Ocena brak

Vincent van Gogh

Autor /kacper007 Dodano /12.04.2012

Vincent van Gogh namalował wszystkie arcydzieła w okresie ostatnich pięciu lat swojego życia. Pracował z zapamiętaniem, dopóki nie popadł w obłęd. Wkrótce popełnił samobójstwo. Dziś uważany jest za jednego z największych artystów wszechczasów.

Dziś za płótna Vincenta van Gogha można dostać fortunę, malarzowi zaś udało się sprzedać tylko jeden obraz - pejzaż, przedstawiający winnicę w Arles. Nabywca zapłacił za płótno 400 franków.

Artysta zawsze był bardzo biedny, jego jedynym dochodem była niewielka pensja, wypłacana przez młodszego brata Vincenta, Theo. Mimo to van Gogh czuł się szczęśliwy; mógł malować, przelewając na płótno swoje uczucia.

Na twórczość artysty wywarła wpływ grupa malarzy, wśród których byli m.in. Eduard Manet, Augustę Renoir i Camille Pissaro. Zrezygnowali oni z malowania upozowanych modeli w dusznych pracowniach, woleli wyjść ze swoją sztuką w plener, by tam malować sceny z życia. Inni artyści wyśmiewali ich, nazywając impresjonistami, gdyż ich obrazy dawały zaledwie wrażenie (impresję właśnie) namalowanej na płótnie sceny. Ale sposób, w jaki posługiwali się pędzlem, stosując widoczne pociągnięcia i używając jaskrawych, ciepłych barw, wprowadzał do ich obrazów ruch i życie, których brakowało innym ówczesnym płótnom.

Van Gogh posunął się jeszcze dalej. Przykładał większą wagę do wyrażania uczuć niż dokładnego odwzorowywania kształtów. Wiele lat po śmierci obdarzono go mianem postimpresjonisty, ponieważ żył i tworzył po impresjonistach.

Młodość

Vincent van Gogh urodził się 23 marca 1853 r. w Groot Zundert, małym miasteczku w Holandii. Ojciec Vincenta był pastorem, matka zaś pochodziła z rodziny malarzy i marszandów. To właśnie ona wysłała Vincenta, wówczas szesnastoletniego, do swojego brata marszanda, do Hagi. Przyszłość zapowiadała się nieźle, dopóki w 1874 r. van Gogha nie przeniesiono do Londynu, gdzie zakochał się w córce swojej gospodyni i zaniedbał pracę. Zwolniono go i odesłano do domu. Powrócił do Anglii w 1876 r., tym razem jako inkasent czesnego w jednej z londyńskich szkół. Ubóstwo, z którym się zetknął sprawiło, że odmówił zbierania pieniędzy. W ten sposób po raz kolejny znalazł się bez pracy.

Powrócił do domu z postanowieniem zostania pastorem, jak ojciec. Ale studia okazały się dla niego zbyt trudne; podjął pracę na szecz biednych. Ta misja zaprowadziła go w 1878 r. do Borinage, górniczego okręgu w Belgii. Ciężko pracował; rozdał wszystko co posiadał i zamieszkał w nędznym szałasie w pobliżu swych podopiecznych. Nie podobało się to pracodawcom, więc w 1880 r. zwolniono go.

Van Gogh nie przejął się zbytnio utratą pracy. Właśnie wtedy postanowił zostać artystą, by móc przenosić na płótno bogactwo i pełnię życia. Zrozumiał, że musi zacząć się uczyć. W ciągu kilku  następnych lat dzielił swój czas pomiędzy dom, Hagę a Antwerpię.

W 1885 r. wyjechał do Paryża. Podczas poprzedniego pobytu w stolicy Francji wielkie wrażenie wywarta na nim pierwsza wystawa impresjonistów. Ich fascynujące i oryginalne prace poruszyły wyobraźnię dwudziestoletniego wówczas van Gogha, który zamarzył, by znaleźć się blisko tych twórców. Był w Paryżu na Montmartrze, wraz ze swym młodszym bratem Theo. Jednak impresjonizm nie został powszechnie zaakceptowany i niektórzy artyści opuścili P^ryż. Zostało ich jednak dość wielu, by wspomagać van Gogha i rosnący krąg jego kolegów artystów, wśród których byli m.in. Cezanne, Toulouse-Lautrec i Seurat. Vincent zaprzyjaźnił się zwłaszcza z Gauguinem, który też uważał, że malarstwo powinno przede wszystkim wyrażać uczucia.

