Ocena brak

Topos rycerza.

Autor /Bianca Dodano /08.03.2011

Powszechnie uważa się średniowiecze za epokę rycerską. Rycerstwo, obok stanu duchowieństwo zajmowała uprzywilejowane miejsce w strukturze średniowiecznej społeczności. Kultura rycerska była po części wytworem świeckim, stworzyła rytuał związany z grupą społeczną, która żyła na dworach w kręgach szlacheckich, jej podstawowym zadaniem była służba w wojsku i obrona granic ojczyzny. Średniowieczny rycerz cenił honor, który pojmowano jako godność osobistą i dobrą sławę. Cechowała go ponadto tężyzna fizyczna, pochodzenie szlacheckie, biegłość we władaniu bronią, lojalność wobec władcy, wierność danemu słowu i gotowość do obrony wiary chrześcijańskiej. Rycerzem można było zostać dopiero po spełnieniu szeregu wymogów, najpierw kandydat na rycerza służył na dworach jako paź, później pełnił rolę giermka, dopiero po tych etapach życia mógł być pasowany na rycerza. Pojęcie rycerskości łączyło się często z życiem zakonnym. Powstawały duchowne zakony rycerskie, które wyprawiały się na wojny krzyżowe. W tym czasie z rycerzem łączono takie walory jak: ubóstwo, wolność od ziemskich zobowiązań, gotowość do stawania na każde żądanie i podążanie tam, gdzie wymaga tego sprawa. Męska odwaga w boju szła w parze z litością i sprawiedliwością.

W średniowieczu wykształcił się mit idealnych rycerzy, stawali się oni bohaterami epiki rycerskiej, do której należą m.in. francuska „Pieśń o Rolandzie” i cykl „Opowieści o królu Arturze i rycerzach Okrągłego stołu”. Bohaterem pierwszego utworu jest bratanek Karola Wielkiego, który zginął w 778r. w Roncesvalles. Roland dowodził tylną strażą wojsk królewskich, które powracały po bitwie z królem Saragossy. W wyniku zdrady Ganelona musiał stawić czoła przeważającym siłom wroga, towarzyszył mu wierny przyjaciel Oliwier, do obrony miał niezastąpiony miecz -Durendal. Roland był odważny. Tuż przed śmiercią zwrócił się twarzą do wrogów, „aby Karol powiedział i wszyscy jego ludzie, że umarł jako zwycięzca i jako zacny hrabia”. Pożegnał się z mieczem, własnym ciałem bronił róg-oznakę dowódcy i miecz-atrybut rycerza. Umierając Roland nie zapomniał o swojej ojczyźnie, pożegnał ją, swego pana oraz bliskich. Jako pobożny chrześcijanin położył się twarzą do ziemi na znak pokuty, tym gestem uznał się za wasala Boga, odmówił modlitwę i zmarł. Hrabia umarł ostatni, wcześniej patrzył na śmierć swoich towarzyszy. Wielu zarzuca Rolandowi pychę, która powstrzymała go przed wezwaniem na pomoc posiłków. Moim zdaniem postępowaniem bohatera kierowało inne uczucie, gdyż trzeba pamiętać, że wezwanie pomocy sprzeniewierzyłoby się kodeksowi rycerskiego honoru. Król Karol pomścił bohaterską śmierć Rolanda oraz surowo rozprawił się ze zdrajcą. Innym wzorcem rycerskim był idealny władca, ukazany np. w „Kronice Polskiej” Galla Anonima. Dobry król musiał być doskonałym rycerzem, sprawiedliwym i miłosiernym opiekunem dla swych poddanych i przykładnym chrześcijaninem. Takimi władcami byli według kronikarza Bolesław Chrobry i Bolesław Krzywousty. Gall stworzył ideał władcy, troszczącego się o swoje wojsko, a zarazem wspaniałego rycerza walczącego z wrogami kraju. Średniowieczny kodeks rycerski regulował postępowanie, eksponował rycerską cnotę i ustalał szlachetne zasady gry, kładł duży nacisk na pobożność. Rycerze jednak często zapominali o tym, przyczyną sięgania po miecz stawała się duma i żądza sławy, a czasem nawet zysk. Ideał dobrego władcy również nie zawsze przemawiał do średniowiecznych władców, ich rządy pełne są przykładów okrucieństwa, podstępnych mordów, bratobójczych walk o władzę. „A rycerze bardzo często nie postrzegali kodeksu i ze szlachetnych, prawych wojowników zmieniali się w rycerzy-zbójców”.

