Ocena brak

Tron i katedra

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

W odniesieniu do Chrystusa i jego najwyższych następców tron i katedra mają prawie takie samo znaczenie, a jednak trzeba omówić je oddzielnie mając ria uwadze ich pochodzenie, znaczenie, a także sposób użytkowania.

Tron (i?póvoę), wysokie krzesło z prostopadłym oparciem i poręczami, wyłożone poduszkami, obciągnięte tkaninami i kosztownie ozdobione wywodzi się ze Wschodu, a zasiadanie na nim było przywilejem absolutnego władcy. Wielostopniowe podium, na którym był ustawiony tron, podkreślało wyniosłość władcy nad poddanymi. Tron jest więc symbolem władzy, panowania.

Przez katedrę można zaś rozumieć wszystkie rodzaje starożytnych krzeseł, mimo że noszą one różne nazwy. Nie tylko władca, lecz także urzędnicy miejscy, gospodarze domu, nauczyciele, filozofowie, retorzy i dostojne niewiasty dawali wyraz swojej godności czy autorytetowi przez to, że siedzieli, gdy inni stali. Używali więc katedry, a ta z biegiem lat stała się symbolem urzędu nauczycielskiego.

Poganie odnieśli wyobrażenie władcy zasiadającego na tronie do swych najwyższych bogów. Zwyczaj ustawiania tronu dla boga i oddawania mu czci, nawet jeśli nie umieszczano na nim jego podobizny, przyszedł do krajów zachodnich z Azji. V/ rzymskim kulcie cesarzy oddawano cześć boską tronowi ozdobionemu cesarskimi insygniami: purpurą, koroną i berłem. Stąd wywodzi się starochrześcijański symbol, o którym jeszcze będzie mowa.

Zgodnie zę wschodnim zwyczajem, kosztowny tron należał się również królowi ludu Izraela. Salomon kazał sobie sporządzić tron, którego przepych przewyższał wszystkie trony królewskie (por. 1 Kri 10,18 nn.; 2 Km 9,17 n.). Żydowski tron królewski zastępował tron Jahwe królującego nad swoim ludem. Był on typem mesjańskiego panowania i jego sprawiedliwego sądu, co zapowiada Izajasz: „Utrwalony będzie tron w łaskawości, i dzięki wierności zasiądzie na nim pod namiotem Dawida sędzia troskliwy o prawo i dbały o sprawiedliwość!” (16,5).

Niebieski tron Boga, który oglądają Izajasz (6,1) i Ezechiel (1,26; 10,1), jest wyrazem ponadziemskiego majestatu Boga: „Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem nóg moich”; „A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada” (Mt 23,22).

Na ziemi Jerozolima była tronem Jahwe (por. Jr 3,17), który mieszka w świątyni jako w miejscu stałego przebywania wśród synów Izraela. „Synu człowieczy — powiada Pan do proroka Ezechiela — to iest miejsce tronu mojego, miejsce podstawy dla mych stóp, gdzie chcę na wieki mieszkać pośród Izraelitów” (Ez 43,7; por. Iz 17,12).

Podobnie jak tron ziemskiego władcy jest symbolem jego władzy sę-dziowskiej, tak jest nim zwłaszcza tron Boga. W Księdze Daniela czytamy, że w obliczu czterech mocarstw zostaje ustawiony tron, na którym zasiada „sąd” (Bóg i Jego aniołowie) (7,9—11; por. 9,5.8; Ap 20,11 n.).

Już w Starym Przymierzu mówi się o drugiej osobie Boskiej, odwiecznej Mądrości, jako Tej, która dzieli tron z Bogiem. O Jej pomoc prosi Salomon Pana: „Dajże mi Mądrość, co dzieli tron z Tobą (...) Wyślij ją z niebios świętych, ześlij od tronu swej chwały” (Mdr 9,4.10). — Logos zstępuje z tronu Bożego, aby wypełnić postanowienia Najwyższego:

„Gdy głęboka cisza zalegała wszystko, a noc w swoim biegu dosięgała połowy, wszechmocne Twe słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, jak srogi wojownik runęło pośrodku zatraconej ziemi” (Mdr 18,14 n.).

Wyraźniej na siedzącego na tronie Mesjasza wskazują psalmy: ,,I tron jego bedzie przede Mną jak słońce, jak księżyc, co pozostaje na wieki” (Ps 89,37 n.; 45,7; 110,1).

Gdy wreszcie nastała pełnia czasów, powiedział anioł zwiastując narodzenie Chrystusa: „Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie bedzie końca” (Łk 1,32 n.).

Tron ten stoi teraz widzialnie utwierdzony w Kościele jako tron św. Piotra, na którym każdy papież zajmuje miejsce Chrystusa i nieomylnie głosi ex cathedra prawdy wiary i potępia błędy.

