Ocena brak

TOMISTYCZNA KONCEPCJA METAFIZYKI

Autor /KiLLbiLL Dodano /07.07.2011

W tomizmie metafizyka (filozofia bytu) jest centralnym i podstawowym działem filozofii („pierwszą filo-zofią"); jej charakter i walor decyduje o wartości i roli całej filozofii. Zdaniem niektórych tomistów właściwie cała filozofia sprowadza się do metafizyki, jest  bądź metafizyką ogólną, bądź wyspecjalizowanym działem metafizyki (metafizyką szczegółową). Jak mówiliśmy, terminontologia" stosuje się wśród tomistów badź zamiennie z „metafizyką", bądź na oznaczenie metafizyki ogólnej,  bądź jako nazwę innych, inaczej niŜ w tomizmie ujętych teorii bytu, np. esencjalistycznych filozofii bytu lub formalnych teorii przedmiotu.

Dla uniknięcia  nieporozumień należy zrezygnować z dwu pierwszych sposobów użycia tego  terminu, zwłaszcza że - jak wiemy - niektórzy filozofowie używają tego terminu w bardzo specjalnych znaczeniach. Mówiąc dalej o metafizyce będziemy mieli na myśli (w zasadzie) tomistycznie pojętą filozofię bytu.  Koncepcja ta wywodzi się od Arystotelesa, którego poglądy nasuwają szereg dyskusyjnych kwestii. Nie będziemy tu wchodzić w omawianie róŜnic między współczesnymi tomistami w pojmowaniu metafizyki. Poprzestaniemy na przedstawieniu koncepcji tego zasadniczego działu filozofii w ujęciu dominującym wśród polskich tomistów egzystencjalnych. Wokół nas istnieje wiele rozmaitych przedmiotów. Przedmioty te pod pewnymi względami są podobne, takie same, pod innymi odmienne, chciałoby się powiedzieć: istotnie róŜne.

Podlegają one rozmaitym zmianom, oddziałują na siebie, pozostają względem siebie w róŜnych relacjach i związkach. Możemy zajmować wobec nich róŜne punkty widzenia, ujmować je i klasyfikować w róŜnych aspektach. To, co w jednym aspekcie jest istotne, w innym jest nieistotne lub wręcz nieuchwytne. Nie do kaŜdego jednak przedmiotu moŜna stosować kaŜdy punkt widzenia; podmiot poznający w swych zainteresowaniach i nastawieniach natrafia na przedmiotowe ograniczenia. KaŜdy przedmiot dopuszcza - proporcjonalnie do swej natury - określony repertuar moŜliwych aspektów. Klasyfikacje i typologizacje przedmiotów nie są (całkowicie) dowolne; to, co istnieje, jest zastane, a nie wytworzone w samym procesie poznawania. A nawet jeśli wśród poznawanych przedmiotów odnajdujemy nasze wytwory, to jawią się one podczas poznawania jako zastane, a nie wytwarzane. Zachodzi i jest nam pierwotnie dana zasadnicza róŜnica między poznawaniem (odkrywaniem, odsłanianiem) a wytwarzaniem czegoś.

Spośród rozmaitych punktów widzenia szczególnym, istotnie odmiennym od innych, jest punkt widzenia metafizyczny. W praktyce Ŝycia codziennego przedmioty jawią nam się na ogół w zbitkach (niewyróŜnionych) aspektów, w których akcentujemy i wybieramy to, co w danej sytuacji jest nam potrzebne, co jest związane z naszym działaniem, warunkami i potrzebami Ŝycia. W naukach szczegółowych stosujemy pewne wyspecjalizowane aspekty,   wypracowane w trakcie rozwoju danych nauk. W przyrodoznawstwie współczesnym dominuje aspekt kwantytatywny lub technologiczny, chodzi o to, jak moŜna badany przedmiot (w ramach określonej aparatury) zmierzyć, zaklasyfikować oraz jak moŜna na niego działać, do czego się nim posłuŜyć.

