Ocena brak

Teoria Midiglianiego i Millera

Autor /Joanna Dodano /08.04.2011

 

Teoria M. i M. powstała w 1958r. Autorzy podważali powszechnie uznawaną teorię, że „napędzana” długiem struktura kapitału zwiększa całkowitą wartość firmy przynosi zwiększone dochody akcjonariusza.

M. i M. stwierdzili, że finansowanie z długu nie wpływa na wartość firmy. Teorię swoja oparli na założeniu, że jeżeli wzrasta udział długu w strukturze kapitału, to akcjonariusze natychmiast korygują swoją ocenę firmy o element zwiększonego ryzyka i domagają się wyższej zwrotności z zainwestowanego kapitału. Zwiększa to koszt kapitału własnego i niweluje korzyści uzyskiwane ze zwiększonego długu. Ogólna wartość firmy (rynkowa) powinna utrzymać się na nie zmniejszonym poziomie, ponieważ natychmiastowy arbitraż rynkowy sprawi, że zarówno akcjonariusze jak i wierzyciele zechcą sprzedawać swoje tytuły własności i używając prywatnego zadłużenia – będą poszukiwać zysku z różnić cenowych z inwestycji w inne spółki.

Tak, więc, wybór struktury kapitału nie ma większego znaczenia. Tym samym bez znaczenia jest poziom wspomagania firmy długiem.

Teoria M. i M. jest słuszna pod warunkiem, że:

  1.  
    1. obrót kapitałem własnym i długiem dokonuje się na „rynku doskonałym”. Pomimo wzrastającego w ostatnich latach wyrafinowania rynków kapitałowych ciągle nie istnieją rynki doskonałe, odnosi się to zwłaszcza do spółek prywatnych oraz tych, których kapitał obraca się na rynkach wtórnych.

    2. Nie istnieje różnica między opodatkowaniem w przypadku finansowania z kapitału wtórnego i długu. Założenie takie da się zastosować do gospodarki rynkowej w praktyce spłaty odsetek firmy mogą odejmować od podstawy opodatkowania i osiągną z tego tytułu znaczące korzyści.

Teorię swoją M. i M. zmodyfikowali tak, że umożliwiała uwzględnienie podatkowych skutków obciążeń odsetkowych. Uczeni doszli do wniosku, że biorąc pod uwagę podatkowe efekty odsetek – średni ważony koszt spółki będzie zmniejszał się wraz ze wzrostem jej zadłużenia i osiągnie poziom minimalny w przypadku finansowania spółki całkowicie z długu.

Teoria ta ma jednak istotne wady:

  1. autorzy ignorują kwestię kosztów transakcyjnych pojawiających się w procesach arbitrażu rynkowego

  2. przyjmuje się założenie, że zadłużenie w celu prowadzenia „gry” rynkowej nie zwiększa ryzyka finansowego akcjonariuszy

  3. zakłada się, że koszt zadłużenia będzie dla osób prywatnych taki sam, jak dla zaciągających pożyczki spółek.

Chociaż teoria M. i M. jest wewnętrznie spójna i logiczna, to doświadczenie uczy, że firmy na wszystkich rynkach zarządzają strukturą swojego kapitału w sposób, który sugeruje istnienie optymalnego dla każdego przedsiębiorstwa poziomu wspomagania długiem. Zróżnicowanie tego poziomu w różnych przedsiębiorstwach świadczy, że optymalna struktura kapitału jest bardzo uzależniona od poziomu ryzyka działalności przedsiębiorstwa ściśle związanego ze specyfiką danego sektora przemysłu.

Podobne prace

Do góry