Ocena brak

Traktat Wersalski 30 czerwca (upokorzenie niemców)

Autor /Drarboppatehk Dodano /16.03.2007

Wersal 28 czerwca
Pięć lat po śmierci arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie, śmierci, która doprowadziła do wybuchu wojny światowej, przedstawiciele Niemiec podpisali o godzinie 15.12. Narzucony przez aliantów traktat pokojowy. Zwycięzcy odrzucili prawie wszystkie postulaty zwyciężonych. Traktat jest upokarzający dla narodu niemieckiego, a przede wszystkim dla tych, którzy wierzyli, że Niemcy nie zostały pokonane w równej walce, lecz że zadano im „cios w plecy”. Traktat to hańba i skandal, bezprecedensowy gwałt na narodzie”. W trwających od dwóch miesięcy rozmowach delegacja Berlina, kierowana przez ministra spraw zagranicznych, Ulricha von Brockdorff-Rantzau, konsekwentnie odmawia przyjęcia warunków na rzuconych traktatem. Ustąpiła dopiero, kiedy alianci zagrozili okupacją Niemiec. Traktat, dwustronicowy dokument, został opracowany przez aliantów w Paryżu podczas trwającej pięć miesięcy konferencji. Zwycięzcy musieli przede wszystkim zdecydować, w jaki sposób należy ukarać Niemcy. Premier Wielkiej Brytanii, David Llojd George obiecał „wycisnąć niemiecką cytrynę aż wyjdą z niej pestki”. Jeszcze większe były wymagania Francji. Prezydent Raymond Poincare domagał się podziału kraju i podpisania układu pokojowego z wyłączeniem Prus. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone sprzeciwiły się jednak tym żądaniom. Lloyd George stwierdził, że tekst końcowy jest tak surowy, że będziemy mieć kolejną wojnę za dwadzieścia pięć lat”- nie mylił się. Rzesza straciła 70tys. Km2 swojego terytorium i 5,5 miliona swoich mieszkańców. Została obowiązana spłacenia prze majem 1921 roku pierwszej części odszkodowania, wynoszącej 20 miliardów DM w złocie, przeznaczonego przede wszystkim dla Francji i Belgii. Ponadto podjęto decyzję o rozbrojeniu niemieckich sił zbrojnych, aby pozbawić Rzeszę środków do prowadzenia ewentualnej wojny. Prawy brzeg Renu znalazł się pod okupacją wojsk alianckich. Kiedy Brockdorff-Rantzau zobaczył tekst traktatu, oświadczył: „Zmusza się nas do przyznania, że tylko my jesteśmy odpowiedzialni za wojnę. Nie mogę tego powiedzieć, bo byłoby to kłamstwo”. Georges Clemenceau, szef delegacji aliantów, przyznał delegatom niemieckim 15 dni na przygotowanie ewentualnych uwag. Niemniej jednak tekst traktatu nie podlega negocjacjom. Kiedy Niemcy zapoznali się z dokumentem, wszyscy członkowie rządu niemieckiego zdecydowali się podać do dymisji. W Niemczech ogłoszono tydzień żałoby narodowej. Jednak traktat w końcu został podpisany przez dwóch przedstawicieli Berlina. Przewodniczący delegacji niemieckiej nie był obecny przy składaniu podpisów. Politycy niemieccy mogli wejść do sali, w której mieli złożyć podpisy, dopiero, kiedy Clemenceau oznajmił: „Wprowadzić Niemców”. Na wieść o podpisaniu traktatu całe niemcy, ogarneło rozgoryczenie i złość. NA ulice wyszli manifestanci, niektórzy śpiewali podniosły hymn Deuchland, Deuchland uber alles, inni obiecywali zemstę i palili flagę francuską. Parędziesiąt lat pózniej losy się odmieniły- a dokładnie 20czerwca 1940r. Ceremonia podpisania zawieszenia broni i pokoju wersalskiego posłużyła w późniejszym okresie czasu za model. Układ podpisano w tym samym wagonie kolejowym, w którym Niemcy w roku 1918 musiały przyznać się do klęski. Wagon specjalnie w tym celu sprowadzono z muzeum. To samo, co w Listopadzie 1918 było też miejsce –leśna polana pod Compiegene. Oczywistym i koniecznym było podnoszenie tematu „czasów cierpień narodu niemieckiego:, wiele też mówiono o „hańbie Wersalu”, która niniejszym zostaje zmyta. Całe Niemcy chciały nasycić się tą „chwilą ustanowionego na nowo prawa”.

Podobne prace

Do góry