Tristan, bohater średniowiecznej opowieści „Dzieje Tristana i Izoldy”, był rycerzem króla Marka, władcy Kornwalii. Za sprawą czarodziejskiego napoju zakochał się w małżonce swego władcy, uczucie łączące kochanków było silniejsze ponad normy moralne i religijne, bowiem namiętność przewyższała poczucie obowiązku wierności królowi i małżonkowi. Tristan musiał dokonać wyboru między namiętnością a posłuszeństwem swojemu władcy. Dręczyły go wyrzuty sumienia i czuł się bezsilny wobec przeznaczenia. Po dobrowolnej rozłące z ukochaną bardzo tęsknił za nią. Postanowił pojął za żonę Izoldę Białoręką, by sam doświadczyć tych cierpień, co kochanka związana z królem Markiem. Zmarł nie ujrzawszy ukochanej. Postępowanie Tristana jest dowodem, jak wiele dla każdego rycerza znaczyła wierna służba swemu panu. Wzorzec rycerza wykształcony w średniowieczu był bardzo popularny w następnych wiekach.

Wiek XVI w Polsce był czasem względnego pokoju zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego. Kraj nasz stanowił wówczas potęgę polityczną, gospodarczą i ekonomiczną. W czasach bez konfliktów militarnych szlachta porzuciła rzemiosło rycerskie, a prowadziła osiadły tryb życia. Stał się popularny szeroko polaryzowany przez literaturę wzór szlachcica-ziemianina. Potomkowie średniowiecznych rycerzy zajęli się gromadzeniem dóbr materialnych. Odrzucili miecz dla uprawy ziemi i hodowli zwierząt. Tragiczne w skutkach okazało się to w 1575r., gdy Tatarzy napadli na Podole. Zostało spustoszonych wiele miast i wsi, a mieszkańcy tych terenów pozbawieni życia lub uprowadzeni w jasyr. Z tego powodu Kochanowski powodowany troską o ojczyznę zwrócił się z apelem do szlachty w „Pieśni o spustoszeniu Podola”. Odwołuje się do rycerskiego pochodzenia szlachty:

(...) Sami sobie

ku gwałtownej chowajmy potrzebie.

Tarczej niż piersi pierwej nastawiają,

Pozna puklerza przebici macają”.

Siedemnastowieczny rycerz to szlachcic Sarmata. Sarmata wywodził swoje pochodzenie od starożytnego plemienia. Był przywiązany do ideałów wolności szlachetnej i równości wewnątrzstanowej („szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”), przekonany o wyższości szlachty nad innymi stanami. Pobożność jego objawiała się w przywiązaniu do zewnętrznych objawów religijności i przekonany o szczególnej opiece Boga, Matki Boskiej i świętych nad Polską.

Pijaństwo Sarmatów potępione zostało w utworze Jana Andrzeja Morsztyna „Pieśń w obozie pod Żwańcem”. Poeta w tej wadzie szlachty widzi niebezpieczeństwo dla całej ojczyzny. Nawet w czasie pospolitego ruszenia nie chcą oni iść do ataku, wolą hulać i bawić się:

Nie pójdę do potrzeby,

Chociaż trwogę biją,

Ale nastawię gęby,

Kiedy czop nabiją.”

