Ocena brak

Tragedia w dziedzinie sztuki - od malarstwa poprzez muzykę do literatury

Autor /lolekbocian Dodano /15.04.2012

Wątki tragiczne obecne są niemal w każdej dziedzinie sztuki - od malarstwa poprzez muzykę do literatury. Samo pojęcietragedia" oznacza jednak właściwie jeden z gatunków dramatu, który narodził się w starożytnej Grecji ponad dwa tysiące lat temu. Do dziś ściany wielu teatrów zdobią bliźniacze maski symbolizujące komedię i tragedię.

Słowo „tragedia" pochodzi z języka greckiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza „pieśń kozła". Nie jest to nazwa przypadkowa, ponieważ tragedia najprawdopodobniej wywodzi się z uroczystości organizowanych ku czci boga Dionizosa, podczas których artyści przebrani za satyrów - stwory będące po części ludźmi, po części kozłami - śpiewali hymny pochwalne zwane dytyrambami. Uważa się, że z dytyrambu rozwinęła się dzisiejsza tragedia. Podczas wspomnianych uroczystości nierzadko też w ofierze składano na ołtarzu kozła, zwierzę to było także nagrodą w konkursie na najlepsze przedstawienie dramatyczne. Tak więc dramat miał swój początek w uroczystościach religijnych, czy też może rytuały zawierały elementy dramaturgii.

Wzmianki o tragedii po raz pierwszy pojawiają się w źródłach w V wieku przed naszą erą. Grecy używali tego terminu dla określenia szczególnego rodzaju dzieła. W owych czasach były one formą bliższe raczej obrzędom religijnym niż sztukom teatralnym, do jakich przywykliśmy obecnie.

Jako odrębny gatunek dramatyczny tragedia zaistniała na scenach dzięki trzem wielkim twórcom starożytnej Grecji - Ajschylosowi (525-456 p.n.e.), Sofoklesowi (496-406 p.n.e.) oraz Eurypidesowi (480-406 p.n.e.). Tematyka ich sztuk opiera się przede wszystkim na powszechnie znanych mitach oraz wydarzeniach opiewanych przez poetów takich jak Homer. Wątki tragiczne dotyczą głównie problemu godności i bohaterstwa człowieka w obliczu fatum oraz jego bezradności wobec woli bogów. Istota ludzka w konfrontacji z siłą wyższą to wątek obecny w dramatach uważanych za tragedie klasyczne.

Boska sprawiedliwość

Niemal zawsze tematem tragedii greckiej jest człowiek i jego pozycja we wszechświecie, zaś bohater lub bohaterka to osoba wysoko urodzona, najczęściej z rodziny królewskiej. Dramat bohatera wynika zazwyczaj z faktu przeciwstawienia się w ustalonemu porządkowi społecznemu, bądź, co gorsza, tak zwanemu porządkowi naturalnemu, co wywołuje nieuchronny konflikt z bogami. W sztuce Sofoklesa Król Edyp tytułowy bohater nieświadomie poślubia własną matkę, ściągając na całe królestwo gniew bogów. Bez względu na to czy konflikt taki jest wynikiem zbiegu okoliczności, woli bohatera, czy jego niewiedzy - zawsze wywołuje złość bogów, co musi prowadzić do tragicznego zakończenia, czyli śmierci bądź okaleczenia złoczyńcy. Kara taka rozumiana jest jako sprawiedliwość boska albo też po prostu zemsta za okazane nieposłuszeństwo.

Pomimo przygnębiającego zakończenia tragedia nie miała na celu wywołanie w widzach strachu czy depresji. Jej głęboki wydźwięk moralny wskazuje na to, że dramatopisarze starali się raczej nauczać i ostrzegać. W swej trylogii zatytułowanej Oresteja Ajschylos, na przykładzie losów rodziny Agamemnona poucza, że zło i cierpienie są nieodłącznymi elementami ludzkiego życia, jednak nieszczęścia niosą ze sobą cenną naukę, a człowiek nimi dotknięty staje się wewnętrznie bogatszy i doznaje swoistego oczyszczenia, co stanowi rekompensatę za doznane krzywdy. Wbrew powszechnym opiniom przeciwieństwem tragedii nie jest więc komedia, lecz taka sztuka, która pozostawia widza pogrążonego w beznadziejnej rozpaczy.