Tymczasem w metafizyce nie chodzi o uchwycenie jakiejś szczególnej kategorii czy strony przedmiotów, jakiejś ich roli, nie chodzi teŜ o ich uŜycie, lecz o uzyskanie wiedzy o kaŜdym przedmiocie w jego istotnych, koniecznych uwarunkowaniach, o uświadomienie sobie sensu tego, Ŝe coś istnieje i Ŝe my istniejemy. Chodzi o uzyskanie wiedzy i tylko o uzyskanie wiedzy o ogóle tego, co jest. Przy tym waŜne tu jest nie to, Ŝe chodzi o wiedzę o ogóle tego, co jest (wiedzę taką uzyskujemy i poza metafizyką, np. w ramach niektórych odpowiednio zinterpretowanych teorii logicznych i matematycznych), lecz o wiedzę o podstawowym aspekcie tego, co jest: rozwaŜamy to, co jest, jako właśnie istniejące, zajmujemy się bytem jako bytem. Idzie nam w metafizyce (według omawianej koncepcji) o poznanie przedmio-towe, powszechno-bytowe, ujmujące w tym, co faktycznie istniejące, to, co konieczne, ostateczne, o poznanie odpowiednio uzasadnione. Wyjaśnijmy to nieco bliżej.

Po pierwsze, idzie nam w metafizyce o poznanie p r z e d m i o t o w e (według innej terminologii - rzeczowe). A więc nie chodzi tylko o ustalanie znaczeń i sposobu uŜycia takich terminów, jak „byt" i „sposób istnienia", nie chodzi o sprawy językowe. Nie chodzi teŜ o poznanie jakichś naszych wytworów czy konstruktów myślowych lub wyobraŜeniowych. Chodzi o badanie czegoś zastanego, napotkanego, o zdobycie wiedzy o tym, co jest nam dane jako istniejąca wokół nas i w nas (niezaleŜnie od tego, czy jest przedmiotem naszych rozwaŜań) mnogość (tak czy inaczej do siebie ustosunkowanych) określonych treści. Dlatego teŜ wszelkie nasze ustalenia i twierdzenia muszą dotyczyć tego, co jest, co istnieje, muszą opierać się na bezpośrednich danych empirycznych o tym, co jest (co istnieje), i w nich znajdować potwierdzenie swej prawdziwości.

Postulat przedmiotowości łączy się istotnie z postulatem empiryczności, z postulatem związku z danymi doświadczenia. Przy tym doświadczenie rozumiemy szeroko jako bezpośredni kontakt poznawczy z przedmiotem badanym, w którym ten ostatni zjawia się przed nami niejako osobiście, „twarzą w twarz" (tak np., jak ma to miejsce w spostrzeŜeniu zewnętrznym lub wewnętrznym). Po drugie, chodzi nam w metafizyce o poznanie o g ó l n e , dotyczące kaŜdego bytu, kaŜdej treści istniejącej. Tylko wtedy bowiem moŜemy kusić się o poznanie warunków koniecznych istnienia czegokolwiek, o próby znalezienia ostatecznej racji jakiegokolwiek bytu. Musimy tak organizować badania, aby uchronić się od partykularyzmu, jednostronności, pochopnego monizmu, tzn. musimy dbać o to, aby nie zasugerować się jakąś stroną czy jedną kategorią przedmiotów. Badamy nie taki czy inny byt, ale byt jako byt. Interesuje nas to, co charakterystyczne dla tego, co istnieje, czyli dla kaŜdego bytu. Po trzecie, chodzi nam w metafizyce o poznanie w tym, co f a k t y c z ne i s t n i e j ą c e , tego, co k o n i e c z n e , i s t o t n e . Chodzi o ustalenie tego, co jest konieczne, a co niekonieczne w ramach bytu jako bytu, tego czy i jakim koniecznościom podlega zaistnienie i istnienie czegokolwiek.

Po czwarte, chodzi nam w metafizyce o poznanie odpowiednio u z a s a d -n i o n e , niedogmatyczne, w swych ustaleniach i stwierdzeniach podyktowane tylko tym, co poznawane, a zarazem pozbawione pochopnych uogólnień na za-sadzie dalekich lub przypuszczalnych analogii oraz ekstrapolacji. Dlatego w swym punkcie wyjścia metafizyka nie moŜe sobie pozwolić na sformułowania, które by rozstrzygały sprawy natury i sposobu istnienia przedmiotów lub które by przesądzały pewne szczegóły rozstrzygnięcia z góry, przed podjęciem odpowiednich badań. (Stąd postawione pytania traktujemy jako tymczasowe, póki ich załoŜenia nie zostaną potwierdzone lub obalone przez odpowiednie poznanie).

