Ocena brak

Tomasz z Akwinu - Poznanie

Autor /Faustyna Dodano /04.01.2013

Gdy już wykroczymy poza świat roślinny, staje przed nami zagadnienie poznania.Główna granica nie przechodzi między człowiekiem a zwierzęciem, alemiędzy zwierzęciem a rośliną. Między poznaniem umysłowym i zmysłowymzachodzą głębokie różnice, ale obie te formy poznania są rządzone przez jednakowereguły ogólne.

Jesteśmy dziś przyzwyczajeni stawiać problem poznania w duchuKartezjusza czy Kanta, ale wtedy nie wyrwiemy się z kręgu idealizmu, co w odniesieniudo Tomasza zaowocuje imputowaniem mu późniejszych postaw epistemologicznych.Istotne dla poznawania jest istnienie jednej rzeczy w swoistysposób dla drugiej rzeczy. Byt poznający staje się niejako tym, co jest poznawane,wzbogaca się jego forma.

Byty poznające tym różnią się od niepoznających, że niepoznające niemają nic więcej oprócz swojej formy. Byt poznający z natury ma jeszczeformę jakiejś innej rzeczy, ponieważ forma poznawcza tego, co poznane,jest w poznającym. Stąd widać, że natura rzeczy niepoznającej jest bardziejzacieśniona i ograniczona. Natura bytów poznających natomiast jestrozległa i sięga dalej. Dlatego też Filozof mówi w III księdze O duszy, że«dusza jest w pewien sposób wszystkim».

Cognoscentia a non cognoscentibus in hoc distinguuntur, quia non cognoscentianihil habent nisi formam suam tantum, sed cognoscens natumest habere formam etiam rei alterius; nam species cogniti est in cognoscente.Unde manifestum est, quod natura rei non cognoscentis est magiscoarctata et limitata. Natura a u t em rerum cognoscentium habet majoremamplitudinem et extensionem; propter quod dicit Philosophus IIIDe anima, quod «anima est quodammodo omnia».

Poznawać to stać się pod pewnym względem tym, co jest poznawane. To,co jest całkiem zatopione w materii, nie jest zdolne do bogatszego sposobu bytowania;to właśnie jest znamienne dla roślin.

W II księdze O duszy powiada się zatem, że rośliny nie poznają ze względuna swoją materialność. Zmysł ma natomiast zdolność poznania, ponieważjest zdolny do przyjmowania form poznawczych bez materii. Intelektzaś ma jeszcze większą zdolność poznania, ponieważ jest bardziej«oddzielony od materii i z nią niezmieszany», jak mówi się w III księdzeO duszy. Skoro Bóg jest najbardziej niematerialny, to On sam ma najwyższepoznanie.

In II De anima dicitur, quod plantae non cognoscunt propter suam materialitatem.Sensus autem cognoscitivus est, quia receptivus est specierum sine materia, et intellectus adhuc magis est cognoscitivus, quia magis«separatus est a materia et immixtus», ut dicitur in III De anima.Unde, c um Deus sit in summo immaterialitatis [...], sequitur, quod ipsesit in summo cognitionis.

W poznaniu chodzi też o rzecz poznawaną, o przedmiot, a nie tylko o sampodmiot. Przedmiot poznania nie może być czysto materialny. Samej materiinie możemy poznać, a świat czysto materialny byłby niepoznawalny. Elementem wiążącym jest forma. W poznawaniu forma podmiotu wzbogaca się o formęprzedmiotu. Zmysł i intelekt w akcie poznania utożsamiają się z poznawanymprzedmiotem w tym, w czym ów przedmiot jest poznawczo ujęty.

Przedmiot zmysłowy w urzeczywistnieniu jest zmysłem w urzeczywistnieniu,a przedmiot umysłowy w urzeczywistnieniu jest intelektem w urzeczywistnieniu.

Sensibile in actu est sensus in actu, et intelligibile in actu est intellectusin a c t u.

Powstaje j e d n a k pytanie, jak jest możliwe, by podmiot nie przestając byćsobą, stawał się przedmiotem. Dzieje się to za sprawą formy poznawczej (species).Forma poznawcza nie jest jakimś bytem odrębnym, który miałby łączyćpodmiot i przedmiot. Jest to pewnego rodzaju pośrednik i swoisty obraz, alespecies nie różni się realnie od tego, czego jest species. Forma poznawcza to pewienaspekt przedmiotu, przedmiot jako taki a taki, a więc species to nie demokrytejskaminiaturka rzeczy ani to, co poznaję (quod), lecz to, za pośrednictwemczego poznaję (quo).

