Ocena brak

UNIA EUROPEJSKA - Konsekwencje przyłączenia polskiego rolnictwa do Unii Europejskiej

Autor /Ronald Dodano /08.11.2011

Członkostwo w UE jest równoznaczne m.in. z unia celna Polski z Unia, przyjęciem Wspólnej Polityki Rolnej (prawdopodobnie przez kilka lat po uzyskaniu pełnego członkostwa niektóre problemy rolnictwa byłyby regulowane przepisami przejściowymi), łącznie z uczestnictwem w stanowiącym cześć budżetu Unii funduszu FEOGA oraz przyjęciem tych wszystkich regulacji w dziedzinach prawa żywnościowego i normalizacji, które obowiązują wszystkich członków UE.

Unia celna oznacza wzajemna likwidacje wszystkich środków ograniczających handel miedzy Polska a UE (cel, środków "para celnych", ograniczeń ilościowych) oraz przyjęcie przez Polskę w handlu z krajami nie należącymi do UE wszystkich środków ochronnych przewidzianych przez WPR w wysokości ustalonej przez władze UE. Swobodny przepływ artykułów rolnych miedzy Polska a UE spowoduje, iż ich ceny kształtować się będą na rynkach polskich na takim samym poziomie, jak w innych krajach Unii. Środki, które dotychczas wpływały do budżetu Polski z tytułu cel i innych opłat pobieranych za granica, będą przekazywane funduszowi FEOGA, natomiast eksport do krajów trzecich będzie subwencjonowany z tego funduszu. Uzyskanie przez Polskę członkostwa w UE w najbliższych latach miałoby następujące konsekwencje:

- Unia celna oznaczałaby wzajemne otwarcie rynków rolnych. Polska gospodarka żywnościowa zyskałaby ogromny rynek zbytu krajów UE. Równocześnie jednak producenci z krajów UE mogliby konkurować bez żadnych ograniczeń na rynkach polskich na równych warunkach z polskimi producentami. Polska gospodarka żywnościowa zostałaby poddana zatem ostrej, nie łagodzonej ochrona na granicy, konfrontacji ze sprawna gospodarka żywnościowa UE. Bezpośrednio na konkurencje byłyby narażone przede wszystkim przemyśl rolno - spożywczy. Należy się obawiać, ze względu na niższy poziom techniczny i organizacyjny w większości branż, polski przemyśl strąciłby cześć niektórych rynków krajowych, natomiast niewątpliwie zwiększyłby swa obecność na rynkach krajów UE.

Ostateczny wynik wzajemnego otwarcia rynków (czy spadek sprzedaży na rynku polskim będzie wyższy niż wzrost sprzedaży do krajów UE, czy odwrotnie) jest trudny w tej chwili do oszacowania. Najprawdopodobniej sytuacja byłaby zróżnicowana branżowo. Ewentualnie, spowodowane utrata rynków zbytu, zmniejszenie produkcji przez polski przemyśl rolno - spożywczy, mógłby mięć negatywy wpływ na produkcje rolnicza, jeżeli równocześnie nie nastąpiłby równoważący wzrost eksportu nie przetworzonych artykułów rolnych do krajów UE.

- Ceny żywności ukształtowałyby się w zasadzie na poziomie istniejącym w UE, znacznie wyższym niż ceny rynków międzynarodowych i na ogol wyższym niż w Polsce. Wzrost cen żywności oznaczałby początkowo wzrost dochodów rolniczych i przyspieszenie inflacji. Jej rezultatem byłyby zadania rewindykacyjne pozarolniczych grup ludności. Najprawdopodobniej zostałyby one co najmniej częściowo zaspokojone. Trudno obecnie ocenić, jaki byłby ostateczny rezultat tego procesu. Możliwe jest, ze spowodowałby on redystrybucje dochodu narodowego na rzecz rolnictwa, czy tez byłby jedynie kolejnym, silnym impulsem inflacyjnym. Jeżeli po ustanowieniu unii celnej nastąpiłaby redystrybucja dochodu nie na rzecz polskiego, lecz zagranicznego rolnictwa.

- Nastąpiłoby dalsze pogorszenie sytuacji ekonomicznej dużej części słabych gospodarstw chłopskich. Ze względu na duże zdolności adaptacyjne gospodarki chłopskiej oraz brak możliwości podjęcia innej działalności, proces likwidacji nieefektywnych gospodarstw przeciągałby się w czasie lub byłby w ogóle zahamowany. Wówczas w Polsce wytworzyłby się duży sektor, znajdujący się w stanie stagnacji, z wszystkimi negatywnymi ekonomicznymi i społecznymi konsekwencjami tego stanu m.in. blokujący możliwości poprawy struktury agrarnej i uniemożliwiający osiąganie korzyści z technicznej modernizacji rolnictwa. 4.Polska musiałaby dokonywać wpłat na fundusz FEOGA.

