Ocena brak

W jaki sposób Wyspiański przedstawił w "Weselu" inteligencję i lud?

Autor /Krzys123 Dodano /18.05.2011

W dramacie Wyspiańskiego weselna rozśpiewana chata urasta do symbolu Polski. Dokonuje się w tej chacie przymierze narodowe, ma spełnić się wizja romantycznego poety Zygmunta Krasińskiego, który w "Psalmach przyszłości" propagował doskonalenie się, cierpienie, sojusz szlachty z ludem oparty na zasadach chrześciańskiej miłości bliźniego oraz przewodnią rolę szlachty w dziele moralnego odrodzenia narodu i w walce o niepodległość.

To z "Psalmu miłości" Krasińskiego pochodzi wezwanie: "Jeden tylko, jeden cud: z Szlachtą polską, polski Lud". Poeta ten dowodził także słuszności swego stanowiska: "Tam Lud święty Szlachta święta, nie kto inny - prowadziła! - a ją natchnień wiodła siła - bez niej dzisiaj pęta ducha żarły, a nie ciało - bo Lud martwy sam [...] i bez Szlachty Ludu nie ma!"

Tak więc Wyspiański polemizując z tym hasłem romantycznego poety ukazuje panów i chłopów bratających się i stających przed szansą wspólnej walki o wolność ojczyzny. Cud jednak nie spełni się, przepaść między tymi warstwami jest zbyt głęboka.

Goście weselni należą do dwóch światów: pańskiego i chłopskiego. Wśród panów nie ma rodowej arystokracji, ale Wyspiański przeprowadza rozrachunek ze współcześnie rządzącym obozem arystokracji za pośrednictwem Dziennikarza /rzecznika tego obozu/ i Stańczyka. Również Hetman stanowi przypomnienie zdrady magnatów, którzy doprowadzili do zatraty państwa. Panami są w dramacie szlacheccy i mieszczańscy inteligenci. Oni wierzą, że nadejdzie chwila walki o wolność jednoczącej wszystkie stany, chwila "cudu", o którym pisał Zygmunt Krasiński. Panowie poprowadzą do tej walki lud, który swoją siłą i masą zadecyduje o przyszłym zwycięstwie. Inteligenci nie rozumieją ludu i gardzą nim /rozmowy Radczyni z Kliminą oraz Dziennikarza z Czepcem/, ich bratanie się z ludem jest wynikiem mody, chłopomanią.

Zazdroszczą chłopom zdrowia, siły, sprytu, zdrowego rozsądku; podziwiają piękne stroje krakowskie, ale nie rozumieją duszy chłopów. Pamięć wydarzeń rzezi galicyjskiej pogłębia jeszcze wzajemną obcość tych środowisk. Dzieli je: przepaść tradycji, odrębność myślenia, odczuwania, temperamentu, poglądu na życie. Inteligenci są w dramacie spadkobiercami tradycji szlacheckich i nawet Gospodarz, rzecznik idei bratania się z ludem, w przymierzu stanów występuje jako przedstawiciel szlachty - panów. Zna on chłopów najlepiej, bo żyje wśród nich od dziesięciu lat, jest świadom potęgi chłopstwa, ale to właśnie on wspominając wydarzenia 1846 roku stwierdza: ''to, co było, może przyjść".

Pan Młody /Lucjan Rydel/ to chłopoman, manifestujący swoją chłopskość. Podziwia swą Jagusię /podobną do lalki krakowskiej sprzedawanej w Sukiennicach /, ale nie rozumie jej poglądu na życie. Kiedy świeżo poślubiona żona skarży się, że ma ciasne buciki, on radzi jej dalszą zabawę na bosaka. Panna Młoda odpowiada: "Trza być w butach na weselu", bo chłop chodzi boso przy pracy i koło domu, natomiast już idąc z wizytą, obowiązkowo ubiera buty.

Środowisko ludowe reprezentują bronowiccy chłopi. Wyróżnia się spośród nich Czepiec, który pozwala sobie nawet na ocenę inteligencji: "A, jak myślę, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcą chcieć". Nie ma w nim poczucia niższej wartości, przeciwnie - jest pełen dumy i świadom siły swej warstwy: " A jak my, to my się rwiemy ino do jakiej bijacki. Z takich, jak my, był Głowacki." W trzecim akcie, oburzony niedołęstwem panów w akcji powstańczej, Czepiec wypowiada znamienne słowa: "Panowie jakeście som, jeźli nie pójdziecie z nami, to my na was i z kosami!" Siła chłopska jest butna i prostacka. Czepiec wyładowuje ją w awanturach pijackich, w kłótni z Żydem i Księdzem, ale może wykorzystać tę siłę przeciwko panom.

Reprezentantem ludu jest także Dziad, który rozpamiętuje rzeź galicyjską oraz Jasiek, który gubiąc złoty róg zaprzepaścił narodową szansę. Ocena obu środowisk jest w "Weselu" krytyczna, ale sprawiedliwa.

Podobne prace

Do góry