Ocena brak

TRAGEDIA, jeden z najstarszych gatunków dramatu

Autor /Karolinia2 Dodano /02.04.2012

TRAGEDIA, jeden z najstarszych gatunków dramatu. Powst. w staroż. Grecji z rel. obrzędów attyckich związanych gł. z kultem Dionizosa, w których występowały chóry satyrów - pasterzy odzianych w skóry koźle (—» dytyramb); stąd prawdop. nazwa gatunku: od gr. tragos «kozioł» i oide «pieśń». Definicja Arystotelesa, który określił t. jako „naśladowcze przedstawienie czynności (akcji) poważnej... wyrażone w mowie ozdobnej... za pomocą osób działających... i dokonujące przez wzbudzenie litości i trwogi oczyszczenia od tego rodzaju afektów", stała się podstawą wszelkich późniejszych rozważań nad istotą gatunku. T. ukształtowała się w V w. p.n.e. w twórczości trzech wielkich tragików Ajschylosa, Sofokłesa i Eurypidesa. Szczególne znaczenie w jej krystalizacji miały, jak się przypuszcza, przekształcenia pierwotnego dytyrambu, w których wyniku obok przewodnika chóru (koryfeusza) pojawili się z czasem drugi i trzeci aktor, zaś sam —» chór zachował nadal ogromną rolę jako liryczny komentator wydarzeń scen., ich sędzia, narrator, a nawet uczestnik akcji. Fabuła zaczerpnięta była najczęściej z wątków mitologicznych i homeryckich. Budowa t. poddana została ścisłym regułom kompozycyjnym: otwierał ją dialog lub monolog (—» prolog), po nim następowało wejście i pierwsza pieśń chóru (parodos), nast. wypowiedzi postaci dramatu (epejsodia), przeplecione dalszymi pieśniami chóru (stassima), wreszcie ostatnia pieśń i wyjście chóru (exodos). Punktem szczytowym akcji był żałobny dialog chóru z bohaterem (kommos), poprzedzający jego końcową klęskę (katastrofa). Konflikt tragiczny opierał się na nieprzezwyciężalnym przeciwieństwie dążeń bohatera i przeznaczenia (ananke, fatum), które wiedzie go nieodwołalnie do upadku i zguby: niweczy jego zamysły i usiłowania, obnaża błędne przeświadczenia (hamartia - nieświadoma wina tragiczna), karze za pychę i zuchwałość wobec bogów (hybris). Bohater tragiczny staje się zarazem winowajcą i ofiarą, jego losy, cierpienia (patos) i upadek noszą znamiona wzniosłości moralnej, co pobudza widza - wg staroż. teorii - do przeżycia litości i trwogi, a zarazem powoduje oczyszczający wstrząs duchowy (—» katharsis).

Podstawą konfliktu konstytuującego t. jest tragizm, termin znacznie młodszy od samego gatunku, rozmaicie rozumiany i interpretowany: jako wartość, atrybut istnienia, postawa filoz. (światopogląd tragiczny), kategoria estet. właściwa dziełom sztuki. Analizowany szczegółowo dopiero w XVIII w., w nast. stuleciu był przedmiotem refleksji wielu filozofów, m.in. F. Nietzschego (Narodziny tragedii z ducha muzyki), który uznał tragizm za wyraz buntowniczego ducha dionizyjskiego, przeciwstawnego apollińskiemu duchowi harmonii. Wielkim problemem filoz. i lit. stał się tragizm w XX w., kiedy sformułowano wiele teorii określających jego istotę, przejawy i warunki. Niektóre z nich głoszą, że o istocie tragizmu stanowi konflikt wartości równorzędnych oraz istnienie konieczności, które określają życie człowieka w sposób całkowity, pozbawiając go możliwości dokonania jakiegokolwiek pomyślnego wyboru. Bohater tragiczny, zwykle jednostka nieprzeciętna, świadoma swego losu i obdarzona wolną wolą, doznaje klęski niezależnie od szlachetności swych intencji, siły charakteru, uczuć i pragnień, niezwykłości dokonań, bowiem jej losy są zdeterminowane bądź przez siły transcendentalne czy prawa natury (np. dziedziczność), bądź przez niezależne od niej sprzeczności między racjami moralnymi, psychol., hist., społ., polit., jak np. konflikt między uczuciem a rozumem, honorem a miłością, racjami jednostkowymi a interesem zbiorowości (rodziny, klasy, narodu, ludzkości). Współcześnie przedmiotem dyskusji jest np. anonimowy tragizm człowieka podejmującego walkę z wyobcowanymi, bezosobowymi instytucjami władzy, antropologia (a raczej teologia) tragiczna, rozważająca tajemnicę relacji Bóg-człowiek i możliwość konfliktu tragicznego na gruncie filozofii chrześc., wreszcie - samo istnienie tragizmu w warunkach współcz. dewaluacji wartości (np. wg J. M. Domenacha tragizm nie zaginął, ale powraca w masce —» groteski, jako farsa czy parodia).

