Ocena brak

Trzy programy uzdrowienia Polski w "Przedwiośniu"

Autor /partyzant Dodano /15.04.2011

* Wizja szklanych domów. Tę idealistyczną koncepcję głosił ojciec Cezarego - stary Baryka. Opowiadał o Polsce jako o krainie dobrobytu, w której robotnicy mieszkają w estetycznych, higienicznych, ciepłych - szklanych domach. Tę szklaną arkadię zamieścił Żeromski w powieści nie bez przyczyny. Poprzez kontrast - zderzenie faktu rzeczywistego z tak idealistyczną wizją budzi rozgoryczenie. Poza tym epizod "szklanych domów" jest krylyką odwiecznych romantycznych złudzeń i wiary w fantazje piękne, lecz nierealne.

* Koncepcja Gajowca - tzw. gajowszczyzna. Ten sposbb myślenia był dosyć rozpowszechniony w Polsce międzywojennej. Gajowiec - dawny adorator matki Cezarego, a teraz jego opiekun - wyznaje ideę "Polski złożonej z trzech połówek". Wierzy w systematyczne reformy ekonomiczne, w powolne wychodzenie z zaborczych zaszłości, w konieczność wzmocnienia pieniądza i włożenia w reformę ojczyzny ogromu pracy. Dopełnia całości tej koncepcji pogląd o sile modlitwy i opiece boskiej nad Polską. Wydaje się, że jest to koncepcja najbliższa autorowi. Wprawdzie ukazuje pisarz jej ułomności, lecz na tle innych głosów w tej sprawie jest to najbardziej konkretny program.

* Komunistyczna koncepcja Lulka. Jest to postawa niepopularoa w międzywojennym okresie, gdyż za wzór stawiała rewolucję rosyjską i głosiła jedność klas -jako wartość wyższą niż odrębność narodowa. Wśród argumentów "za" stawia Żeromski krytyczną sytuację robotników i biedoty, stan ekonomiczny i zdrowotny tych ludzi, wizję więzieb przepełnionych "przestępcami politycznymi", czyli komunistami.

Lecz natychmiast przedstawia kontrargumenty: wizję władzy w rękach klasy robotniczej jako wizję władzy w rękach ludzi, ktbrzy jej nie uniosą - chorych i ciemnych, ironicznie określa wizję rewolucji jako "raju na wzór Baku", Polskę widzijako ideał naczelny, rząd i prawojako rzetelne wartoŚci. Postać Lulka-aktywisty jest wyraźnie antypatyczna, a końcowa scena Cezarego Baryki wśród demonstrantów - obok Lulka - nie jest jednoznaczną decyzją. Baryka idzie wśród robotników - ale oddzielnie, sam. Tak jakby uznawał ich racje, lecz nie podpisywał się pod całością koncepcji.

Podobne prace

Do góry