Ocena brak

„TRENY” - WSTĘP DO PROBLEMATYKI „TRENÓW”

Autor /Halszka Dodano /05.04.2013

Treny są ostatnim z wielkich dzieł Jana Kochanowskiego. Powstały później niż Fraszki, Pieśni, Odprawa postów greckich i Psałterz Dawidów. Uważa się je powszechnie za dzieło najwybitniejsze w całym dorobku poety z Czarnolasu, za ukoronowanie jego twórczości. Tym samym też są Treny najwybitniejszym dziełem literackim polskiego renesansu.

Treny są podsumowaniem, zadziwiająco w swej zwięzłości bogatym, twórczości mistrza Jana, a zarazem wszechstronną polemiką, właściwiej: autopolemiką z jej podstawowymi założeniami i przeświadczeniami. W Trenach najpełniej syntetyzuje się problematyka moralna i filozoficzna twórczości Kochanowskiego, syntetyzuje się wiedza o losie człowieka i prawach jego ziemskiej egzystencji.

Treny są pamiętnikiem cierpienia i zrodzonych przez to cierpienie przemyśleń i przewartościowań. Wzruszającym i żywym, czytelnym i zrozumiałym we wszystkich epokach. Także i współcześnie. Są z tego powodu świadectwem, wszechstronnym i głębokim, „przygód człowieka myślącego” epoki renesansu.

Stosunkowo niedawno dostrzeżono, że Treny są dziełem wewnętrznie złożonym i wielowarstwowym. Dla czytelników staropolskich były Treny przede wszystkim poematem ojcowskiego bólu i ojcowskiej miłości1. Przed czterystu bez mała laty znakomity drukarz renesansowy, przyjaciel i wydawca Kochanowskiego — Jan Januszowski pisał w przedmowie do pośmiertnego wydania zbiorowego dzieł poety:

Ten tedy wielki i zacny poeta polski [...] zostawił po sobie [...] Treny, lekkie rzeką podobno; ja nie wiem, afektu ojcowskiego przeciw dziatkom w tej mierze upatruje^, którego nie widzę, by kiedy kto lepiej wyrazić mógł i umiał.

W podobny sposób rozumieli Treny czytelnicy XVII, XVIII i XIX wieku, a wśród nich wybitni poeci, krytycy i teoretycy literatury. Wątek rodzinno-osobisty w interpretacji arcydzieła Kochanowskiego nierzadki jest zresztą i współcześnie. Najpełniej go rozwinął Stanisław Winda-kiewicz, autor wydanej w r. 1930, przedrukowanej po wojnie w r. 1947 książki o życiu i twórczości Jana Kochanowskiego, który potraktował Treny jako „najwspanialszy poemat [...] z życia rodzinnego” 3 i analizował je, rzecz znamienna, w rozdziale Poezja życia rodzinnego.

W nowszych badaniach nad Trenami ciężar zainteresowań i ciężar interpretacji przesunął się wyraźnie w kierunku problematyki filozoficznej i światopoglądowej, wpisanej w dzieło Kochanowskiego. I tak już Mieczysław Hartleb w głośnym studium Nagrobek Urszulki (1927) dostrzegł w Trenachpoemat o Urszulce, opowieść poety o sobie” oraz „dzieło o zadaniach życia i o śmierci”. Ten ostatni pierwiastek zyskał w Trenie XIX przewagę, dzięki czemu utwór Kochanowskiego stał się „poematem o zakroju i treści filozoficzno-moralizującej” 4.

Rozwinęli i uściślili tę formułę następni badacze Trenów. Stanisław Łempicki w znakomitej Rzeczy o „Trenach” (1930, 1952) wskazał na powiązanie treści osobistych z „ogólnoludzkimi refleksjami” i trafnie analizował „główną ideę” Trenów, którą dostrzegł w położonym na karcie tytułowej dzieła dwuwierszu z Odysei Homera, przełożonym i parafrazowanym później w kilku trenach, powiązanym zaś ściśle z zamykającym Treny wezwaniem „ludzkie przygody / Ludzkie noś” .

O związkach pomiędzy treściami autobiograficznymi i refleksją ogólną i filozoficzną cyklu trenowego trafnie i sugestywnie pisał Julian Krzyżanowski w szkicu Poeta czarnoleski, wielokrotnie przedrukowywanym jako wstęp do Dzieł polskich Jana Kochanowskiego:

Treny [...] dzieło niezwykłe, ujmują bardzo bolesne przeżycie poety, stratę ukochanego dziecka, jako punkt wyjścia do rozważań innego rządu, urastających w dramat filozoficzny. Dramat załamanego i uratowanego ostatecznie poglądu na świat .

Nawiązując do propozycji interpretacyjnych Hartleba i Krzyżanowskiego, a poszukując właściwego określenia istoty Trenów i ich charakteru gatunkowego, Stefania Skwarczyńska w rozprawie Treny” Jana Kochanowskiego a cykl funeralny Ronsarda „Sur la mort de Marie” stwierdziła m.in., że w arcydziele Kochanowskiego „sfera emocjonalna” ulega „podporządkowaniu sferze myśli”:

Układ ten sprawia, że utwór Kochanowskiego, nie przestając być płaczem nad utratą kogoś bliskiego, a wiqc tym, czym od pradawna — zarówno w twórczości ludowej, jak i w całej literaturze — były wszelkie lamenty i treny, jest równocześnie i przede wszystkim wspaniałym dramatem myśli.

W konsekwencji zaś Skwarczyńska uznała, iż Treny stanowią „jeden, wewnętrznie zwarty utwór, rodzajowo określony przez strukturą poematu filozoficznego”7.

Blisko czterechsetletnie rozważania nad arcypoematem Kochanowskiego podsumował i zsyntetyzował w swoich licznych pracach autor najnowszej monografii TrenówJanusz Pelc. Pisał on we Wprowadzeniu do „Trenów” Jana Kochanowskiego:

Treny są niewątpliwie wspaniałym i żywym wciąż pomnikiem liryki życia rodzinnego, ale dla dzisiejszego czytelnika i badacza, człowieka żyjącego, myślącego i piszącego w drugiej połowie XX stulecia są również, są nawet przede wszystkim, cyklicznym poematem o wielkim kryzysie światopoglądowym renesansowego poety, myśliciela i twórcy [...]. Liryka uczucia i liryka myśli wystąpują w Trenach w nierozerwalnych zaplotach. W lekturze i w interpretacji nie można ich rozdzielać .

Dodajmy też, że cykl trenowy Kochanowskiego w całej swej złożoności i wieloaspektowości, w bogactwie postaw i problemów, w różnorodności elementów poetyckich i filozoficznych jest, wbrew pozorom i wbrew niektórym dawniejszym poglądom na ich budową i istotą — dziełem jednolitym i do końca konsekwentnie przemyślanym.

Do góry