Wyjazd do Arles

Van Gogha zaczęli opuszczać przyjaciele i znajomi, gdy pijąc nie potrafił kontrolować swojego zachowania. To był początek choroby. Zdecydował się zatem wyjechać z Paryża, Podzielał panujące wówczas powszechnie upodobanie do sztuki japońskiej, dlatego postanowił osiąść w miejscu bardziej przypominającym Japonię niż ruchliwe i zatłoczone ulice Montmartru. W 1888 r. van Gogh przeniósł się na południe Francji, do Arles w pobliżu Marsylii.

Szybko znalazł mieszkanie i zaprzyjaźnił się z miejscowymi ludźmi. Częstym gościem „żółtego domu", w którym van Gogh mieszkał przez następny rok, był listonosz Roulin, uwieczniony na kilku wielkich płótnach. Artysta pracował po szesnaście godzin na dobę, często również nocą. Zabierał wtedy farby i pędzel w plener, chcąc uchwycić blaski poświaty księżycowej.

Niebawem postanowił zrealizować dawne marzenie - utworzyć kolonię artystów. Namówił do tego pomysłu Gauguina, który przybył do Arles w październiku 1888 r. Wkrótce między artystami doszło do rozdźwięków i kłótni. Gouguin zarzucał van Goghowi niechlujstwo i trudny charakter, van Gogh zaś uważał swojego towarzysza za zbyt aroganckiego i pewnego siebie. Ich przyjaźń zmieniła się w nienawiść.

Ciężka choroba

Różnice usposobienia malarzy doprowadziły tuż przed Bożym Narodzeniem 1888 r. do straszliwej kłótni, podczas której pijany van Gogh zaatakował Gauguina brzytwą. Gauguinowi udało się uciec, a van Gogh w ataku szału odciął sobie kawałek prawego ucha.

Te wydarzenia uświadomiły artyście, jak bliski jest obłędu. Dlatego w maju 1889 r. dobrowolnie poszedł do szpitala dla umysłowo chorych w St. Remy. Podczas spokojniejszych miesięcy, gdy choroba na pozór ustępowała, pozwalano mu wychodzić poza mury zakładu i malować. Wówczas powstało 200 obrazów. Los człowieka chorego psychicznie jest ciężki; artystę nazywano wariatem, dokuczano mu i ubliżano. Opuścił południe Francji na początku 1890 r. i osiedlił się w Auvers-sur-Oise, mieście artystów położonym na północny zachód od Paryża. Wynajął pokoje nad kawiarnią i pogrążył się w pracy. Powstała wówczas niewiarygodna liczba obrazów - artysta namalował 70 płócien w tyleż samo dni!

Śmiertelny strzał

Ta wyczerpująca praca spotęgowała chorobę. W niedzielę 27 lipca 1890 r. van Gogh w przypływie depresji wyszedł z mieszkania i strzelił sobie w pierś. Jakoś udało mu się wrócić do domu, gdzie przeleżał całą noc paląc fajkę. Umarł we wtorek, 1, sierpnia, z powodu odniesionych ran. Miał zaledwie 37 lat. I choć odszedł zupełnie nieznany, dziś uważany jest za jednego z największych malarzy dziewiętnastego stulecia.

Arcydzieła

Jedzący ziemniaki (1885) Van Gogh Museum, Amsterdam

Słoneczniki (1888) National Gallery, Londyn

Gwiaździsta noc (1888) Musee d'Orsay, Paryż

Sypialnia w Arles (1889) Art Institute of Chicago

Pole z cyprysami (1889) National Gallery, Londyn

Autoportret (1890) Jev de Paume, Paryż

Podobne prace

Do góry