Ocena brak

W oparciu o wybrane przykłady wskaż różnice między liryką Jana Kochanowskiego i Jana Andrzeja Morsztyna

Autor /Olek555 Dodano /16.05.2011

Jan Kochanowski był najwybitniejszym poetą odrodzeniowym. Uzyskał staranne wykształcenie najpierw na Akademii Krakowskiej, potem na uniwersytetach w Królewcu i Padwie. Wiele też podróżował: Niemcy, Włochy, Francja. Po powrocie do kraju rozpoczął karierę dworską na dworach możnych biskupów i na dworze królewskim. Bujne życie dworskie cieszyło poetę, chętnie więc spędzał czas na biesiadach w wesołym towarzystwie dworzan. Jednak życiu takiemu towarzyszyły częste intrygi i zawiści, co obrzydziło poecie dalszą służbę dworską, zrezygnował z niej i osiadł na stałe w rodzinnym Czarnolesie.

Jan Andrzej Morsztyn reprezentuje nurt dworski w polskiej literaturze barokowej. Podobnie jak Kochanowski, był człowiekiem wykształconym i obytym w świecie. Kształcił się na uniwersytecie w Holandii, zwiedził Francję i Włochy. Po powrocie do kraju, jak Kochanowski, poświęcił się służbie dworskiej rozpoczynając karierę od dworu Tęczyńskiego i kończąc ją na dworze królewskim. Podobnie toczyły się życiorysy tych dwóch poetów żyjących w różnych epokach. Kochanowskiego znużyło jednak życie dworskie, Morsztyn poświęcił mu się do końca. Był mocno związany ze stronnictwem francuskim w Polsce, intrygował nawet przeciwko polskiemu królowi Janowi III Sobieskiemu, za co czekała go pewna śmierć, więc ratował się ucieczką do Francji, w której dożył swych dni. Kochanowski nigdy nie zgodziłby się współpracować z obcym stronnictwem przeciwko polskiemu władcy. Tak więc pod względem moralnym Kochanowski przerastał swego rodaka żyjącego w następnym wieku.

Obaj ci szlachcice polscy (Morsztyn wprawdzie wywodził się z dawnego mieszczaństwa niemieckiego, ale ród jego został spolszczony i nobilitowany) byli poetami. Kochanowski rozmiłował się w literaturze starożytnej, zaś Morsztyn we włoskiej poezji miłosnej uprawianej ówcześnie przez Giambattistę Marino. Dla Kochanowskiego wzorem poety był starożytny Horacy, którego chętnie tłumaczył i naśladował. Także Morsztyn znał i lubił poezję rzymską, a nadto włoską i francuską - tłumaczył ulubione utwory, przerabiał i naśladował. Poprzestał jednak na tym przetwarzaniu, gdy Kochanowski tworzył wiele samodzielnie. Morsztyn najchętniej pisywał wierszyki drobne, czyli fraszki (czasem naśladował Kochanowskiego), złośliwe epigramaty, zagadki, komplementy. Najczęstszym tematem tych wierszy jest miłość. Sam poeta wyznawał, że pisał dla rozrywki i nie traktował swej twórczości poważnie. Kochanowski bez reszty poświęcił się twórczości poetyckiej i dzięki niej mógł z dumą powiedzieć o sobie:

"I wdarłem się na skałę pięknej Kaliopy*,

Gdzie dotychmiast* nie było śladu polskiej stopy".

----------------------------------------------------------------------------------------------

skała Kaliopy: Kaliope - muza poezji bohaterskiej, jedna z 9 muz, opiekunek różnych sztuk.

dotychmiast - do tego czasu, dotąd

----------------------------------------------------------------------------------------------

Nasz odrodzeniowy poeta pisał o wszystkim, co zaprzątało jego myśli. Są w tej bogatej spuściźnie poetyckiej także wiersze miłosne, bo i miłość nie mogła być obca wielkiemu humaniście. Nie jest jednak to temat wyłączny nieomal, jak u Morsztyna. Za to jak pięknie pisał o miłości Jan z Czarnolasu! Mamy w tych wyznaniach prawdziwe, gorące uczucie poety wyrażone w sposób naturalny, prosty i szczery. Morsztyn zaś silił się na dziwaczne, wyszukane pomysły i na styl nadto kwiecisty, gdyż przede wszystkim chciał popisać się swoim mistrzostwem w pisaniu wierszy. Miał tę umiejętność istotnie, ale wiersze jego nie wzruszają nas.

Kochanowski kochał ludzi, przyrodę, ojczyznę, zastanawiał się nad sensem życia ludzkiego. Tych tematów nie znajdziemy w twórczości Jana Andrzeja Morsztyna. Napisał nawet "Pieśń w obozie pod Żwańcem", w której zgromił polską szlachtę za jej egoizm, małoduszność i pijaństwo w sytuacji, gdy król Jan Kazimierz otoczony został przez połączone wojska Kozaków i Tatarów. Postawa polskiej szlachty oburzyła Morsztyna, ale jest to bodaj jedyny utwór tego poety o treści politycznej. Gdzież więc Morsztynowi do takiego patrioty, jak Kochanowski, który ustawicznie apelował do braci szlacheckiej o otrzeźwienie polityczne, uczył miłości do ojczyzny w "Pieśni o spustoszeniu Podola", w "Pieśni o dobrej sławie", w "Pieśni o cnocie", w "Odprawie posłów greckich". Brak w wierszach Morsztyna myśli i uczuć głębszych, jego utwory to salonowe cacka - piękne, zachwycające, lecz puste wewnątrz.

Kochanowski dał naszej literaturze pierwszy dramat; prawda, że wzorowany na tragedii antycznej, ale nikt przed Janem z Czarnolasu nie odważył się pisać tragedii. Wartość tego utworu polega nie tylko na tym, że jest to pierwszy dramat w naszej literaturze, ale też na tym, że przemówił w nim poeta jako wzorowy obywatel i patriota zatrwożony o przyszłość ojczyzny. Przyznać trzeba, że także Morsztyn dał naszej literaturze przetłumaczoną tragedię Corneille'a - "Cid", ale było to tylko tłumaczenie - fakt, że udane, ale to nie to samo, co utwór własny i polski, bo przecież Polskę ukazał Kochanowski pod płaszczykiem starożytnej Troi.

Jan z Czarnolasu jest też autorem cyklu "Trenów", wierszy zawierających prawdziwe uczucie rozpaczy i bólu poety po śmierci ukochanej córeczki Urszulki. Jan Andrzej Morsztyn napisał też tren - poświęcił go komu?... suczce pokojowej pewnej damy dworskiej. Przesadził już chyba poeta w swym dążeniu do szokowania czytelnika! Śmierć człowieka nie może być przecież równoznaczna ze śmiercią psa, choćby najbardziej miłego i przywiązanego!

Nie dorównał więc Jan Andrzej Morsztyn swemu poprzednikowi - Janowi Kochanowskiemu ani jako człowiek, ani jako poeta.

Do góry