Ocena brak

Tradycja czy awangarda, realizm czy deformacja? Który sposób interpretowania świata bardziej odpowiada Twoim gustom czytelniczym? Uzasadnij swój wybór, odwołując się do wybranych tekstów literatury I połowy XX wieku.

Autor /Pola Dodano /08.03.2011

Podczas ostatnich kilku miesięcy analizowaliśmy utwory XXlecia międzywojennego, ale nie sądziłam, że przyjdzie chwila,w której będę musiała postawić samej sobie pytanie: który sposóbinterpretowania świata, tradycyjny czy awangardowy, realistyczny czy deformujący bardziej mi odpowiada? Żeby móc odpowiedzieć na to pytanie, należałoby najpierw ustalić zależność między pojęciami tradycja i awangarda, a realizm i deformacja.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że konwencja realistyczna jest bezpośrednio związana z tradycją, którą należałoby chyba w tym wypadku kojarzyć z utworami takimi, jak Noce i dnie Marii Dąbrowskiej czy z Chłopami Reymonta z początków XX wieku. Nie można jednak zapomnieć o obecności elementów realistycznych w prozie Schulza, na których dopiero konstruuje autor świat zdeformowany, mający cechy wspomnień i snów.

Pozostała mi teraz odpowiedź na pytanie: czy pojęcie awangardy jest równoznaczne z faktem stosowania przez twórców deformacji rzeczywistości, która pozwoliłaby ujrzeć świat takim, jakim on w rzeczywistości jest? Myślę, że tak, gdyż niektórzy pisarze i poeci okresu międzywojennego ujawniają, że realizm wyczerpał już wszystkie możliwości ukazywania prawdy o świecie. Witkacyi Gombrowicz sięgają po groteskę, która staje się instrumentem skonstruowanym w tym celu, aby przybliżał głębsze prawdy.

Należałoby więc wyciągnąć wniosek, że deformacja bliższa jest awangardzie, zaś realizm kojarzony jest częściej z tradycją.

Zanim poznałam literaturę międzywojenną, sądziłam, że jedynie realistyczna wizja świata będzie w stanie sprostać moim oczekiwaniom i gustom czytelniczym. To właśnie naturalizm wypływający z realizmu pokazywał życie takim, jakie było ono w rzeczywistości. Nigdy sielankowa wizja świata nie wzbudzała we mnie zachwytu, zawsze wiedziałam, że literatura powinna pokazywać prawdziwe życie, a nie jego wizerunek wyidealizowany. Nie zdawałam sobie sprawy, że to właśnie deformacja, odejście od logiki życiowej, naruszenie zdroworozsądkowej wizji świata będzie w stanie najlepiej, najwierniej ukazać absurdy świata, w którym żyjemy. Z pewnością deformacja daje więc człowiekowi możliwość uzmysłowienia sobie absurdalności wielu sytuacji w życiu codziennym. Dlatego dzisiaj mogę chyba powiedzieć, że właśnie awangardowy sposób przedstawienia świata, często w sposób zdeformowany, pobudza mój umysł do refleksji nad wszystkim, co mnie otacza, stymuluje moje myśli, zmusza mnie do refleksji na temat życia. Literatura tradycyjna nie była w stanie mnie do tego zmusić, a nawet zachęcić. Dzisiaj po dokładnej analizie utworów Witkacego, Schulza i Gombrowicza czuję, że poznałam coś innego, uświadomiłam sobie groteskowość wielu sytuacji, które muszę zaakceptować.

Dlatego teraz chciałabym, analizując dzieła wyżej wymienionych twórców, ukazać, dlaczego oni zdecydowali się w pełni świadomie wprowadzić groteskę do swojej twórczości.

W Polsce początki groteski w literaturze współczesnej wiążą się z nazwiskiem Witkiewicza. Przykładem utworu, w którym ta kategoria estetyczna jest zastosowana, są Szewcy. Witkacy ukazuje w dramacie rzeczywistość zdeformowaną, jest to świat w pewnym sensie umowny, niezgodny z realiami. Uwagę pisarz kieruje na relację jednostki z tymże fikcyjnym w swym zamierzeniu światem. W Szewcach nie jest zachowane prawdopodobieństwo zdarzeń, brak jest ciągów przyczynowoskutkowych, świat umowny daleki jest od rzeczywistego, umowna jest również akcja (warsztat szewski, więzienie). Zdarzenia schodzą na drugi plan, zaś najważniejsze stają się tu poglądy wypowiadane przez bohaterów. Również konstrukcja bohatera ma charakter groteskowy. Bohaterowie, mimo iż posiadają cechy ludzkie, zachowują się jak marionetki, mają świadomość, że grają role, są nośnikami pewnych idei, często autora. W Szewcach brak jest indywidualizacji języka, często wypowiadane przez bohaterów kwestie są niezgodne z ich poziomem umysłowym. Przykładem mogą być szewcy, którzy dyskutują na tematy filozoficzne. Psychika bohaterów jest zdeformowana, cechy ludzkie pozorne, myślą oni jedynie o zaspokojeniu podstawowych instynktów biologicznych. Potwierdzają to znaczące i szokujące nazwiska: ZbereźnickaPodberezka, prokurator Scurvy. Postacie podporządkowane są katastroficznej wizji świata, o tym świadczy zarówno ich zachowanie, jak i wygląd. Absurdalna postać prokuratorapsa palącego papierosy, księżnej ubranej w pióra ptaka oraz absurdalna sytuacja, w której Sajetan Tempe zastrzelony przez HiperRobociarza wciąż uczestniczy w sztuce, a także język bohaterów (neologizmy, zwroty pseudonaukowe, wulgaryzmy, mieszanie stylów) to właśnie cechy groteskowości w Szewcach.