Sarmaci to bohaterowie komedii Juliana Ursyna Niemcewicza pt. „Powrót posła”. W utworze przedstawieni przedstawiciele są dwóch obozy na Sejmie Czteroletnim: konserwatywnego i postępowego. Reprezentantem pierwszego jest starosta Gadulski, zwolennik wolnej elekcji. Uważa, że „liberum veto” jest jedynym gwarantem szlacheckiej wielkości, nazywa je „źrenicą wolności”. Zaślepiony wizją dawnej świetności swego stanu, nie dostrzega niebezpieczeństw, które wiążą się z utrzymaniem istniejącej w Polsce sytuacji. Owe niebezpieczeństwa to utrata niepodległości, utrata możliwości obrony i zastój gospodarczy. Pozytywnymi postaciami w utworze, reprezentującymi obóz reformatorski, są Podkomorzy i jego syn Walery. Pierwszy z nich jest Sarmatą, tak jak Gadulski jest ślepo zapatrzony w tradycje, lecz czerpie z nich to co dobre, a odrzuca to co złe. Jest wielkim patriotą, nie lubił obcych mód, a co najważniejsze uważał za słuszne zwolnienie chłopów z poddaństwa. Jego syn Walery jest człowiekiem szlachetnym i uczciwym, dla którego dobro ojczyzny jest najważniejszą sprawą.

Odmienną od dotąd ukazanych postawą rycerską wykazał się tytułowy bohater powieści Adama Mickiewicza Konrad Wallenrod. Konrad jest rycerzem średniowiecznym, ponieważ akcję utworu autor umieścił w XIV wieku w czasach wojen litewsko-krzyżackich. W dzieciństwie bohater został uprowadzony przez rycerzy zakonnych. Wychował na dworze krzyżackim, z dala od Litwy, ojczyzny. O rodzinnym kraju nie zapomniał tylko dzięki swojemu opiekunowi Halbalowi, uczył on go bowiem patriotyzmu i nienawiści do wrogów Litwy. Pewnego dnia stary wajdelota wraz z Konradem ucieka z Zakonu i przechodzi na stronę Litwinów. Bohater, przebywając na dworze księcia Kiejstuta zakochuje się w jego córce Aldonie. Nie może jednak zaznać szczęścia i spokoju. „Szczęścia nie znalazł w domu, bo go nie było w ojczyźnie.” Wraz z Halbanem przedostaje się na powrót do Krzyżaków, zdobywa sławę mężnego rycerza, i dzięki dziwnej przepowiedni zostaje wielkim mistrzem krzyżackim. Swoim sprytem i podstępem doprowadza do klęski Zakonu. Zostaje skazany przez tajny trybunał na śmierć, lecz wcześniej zadaje ją sobie sam. Konrad przedstawia nowy wzór rycerza, nowy rodzaj walki, która jest sprzeczna z kodeksem rycerskim, walki „lisiej”, podstępnej i ukrytej. Do końca nie był jednak przekonany czy dobre intencje i słuszne motywy mogą usprawiedliwić działanie nie zgodne z zasadami od wieków pielęgnowanymi i uważanymi za główny przymiot rycerstwa. Jego sytuacja jest dramatyczna, ocalając swą ojczyznę równocześnie sam siebie skazał na potępienie, gdyż średniowieczne zwyczaje pod żadnym pozorem nie dopuszczały walki podstępnej. Uwłacza ona godności prawdziwego rycerza, z tego powodu Konrad poniósł klęskę, klęska ta jest klęską osobistą i moralną. Nawet zwycięstwo Litwy nie przynosi mu ulgi i spokoju.

