Ocena brak

Udział Maryi w kapłaństwie Chrystusa

Autor /Waclaw123 Dodano /24.04.2011

Maryja, tak jak wszyscy wierzący w Chrystusa otrzymała łaskę odkupienia i możliwość uczestniczenia w ofierze swego Syna i to w sposób doskonały ponieważ ona sama była osobą doskonałą. W czasach nowożytnych pojawił się problem czy Maryja uczestniczyła realnie w ofierze Chrystusa, czy tylko przez łaskę sakramentalną.

Już św. Ireneusz twierdził, że Maryja towarzyszy Chrystusowi tak jak Ewa Adamowi . Temat ten znajdujemy u św. Jana w sensie soteriologicznym. Maryja jest obecna u stóp krzyża, w janowym opisie męki Chrystusa, opisie, który odwołuje się w swoich szczegółach do proroctw starotestamentalnych. W tym kontekście należy widzieć jej obecność jako odniesienie do pierwszej pary ludzkiej Adama i Ewy. W późniejszych wiekach teologowie rozwinęli temat: Maryja towarzyszką Jezusa w dziele zbawienia, tak jak Ewa w dziele upadku Adama.

Samo wcielenie Słowa było już aktem zbawczym. By ono nastąpiło, konieczna była zgoda Maryi. św. Tomasz podając przyczyny zwiastowania pisze, że m.in. nastąpiło ono po to, aby: "zamanifestował się pewien rodzaj małżeństwa duchowego pomiędzy Synem Bożym i naturą ludzką. Z tego powodu, poprzez zwiastowanie została wyrażona potrzeba zgody Maryi w imię całej natury ludzkiej". W zwiastowaniu Ten, który jest dawcą zbawienia i wszelkich łask, prosi, aby był zaakceptowany przez ludzkość, którą przyszedł zbawić. Maryja odgrywa rolę udzielenia w imię całej ludzkości zgody na zbawienie wszystkich.

M.in. i z tego powodu Maryja jest uważana za duchową Matkę wszystkich wierzących.

Tytuł współodkupicielki dla wielu teologów wydawał się podejrzany, tak jak by Chrystus jako Jedyny Odkupiciel nie był wystarczający i potrzebował współodkupiciela. Dziś jest już praktycznie zapomniany. Niektórzy jeszcze twierdzili, że Maryja uczestniczy w ofierze Chrystusa, nie jako kapłanka, lecz jako współofiara. Oczywiście, Maryja, przez swoją miłość, życie i cierpienie, łączyła się z tą ofiarą, którą Chrystus składał na krzyżu, lecz zasadniczo nie ma różnicy pomiędzy tym co czyniła Maryja a tym co robi cały Kościół i wszyscy wierzący poprzez wszystkie wieki, uczestnicząc w powszechnym kapłaństwie Chrystusa.

Każdy wierzący jest zaproszony, by uczestniczyć w odkupieńczym dziele Chrystusa, ponieważ odkupienie jest darem nie tylko dla całej ludzkości ale i dla każdego człowieka osobiście. Polega to na odnowieniu relacji osobistych z Bogiem przez odpuszczenie grzechów i proces przebóstwienia. Człowiek bowiem nie jest świadkiem zmartwychwstania lecz w nim aktywnie uczestniczy.

J. H. Nicolas twierdzi, że Maryja u stóp krzyża pełni podobną rolę jak przy zwiastowaniu: reprezentuje cały rodzaj ludzki, aby uczestniczyć w ofierze Chrystusa i uczynić ją swoją własną. Być może jest to zrozumiałe jeżeli przyjmiemy, że "Jezus reprezentuje ludzkość jako jej Głowa (Szef), i jako taki ofiaruje On siebie samego za grzechy ludzi. Maryja reprezentuje tu ludzkość jako pierwszy członek ciała mistycznego, jako taka w imię wszystkich innych uczestniczyła ona w ofierze Chrystusa-Głowy".

Z pewnością cierpienia Maryi u stóp krzyża posiadają wielką wartość, mierzoną miarą jej miłości. Cierpienia Maryi przyczyniły się nie tylko do naszego odkupienia ale jej za zasługa, zjednoczona z zasługą Chrystusa, przyczyniła się do naszego zbawienia. Zasługa Maryi, jak wielka by była, zakłada uprzednią zasługę Chrystusa, która nie potrzebuje żadnego dodatku.

Podobne prace

Do góry