Ocena brak

TEORIA PRZYWIĄZANIA J. BOWLBY’EGO - Przywiązanie w dzieciństwie

Autor /Horacy123 Dodano /02.07.2011

Rozwój przywiązania w dzieciństwie odbywa się w ścisłym związku ze zmianami i nabywaniem przez dziecko nowych kompetencji w dziedzinie rozwo-ju motorycznego, poznawczego, emocjonalnego i społecznego. J. Bowlby wyróż-nił tylko cztery fazy rozwoju przywiązania, które umiejscowił w pierwszych trzech latach życia dziecka.

Obecnie wyróżnia się również dalsze fazy obejmu-jące wiek przedszkolny i młodszy wiek szkolny. Zgodnie ze współczesnym sta-nem wiedzy na temat ontogenezy przywiązania w dzieciństwie, zostanie ona omówiona z podziałem na trzy okresy: wczesne dzieciństwo (do trzeciego roku życia), wiek przedszkolny (od 4 do 6 lat) oraz młodszy wiek szkolny (od 7 do 10/12 lat). 

Rozwój przywiązania w niemowlęctwie i wieku poniemowlęcym. W pierw-szych trzech latach życia dziecka można mówić o trzech fazach rozwoju przywią-zania. Zachodzące zmiany w typowych modelach zachowań związanych z przy-wiązaniem dokonują się wszystkie w pierwszym roku, przy czym wyłaniająca się z nich faza trzecia rozciąga się na cały wiek poniemowlęcy. Na określenie trzech faz rozwoju przywiązania w niemowlęctwie i wieku poniemowlęcym przyjmuje się nazewnictwo zaproponowane przez J. Bowlby’ego: orientowanie się i sygnały kierowane bez rozróżniania osób; orientowanie się i sygnały kierowane do jednej lub więcej wybranych osób; utrzymywanie bliskości wobec wybranej osoby za pomocą sygnałów i lokomocji. Wymienione trzy etapy ontogenezy przywiązania zostaną poniżej krótko scharakteryzowane z zastosowaniem idei J. Bowlby’ego oraz opracowanie poświęcone rozwojowi przywiązania w dzieciństwie, którego autorami są R.S. Marvin i P.A. Britner.

Orientowanie się i sygnały kierowane bez rozróżniania osób. Faza ta trwa od urodzenia do ośmiu-dwunastu tygodni, jednak w warunkach niesprzyjających do rozwoju dziecka może przeciągnąć się poza ten okres. W chwili urodzenia nie-mowlę wyposażone jest w pewien zasób charakterystycznych dla gatunku homo sapiens zachowań, których zadaniem jest przywoływanie i utrzymywanie blisko-ści opiekuna. Zachowania niemowlęcia w tej fazie są jednakowo przyjacielskie w stosunku do każdej osoby, która pojawi się w jego otoczeniu. Dziecko zwraca głowę w jej kierunku, śledzi ją wzrokiem, uśmiecha się, wokalizuje. Wszystkie te zachowania wywierają wpływ na osobę dorosłą i sprawiają, że więcej czasu prze-bywa ona w towarzystwie dziecka.

Orientowanie się i sygnały kierowane do jednej lub więcej wybranych osób. Dziecko zachowuje się ciągle przyjacielsko wobec każdej osoby w jego otocze-niu. Zaczyna ono jednak kierować swoje sygnały coraz wyraźniej pod adresem jednej, konkretnej osoby, która pełni wobec niego rolę matki. Faza ta trwa od dwóch-trzech miesięcy do około szóstego miesiąca życia. Utrzymywanie bliskości wobec wybranej osoby przy pomocy sygnałów i lo-komocji. W fazie tej ustają przyjacielskie zachowania dziecka w stosunku do wszystkich bez wyjątku osób, z którymi ma ono kontakt. Osoby obce są trakto-wane z coraz większą ostrożnością i podejrzliwością. Dziecko jest przywiązane do matki lub do osoby pełniącej wobec niego rolę matki. Osoba ta staje się głów-ną postacią przywiązania dziecka. Ponadto kilka innych osób z najbliższego oto-czenia może zostać wybranych jako drugorzędne postaci przywiązania. Dziecko potrafi już poruszać się samodzielnie. Może więc chodzić za matką, szukać jej, wykorzystywać ją jako „bezpieczną bazę” wypadową do eksploracji otoczenia i jako „bezpieczne schronienie”, do którego może powrócić, kiedy jest wystraszone lub zmęczone.