Groteska służy Witkacemu do oceny świata współczesnego, wiąże się z katastroficzną jego wizją. Jest pretekstem do rozważań nad zagładą ludzkości, do której może doprowadzić „nieustająca” rewolucja.

U Schulza w Sklepach cynamonowych występują tendencje podobne jak u Witkacego, prowadzące do groteski. Przemieszanie niewspółmiernych płaszczyzn (realna i wyobrażeniowa, czasowa i pozaczasowa, subiektywna i obiektywna), przewartościowanie zmierzające do mitologizacji, tak wyglądają cechy groteskowości u tego autora. Świat przedstawiony tworzony jest za pomocą symboli i metafor. Ten nowy świat ma na celu upoetycznienie codzienności. Realistyczne czynniki fabularne zepchnięte są na drugi plan, a na pierwszy wysuwa się rzeczywistość zdeformowana, zmitologizowana, uniwersalna dla każdego czasu. Czynnikiem organizującym świat przedstawiony jest retrospektywny powrót bohatera narratora do czasów dzieciństwa. Dlatego jest on ukazany z pozycji dziecka narratora w pierwszej osobie, w konsekwencji marzenia sennego. Wspomnienia są zniekształcone, mało istotne zagadnienia urastają do rangi symbolu, podczas gdy ważne niegdyś sprawy stają się mało istotne. Obraz świata jest płynny, nie ma w nim nic stałego. Symbolami w tym utworze stają się: ulica krokodyli (symbol nowoczesności, tandety i rozpusty), sklepy cynamonowe (symbol marzeń i pragnień bohateranarratora, rzeczy zakazanych i osobliwych) oraz postać Ojca. Jest on symbolem prób wyzwolenia się spod przytłaczającej, małomiasteczkowej atmosfery, symbolem dążenia do ideałów. Ojciec przybiera różne wcielenia. Raz jest kupcem bławatnym, innym razem prorokiem Jakubem, jest też artystą, magiem lub hodowcą ptaków. Schulz ukazuje w utworze sytuację jednostki zdegradowanej do roli manekina, odhumanizowanej na skutek komercjalizacji, która przyszła wraz z początkiem XX wieku.

Ciekawym utworem jest również Ferdydurke W. Gombrowicza. W świecie przedstawionym przez tego autora brak jest jednolitego systemu zasad nim rządzących. Akcja ma pewne cechy prawdopodobieństwa, ale niektóre jej momenty mają posmak absurdu. Na groteskowy obraz rzeczywistości składają się wydarzenia i postacie w dużej mierze przejaskrawione i absurdalne. Fabuła ma charakter groteskowy, narusza zdroworozsądkową wizję świata. Absurdalne wydają nam się sytuacje takie, jak traktowanie trzydziestoletniego mężczyzny jak kilkunastoletniego chłopca, zaprowadzanego do szkoły i na stancję, pojedynek na miny, lekcja polskiego lub chociażby wydarzenia w Bolimowie.

Do rangi symbolu podnosi Gombrowicz części ciała, które nigdy wcześniej nie zostały symbolicznie uwznioślone: łydka (symbol nowoczesności), pupa (symbol niedojrzałości), gęba (forma, którą narzuca człowiekowi drugi człowiek lub społeczeństwo). Kreacja bohaterów oraz konstrukcja fabuły służą autorowi do wyeksponowania dwóch tematów w powieści. Pierwszy, to rozważania nad rolą konwenansów i konwencji w życiu jednostki narzuconym jej przez kulturę i cywilizację, które zmuszają do przybierania różnych masek i udawania. Drugi to krytyka międzywojennej rzeczywistości i obyczajowości. Przedmiotem krytyki stają się trzy środowiska: szkoła, postępowe mieszczaństwo i konserwatywne ziemiaństwo. Aby ukazać prawdę o tych środowiskach, bezsens różnych wartości przez nie propagowany, Gombrowicz zmuszony był poddać świat przedstawiony deformacji; realistyczny obraz tego świata nie byłby w stanie przemówić do czytelnika tak dobitnie.

Jak widać na powyższych przykładach, wybrałam deformację, jako sposób interpretowania świata bardziej przemawiający do mnie jako czytelnika. Lektura dzieł Witkacego, Schulza, Gombrowicza nie jest lekturą łatwą, wielokrotnie trzeba ją przerywać, aby potem móc do tych dzieł powrócić z nowym zapałem. Ale jeśli do nich powrócimy, za każdym razem będziemy odkrywać w tych utworach nowe prawdy, które nam przy pierwszej lekturze umknęły pod natłokiem wrażeń.

 

Do góry