Ocena brak

V-1 (FZG-76) - pocisk

Autor /wawel Dodano /02.03.2011

Vergeltungswaffe-1, czyli broń odwetowa nr 1 - bezpilotowy sa- molot napędzany pulsacyjnym sil- nikiem odrzutowym, skonstruowa- no w niemieckich zakładach Fiese-ler Werke na zamówienie Ministerstwa Lotnictwa z 5 czerw- ca 1942 r. Kadłub zaprojektowałRobert Lusser z zakładów GerhardFieseler. Napęd zapewniał odrzuto-wy silnik pulsacyjny opracowany według wzoru silnika dr. Paula Schmidta.

Prototyp był gotowy po6 miesiącach i próbny lot odbył się na poligonie w *Peenemiinde23 grudnia 1942 r.; pocisk przele­ciał wówczas ok. 2,5 km. Do chwi­li bojowego wykorzystania tych po­cisków przeprowadzono ok.300 prób, a w czasie jednej z nichw specjalnie przygotowanym poci­sku odbyła lot pilotka Hanna Reitsch,aby stwierdzić, jakie są przyczynyniewłaściwego zachowania V-I w powietrzu. O pracach nad nową bronią rządbrytyjski został poinformowanyprzez wywiad Armii Krajowej, a poidentyfikacji przez Constance Bab-bington-Smith pocisków na zdję­ciach lotniczych Peenemiinde bry­tyjski Komitet Obrony 29 czerwca1943 r. podjął decyzję o dokonaniunalotu na ten ośrodek rakietowyW nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 rbombowce uszkodziły ośrodek, co znacznie opóźniło prace nad budo-wą V-l (oraz rakiet * V-2).

Produkcja seryjna ruszyła w 17 miejscach na terenie Niemiec, a głównym producentem były zakłady Volkswagena w pobliżu Fallers- leben. Pocisk startował z wyrzutni (przypo- minającej skocznię narciarską) wy-  pychany tłokiem poruszającym się  pod wpływem pary powstającej  w czasie reakcji nadtlenku wodoru  i nadmanganianu potasu. Na końcuwyrzutni tłok odpadał, a pocisk osią- gnąwszy prędkość 105 m/s wznosił  się do góry dzięki działaniu silnikaodrzutowego. Do celu prowadził go  automatyczny pilot (Steuergerdt - skonstruowany w zakładach Askania), którego zadaniem było: napro-wadzenie pocisku na wskazany kie-runek (nawet jeżeli start odbył się z odchyleniem 60" od kierunku lotu)  utrzymanie kursu przez 25 minut, utrzymanie wysokości 300-2500 m, skierowanie pocisku w dół po prze-byciu określonej drogi.

Na dziobie znajdowało się niewielkie śmigiełko, którego obroty pozwalały mierzyć przebyty dystans i po osiągnięciu za- planowanej odległości autopilot wy-chylał lotki, powodując gwałtowne nurkowanie i przez to odcięcie do- pływu paliwa do silnika (później zmieniono działanie autopilota, aby wychylenie lotek następowało łagodnie i silnik mógł pracować do chwi­li uderzenia w ziemię). Dowódcy Luftwaffe różnili się w opiniach na temat miejsc wystrze­liwania pocisków V-l. Feldmarsz. Erhard *Milch uważał, że należy wy­budować kilka bunkrów z magazyna­mi i wyrzutniami, całkowicie zabez­pieczonych przed alianckimi nalota­mi. Gen. Walter von Axthelm -generalny inspektor artylerii prze­ciwlotniczej, był zdania, że pociski powinny startować z setek niewiel­kich wyrzutni rozrzuconych na du­żym obszarze francuskiego wybrze­ża. W efekcie przystąpiono do reali­zacji obydwu propozycji. W rejonie północnego wybrzeża Francji (Pikar-dia, Normandia) Niemcy rozpoczęli budowę 64 wyrzutni.

Alianci, poin­formowani we wrześniu 1943 r. przez francuskiego agenta Michela Hollarda o budowie wyrzutni, doko­nali 24 grudnia nalotów na 24 obiek-Naloty były kontynuowane do ońca miesiąca i według ocen brytyj-ich 21 wyrzutni zostało zniszczo-ych, a 15 znacznie uszkodzonych. Do końca stycznia 1944 r. 25% wszystkich wyrzutni unieszkodliwio­no. Ogółem bombowce amerykań­skie i brytyjskie zrzuciły 23 196 t bomb na obiekty tego typu. Duże straty skłoniły dowódcę po­wołanego w grudniu 1943 r. LXV korpusu specjalnego, który objął ca­łość broni V gen. Heinemanna do wysunięcia w grudniu 1943 r. pro­jektu nowej konstrukcji wyrzutni, która w postaci długiej rampy miała być produkowana w Niemczech, w elementach dowożona na miejsce planowanego startu V-l i tam mon­towana na wcześniej przygotowa­nych fundamentach. Prosty kształt umożliwiał łatwe zamaskowanie wśród drzew i nie zwracał uwagi pi­lotów alianckich samolotów, którzy poszukiwali charakterystycznych sylwetek starych wyrzutni.

W efek­cie do końca wojny alianckie samo­loty odkryły tylko jedną wyrzutnię nowego typu i przeprowadziły nieu­dany atak 27 maja 1944 r. Jednocześnie Niemcy przystąpili do budowy schronów, w których pod stropem o grubości 4,8 m miały po­wstać magazyny pocisków dostar­czanych wagonami kolejowymi. Od­palenie pocisku z rampy startowej miało następować na zewnątrz schro­nu. Budowa wyrzutni tego typu w Si-racourt rozpoczęła się we wrześniu 1943 r, a 3 października została sfo­tografowana przez aliancki samolot. Wielokrotne bombardowania nie wstrzymały robót i dopiero użycie najcięższych bomb *Tallboy spowo­dowało uszkodzenia, po których przerwano prace budowlane.

Budo­wa drugiego bunkra w Lottinghem została przerwana we wstępnym sta­dium. Pierwszy pocisk V-l został wystrze­lony na Londyn w nocy z 13 na 14 czerwca 1944 r. przez specjalny od­dział utworzony 15 sierpnia 1943 r. pod nazwą Flakregiment 155 (W) i dowodzony przez płk. Maxa Wach-tela. Do końca wojny wyprodukowa­no 30-32 tys. pocisków, z których wystrzelono 10 492; z nich ok. 2 tys. uległo katastrofie tuż po starcie,1847 zestrzeliły samoloty myśliw­skie, 1878 artyleria przeciwlotnicza,231 trafiło w balony zaporowe,3531 dotarło do Anglii, z tej liczby 2419 spadło na Londyn; w wynikuwybuchów pocisków w Anglii zginę­ły 6184 osoby, a 17 981 odniosło ra­ny.

Po zajęciu przez wojska alianckieterenów nad kanałem La MancheNiemcy kontynuowali ostrzeliwanieAnglii, wykorzystując samoloty bom­bowe *He-111; z wystrzelonychw powietrzu 142 pocisków na celew Anglii spadło 80. Za pomocą V-lNiemcy ostrzeliwali Antwerpię(z 8696 pocisków dotarło tam ok. 800) i Leodium (Liege) - 341 poci­sków.

 

DANE TAKTYCZNO-TECHNICZNE

silnik Argus As 014

rozpiętość 5,3 m

długość  7,9 m

średnica 0,8 m

masa startowa  2180 kg

maks. prędkość  656 km/h

zasięg  240 km

głowica 850 kg mat. wybuchowego

Do góry