Jest oczywiste, że formy poznawcze, dzięki którym intelekt możnościowystaje się intelektem w akcie, nie są przedmiotem intelektu. N i e mają się bowiemdo intelektu jak to, co on poznaje, ale jak to, dzięki czemu poznaje.

Manifestum est, quod species intelligibiles, ąuibus intellectus possibilisfit in actu, non sunt obiectum intellectus. Non enim se habent ad intelle c t um sicut, quod intelligitur, sed sicut, quo intelligit.

Przy poznawaniu przedmiotu niczego mu nie ubywa, a podmiot się wzbogaca.Rzecz poznana nie znajduje się w poznającym realnie, lecz intencjonalnie.

Omówiwszy ogólnie to, co istotne dla wszelkiego poznania, i zapoznawszysię z tym, co nazywano w scholastyce species, możemy przystąpić do rozważań nadszczegółowymi dziedzinami poznania, poznaniem zmysłowym i umysłowym.

Nie wolno zapominać, że wszystko, co zmysłowe w nas, wspólne jestczłowiekowi i zwierzętom - w każdym razie wyżej rozwiniętym. Cała dziedzinazmysłowo-poznawcza jest organiczna. Wszystkie funkcje dokonują się przeznarządy cielesne. W człowieku są różne władze zmysłowe. Różnice między nimipochodzą od różnic ich przedmiotów. Tomasz wylicza pięć władz zmysłowych:zmysły szczegółowe, zmysł wspólny, wyobraźnię, vis aestimativa, pamięć.

Zmysł szczegółowy właściwy, czyli zewnętrzny (sensusproprius) charakteryzujeto, że przy jego postrzeżeniu dokonują się zmiany fizyczne w mediumlub w samym organie. Ale poznanie - w tym przypadku jak i w pozostałych -urzeczywistnia się dzięki temu, że species danego przedmiotu zostaje przyjętaprzez dany organ. To przyjęcie formy poznawczej nie może być materialne, leczformalne. Gdyby było materialne, to rację miałby Empedokles, który twierdził,że poznający musi być tym, co poznaje, w znaczeniu materialnym (na przykładoko musi być barwą, ucho dźwiękiem). Im więcej przy jakimś doznaniu zmysłowymzmian materialnych, tym niższy jest to typ poznania.

Najniższym ze zmysłów jest dotyk, ponieważ zakłada bezpośredni kontaktorganu z przedmiotem i zmianę materialną.

Drugi w kolejności jest smak. W postrzeganiu smaku zachodzi jeszczepewna zmiana materialna w organie.

Trzeci jest słuch, a czwarty węch, w których już nie ma zmiany materialnejw organach zmysłowych.

Najwyższym i najbliższym intelektowi zmysłem jest wzrok, ponieważ jakojedyny sięga zarówno sfery bytów zniszczalnych, jak i niezniszczalnych.

Wzrok jest najdoskonalszym i najbardziej ogólnym zmysłem ze wszystkich.Postrzegane przez niego przedmioty poznania zmysłowego są bowiemwspólne ciałom zniszczalnym i niezniszczalnym.

Unde visus est altior inter omnes sensus et universalior, quia sensibiliaab eo percepta sunt communia corporibus corruptibilibus et incorruptibi l i b u s.

Każdy zmysł ma swój przedmiot adekwatny (na przykład wzrok plamybarwne, słuch dźwięki) i nie myli się w stosunku do swego przedmiotu (non decipitursensus circa obiectum proprium).

Od zmysłów zewnętrznych - dzielonych tradycyjnie na pięć - przechodzimydo wewnętrznych. Pierwszym z nich jest zmysł wspólny (sensus communis).Przyjmuje on do świadomości wrażenia poszczególnych zmysłów zewnętrznych,rozróżnia j e i odnosi j e do pewnych bodźców. Zmysł szczegółowy nierozróżnia barwy od smaku i może poznawać tylko w obrębie dziedziny swojegoprzedmiotu adekwatnego. Zmysły szczegółowe muszą zatem mieć „stacjęcentralną", która ma zarazem zdolność pewnej refleksji i świadomość doznań.

Stąd to sąd rozróżniający winien przysługiwać zmysłowi wspólnemu, doktórego odnoszą się jako do wspólnego kresu wszystkie wrażenia przyjmowanedo świadomości przez zmysły zewnętrzne i dzięki któremuświadomi jesteśmy także ujęć, za pośrednictwem których poznają zmysły,gdy ktoś na przykład widzi, że widzi.

Unde oportet ad s e n s um communem pertinere discretionis iudicium, adq u em referantur sicut ad communem terminum, omnes apprehensionessensuum; a q u o e t i am percipiantur intentiones sensuum, sicut cum aliquisvidet se v i d e r e.