Punkt wyjścia musi być neutralny wobec takich stanowisk, jak monizm i pluralizm, materializm i spirytualizm, teizm i ateizm itp. Aprioryczna dedukcja nie jest tu na miejscu: nie moŜna uprawiać teorii bytu bez bezpośredniego, oglądowego kontaktu z bytem, wysuwając jedynie konsekwencje przyjętych z góry załoŜeń, kierując się tylko moŜliwościami. Wszystkie te powyŜej przedstawione względy powodują,  Ŝe metafizyki nie moŜna pojąć i uprawiać jako nauki typu przyrodniczego, kontynuującej badania nauk fizykalnych. Mniej waŜne przy tym jest to, iŜ nauki fizykalne mają bardzo skomplikowaną strukturę, i to taką, Ŝe niektórzy nie poprzestają na stwierdzeniu niepewności ich rezultatów, ale nawet dyskutują, czy fizyk swoje teorie moŜe w ogóle kwa-lifikować jako prawdziwe lub fałszywe. Pomijamy teŜ ograniczenia płynące z okoliczności, iŜ rozwój poznania fizykalnego pozostaje w  ścisłym związku z rozwojem techniki budowania aparatów badawczych. NajwaŜniejsze tu wydaje się, Ŝe nauki fizykalne mogą uzyskać wyniki poznawcze  ściśle związane z aspektem charakterystycznym dla fizyki.

Fizyka bada swój przedmiot o tyle, o ile jest on wymierny w pewnych jednostkach miary, o ile da się ująć ilościowo. Fizyka ujmuje to, co da się ująć w przedmiocie z określonego i jej właściwego punktu widzenia, chwyta tylko ilościową czy ilościowo wymierną stronę badanego przedmiotu. Dlatego teŜ jej wyniki nie dadzą się odnieść do tego, co ilościowo niewymierne, do tego, co nie ma takiej strony. Fizyka nie potrafi (w ramach właściwych jej metod) nawet stwierdzić, ani Ŝe istnieją, ani Ŝe nie istnieją tego rodzaju przedmioty. Metafizyka nie moŜe z góry przyjąć, Ŝe istnieją jedynie przedmioty ilościowo wymierne (a więc np. przestrzennie rozciągłe ciała), zwłaszcza  Ŝe pewne dane np. doświadczenia wewnętrznego mogą nam nasunąć wątpliwości co do prawdziwości tego zdania. Fizyka ujmuje poznawczo tylko własności i struktury ilościowo wymierne lub to, co przejawia się w tym, co ilościowo wymierne, lub wreszcie to, co przyjmuje dla wyjaśnienia tego, co ilościowo wymierne. Nie tylko nie wiemy, czy poznawczo wyczerpuje ona całą strukturę bytu, ale stwierdzamy,  Ŝe fizyki bliŜej nie interesuje sposób istnienia tego, co jest jej dane, a co traktuje ona w zasadzie jako obiektywne, zastane, odkryte. Fizyk ani nie stawia pytań dotyczących bytu jako bytu, ani nie udziela na takie pytania odpowiedzi. Ci, którzy zwykli w fizyce widzieć wzór  ścisłości i owocności nauki, wysuną zarzut, iŜ metafizyka nie oparta na fizyce, nie nawiązująca do jej teoryj pozbawia się kontaktu z rzetelnie zobiektywizowanym, eksperymentalnym badaniem. Eksperyment - jak wiadomo - to obserwacja (a więc spostrzeganie) określonego stanu, zdarzenia lub procesu, wywołanego przez eksperymentatora (ewentualnie przy uŜyciu odpowiedniej aparatury) w sytuacji zaplanowanej.

Pozwala uzyskać odpowiedzi (i to nie zawsze najlepiej) tylko w tej  sprawie, do której został powołany. Pozwala nam rozpoznać pewne prawidłowości w następowaniu lub współwystępowaniu zjawisk, ujmuje niekiedy związki przyczynowe lub strukturalne. Wszystko w ramach aspektu charakterystycznego dla nauki, która eksperyment organizuje. Metafizyka bada to, co istnieje, ze względu na to, Ŝe istnieje, bada byt jako byt (a więc jako coś istniejącego). Jej pytania i twierdzenia dotyczą bytu jako bytu. Pojęcie bytu odgrywa w metafizyce bardzo waŜną i właściwie wyjątkową rolę. Ujmuje przedmiot jej rozwaŜań, występuje jako sens podmiotu lub orzecznika zdań metafizyki. Wyznacza w znacznym stopniu charakter  dalszych badań. Dlatego teŜ podstawowa jest sprawa sposobu formowania pojęcia bytu, ustalania sensu terminu „byt" i wprowadzenia go do języka metafizyki.

Podobne prace

Do góry