W „Konradzie Wallenrodzie Mickiewicz pokazuje zgubny i niejako destrukcyjny wpływ poświęcenia się dla innych. Konrad realizuje jeden z podstawowych postulatów literatury romantycznej, poświęca szczęście osobiste i wartości prywatne dla dobra ogółu. To, zdaniem romantyków świadczyło o wartości człowieka. W rzeczywistości poemat Mickiewicza mówił o współczesności i pod maską historyczną ukrywał polską problematykę narodową. Najznamienitszy poeta polski stworzył kolejną ciekawą postać bohatera w postaci Jacka Soplicy-księdza Robaka, którego można nazwać rycerzem w sutannie. Jacek to młody szlachcic, zawadiaka, porywczy, zakochany w córce Stolnika Horeszki, Ewie. To ostatnie zgubiło bohatera poematu pt. „Pan Tadeusz”. Gdy Stolnik odmawia mu ręki swej córki, wpada w rozpacz i gniew. Z powodu urażonej dumy, w porywie gniewu zabija magnata, a że działo się to podczas bitwy Moskalami, zostaje okrzyknięty zdrajcą. Rozumiejąc powagę swego czynu, chcąc odpokutować ciężką zbrodnię wdziewa zakonny habit i przybiera imię Księdza Robaka. Od tego czasu zmienia swe postępowanie, oddaje się całym serce służbie ojczyźnie, dzięki temu żmudną pracą powoli naprawia błędy przeszłości. Nie mogąc walczyć otwarcie z wrogiem ojczyzny, Rosją, wybrał inną metodę walki-działalność ukrytą, podstępną, walka ta była w pełni usprawiedliwiona, gdyż Polska gnębiona przez zaborcę nie miała możności innej obrony. Choć postawa Jacka jest podobna do postawy Konrada nie można jej traktować tak samo, gdyż dwaj bohaterowie poematów Mickiewicza żyli w całkiem innych czasach.

Rycerzem konspiratorem jest Kordian z dramatu Juliusza Słowackiego. W Warszawie zawiązuje on spisek mający na celu zabicie znienawidzonego cara Mikołaja I. W czasie zebrania młodych żołnierzy w podziemiach kościoła doszło do konfrontacji różnych racji politycznych, dyskusja spowodowała zerwanie spisku. Kordian postanowił zabić cara bez pomocy innych, ale był jednak za słaby psychicznie, ten heroiczny czyn okazał się być ponad jego siły. Przed sypialnią władcy jego umysłem zawładnęła Imaginacja i Strach. Kordian ponosi klęskę, jest to nie tylko klęska fizyczna, ale i moralna. Bohaterowi zabrakło zdecydowania i odwagi, by zamordować cara, kierował się w swym postępowaniu motywem zemsty. Rycerz romantyczny charakteryzował się inną postawą niż średniowieczny, zerwał całkowicie z ideą honorowej walki, jego działalność była podstępna i kierowała się sprytem. Odnowa postawy rycerza „honorowego” nastąpiła w pozytywizmie. W literaturze tej epoki powstają najwybitniejsze kreacje rycerzy. Są oni bohaterami powieści historycznych Henryka Sienkiewicza: „Ogniem i mieczem”, „Potop”, „Pan Wołodyjowski” i innych. W „Trylogii” autor za tło powieści wybrał wiek XVII, obfitujący w zmagania i walki, wiek, w którym było dużo zwycięskich dla Polaków bitew.

W „Ogniem i mieczem” odżywa mit dobrego wodza, którego do polskiej literatury wprowadził Gall Anonim, tym wodzem jest magnat, książę Wiśniowiecki. Jest on niezwyciężony, uwielbiany przez żołnierzy, emanuje blaskiem i siłą. Staje się wręcz bohaterem baśniowym. Wygrał wszystkie bitwy.

Na szczególną uwagę zasługują trzej rycerze, którzy wiedli główne role w „Trylogii” : Andrzej Kmicic, Onufry Zagłoba i Michał Wołodyjowski.

Pierwszy z nich jest głównym bohaterem „Potopu”, powieści historycznej o czasach wojen szwedzko-polskich. Jest szlachcicem pełnym odwagi i fantazji. Ma liczne wady : łatwo wpada w gniew, jest pyszny, prowadzi hulaszczy tryb życia. Jest zakochany w Oleńce Billewiczównie, ale ich miłość napotykała na liczne przeszkody. Jest całkowicie oddany swoim przełożonym, w pewnym momencie nawet otumaniony przez księcia Janusza Radziwiłła, staje się zdrajcom narodu. Jednak po jednej z rozmów z Bogusławem Radziwiłłem poznał swój błąd i odtąd stara się odpokutować swoje wcześniejsze złe postępki. Przyjął nazwisko Babinicz i walczył z poświęceniem. Ma swój doniosły udział w obronie klasztoru na Jasnej Górze. Wszędzie daje dowody swego poświecenia, w końcu jego zasługi przynoszą mu uznanie. Ukochana kobieta, pełna uwielbienia dla bohatera, godzi się pozostać jego żoną. Warto podkreślić, że Kmicic, podobnie jak ksiądz Robak przeszedł przemianę wewnętrzną.