Gdy więc ktoś widzi, że widzi, mamy do czynienia z działaniem zmysłuwspólnego.

Wyobraźnia, czyli fantazja, jest nie tyle władzą wyobrażania w dzisiejszymtego słowa znaczeniu - to znaczy zdolnością do wytwarzania wyobrażeńodtwórczych czy wytwórczych - ale jest pamięcią bierną, a więc władzą, którajest zdolnością przechowywania species.

Trzeci zmysł wewnętrzny to słynna vis aestimativa, której u człowieka odpowiadacogitativa. Tomasz nazywa ją też intellectus passivus albo ratio particularis;tej drugiej nazwy używa po to, by wyrazić, że dotyczy ona tylko tego, co szczegółowe, konkretne, a więc cielesne. Samo użycie słów aestimativa, cogitatwa świadczyo tym, że chodzi tu o pewien osąd. Jest to więc jak gdyby surogat w dziedziniezmysłowej tego, co istotne i rozwinięte w umysłowej, surogat pojęć, ujęcieprzedmiotu, sądu i rozumowania. W opisie tej władzy Tomasz podąża wyraźnie zaAwicenna. Zarówno zwierzę, jak i człowiek używa tej władzy, by określić, co jestdlań korzystne, a co szkodliwe. U zwierzęcia vis aestitnatwa jest właściwie tym, coteraz określamy jako instynkt.

Najwyższą wewnętrzną władzą zmysłową jest pamięć czynna (memoria etreminiscentia), określana tak w przeciwieństwie do wyobraźni jako pamięci biernej.Pamięć czynna u zwierząt bywa nieświadoma ^memoria), a u człowieka jestto świadome i celowe przypominanie sobie ^reminiscentia)', pamięć zmysłowawiąże się z umysłową.

Teraz dochodzimy do punktu kluczowego całej filozofii Tomasza, a mianowiciedo zagadnienia poznania umysłowego. Tu ma swe źródło cała różnicadwu wielkich orientacji metafizycznych: platonizmu i arystotelizmu. W tejdziedzinie refleksji najwyraźniej przejawiają się fundamentalne założenia antropologiifilozoficznej.

Swoje rozważania na temat poznania Tomasz rozpoczyna od perspektywynajszerszej, przedstawiając różnice w sposobie poznawania przez Boga,przez anioły i przez byty materialne. Bóg jest aktem czystym i dlatego nie maw N im żadnej możności, toteż nie ma w N im również intelektu możnościowego.Inaczej jest w człowieku, który nie jest a k t em czystym i pozostaje w możnoścido tego, co może poznać umysłowo. Skoro poznaje jakieś intelligibile, toprzechodzi z możności w akt. Dlatego musi w nim być intelekt możnościowy.

To samo narzuca się nam i w rozważaniach nad duchami czystymi: aniołotrzymuje poznanie od Boga, a człowiek musi je zdobywać. Za ArystotelesemTomasz twierdzi, że intelekt jest niezapisaną tablicą (tabula rasa), która znajdujesię na antypodach umysłu bożego. Z a t em z racji krańcowej niedoskonałościnaszego intelektu musimy uznać, że istnieje w nas intelekt możnościowy, któryjest w możności do wszystkiego, czym sam nie jest.

I n t e l e k t nie utożsamia się z duszą, lecz jest władzą duszy - tu uwidoczniasię z kolei różnica dzieląca Tomasza i Augustyna. Jeżeli twierdzimy towszystko o intelekcie możnościowym, to czy wolno nam to samo utrzymywaćo intelekcie czynnym {intellectus agens). Wiemy, co na jego temat twierdziliskrajni augustyniści - mianowicie, że jest Bogiem - oraz awerroiści - że jestoderwany od jednostek. Bóg jest naszym intelektem czynnym tylko w porządkunadprzyrodzonym, jako sprawca naszej szczęśliwości. Intelekt czynnynie jest też oderwaną inteligencją, lecz jest częścią duszy. Tomasz określa gojako małe światło duchowe, które jest w nas z natury i wystarcza do naszegopoznania (paroum lumen intelligibile, quod est nobis connaturale, sufficit ad nostrumintelligere).

