Ocena brak

Urzędnicy nie są sługami ani państwa, ani ludu

Autor /HuGo Dodano /20.09.2011

Wielu uczonych określa mianem sług państwa zasadniczą rolę urzędników instytucji publicznych w życiu społecznym. Równie często uważa się ich za sługi ludu lub narodu. Natomiast dla Hegla urzędnicysługami obiektywnego rozumu, idei absolutnej, obecnego w społeczeństwach ludzkich ducha pozaludzkiego (którego nazywa tez Bogiem). Państwo to najwyższa postać ducha obiektywnego i obyczajności. Niższymi odmianami owego ducha są prawo formalne, moralność i pozostałe rodzaje obyczajności. Obok państwa, w skład obyczajnościowej dziedziny życia społecznego wchodzą rodzina i społeczeństwo obywatelskie. Rodzina, społ. obywatelskie i państwo mają mało wspólnego z obiegowym pojęciem etyki. Bardzo wiele zaś, z zapomnianą dziś niesłusznie, kategorią obyczaju.

Istotę ducha obiektywnego tworzą, zdaniem Hegla, rozum, wolność i dobro wspólne. Urzędnicy państwowi nie mogą więc być sługami ducha obiektywnego, jeśli nie są sługami rozumu, wolności i dobra wspólnego.

Hegel ostro krytykuje tych, którzy sądzą, że państwo jest tworem wyłącznie ludzkim. Dzieli on instytucje społeczne na rzeczywiste i istniejące:

-         w instytucjach rzeczywistych istnienie jest zespolone z rozumem, wolnością, dobrem, duchem pozaludzkim

-         instytucje nierzeczywiste, lecz istniejące charakteryzują się kiepską, złą egzystencją. Stanowią przeciwieństwo rozumu, wolności i dobra. Można o nich powiedzieć, że wprawdzie istnieją, lecz już zostały opuszczone przez pozaludzki Rozum, prze Boga.

Dla pewnej kategorii socjologów Heglowska deifikacja państwa i urzędników oraz związany z nią podział zjawisk społ. na rzeczywiste i istniejące stanowi niedopuszczalne w nauce zatarcie granicy między nauką a metafizyką. Inni dostrzegają w deifikacji państwa jaskrawy wyraz irracjonalizmu, samowoli myślowej, apologetyki (wywyższania) biurokracji państwowej.

Lenin ostro skrytykował heglowski rozważania o państwie i obyczajności. Sprowadził „idee absolutną”, „pozaludzki rozum”, Boga filozofów do wyobrażeń ludowych. Obecna w pismach Hegla analiza obyczajności była dla Lenina zbiorem pustych frazesów. Można się przekonać jak niesłuszne było stanowisko Lenina i tych wszystkich, którzy nie potrafią nadać filozoficznym i quasi-teologicznym pojęciom hegla statusu heurystycznych i przedmiotowych kategorii socjologicznych.

Podobne prace

Do góry