T. grecka wywarła silny wpływ na dramat rzym. (Seneka), który przyswoił sobie jej konwencje, oderwał się jednak od źródeł kultowych. W średniowieczu tradycja gatunku zanikła, znane jednak było pojęcie Ł, a pierwiastki tragiczne dochodziły do głosu w —» misteriach. W odniesieniu do form dram. termin t. pojawił się dopiero w k. XV w. Renesans przyniósł rozkwit t. wg wzoru Seneki oraz teoret. uzasadnienie reguł gatunku, wywodzonych przez komentatorów od Arystotelesa (zwł. —» trzy jedności: miejsca, akcji i czasu). Kanonizacja rozmaicie rozumianych wzorców antycznych nastąpiła we francuskiej t. klasycystycznej XVII w. (P. Comeille, J. Racine), która stworzyła rozbudowany zespół obowiązujących prawideł estet. (normy prawdopodobieństwa, smaku, stosowności, absolutyzacja zasady trzech jedności, wysoki styl retoryczny, bogaty w ozdobne figury), określiła ściśle status społ. postaci (monarchowie, książęta, legendarni bohaterowie), czyniąc zarazem pewne odstępstwa od tradycji (eliminacja chóru, zastąpienie motywacji metafiz. motywacją psychol., wynikającą z konfliktu namiętności i nakazu moralnego). Całkowicie odmienny rodzaj t. ukształtował się w elżbietańskiej Anglii i w Hiszpanii „złotego wieku". Dramatopisarze ang. (Ch. Marlowe, Szekspir) osadzili konflikt tragiczny wśród konkretnych okoliczności hist., społ., obycz., psychol., zerwali z zasadami estet. jednorodności i jednością miejsca, akcji i czasu, wprowadzając luźną, epizodyczną kompozycję kroniki dramatycznej. Model polifonicznie złożonej t. szekspirowskiej (z udziałem fantastyki i groteski) oddziałał szeroko, ale dopiero w XIX w. Rygory porzucili również Hiszpanie (Calderon, Lope de. Vega), nawiązując do rodzimej tradycji dram. (auto sacramental) i scenograficznej (fantastyka). WXVII-XVIII w. rozwinęła się „t. domowa", przenosząca konflikt tragiczny do rodzinnego środowiska mieszczańskiego. Ustąpiła ona w okresie „burzy i naporu" i romantyzmu (J. W. Goethe, F. Schiller, V. Hugo) t., która wykształciła własną, swobodną poetykę (aktualizując m. in. t. szekspirowską) i wprowadziła nowego bohatera - buntowniczego indywidualistę uwikłanego w dylematy metafiz., moralne czy społeczne. Późniejszy rozwój gatunku poszedł w kierunku odmiennym, przynosząc, ,t. niską'' o przeciętnym, szarym człowieku (G. Buchner), t. społeczną i rodzinną (H. Ibsen, G. Hauptmann, A. Strindberg), nie zanikła jednak forma podniosłej t. historycznej, o ambicjach erudycyjno-naukowych („t. archeologiczna"), czy t. biblijnej. Próby odnowienia t. pojawiły się w okresie modernizmu (t. ezoteryczna, mistyczna, mitologiczna), zwł. na gruncie dramatu symbolistycznego i ekspresjonistycznego. M. Maeterlinck wprowadził t. statyczną, opartą na „tragizmie codziennym", P. Claudel - adaptację jap. formy teatr, no i wzorów hiszp.; w XX w. odrębność gatunkowa t. zanikła, a jej elementy uległy wtopieniu w różnorodne formy dramatu (G. D'Annunzio, H. von Hofmannstahl, T. S. Eliot, E. O Neill, B. Brecht, J. P. Sartre, S. Beckett).

