Ocena brak

Thomas Hobbes (1588 - 1679) - Antropologia

Autor /Miecio Dodano /13.07.2011

Człowiek jest elementem przyrody, rządzą nim prawa mechaniczne. Zajmuje się on tylko własnymi sprawami, kocha siebie, jest egoistą. Jedynym celem człowieka jest zachowanie własnego dobra.    

W życiu społecznym urzeczywistniają się stosunki między ludźmi, które najpełniej wyraża - zdaniem Hobbes'a - stwierdzenie: „człowiek człowiekowi jest Bogiem”, ale jednocześnie  „człowiek człowiekowi jest wilkiem”. To pierwsze określenie jest prawdziwe, jeśli porównamy ze sobą obywateli; drugie zaś, gdy porównamy państwa. Obywatele we wzajemnym postępowaniu kierują się  „sprawiedliwością i miłością bliźniego, cnotą pokoju”, stając się podobnymi do Boga, natomiast w stosunkach międzynarodowych, źli władcy uciekają się do podstępu, siły, wojny, „do drapieżności zwierzęcej”.  

Przyczyną takiej sytuacji nie jest natura ludzka ale  „ugoda między ludźmi; co bowiem - wyjaśniał dalej Hobbes - natura poddała wszystkim razem, to ludzie później podzielili między sobą[...] Ze wspólności rzeczy z konieczności musiała powstać wojna, a z niej wszelkie rodzaje nieszczęść dla ludzi, którzy siłą walczyli o używanie rzeczy wspólnych; a tej walki wszyscy z natury swej unikają”. A zatem dzięki temu,  że w człowieku drzemią dwa pragnienia: pożądliwość (każdy chce korzystać z rzeczy wspólnych jak z własnych) oraz unikanie  śmierci (sprawia to rozum) „konieczne jest zachowanie paktów i dochowywanie wiary”.    

Aksjomat:  „człowiek jest zwierzęciem z urodzenia sposobnym do  życia społecznego[...] jest fałszywy; a błąd wyniknął ze zbyt powierzchownego wejrzenia w naturę ludzką”. Ludzie bowiem rodzą się  „niesposobni do  życia społecznego[...] do życia społecznego więc człowiek stał się sposobny nie ze swej natury, lecz dzięki wychowaniu”.     

Człowiek tworzy  życie społeczne bo przynosi mu ono „korzyści” i „zaszczyty”. Rozum z definicji woli, dobra, zaszczytu i pożytku wysnuwa wniosek,  że społeczeństwo pozwala urzeczywistnić przedmiot tych pojęć. „Tak więc - pisał Hobbes - każde zrzeszenie powstaje już to gwoli korzyści, już to gwoli dobrej sławy, to znaczy za sprawą miłości własnej, nie zaś miłości bliźnich[...] Trzeba więc stwierdzić, że źródłem licznych i trwałych społeczności nie jest i nie była wzajemna  życzliwość ludzi, lecz  że była nim wzajemna obawa”. 

Podobne prace

Do góry