Kilkaset lat po słynnych Grekach w imperium rzymskim pojawił się inny wybitny twórca - Seneka (4 p.n.e.-65 n.e.). Jest on autorem dziewięciu tragedii również opartych na mitologii greckiej, jednak znacznie różniących się od dzieł klasycznych. Przede wszystkim utwory Seneki przeznaczone są do czytania, nie zaś na deski teatru, ponadto autor ten wydaje się lubować w opisywaniu przemocy i okrucieństw. Spośród mitów Seneka wybrał te najbardziej ponure i drastyczne.

Renesans tragedii

Przez wiele kolejnych stuleci tragedia nie była obecna na deskach teatrów. Dopiero w szesnastym wieku nastąpił jej wielki renesans, między innymi dzięki najwybitniejszemu z dramatopisarzy, Williamowi Szekspirowi (1564-1616). Jest on autorem pięciu tragedii - Hamlet, Otello, Król Lear, Makbet oraz Antoniusz i Kleopatra. Nie są to wprawdzie dzieła oparte na motywach zaczerpniętych z mitologii, jednak ich struktura bliska jest tragedii klasycznej. Bohaterowie to ludzie wysoko urodzeni, nierzadko z rodziny królewskiej, jednak skażeni słabością. W tragediach Szekspira zostaje zaburzony stan, który uważano za naturalny porządek rzeczy - ojciec Hamleta zostaje zamordowany, król  Lear przedwcześnie abdykuje na rzecz swoich dzieci, Antoniusz zaniedbuje swój obywatelski obowiązek. W dziełach tych zło opisane jest z niezwykłą ekspresją. Jednocześnie autor zadaje pytania o charakterze fundamentalnym: Ile warte jest ludzkie życie? Czy człowiek to tylko nadzwyczaj inteligentne zwierzę, czy może coś więcej? Czy na świecie istnieje sprawiedliwość?

Sto lat później do tragedii klasycznej nawiązali również dramatopisarze francuscy. W przeciwieństwie do Szekspira tematów do swych dzieł szukali w mitologii. W siedemnastym wieku tworzył słynny Jean Racine (1639-1699), autor wielu tragedii z kobietami w roli głównej, na przykład Andromacha, Ifigenia oraz Fedra.

W zależności od okresu, w którym powstaje tragedia, ma ona zawsze nieco inny charakter. Uważa się, że dzieła Szekspira oraz współczesnego mu Christophera Marlo we'a (1564-1593) zostały zainspirowane filozofią ówczesnych czasów. Widać w nich ścieranie starych trendów i ogarniającego świat racjonalistycznego sceptycyzmu. Niewiele tu czystego moralizatorstwa.

Niewiele wspólnego z klasyczną tragedią mają utwory zaliczane do tego gatunku, powstałe od drugiej połowy dziewiętnastego wieku do dziś. W dziełach Henrika Ibsena, Antoniego Czechowa, Augusta Strindberga, Eugene 0'Neill'a czy Arthura Millera problemy bohaterów z wyższych sfer, którzy szukali swego miejsca w zhierarchizowanym świecie zastąpiły konflikty „zwyczajnych" ludzi ze społeczeństwem.

Dramatopisarze XX wieku, na przykład Jean-Paul Sartre czy George Elliot, twórczo przekształcali dzieła tragedii greckiej, tak by ich problematyka była bliższa współczesnemu widzowi.

Bohater współczesnej tragedii to człowiek nieszczęśliwy i zagubiony. Jego klasyczny odpowiednik może zawsze liczyć na boską sprawiedliwość i oprzeć swe działania na naturalnym porządku rzeczy. Gdy wypełni się los, a sprawiedliwości stanie się zadość, wszystko wróci do równowagi.

Widz poznaje bohatera tragedii klasycznej „z zewnątrz", gdyż obserwuje, jak ten radzi sobie w konfrontacji ze światem. W tragedii współczesnej autor koncentruje swą uwagę na mniejszym wycinku rzeczywistości, zaś główne postacie niewiele mają wspólnego z bohaterem w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. W ich umysłach panuje chaos, a naturalny porządek świata już dawno przestał dla nich istnieć. Obecnie tragedia niesie ze sobą cyniczne przesłanie, że „człowiek stracił nie tylko wiarę w Boga, lecz także w siebie samego".

Podobne prace

Do góry