Ocena brak

Trzy poziomy traumy kulturowej

Autor /Rick Dodano /29.07.2011

Pojęcie traumy kulturowej stosuje się do różnorodnych przypadków, o różnej skali. Poziom najniższy, nie mieszczący się w specyficznym zakresie zainteresowań socjologii, to skala biografii indywidualnej. Typowych sytuacji trauma-tycznych doznajemy w rodzinie: choroba, śmierć kogoś bliskiego, urodziny dziecka, małżeństwo, rozwód. Nie brak ich w sferze zawodowej: zmiana posady, utrata pracy, degradacja, niespodziewany i nagły awans, przejście na emeryturę. Przykłady z innych dziedzin życia to przeprowadzka do innej miejscowości, deportacja, emigracja, aresztowanie i wyrok sądowy.

Wszystkie te przykłady dotyczą zmian „wstrząsowych", nagłych, zaskakujących, ale spotykamy w skali biograficznej także zmiany traumatogenne powolne, długotrwałe, kumulujące się. Przykłady: pogłębiający się alkoholizm czy narkomania, chroniczna i nieuleczalna choroba, stopniowy rozkład małżeństwa, a także zmiana traumatogenna w pełni uniwersalna, dotykająca wszystkich - starzenie się i jego kulminacja - śmierć. We wszystkich tych przypadkach zaburzeniu ulega nasz stabilny świat nawyków, zwyczajów, sensów.

Na właściwym terenie badawczym socjologii znajdujemy się jednak dopiero wtedy, kiedy rozważamy traumy zbiorowe, dotykające zbiorowości ludzkich w efekcie traumatogennych zmian społecznych. W skali mikrospołecznej chodzi na przykład o bankructwo firmy, zabójstwo w szkole, akt terrorystyczny we wspólnocie lokalnej, rozpad drużyny piłkarskiej. To wszystko są zmiany szybkie, niespodziewane, ale w mikroskali występują także zmiany traumatogenne długotrwałe i powolne, kumulujące się aż do progu ostrej traumy. Przykład, to narastający konflikt i rozpad wspólnoty lokalnej, demoralizacja oddziału wojskowego, rosnący nepotyzm i korupcja w partii politycznej itp. Tutaj dezorganizacji lub destrukcji ulegają kultury grupowe, spajający zbiorowość system wartości, norm, przekonań, aż do całkowitej zatraty grupowej tożsamości.

Najbardziej złożony jest poziom trzeci, makrospołeczny, gdzie traumie ulegają całe społeczeństwa - etniczne, narodowe, regiony, cywilizacje, czy nawet społeczeństwo globalne - a zmiany traumatogenne mogą być określone jako historyczne. Wskazywaliśmy już liczne przykłady zdarzeń traumatogennych o takiej skali: wojny, rewolucje, przełomy ustrojowe, kryzysy ekonomiczne, podbój, kolonizacja, masowe migracje itp. Obok tych zmian gwałtownych, nieprzewidzianych, występują tu również długotrwałe procesy kumulujące się: rosnące przeludnienie, zagęszczanie się ruchu drogowego, degradacja środowiska, rozpowszechnianie się chorób cywilizacyjnych, zwiększanie umieralności, zatłoczenie miast i środków komunikacji, przesyt technologiczny czy konsumpcyjny itp. Zmiany tego typu, osiągając pewne wartości progowe, nabierają charakteru traumatogennego, podobnie jak zmiany „wstrząsowe" odbijają się niekorzystnie na całej tkance kulturowej i mogą zagrozić tożsamości społecznej w najszerszej skali.

Traumatogenne zmiany makrospołeczne nie ograniczają swojego destrukcyjnego oddziaływania do poziomu makro, lecz pośrednio wpływają na funkcjonowanie grup w mikroskali, a także na świat życia codziennego poszczególnych jednostek. Mówiąc metaforycznie: historia przekłada się na biografie. Widać to wyraźnie, kiedy przyjrzymy się aktualnemu wydarzeniu historycznemu, które można zaliczyć do kategorii zmiany traumatogennej i dobrze ilustruje ambiwalencję zmiany niewątpliwie korzystnej, a równocześnie generującej silną traumę kulturową na wszystkich poziomach. Mam na myśli fundamentalny przełom ustrojowy w Europie Wschodniej i Środkowej, określany jako „rewolucja roku 1989" i następujący po nim długotrwały proces transformacji. W dalszych rozważaniach będę odwoływał się do „rewolucji roku 1989" jako źródła ilustracji dla wprowadzanych kategorii pojęciowych i hipotez teoretycznych. Celem moim jest tutaj eksplikacja ogólnego modelu traumy kulturowej, a nie historyczna rekonstrukcja.

Podobne prace

Do góry