Ocena brak

Teorie o wyuczeniu bezradności

Autor /Chuck Dodano /04.07.2011

Do napisania książki przez Sulivana „Optymizmu można się nauczyć” doszło całkiem przypadkowo, w wyniku zapotrzebowania na taką pozycję dla agentów ubezpieczeniowych. W wyniku badań okazało się, że wiele niepowodzeń agentów ubezpieczeniowych wynikało z ich pesymistycznego wyjaśniania swoich niepowodzeń. Stąd w psychologii klinicznej ważnym elementem jest to, na ile pacjent odnosi wszystko do siebie, a na ile do sytuacji.

Człowiek nabiera przekonania, że jego kontrola jest nieefektywna i oczekuje, że również w przyszłości w innych sytuacjach nie będzie miał wpływu na osiąganie rezultatu, że nic się nie da zrobić. Jest to początek procesu rozwijania w sobie pesymizmu, co z kolei jest związane z reakcjami depresyjnymi. Stąd przy takim poczuciu bezradności zagrożenie kliniczne jest bardzo duże. Zachowanie takie według Sulivana prowadzi do pewnych konsekwencji. Pojawiają się przede wszystkim deficyty poznawcze. Oznacza to, że człowiekowi zaczyna się wydawać, iż nie ma takiej sytuacji, w której będzie on zdolny do zapanowania nad nią, gdyż trudno jest objąć swoją uwagą i kontrolą to, co się wokół nas dzieje i nie potrafi przewidzieć jej dalszego rozwoju. Druga konsekwencja są deficyty motywacyjne (rezygnacja i wycofanie, defetyzm). Trzecim deficytem, jest deficyt emocjonalny (bezradność, lęk, obawa, depresja, smutek, przygnębienie).

Model wyuczonej bezradności opiera się na tym, że po powtarzających się niepowodzeniach, kiedy jednostka chce kontrolować daną sytuację, rezygnuje z tego. Ale bezradnością można również „zarażać” się od innych ludzi, zwłaszcza od grupy, z którą dana jednostka się identyfikuje.

Podobne prace

Do góry