające ponad 10 miesięcy było jednym z największych zrywów narodowych w historii Polski. Wymierzone ono było przeciw największej potędze militarnej Europy - Rosji. Polacy mimo braku potrzebnych środków, zdecydowanie mniejszej armii i słabszej gospodarce wielokrotnie toczyli zwycięskie walki z żołnierzami carskimi. Cały naród zarówno w Królestwie Polskim jak i poza jego granicami zjednoczony był myślą o wspólnej walce i ponownej niepodległości. Przez ten czas Polska była niezależnym państwem, które zmusiło Rosję do zaangażowania wszelkich sił w stłumienie rebelii. Do klęski powstania przyczyniła się nie tylko słabość Królestwa Polskiego wobec potęgi państwa carów, ale przede wszystkim nieudolność najwyższych dowódców i polityków. Walko ta pokazała całemu światu, że Polacy jako naród ciągle istnieją i nadal należy się z nimi liczyć. Powstanie Listopadowe było wielką szansą dla narodu polskiego, niestety szansą zaprzepaszczoną przez nas samych.

Następstwem klęski Powstania Listopadowego było przede wszystkim zaostrzenie polityki zaborców rosyjskich wobec Polaków. Car unieważnił konstytucję z 1815 roku, zlikwidowano sejm Królestwa, wojsko polskie i odrębną koronację w Warszawie. W 1833 roku władca zarządził stan wojenny na okres 25 lat, a administracja została przekazana w ręce rosyjskich urzędników i dowódców wojskowych. Zlikwidowano uniwersytet warszawski oraz rozpoczęto rusyfikację szkolnictwa. Car wydał w 1832 roku Statut Ograniczony jako dokument zastępujący konstytucję i ograniczający autonomię Królestwa Polskiego. Większość politycznych i wojskowych przywódców powstania (około 10 tysięcy ludzi) po jego klęsce udało się na emigrację (Wielka Emigracja).

Kolejnym zrywem w walce o tożsamość narodową było powstanie styczniowe. Po przegranej przez Rosję wojnie krymskiej (1853-1856) na jej terenach nastąpiła tak zwana wiosna "posewastopolska". Do Królestwa Polskiego wracali zesłańcy z Syberii, uwięzieni tam ze względów politycznych. Młodzi ludzie zaczęli tworzyć nowe, tajne koła patriotyczne. Ich członkowie uczestniczyli w pokojowych manifestacjach krwawo tłumionych przez wojsko carskie. W społeczeństwie wzmagały się nastroje niepodległościowe. Ukaz carski z 1861 roku o uwłaszczeniu chłopów rosyjskich nie dotyczył ziem Królestwa Polskiego. Powodowało to wzrost niezadowolenia i oporu wśród chłopów na tych terenach.

W okresie przedpowstaniowym uformowały się dwa obozy polityczne: Białych i Czerwonych. Pierwsi uważali, że należy nadal prowadzić walkę za pomocą pokojowych manifestacji w celu uzyskania jak największej autonomii królestwa. Uznawali potrzebę uwłaszczenia chłopów i liczyli na pomoc Anglii i Francji. Działali wśród ziemiaństwa, burżuazji i zamożnej inteligencji. Czerwoni byli zwolennikami pełnej niepodległości Polski, mieli szeroką rzeszę zwolenników wśród różnych grup społecznych, ale przede wszystkim należeli do nich ludzie młodzi. Nawiązywali kontakty z różnymi organizacjami zagranicznymi, w tym z rewolucjonistami w Rosji. Na czele Czerwonych stał Komitet Centralny Narodowy, którego członkami między innymi byli: J. Dąbrowski, S. Bobrowski, A. Giller, Z. Padlewski.

Hrabia Aleksander Wielopolski widział zagrożenie dla prowadzonej przez siebie polityki współpracy z caratem ze strony radykalnej młodzieży.

Z jego inicjatywy władze rosyjskie zarządziły pobór do wojska (tzw. branka), Datę branki wyznaczono na noc z 14 na 15 stycznia. Duża część objętych poborem, szczególnie z Warszawy, postanowiła opuścić miasta i ukryć się w lasach. W tej sytuacji Komitet Centralny Narodowy postanowił natychmiast rozpocząć działania zbrojne, mimo że powstanie nie było jeszcze w pełni przygotowane. W nocy z 22 na 23 stycznia Komitet Centralny Narodowy wydał Manifest, w którym ogłosił wybuch powstania i mianował się Tymczasowym Rządem Narodowym. Nowy rząd wezwał narody Polski, Litwy i Rosji do wspólnej walki z caratem Głównym zadaniem władzy powstańczej było przeprowadzenie walki o niepodległość Polski.

