Ocena brak

Waga

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

Już tysiące lat przed Chrystusem Chaldejczycy upatrywali obraz wagi, która będąc przyrządem do mierzenia ciężarów, unaoczniała pojęcie wyrównania, w konstelacji, która pojawia się na niebie w czasie jesiennego zrównania dnia z nocą. Myśl starożytnego Wschodu zarówno wiosenne, jak i jesienne zrównanie dnia z nocą uważała za momenty, w których dokonują się przeobrażenia świata. Zrównanie jesienne jest jakby momentem śmierci, z którym zaczyna się obumieranie natury. Starożytne ludy traktowały bowiem zjawiska natury jako symbole ludzkiego życia (por. Pory roku).

Dlatego też waga, która wskazuje na początek kosmicznego umierania, przypomina o śmierci człowieka i o próbie, którą musi przejść podążając do tamtego świata. Tę próbę czy badanie wyobrażano sobie jako ważenie przez najwyższego sędziego duszy i uczynków spełnionych przez nią w życiu. To tak konkretne wyobrażenie było powszechnie znane w starożytności. Jeden z egipskich papirusów grobowych tak przedstawia obraz sądu nad duszą: Horus, bóg słońca z Edfu o sokolej głowie, wprowadza zmarłego. Anubis, bóg grobów o psiej głowie, stoi przy wadze i obserwuje, czy szala z piórem strusim, symbolem bogini prawdy i sprawiedliwości, Maat, przeważa serce zmarłego, leżące na drugiej szali. Thot, tajemny pisarz boga podziemnego świata i urodzaju, Ozyrysa, zapisuje wynik na zwoju papirusowym, który Horus niesie do tronu Ozyrysa, a Thot prowadzi zmarłego za rękę i przedstawia go Ozyrysowi. Na zwoju można odczytać słowa: „Pozwól, Niebieski Panie, Doskonały, aby,otwarły się bramy błyszczącego tronu Amona dla serca twego sługi!”

Z podobnymi ideami spotykamy się także w kulturze babilońskiej i w staroperskiej i buddyjskiej literaturze i sztuce. Spotyka się je także w kulturze greckiej: znane są przedstawienia na wazach, na których Hermes odważa losy Achillesa i Memnona. Na monetach rzymskich personifikacja sprawiedliwości trzyma w ręce wagę. W chrześcijaństwie waga pozostaje atrybutem tej cnoty.

Pominąwszy miejsca Pisma Świętego, w których jest mowa o wadze jako przyrządzie do ważenia w zwykłym znaczeniu, Biblia posługuje się też często wagą jako obrazem ważenia losu i wartości człowieka. Do wszystkich ludzi odnoszą się słowa: „Synowie ludzcy są tylko jak tchnienie, synowie mężów — kłamliwi; na wadze w górę się wznoszą: wszyscy razem są lżejsi niż tchnienie” (Ps 62,10). Wszystkie narody, a nawet cały świat, są przed Bogiem niczym więcej jak tylko „wahnięciem wagi”, jak tylko „pyłkiem na szali” czy „ziarnkiem na szali” (por. Iz 40,15; Mdr 11,22). Hiob zaręcza o swojej niewinności i skarży się: „Proszę was, zważcie nieszczęście, połóżcie na szali zniszczenie: cięższe to od piasku morskiego” (6,2). Najważniejsze miejsce odnajdujemy w Księdze Daniela, gdzie waga oznacza sąd ostateczny, który czeka króla Baltazara: „Tekel — zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki!” (5,27).

W apokryficznej Księdze Henocha (wersja słowiańska) czytamy: „Przysięgam wam, moje dzieci: zanim zaistniał człowiek, ustanowiono już miejsce sądu, miarę i wagę, którymi człowiek zostanie zbadany. Już są one przygotowane”.

W Moraliach św. Grzegorza Wielkiego światło zbawienia ukazuje powagę tej prawdy. Chrystus jest tą wagą, na której Ojciec wszystko odmierza. Rupert z Deutz nawiązuje częściowo do myśli i słów tego świętego papieża, ale odnosi je do ukrzyżowanego Zbawiciela: „Krzyż, na którym Chrystus został wydany na śmierć — On, który nie popełnił żadnego grzechu — stał się wagą w ręku Ojca. Z jednej strony, na szali sprawiedliwości, znalazły się grzechy świata, z drugiej zaś, na szali miłosierdzia, cierpienia rodzaju ludzkiego. Przeważyła szala miłosierdzia z cierpieniami, unosząc w górę szalę sprawiedliwości, a grzechy zrzucone zostały z niej w otchłań morską” .

Symbolika wagi, pojmowanej jako krzyż, jest znana dość powszechnie dzięki jedne'j zwrotce hymnu pasyjnego Vexilla Regis:

„Szczęśliwy ramion twoich słup,

Co cenę świata dźwigał sam:

Z tej szali, piekłu biorąc łup,

Przeważył Stwórca grzechu kłam!” 

W sztuce chrześcijańskiej symbol wagi pojawia się dopiero w drugim tysiącleciu. W cyklu mozaik w Torcello i na fasadzie kościoła Sw. Trofima w Arles motyw ten ukazuje się po raz pierwszy w przedstawieniach sądu ostatecznego, a później wykorzystywano go zarówno w sztuce bizantyńskiej, jak i włoskiej, i krajów północnych.

Podobne prace

Do góry