Ocena brak

„Uważaj, miła duszo, masz wszytkiego dobrego dosyć” – w oparciu o poznane utwory Mikołaja Reja wyjaśnij, na czym polega renesansowa postawa wobec życia

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Słowa „Uważaj, miła duszo, masz wszytkiego dobrego dosyć” pochodzą z utworu M. Reja Żywot człowieka poćciwego. Utwór wydany w 1568 r. ma charakter parenetyczny. Literatura parenetyczna, jak wiemy, była modna w okresie średniowiecza (wzór mnicha – ascety, rycerza i idealnego władcy), a także w okresie odrodzenia (Ł. Górnicki Dworzanin polski, N. Machiavelli Książę). M. Rej, czołowy polski pisarz dobry renesansu, kreśli w swoim utworze portret szlachcica – ziemianina. Jaki był ten Rejowski człowiek poćciwy”? W jakim stopniu odzwie ciedlały się w jego postawie idee renesansu? Oto pytania, jakie nasuwają się w związku z tematem. M. Rej był zamożnym szlachcicem, wykształcenia pełnego nie zdobył, więc już z tego powodu trudno nazwać go humanistą, ale braki nadrabiał samouctwem. Miał temperament polityczny, ale żadnego urzędu nie piastował, chętnie natomiast posłował, angażował się w życie publiczne i ruch reformatorski. Pisał dużo i pośpiesznie, i niezbyt pieczołowicie obchodził się ze swoimi dziełami, nie poprawiał ich (to też cecha humanisty, której nie miał).

Twórczość jego pozbawiona jest tonów osobistych, ale tworząc portret człowieka poczciwego na pewno stworzył Rej wzór ziemianina, zgodny ze swymi zapatrywaniami. Zresztą jego biograf, Andrzej Trzycieski, zatytułował biografię Żywot i sprawy poćciwego szlachcica polskiego Mikołaja Reja z Nagłowic, a więc utożsamiał Reja z człowiekiem poczciwym. Utwór wyraźnie nastawiony jest na odbiorcę, do którego pisarz często się zwraca. Nie tworzy też portretu statycznego, a dynamiczny, przedstawia go w rozwoju od młodości, wychowania, edukacji do zamknięcia dokonanego żywota śmiercią.

Trudno człowieka poczciwego nazwać ideałem, jest to wzór raczej przeciętny. Już w określeniu „poczciwy” mieści się charakterystyka – ma on być zwyczajny, ale dobry, uczciwy, rzetelny. W wykształceniu zwraca Rej uwagę na doświadczenie życiowe bardziej niż na edukację książkową. Trzeba umieć czytać i pisać, poza tym wiedza jest potrzebna, ale bez przesady i z pominięciem logiki i gramatyki, zdaniem Reja, szkodliwych. Natomiast ważne są podróże, jazda konna, strzelanie. Należy wystrzegać się pychy, szlachectwo traktować jako honor i zbiór cnót, a nie odziedziczone herby i przywileje.

Ważne jest znalezienie sobie miejsca w życiu, cichej przystani, spokoju, czerpanie satysfakcji z własnej pracy. Trzeba żyć zgodnie z naturą, dlatego dzieli Rej wyraźnie życie ludzkie na etapy zgodne z rytmem przyrody, zajęcia ludzkie podporządkowuje porom roku. Radzi umiar, powściąganie ambicji i namiętności, i jednocześnie cieszenie się życiem. Co sprawia mu radość? Przyjemności jego są proste : praca na własnej ziemi, gospodarowanie, pomnażanie majątku, to, że coś posadził, wzeszło, rośnie i plonuje. Lubi dobrze zjeść, lubi towarzystwo i przyjemności, jakich dostarcza wieś : łowienie ryb, polowanie, jazda konna, sanna w ziemie itp.

Nie jest humanistą – zbyt małą wagę przywiązuje do wykształcenia, wiedzy, oczytania. Nie ma wszechstronnych zainteresowań. Jest zbyt przecięty, nie rozwija swej osobowości, nie dąży do pełni człowieczeństwa. Niewiele interesuje się sobą jako ludzkim fenomenem, nie analizuje siebie, nie ma bogatego życia wewnętrznego.

Nie można jednak powiedzieć, że interesuje go tylko własny ogródek – jest obywatelem i sprawy kraju są mu bliskie.

Inny utwór M. Reja Krótka rozprawa... uzupełnia jakby ten portret o znajomość aktualnych, bieżących spraw kraju. Bohaterowie tego wiersza znają dobrze problemy, o których mówią. Interesuje ich reforma kościoła, krytykują lenistwo księży, odpusty, nadmierną liczbę świętych „od wszystkiego”, dziesięciny, kolędy. Ton polemiki jest antyklerykalny, nie antykatolicki. Chodzi po prostu o reformę Kościoła. Atakuje też w utworze gadulstwo posłów sejmowych, przekupstwo sędziów, rozrzutność szlachty i nadmierny ucisk chłopów. Ton utworu jest tak aktualny, że aż publicystyczny.

Pełno w utworach Reja humoru. Ze znawstwem kreśli smakowite portreciki „mnicha”, „baby, co w pasyją płakała”, plebana, który „pieska na cmyntarzu pochował” (figlik), pyszałka (w Żywocie). Nie jest to humor zbyt wyszukany, ale szczery i ...poczciwy.

Jak więc widzimy, daleko człowiekowi poczciwemu do humanisty. Jest to jednak człowiek renesansu. Realizuje jedno z haseł epoki – „carpe diem” – korzysta z życia, cieszy się nim, jest otwarty na to, co go otacza. Dąży do życia w harmonii z sobą, z ludźmi, społeczeństwem, z naturą. Chce z życia czerpać pełnymi garściami, przeżyć je aktywnie, choć ceni również umiar. Wystarczy mu to, co ma, co zawdzięcza własnej pracy, bo ważna jest również dla niego samowystarczalność i niezależność.

Czy dzisiaj ten model szlachcica – ziemianina mógłby być wzorem? Zależy od kogo. Może dla rolnika, farmera... Mnie osobiście razi jego minimalizm, przeciętność, pewne ograniczenie, małe wymagania wobec siebie. Choć z drugiej strony godna szacunku jest umiejętność cieszenia się życiem, stosunkowo prostym, codziennym.

 

 

Do góry