Ważne są tu szczególnie określenia paroum i connaturale. Przedmiotem adekwatnym dla naszego intelektu, to znaczy dostosowanym do natury ludzkiej,są istoty rzeczy materialnych. Rzeczy cielesne muszą j e d n a k ulec dematerializacjii stać się ze zmysłowo poznawalnych umysłowo poznawalnymi. Tegoj e d n a k dokonać może tylko taka władza, która sama pozostaje w akcie. Trzebawięc przyjąć istnienie intelektu czynnego jako władzy duszy jednostkowej, bojeżeli poznanie umysłowe ma być poznaniem dokonywanym przez danegoczłowieka, to jego zasadą musi być indywidualny intelekt czynny. Musimywięc przyjąć dwa oblicza intelektu, intelekt możnościowy i czynny.

I n t e l e k t spełnia trzy funkcje (tres operationes). Jest ciekawe, że jestestwaniższe mają jakby osłabione uczestnictwo w tym, co istotne dla bytów doskonalszych:zwierzęta dzięki pewnej roztropności i ocenie naturalnej uczestnicząjakby w rozumie ludzkim; człowieka z kolei odróżnia od duchów czystych właśnierozumowanie. Duchy czyste poznają niedyskursywnie, ale proste ujęcie(simplex apprehensió) i poznanie zasad (intellectio principiorum), które są dostępneczłowiekowi, to jakby uczestnictwo w poznawaniu anielskim.

Tomasz wbrew Awicennie przyjmuje też pamięć umysłową. Dla Awicennywiedza nie była przechowywaniem form poznawczych, ale otrzymywaniemich od inteligencji. Pamięć umysłowa to nie odrębna władza, lecz intelekt,który przekazuje species intelligibiles. Dla pamięci intelektualnej nie jest istotne,czy swój przedmiot ujmuje jako przeszły.

Wiemy już, jak Tomasz pojmuje intelekt możnościowy i czynny. Czymnatomiast są owe trzy czynności intelektu i czym jest pamięć umysłowa?

Postawa Tomaszowa w całym zagadnieniu poznania wyraźnie odcina sięod arystotelizmu arabskiego i tradycyjnego augustynizmu. Nie inteligencje,lecz zmysły są zasadniczymi przyczynami naszego poznania intelektualnego.Twierdzenie to ujawnia z całą mocą empiryzm Tomasza.

Tomasz powtarza bardzo stanowczo, że umysł nasz jest zrazu niezapisanątablicą i gdy dokonują się w nim akty poznawcze, to zawsze ich źródłem będądane zmysłowe. Zawsze pierwszym naszym a k t em jest zwrócenie się do danychzmysłowych. Tylko one są nam bezpośrednio dostępne i tylko w nich możemysię doszukać tego, co jest intelligibile. W stosunku więc do wszelkiego aktupoznawczego poznania umysłowego poznanie zmysłowe spełnia rolęprzyczyny sprawczej, a ściśle rzecz biorąc, wyobrażenie działa jako przyczynainstrumentalna wobec intelektu czynnego, który ze species zmysłowej tworzyspecies intelligibilis impressa, to znaczy formę poznawczą wtłoczoną do intelektumożnościowego, który z kolei rodzi w sobie species intelligibilis expressa, czyli verbummentis, to znaczy pojęcie.

Ten proces przemiany wyobrażenia w pojęcie nazywamy abstrakcją. Wyobrażenieto obraz wyciśnięty przez przedmiot w zmyśle wspólnym, czyli podobiznabytu jednostkowego tkwiąca w organie cielesnym (similitudines indwiduorumexistentes in organis corporis). Wyobrażenie dotyczy zawsze tego, co szczegółowe, materia jest zasadą jednostkowienia, a więc wyobrażenie jako materialnei jednostkowe stanowi materię dla poznania umysłowego. Intelektmożnościowy jako niematerialny nie może przyjąć species zmysłowej, lecz tylkoogólną species umysłową. Intelekt czynny dokonuje właśnie owej przemianyspecies z wyobrażenia w species intelligibilis, między tymi dwoma rodzajami specieszachodzi różnica rodzajowa (sunt alterius generis).

Wydobywanie tego, co ogólne, ze szczegółowego, to właśnie abstrakcja.W procesie t ym pojawia się nie tylko samo „wyłuszczanie" tego, co ogólne, alei głęboka przemiana. I n t e l e k t czynny wydobywa aktualne intelligibile z intelligibilew możności, które tkwi w wyobrażeniu. Jednakże, aby intelekt mógł spełnićrolę i n t e l e k t u czynnego, owego paroum lumen, muszą go do tego pobudzićdane zmysłowe, a więc najpierw następuje przyjęcie wyobrażenia.

Działanie intelektu czynnego na wyobrażenia poprzedza przyjęcie ichprzez intelekt możnościowy.

Actio intellectus agentis in phantasmatibus praecedit receptionem intellectus possibilis.