Jest to faza, w której działanie systemu przywiązania osiąga peł-ny poziom funkcjonalny. Zachowania dziecka związane z przywiązaniem stają się zorganizowanymi cybernetycznie zachowaniami wyznaczonymi przez cel, jakim jest fizyczny kontakt z postacią przywiązania. Faza ta zaczyna się między szó-stym i siódmym miesiącem życia i trwa bez zasadniczych zmian w funkcjonowa-niu systemu przywiązania do około trzeciego roku. Ponieważ u większości dzieci rozwój przywiązania do konkretnej, wybranej osoby, charakterystyczny dla trzeciej fazy, zachodzi na przestrzeni pierwszego roku życia, J. Bowlby wysuwa przypuszczenie, że pierwszy rok życia dziecka stanowi okres sensytywny, w którym zachowania związane z przywiązaniem rozwijają się z największą łatwością. Rozwój ten (określona osoba, okres sensytywny) przypomi-nałby więc proces wdrukowania występujący u ptaków i ssaków.

Dygresja: monotropia i przywiązania wielokrotne. Generalnie przyjmuje się, że w normalnych warunkach biologiczna matka staje się dla dziecka główną lub pierwszorzędną postacią przywiązania. Może nią również być jakaś inna osoba, spokrewniona, lub też niespokrewniona z dzieckiem, która pełni wobec niego rolę matki. Dziecko traktuje wtedy tę osobę tak, jak traktowałoby swoją matkę natu-ralną. Tendencję do przywiązywania się do jednej, konkretnej osoby określa się terminem „monotropia”.

Oprócz matki lub osoby pełniącej tę rolę, dziecko przywiązuje się także do innych osób, które stają się drugorzędnymi postaciami przywiązania.

Jest to nieduża liczba osób z najbliższego otoczenia – wśród nich z reguły znajduje się ojciec – które przyczyniają się do opieki nad dzieckiem. Dru-gorzędnymi postaciami przywiązania mogą stać się również osoby spośród ro-dzeństwa, dziadków, wujostwa itd. Do najważniejszych czynników wpływają-cych na to, czy dziecko przywiąże się do danej osoby, należą jej gotowość do reagowania na sygnały dziecka (np. na płacz) oraz gotowość do spędzania czasu z dzieckiem na zabawie, rozmowie itd. Wydaje się jednak, że dziecko nie „dzieli” intensywności swojego przywiązania między różne postaci przywiązania. Nie jest mianowicie tak, że np. im większa jest liczba osób, do których dziecko jest przy-wiązane, tym słabsza jest więź przywiązania do matki, jak i do tych osób. Nie jest też tak, że dziecko traktuje wszystkie osoby, do których jest przywiązane, jako równorzędne i „wymienialne”. Należy raczej zakładać, że każde dziecko tworzy pewną swoją hierarchię przywiązania, w której matka zajmuje miejsce centralne i nie do zastąpienia.

Należy też dokonać rozróżnienia między osobami, do których dziecko jest w mniejszym czy większym stopniu przywiązane a towarzyszami zabaw. Dziecko szuka rówieśników, kiedy jest w dobrym humorze, kiedy czuje się bezpieczne i kiedy wie, gdzie znajduje się postać przywiązania. Natomiast osób, do których jest przywiązane, szuka wtedy, kiedy jest wystraszone, zmęczone, chore itd..

J. Cassidy uważa, że można przytoczyć przynajmniej  trzy powody, dla któ-rych tendencja do monotropii rozwinęła się w toku ewolucji człowieka. Po pierw-sze, preferowanie przez dziecko jednej osoby jako pierwszorzędnej postaci przy-wiązania sprzyjało prawdopodobnie powstaniu relacji, w której jedna osoba doro-sła przejmowała główną odpowiedzialność za dziecko. Taki typ relacji zwiększał prawdopodobieństwo przeżycia dziecka w przypadku zagrożenia w porównaniu do systemu alternatywnego, w którym większa liczba osób miałaby tę samą od-powiedzialność za większą liczbę dzieci.

