Ocena brak

Teoria kultury masowej - Prawo Greshama w kulturze

Autor /Fred Dodano /04.08.2011

Podział na sztukę ludową i wyższą kulturę z dość  ściśle przestrzeganą pomiędzy nimi granicą odpowiadał przegrodom wzniesionym pomiędzy zwykłymi ludźmi i ary-stokracją. Erupcja mas na polityczną widownię zniszczyła ten przedział, a skutki w kulturze są fatalne. Podczas gdy sztuka ludowa miała swoistą wartość, kultura ma-sowa jest w najlepszym razie zwulgaryzowanym odbiciem wyższej kultury.

A wyższa kultura, mogąc dawniej lekceważyć tłum i starać się trafić tylko do cognoscenti, musi teraz albo współzawodniczyć z kulturą masową albo zlać się z nią w jedno. Ten problem ma wielką ostrość w Stanach Zjednoczonych  i nie tylko dlatego,  że pleni się u nas kultura masowa. Gdyby istniała jasno określona kulturalna elita, masy mogłyby dostawać swój kicz, a elita swoją wyższą kulturę i wszyscy byliby zadowole-ni. Ale linia graniczna jest zatarta. Ośmielam się twierdzić, że znaczna, statystycznie biorąc, część ludności stale stoi przed wyborem — iść na film czy iść na koncert, czy-tać Tołstoja czy detektywistyczną powieść, oglądać starych mistrzów czy telewizję, to znaczy wzór ich kulturalnego życia jest tak „otwarty”, że aż porowaty.

Dobra sztuka współzawodniczy z kiczem, poważne idee współzawodniczą z handlowymi formułka-mi — i cała przewaga jest po jednej stronie. Zdaje mi się, że prawo Greshama działa zarówno, kiedy chodzi o obieg monety, jak w kulturze: zła moneta wypycha dobrą, bo złą  łatwiej zrozumieć i więcej z niej przyjemności. Ta właśnie przystępność za-pewnia kiczowi duży rynek i zarazem utrzymuje go na niskim poziomie. Jak powiada Clement Greenberg, taka jest artystyczna właściwość kiczu, że „z góry trawi on sztukę dla widza i oszczędza mu wysiłku, dostarcza mu skróconej drogi do artystycznych do-znań, omijając to, co musi być z konieczności trudne w prawdziwej sztuce”.

Reakcje widza na dane dzieło są już z góry uwzględnione w samym dziele, zamiast zmusić wi-dza, żeby zdobył się na własne doznanie. W ten sposób oczywiście Eddie Guest i Indian love lyrics  są bardziej „poetyczne” niż T.S. Eliot i Szekspir. I tak samo nasz uniwersytecki gotyk, jak choćby Harkness Quadrangle w Yale, jest bardziej malowni-czy niż gotyk Chartres, a smakowita dziewczyna napacykowana przez Petty jest bar-dziej seksualnie ponętna niż żywa naga kobieta. [...]

Podobne prace

Do góry