Kontemplacja ludzka nie może się bowiem odbywać w życiu doczesnymbez wyobrażeń, ale j e d n a k poznanie intelektualne nie polega na samychwyobrażeniach, lecz w nich kontempluje się czystość prawdy duchowej.

Contemplatio humana secundum statum praesentis vitae non potest esseabsąue phantasmatibus [...]. Tamen intellectualis cognitio non sistitin ipsis phantasmatibus, sed in eis contemplatur puritatem intelligibilisv e r i t a t i s.

Jest więc u Tomasza iluminacja, ale nie specjalna, pochodząca z zewnątrz,lecz wewnętrzna, dokonywana przez sam intelekt. Jednakże ta iluminacjasama jest bezsilna, gdy występują zakłócenia w podstawie empirycznej,gdy wyobrażenia ulegają uszkodzeniu. Ponadto, z zanikiem pewnych doznańzmysłowych giną zupełnie niektóre gałęzie wiedzy.

Z pewnych twierdzeń Tomasza można by wnosić, że uznaje on pewne elementynaszej wiedzy za wrodzone. W pewnym sensie tkwią w nas nasiona pewnychnauk (semina ąuaedam scientiarum), którymi są pierwsze zasady (prima intelligibiliumprincipia)555. Nie znaczy to jednak, by Tomasz przyjmował w nas jakąkolwiekwiedzę czy idee wrodzone. Wrodzony jest nam tylko intelekt czynny,jego światło, które jest jednak bezsilne, gdy nie ma w nas danych zmysłowych.

Znajdujemy się więc na antypodach platonizmu. Odrzucając wszelką abstrakcję, Platon przyjmował idee wrodzone adekwatne w stosunku do pierwowzorów.

Platon wierzył, że forma przedmiotu poznanego z koniecznością jestw poznającym w taki sposób, w jaki jest w poznanym przedmiocie. I dlategoto utrzymywał, że rzeczy poznane umysłowo powinny by same z siebiebytować w ten sam sposób, to znaczy niematerialnie i nieruchomo.

Credidit [Plato], quod forma cogniti ex necessitate sit in cognoscente eomodo, quo est in cognito [...]. Et ideo existimavit, quod oporteret res intellectashoc modo in seipsis subsistere, scilicet immaterialiter et immobiliter.

Stąd też, konsekwentnie, w platonizmie największą przeszkodą w poznawaniuumysłowym jest ciało. Skrajnym przeciwieństwem epistemologicznegospirytualizmu platońskiego był materializm Demokryta. Tomasz za Arystotelesemprzekracza obydwie te skrajności. Poznanie umysłowe jest u niego niematerialne,ale ciało nie tylko nie jest w nim przeszkodą, lecz odwrotnie jest koniecznąpomocą dla umysłu. Dusza ludzka jako najniższa z inteligencji (infimaformarum) miałaby jako duch czysty tylko ogólnikowe i m ę t n e poznanie, inaczejniż zbawieni dzięki lumen gloriae.

Duszom odpowiada to, żeby osiągały swoją doskonałość poznawczą zapośrednictwem ciał i od ciał, w przeciwnym razie łączyłyby się z ciałaminiepotrzebnie.

Competit eis, ut a corporibus et per corpora suam perfectionem intelligibilemconsequantur; alioquin frustra corporibus unirentur.

Nie tylko więc przy poznawaniu ciał, ale również i przy poznawaniupierwszych zasad oraz bytów duchowych musimy wychodzić od podstawy zmysłowej.Światło intelektu czynnego staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy dotyczymateriału dostarczonego przez zmysły. Jeżeli tkwią więc w nas pierwszezasady, to nie w t ym sensie, by tkwiły one w nas jako sądy wrodzone, lecz są to:

Pierwsze struktury intelektu, które poznawane są światłem intelektuczynnego za pośrednictwem form poznawczych wyabstrahowanychz przedmiotów poznania zmysłowego.

Primae conceptiones intellectus, quae statim lumine intellectus agentiscognoscuntur per species a sensibilibus abstractas.

Zatem również w stosunku do pierwszych zasad winniśmy stwierdzić, żepoczątek naszego poznania bierze się ze zmysłu {principium nostrae cognitionis est a sensu). To samo dotyczy w całej pełni przedmiotów niematerialnych, nie mamyich pojęć wrodzonych ani żadnego ich poznania bezpośredniego. Poznanienaszej duszy jest tylko pośrednie: gdy poznajemy jakiś przedmiot, pełen aktpoznawania tego przedmiotu wypełnia się, kiedy jako zasadę tego aktu poznajemysamą duszę.

Podobne prace

Do góry