Ocena brak

Ukryty wymiar - Dynamizm przestrzeni

Autor /Stefan Dodano /03.08.2011

[...] Ludzi odbieramy jako bliskich lub dalekich, ale czasem nie potrafimy wyraź-nie wskazać, co skłania nas do scharakteryzowania ich w taki właśnie sposób. Zda-rza się tyle rzeczy naraz, że jest nam trudno wydzielić te źródła informacji, na których zasadzają się nasze reakcje. Czy w grę wchodzi tu ton głosu, pozycja czy też odle-głość? Rozstrzygnięcia te stają się możliwe dopiero po dokładnych, długotrwałych ob-serwacjach najrozmaitszych  sytuacji i odnotowaniu każdej najmniejszej odmiany w napływających informacjach.

Na przykład brak lub obecność wrażenia ciepła ciała drugiej osoby wyznacza granicę pomiędzy przestrzenią intymną a nieintymną. Zapach świeżo umytych włosów i zamazywanie się rysów kogoś widzianego z bliska tworzą wespół z odczuciem ciepła atmosferę intymności. Posługując się samym sobą jako czynnikiem kontrolującym i rejestrującym zmienność form na wejściu sensorycznym, można wykryć główne punkty postrzegania odległości. W ten sposób da się ostatecznie wyznaczyć kolejne, odrębne elementy tworzące strefę intymną, indywidualną, społeczną i publiczną. Zamieszczone poniżej opisy czterech stref dystansu skompilowano z wielu obser-wacji i wywiadów z nie kontaktującymi się, zdrowymi dorosłymi ludźmi klasy  śred-niej, wywodzącymi się głównie z północnych wybrzeży Stanów Zjednoczonych.

Duży procent badanych stanowili mężczyźni i kobiety pracujące w handlu i wolnych zawodach, wielu z nich należałoby zaliczyć do intelektualistów. Wywiady prowadzono w warunkach w miarę możliwości neutralnych, tzn. badani nie byli szczególnie podeks-cytowani ani też w depresji bądź w gniewie. Wykluczone zostały też takie wyjątkowe warunki otoczenia, jak nadmiernie wysoka temperatura bądź hałas. Opisy te stanowią jedynie pewną próbkę. Bez wątpienia wydadzą się zbyt prymitywne kiedyś, gdy bę-dziemy wiedzieli więcej o proksemice i o odróżnianiu przez ludzi dystansów.

Trzeba też podkreślić, że uogólnienia te nie są bynajmniej reprezentatywne dla ludzkiego za-chowania — ani nawet dla zachowania się Amerykanów — lecz jedynie dla grupy obranej jako próba statystyczna. Murzyni i Latynosi, jak również emigranci z kultur południowoeuropejskich mają zupełnie odmienne wzorce proksemiczne. Każdy z opisanych później dystansów ma fazę dalszą i bliższą, które zostaną omó-wione po uwagach wstępnych. Warto jeszcze zaznaczyć,  że dystanse te zmieniają się nieco wraz ze zmianą pewnych czynników osobowościowych i środowiskowych. Duży hałas na przykład lub skąpe oświetlenie skłania zwykle ludzi do skupienia się razem.

Podobne prace

Do góry