Onufry Zagłoba to typowy Sarmata. Ma wiele cech negatywnych, ale budzi sympatię, ma pewną zdolność, która służy zawsze bohaterom „Trylogii” do wychodzenia z opresji. Uwielbia się bawić, lecz nad życie ceni ojczyznę. Postać ta oddaje atmosferę czasów sarmackich, jest jakby nagromadzeniem cech charakteru, które cechowały szlachtę w tamtym czasie.

Miano doskonałego rycerza można nadać Michałowi Wołodyjowskiemu, który jest bohaterem wszystkich części „Trylogii”. Jest niezrównanym fechmistrzem. Swoją odwagą, dzielnością i męstwem zjednał sobie miłość swoich podwładnych i szacunek wrogów. Zginął jak patriota, broniąc „ostatniej” twierdzy Rzeczypospolitej- Kamieńca Podolskiego przed poganami.

W „Trylogii” obok idealnych rycerzy pojawiają się postaci rycerzy-zdrajców: Bogusława i Janusza Radziwiłłów, Krzysztofa Opalińskiego, Radziejowskiego i innych. Są oni ukazani w bardzo negatywnym świetle.

Poeci lat wojny i okupacji również powracali do motywu rycerskiego. Współczesnymi im rycerzami byli żołnierze.

Krzysztof Kamil Baczyński w wierszu pt. „Z lasu” ukazał sytuację młodych chłopców, którzy musieli od najmłodszych lat walczyć z wrogiem. Ich sytuacja jest dramatyczna, ponieważ nie są przygotowani psychicznie do walki. Są oni zbyt słabi, by przeciwstawić się potędze zła. Mogą tylko kochać, ale to za mało. Miłość nie uratuje świata. Mogą też zginąć, jednak to będzie świadczyć o ich słabości. Sytuacja tych młodych "rycerzy" jest bez wyjścia. Są oni z góry skazani na niepowodzenie oraz śmierć.

Wraz z rozwojem każdego państwa powstawał wzór obywatela-obrońcy, który miał za zadanie dbać o bezpieczeństwo kraju. W średniowieczu tę grupę ludności nazwano rycerstwem. Rycerz był skłonny do wyrzeczeń, by w ten sposób okazać swą odwagę, gotowość do znoszenia cierpienia w imię wyższych celów. Oddanie życia za ukochanego władcę i ojczyznę było najwyższym szczęściem dobrego rycerza. Ale od więzi narodowych silniejsze były powiązania religijne, dlatego w kręgach uznający taki ideał osobowy kładziono szczególny nacisk na ascezę.

Rycerz w swoim postępowaniu kierował się niepisanym kodeksem rycerskim, którego treścią m.in. była zasada honorowej walki i życia w ubóstwie oraz kierowania się dobrem ojczyzny. W ciągu wieków ideał dobrego rycerza był zacierany, ponieważ często ludzie w swoim życiu dopuszczali się podstępu i zdrady. Były to metody niezgodne z etyką. Jednak zwykle nie byli oni potępiani, ponieważ mieli na uwadze fakt, że ich działanie przyniosło korzyść ojczyźnie. Rośli oni zatem do rangi wybawicieli kraju, taką postacią jest Konrad Wallenrod.

Słowa wypowiedziane przez Mikołaja Kopernika powinny być mottem dla rycerza-żołnierza czasów obecnych:

Nie ma obowiązków większych nad obowiązki względem ojczyzny, dla której nawet życie należy poświęcić”.

 

Podobne prace

Do góry