W tym drugim przypadku, w razie nie-bezpieczeństwa i zamieszania, któreś z dzieci mogło pozostać bez opieki. Po dru-gie, monotropia była systemem bardziej skutecznym dla dziecka. W razie niebez-pieczeństwa dziecko nie szukało osoby, która bardziej nadawałaby się do udziele-nia mu pomocy, ale automatycznie szukało swojej pierwszorzędnej postaci przy-wiązania. Po trzecie, współczesna biologia ewolucyjna zakłada, że stopień troski dorosłych osobników o potomstwo jest funkcją ich zaangażowania genetycznego. Z tej perspektywy najlepszym rozwiązaniem dla dziecka było przywiązanie się w pierwszym rzędzie do osoby najbardziej spokrewnionej z nim genetycznie, a więc do osoby jednocześnie najbardziej zainteresowanej opieką nad nim. Taką osobą jest biologiczna matka. Chociaż ojciec i rodzeństwo dzielą z dzieckiem, podobnie jak matka, 50% genów, to jednak tylko matka może być pewna swojego biolo-gicznego związku z dzieckiem. Poza tym, matka ma mniejszą niż ojciec i rodzeń-stwo możliwość wydania na świat dalszego potomstwa. Wyjaśnienie to uzasadnia biologicznie nie tylko samą monotropię, ale również i fakt, że pierwszorzędną postacią przywiązania jest najczęściej właśnie biologiczna matka.

Przywiązanie w wieku przedszkolnym. Przed ukończeniem trzeciego roku ży-cia dziecko nie jest prawdopodobnie w stanie zrozumieć powodów, dla których matka zachowuje się w taki czy inny sposób, np. powodów jej oddaleń i powro-tów. Wraz z postępującym rozwojem zdolności poznawczych dziecko zaczyna powoli wczuwać się w różnego rodzaju doznania i motywacje matki. Prowadzi to do powstania między nimi relacji partnerstwa, która charakteryzuje czwartą fazę rozwoju przywiązania, określaną przez J. Bowlby’ego jako faza powstania mię-dzy dzieckiem a matką wzajemnej relacji wyznaczonej przez cel.

Cechy takiej relacji zaczynają pojawiać się już u trzyletnich dzieci, które, uwzględniając cele i zamiary matki, potrafią w niektórych sytuacjach odkładać swoje pragnienie bliskości i pociechy do momentu, w którym będzie ona na to gotowa. Jednocześnie zaczyna się nieco zmniejszać intensywność zachowań związanych z przywiązaniem ze strony dziecka, chociaż ich celem jest ciągle fi-zyczny kontakt z matką. Faza ta nie jest jednak ostatnią w ontogenezie przywią-zania. W wieku przedszkolnym zachodzą dalsze zmiany polegające na pogłębie-niu relacji partnerstwa między dzieckiem a matką. Od około czwartego roku życia dzieci potrafią nie tylko czasowo powstrzymywać się od szukania bliskości rodzi-ców w sytuacji stresowej, ale zaczynają wchodzić z  nimi w negocjacje, aby wspólnie ustalić, kiedy taka bliskość będzie możliwa. W negocjacjach tych obu stronom pomaga rozwój zdolności językowych u dziecka.

Przywiązanie w młodszym wieku szkolnym. Dzieci uczęszczające do pierw-szych klas szkoły podstawowej pozostają wciąż narażone na wiele niebezpie-czeństw, stąd nie przestają wykorzystywać swoich rodziców jako bazy wypado-wej do eksploracji otoczenia i jako bezpiecznego schronienia, do którego mogą powrócić w przypadku trudności, zmęczenia lub złego samopoczucia. Wzrasta jednak czas i zasięg prowadzonych eksploracji (dłuższy pobyt w szkole, wyciecz-ki itd.). Dzieci w tym wieku zaczynają także powoli przejmować na siebie główną odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. Zachowania związane z przywiąza-niem stają się coraz bardziej złożone, a ich celem jest w coraz mniejszym stopniu bezpośredni kontakt z postacią przywiązania. Poczucie bezpieczeństwa dziecko czerpie teraz raczej z przeświadczenia, że w każdej chwili może się skontaktować z rodzicami lub innymi postaciami przywiązania oraz że są one dostępne i gotowe do udzielenia pomocy w przypadku zaistnienia takiej potrzeby

Do góry