Za pierwszą t. polską uchodzi —» Odprawa posłów greckich J. Kochanowskiego (1578), oryginalna w swej problematyce nar. i politycznej. Termin t. odnoszono zresztą i do utworów komediowych (Tragedia opolskim Scylurusie J. Jurkowskiego, czy Tragedia żebracza) lub do —» dialogów religijnych; w 2 poł. XVI w. upowszechniła się —» tragikomedia. W XVI i XVII w. przeważały adaptacje i przekłady (Jeftes G. Buchanana-J. Zawickiego, Cyd Corneille'a-J.A. Morsztyna, t. Racińe'a), w XVIII w. - Woltera. Renesans rodzimej t. przypada na poł. XVIII w.: popyt na t. stwarzały liczne już od k. XVI w. sceny jezuickie, a potem i pijarskie, a także teatry dworskie; żądała jej też usilnie krytyka. T. polska stawiała sobie na ogół cele dydakt., niekiedy doraźnie publicyst.: ośrodkiem akcji dram. często czyniła konflikt racji polit., rozumiany jako sprzeczność między interesem jednostki a dobrem ogółu, sławiła heroiczne cnoty obywatelsko-patriotyczne, w latach niewoli uczyła dziejów ojczystych; jej podstawowym formatem wierszowym stał się parzyście rymowany 13-zgłoskowiec. Za datę graniczną uznawany jest spektakl —» Tragedii Epaminondy S. Konarskiego w Collegium Nobilium (1756). T. podejmowała najczęściej tematykę rodzimą: bohaterami jej stają się zrazu wodzowie (S. Żółkiewski, Władysław Warneńczyk w t. W. Rzewuskiego, I. Humnickiego, J. U. Niemcewicza), rzadziej królowie (Zygmunt August, Bolesław Śmiały), popularniejsi na pocz. XIX w., gdy na klas. wzorce oddziałał już preromantyzm. Sukces lit. i teatr. —» Barbarf Radziwiłłówny A. Felińskiego (1817) stanowił tu znów datę zwrotną. T. historyczna miała panować aż do k. XIX w.: uprawiali ją - obok wielkich romantyków - zarówno poeci (D. Magnuszewski, T. Olizarowski, M. Romanowski), jak i historycy (K. Szajnocha, J. Szujski, A. Małecki). Nowym źródłem inspiracji stały,się legendy nar. i lud., bohaterami zaś - Wanda, Krakus, Mendog. Tradycję tę ustalili E. Słowacki i F. Wężyk, przedłużyli zaś J. Słowacki, A. E. Odyniec i C. Norwid, który zaproponował później nowy model i termin: ,,t. biała", bez przelania krwi. Egzemplifikować ją miał —» Pierścień wielkiej damy (1872), zaś nową t. historyczną - Kleopatra. Największym osiągnięciem dramatu tragicznego XIX w. pozostaje jednak twórczość Słowackiego (np. Beatryks Cenci, Lilia Weneda, Mazepa, parafraza Księcia niezłomnego) nawiązująca do tradycji szekspirowskiej i calderonowskiej, a także oba dzieła Z. Krasińskiego, Nie-Boska komedia i Irydion. Ostatni rozkwit t. przypadł na okres Młodej Polski. Na przestrzeni 15 lat (1898-1913) powstały t. „ludowe" i „antyczne" Wyspiańskiego (Klątwa, Sędziowie, Protesilas i Laodamia, Meleager), Skarb L. Staffa, Sułkowski S. Żeromskiego, W mrokach złotego pałacu, czyli Bazylissa Teofanu T. Micińskiego. Później termin t. z podtytułów niemal całkowicie znika: zastępuje go raczej misterium. Nie określali na ogół mianem t. swoich sztuk ani K. H. Rostworowski (Judasz z Kariothu), ani E. Zegadłowicz, L.H. Morstin, J. Zawieyski, R. Brandstaetter. Terminu używał tylko S. I. Witkiewicz, ale w sensie żartobliwym (t. sferyczna, t. perska, tragedyjka).

SLPO (Z. Wołoszyńska); S. KOŁACZKOWSKI O tragizmie w ogóle, w: Stanisław Wyspiański, Poz. 1922; M. SZYJKOWSKI Dzieje nowożytnej t. polskiej. Typ pseudoklasyczny (1661-1831), Kr. 1920, t. 2 Typ szekspirowski, Kr. 1923; S. WITKOWSKI T. grecka, t. 1-2, Lw. 1930; J. KLEINER Tragizm, w: Studia z zakresu teorii literatury, Lub. 1956 (prwdr. 1946); I. SŁAWIŃSKA T. w epoce Młodej Polski, Tor. 1948; J. KELERA T. oświeceniowo-sentymentalna w Polsce przed rokiem 1795, „Pam. Lit." 1958 z. 3; I. SŁAWIŃSKA Spór o t. redivivus, w: Sceniczny gest poety, Kr. 1960; Z. LIBERA Z problemów polskiej t. osiemnastowiecznej, w: Teatr Narodowy w dobie Oświecenia (zbiór.), Wr. 1967; Z. ADAMCZEWSKI Tragiczny protest, W. 1969; M. JANION Tragizm, w: Romantyzm, rewolucja, marksizm, Gd. 1972.; I SŁAWIŃSKA Tragizm czy ,,odor methaphysicus"?, w: Współczesna refleksja o teatrze (zbiór.), Kr. 1979.

Podobne prace

Do góry