„»Jak pozostawać będzie niezmiennie po wieczne czasy księżyc«, tak będzie istniał tron Chrystusa w Kościele (...) i podobnie widzimy tron Jego wzniesiony na całej ziemi zamieszkanej przez łudzi, wśród wszystkich ludów, w miastach, wsiach i okolicach, i wypełniający cały świat.” „Nie możesz powiedzieć — pisze Optat z Milewe — że nie wiesz, iż w mieście Rzymie Piotrowi pierwszemu został powierzony tron biskupi, na którym zasiadł on jako głowa wszystkich apostołów; dlatego też został nazwany Kefasem [Opoką], Wokół tego tronu miała być zachowywana jedność wszystkich (...) tak że schizmatykiem i grzesznikiem byłby ten, kto naprzeciw tego jednego tronu umieściłby drugi. A zatem na tym jedynym tronie, który jest pierwszym z darów posagowych [dla Kościoła], jako ważniejszy zasiadł Piotr.” 

Katedra, na której niegdyś zasiadał św. Piotr, została jako cenna relikwia wkomponowana w ogromny monument z brązu, który znajduje się w najdalszym końcu bazyliki watykańskiej pod „Glorią” Berniniego, rozpościerającą się nad „ołtarzem katedry”.

Podobnie jak poszczególne diecezje są częściami jednego Kościoła, tak i biskupi w swoich okręgach są zastępcami najwyższego pasterza. Dlatego i oni mają swoją „katedrę”, na której pod koniec obrzędów konsekracji biskupiej zostają uroczyście intronizowani. Katedra ta jest po ołtarzu najważniejszym przedmiotem kościoła biskupiego („katedry”) i symbolem urzędu biskupiego, który trwa, choć zmieniają się ci, którzy na nim zasiadają, i przemijają pokolenia.

Uroczystej intronizacji dokonuje się — według rubryk Pontificale Roma-nurn — również pod koniec obrzędów koronacji króla, konsekracji opata czy ksieni.

„Gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały”, wówczas, zgodnie z obietnicą, Jego apostołowie i wierni naśladowcy zasiądą „również na dwunastu tronach sądząc dwanaście pokoleń Izraela” (por. Mt 19,23; Łk 22,30; Ap 3,21; 4,4).

(O umieszczaniu Ewangelii na tronie w czasie trwania soborów albo synodów por. Książka).

Począwszy od IV w. sztuka chrześcijańska obfituje w obrazy przedstawiające Chrystusa zasiadającego na tronie wysadzanym drogimi kamieniami. Istnieje jednak też grupa symboli, które wskazują na królestwo Chrystusa i na Jego powtórne przyjście na końcu świata jako Sędziego. Chodzi o te przedstawienia tronów, na których postać Chrystusa zastępują krzyż triumfujący, zwój (albo otwarta księga) Pisma Świętego oraz korona i królewski purpurowy płaszcz. Stara, pochodząca być może z IV w. inskrypcja w kościele S. Crisogono w Rzymie nazywa je „insignia Christi”. Najlepszym przykładem takich przedstawień jest mozaika Sykstusa II w S. Maria Maggiore. Spotykamy się z nimi, zmienionymi w większym lub mniejszym stopniu, nie tylko w niektórych kościołach rzymskich, ale również w baptysteriach Rawenny, w kościele Św. Pryskusa koło Kapui, w Wenecji i w Hagia Sophia w Konstantynopolu.

W kościele Sw. Kośmy i Damiana w Rzymie tron nie ma oparcia i jest podobny do ołtarza. Przed krzyżem, ozdobionym gemmami, spoczywa na nim Baranek (por. Ap 7,17; 22,3), zaś na najwyższym stopniu tronu leży siedmiokrotnie zapieczętowana księga. Na niektórych przedstawieniach na natchnienie Pisma Świętego wskazuje gołębica, symbol Ducha Świętego. Warto zwrócić uwagę na przedstawienie tronu na pewnym kamiennym sarkofagu z Tuskulum (V w.); tron jest jego jedyną ozdobą: miejsce insygniów zajmuje duży monogram Chrystusa okolony wieńcem.

Znaczenie tronu staje się w tym przypadku szczególnie wyraziste właśnie dlatego, że został on przedstawiony na sarkofagu: tron jest symbolem paruzji; jest przygotowany dla nadchodzącego Króla, który kiedyś zgromadzi wszystkich ludzi przed trybunałem sędziowskim. — Takie znaczenie kryje w sobie jeszcze dzisiaj w Kościele greckim symbol tronu, który późniejsi artyści łączyli z przedstawieniami narzędzi męki Chrystusa. Znany jest on pod nazwą hetojmasja (od hoi/^aoia rov 0góvov — przygotowanie tronu). Weneccy mozaiści starochrześcijański symbol tronu w absydzie bazyliki Sw. Pawła w Rzymie zmienili w grecką hetojmasję. — W kościołach ortodoksyjnych jest on zawsze umieszczany nad ołtarzem. „Czymże jest ołtarz, jeśli nie tronem Ciała i Krwi Chrystusa?” 

Po Soborze Efeskim powstały obrazy przedstawiające Maryję jako królową z dzieckiem na łonie. Taki sposób przedstawiania Matki Bożej był logicznym rozwinięciem idei tronu Chrystusa. Jeżeli Syn był królem, to Maryja była „Matką Króla”, co więcej, Ona sama jest Tronem Chrystusa, którego ukazuje światu, aby mu błogosławił. Dlatego św. biskup German pozdrawia Ją słowami: „Ave, sanctus Dei thronus!”

Podobne prace

Do góry