Korzystałaby również z jego środków. Saldo rozliczeń z funduszem zależałoby od salda obrotów artykułami rolno - spozywczymi z krajami nie należącymi do UE oraz od środków uzyskanych na przekształcenia strukturalne. Ze względu na niski, w porównaniu z niektórymi krajami UE poziom rolnictwa polskiego, Polska najprawdopodobniej mogłaby uzyskiwać stosunkowo dużo środków na przekształcenie strukturalne. Ogólne saldo rozliczeń z funduszem powinno być zatem wysoko dodatnie, zwłaszcza ze Polska najprawdopodobniej będzie uzyskiwać dodatnie saldo obrotów artykułami rolno - spozywczymi z krajami nie należącymi do UE.

Rozważania, co nastąpiłoby gdyby Polska obecnie została członkiem UE, są oczywiście hipotetyczne. Trudno bowiem spodziewać, ze Polska zostanie członkiem UE w latach dziewięćdziesiątych. Zakłada się, ze Polska uzyska członkostwo najwcześniej w 2005 roku, a według niektórych w latach 2005-10. Hipotetyczne są zatem również podane zagrożenia. Jest przy tym pewne, ze Polska zostanie członkiem UE, która będzie prowadzić politykę rolna inna niż obecna. Wprawdzie WPR ulęgała przez cały okres istnienia UE ewolucji, ale równocześnie pozostawała wierna początkowym celom. O dokonującej obecnie zmianie celów świadczy tzw. Programu McSharry`ego, którego istota jest pogląd, ze dotychczas realizowana WPR doprowadziła do nadmiernej produkcji rolniczej na obszarze UE, koszty jej prowadzenia przekraczają możliwości finansowe UE i są zbyt dużym obciążeniem konsumentów.

Polska będzie mogła zostać członkiem UE wówczas, gdy program Mc Sharry`ego będzie wprowadzony w życie. Ukształtowana w ciągu najbliższych piętnastu lat WPR UE będzie dla polskich rolników pozornie znacznie mniej atrakcyjna niż obecna (mniejsze różnice miedzy cenami na rynkach UE a cenami światowymi niż obecnie). Jednakże wykonane analizy prowadza do odmiennych wniosków. Wynika z nich, ze dla polskiego rolnictwa znacznie korzystniejsza byłaby liberalna, a nie protekcyjna polityka UE w dziedzinie handlu zagranicznego artykułami rolno - spozywczymi. Wówczas bowiem, ze względu na pewne ograniczenie produkcji rolnej UE, wzrosłyby możliwości eksportu.

Proces integracji Polski z UE stwarzać będzie nowe uwarunkowania rozwoju rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Proces integracji rolnej z Unia rodzi zarówno wielkie szansę, jak i istotne zagrożenia.

Po stronie szans widzi się:

- uzyskanie dostępu do bogatego rynku europejskiego,

- ekspansje eksportu rolnego, a z drugiej strony dogodnego importu nowoczesnych produktów, ważnych zwłaszcza dla postępu biologicznego i technicznego,

- znaczny przepływ kapitałów inwestycyjnych i handlowych,

- powstanie ekonomicznego przymusu rekonstrukcji rolnictwa polskiego w kierunku struktur bardziej efektywnych i zdolnych do osiągania postępu,

- ujawnienie się korzyści skali i wyższej efektywności, w wyniku czego polskie rolnictwo zacznie wytwarzać nadwyżkę ekonomiczna, która można będzie przeznaczyć na jego rozwój.

Po stronie zagrożeń znajdują się:

- wielkie koszty dostosowana i modernizacji polskiego sektora żywnościowego,

- trudności okresu przejściowego, zwłaszcza przy rozległych regulacjach ochronnych Unii i powolnym rozwoju instytucji rynku i handlu zagranicznego,

- prawdopodobieństwo utraty części rynku krajowego na rzecz dostawców z Unii i w związku z tym wyeliminowanie części krajowych producentów,

- niewielkie realne możliwości szybkich zmian struktury agrarnej ograniczenia rozdrobnienia rolnictwa.

W dłuższej perspektywie przystąpienie do Unii będzie korzystne, choć w początkowym okresie wystąpią zjawiska gospodarstw greckich. Powinno się tam zatem znaleźć miejsce również dla rolnictwa polskiego.

Podobne prace

Do góry