Armia polska nie istniała już od ponad 30 lat, dlatego też nowo tworzone siły były luźno związanymi jednostkami nie mającymi charakteru regularnych wojsk, zwano je partiami. Na skutek takiej sytuacji wszelka walka szybko przybrała charakter wojny partyzanckiej. Mimo bohaterskich wysiłków powstańców nie udawało się, ani odnieść znaczących sukcesów militarnych, ani zgrupować większych sił w jednym rejonie. Oddziały rosyjskie dość szybko rozbijały małe partie tak, że w kwietniu 1863 roku niewiele już pozostało z początkowych sił powstańczych. W tym samym czasie sprawa Polski nigdy wcześniej nie cieszyła się taką sympatią wśród społeczeństw zachodnich. Napływała pomoc w postaci uzbrojenia, funduszy i ludzi, którzy kontynuowali walkę.

Powstanie Styczniowe było najdłuższym polskim zrywem narodowym. Ugrupowanie Czerwonych rozpoczynając walkę oczekiwało wybuchu wojny europejskiej. Jednocześnie wyrażało stanowczy sprzeciw wobec polityki margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, zwolennika współpracy z caratem. Nadzieje na interwencję koalicji państw zachodnich na ziemiach Królestwa przez długi okres czasu były podtrzymywane przez ich władze. Powstanie rozpoczynało się w bardzo niedogodnych warunkach, przyspieszono je z powodu zarządzenia branki do armii rosyjskiej. Od tego momentu przez kilkanaście miesięcy walk przez szeregi polskich oddziałów przewinęło się około 200 tysięcy ochotników. Siły te wystawił cały naród Polski trzech zaborów. Równocześnie napływały rzesze ochotników z innych krajów. Przez ten okres polskie partie toczyły nierówną walkę partyzancką z wojskiem rosyjskim mającym przytłaczającą przewagę w ilości żołnierzy, stopniu ich uzbrojenia i wyszkolenia.

Mimo to powstańcom udało się odnosić częściowe i sporadyczne sukcesy. Walka obudziła ducha patriotyzmu w całym narodzie. Tymczasem sprawa polska cieszyła się ogromną popularnością wśród ludności państw zachodnioeuropejskich. Pisarze i artyści różnych krajów w swoich dziełach wyrażali poparcie i podziw dla powstańców. Rząd Narodowy nakazał uwłaszczenie chłopów na dogodnych warunkach, z których później car nie mógł się wycofać. Wobec niezrealizowania dość złudnych nadziei na pomoc wojskową z zachodu powstanie skazane było jednak na klęskę. Nieporównywalna przewaga sił zarówno wojskowych jak i wszystkich pozostałych była po stronie rosyjskiej. Do tego dołączyły się niedostatki organizacyjne wśród Polaków. Nawet osobistość Romualda Traugutta nie była w stanie odczynić nieuniknionej porażki.

Powstanie 1863 r. było największym zrywem narodowym Polaków ubiegłego stulecia. Powstanie wiązało walkę o niepodległość z likwidacją utrzymujących się jeszcze elementów feudalizmu. Klęska powstania przyniosła polskiemu społeczeństwu wiele ujemnych konsekwencji. Dziesiątki tysięcy Polaków poległo w walce i dziesiątki tysięcy zesłano na Sybir, a działanie wojenne i konfiskaty dokonywane przez carat spowodowały milionowe straty materialne. Zwycięski carat odebrał wszelkie ustępstwa autonomiczne, podjął pełną rusyfikację szkolnictwa i administracji. Represje stosowano również wobec Kościoła, w którym upatrywano ostoję polskości. Mimo katastrofy powstanie miało również pozytywne następstwa. Przeprowadzono bardzo radykalne uwłaszczenie, co stwarzało lepsze warunki dla dalszego rozwoju gospodarki i budzenia świadomości narodowej ludu. Spowodowało również wewnętrzne wzmocnienie polskiego społeczeństwa i konsolidację wobec zaborcy.

Wszelkie plany restaurowania niepodległości Polski skazane były, bez względu na determinację, ofiarność i masowość uczestników polskich zmagań narodowowyzwoleńczych, tak długo na niepowodzenie, jak długo natrafiały na jednolity opór mocarstw zaborczych, wzmacnianych interesami dynastycznymi, powiązanych Świętym Przymierzem. Jednak świadomość narodowa Polaków nigdy nie wygasła i będzie kontynuowana do całkowitego odzyskania niepodległości.

Uważam, że ja i moje pokolenie Polaków powinniśmy mieć stale w pamięci i oddawać hołd wszystkim wybitnym jednostkom, których działania doprowadziły do tego, iż możemy uczyć się i pracować w niepodległej Polsce.

Do góry