Ocena brak

Teoria i praktyka zdrowego żywienia - SYNTETYCZNE DODATKI DO ŻYWNOŚCI

Autor /Oswald Dodano /13.10.2011

Dietetycy otrzegają przed nadmirem tłuszcu, soli i cukru, ale nie są to jedyni sprawcy zła w naszym organiźmie. Na początku listy subtancji, spożywania których trzeba unikać lub znacznie ograniczyć, znajdują się syntetyczne dodatki. W większości pozbawione są jakichkolwiek wartości odżywczych. Dodaje się je do żywności, aby przedłużyc jej okres przydatności do spożycia, pomóc w procesach jej przetwarzania, poprwić smak i wygląd.

Stosowane są niemal we wszystkich produktach zalegających pólki w supermarketch, dlatego nie sposób się od nich całkowicie uwolnić. Wśród szkodliwych dodatków wyróżniamy substancje konserwujące, przeciwutleniacze, wybielacze, substancje smakowe i zapachowe, emugulatory,stabilizatory, środki konserujące, przeciwutleniacze, wybielacze, substancje powierzchniowe. Sztuczne substancje często mają właściwości rakotwórcze, naukowcy wciąż odkrywają nowe schorzenia wywołane ich spożywaniem. Wiadomości o tych truciznach nie są jednak wciąż wystarczające. Dodatki wyszczególnine są w składzie produktu w formie zrozumiałej tylko dla chemika - oznaczone literą E z następującymi po niej liczbami.

Przciwutleniacze (BHA, BHT), znajdujące się w maśle, margarynie, olejach i wypiekach, zapobiegają jełczeniu tłuszczów i przedłużają okres przydatności do spożycia. BHA wpływa negatywnie na mięśnie jelit u człowieka, BHT powoduje uszkodzenia nerek i wątroby, łysienie, wzrost poziomu cholesterolu, alergie i astmę. Odkryto, że popularne słodziki są przyczyną zaburzeń trawienia i krzepnięcia krwi oraz alergii skóry. Czynniki wybielające, stosowane do wybielania mąki, niszczą większość składników odżywczych pozostałych po jej oczyszczeniu, szczególnie witaminę E.

Największą grupę stanowią dodatki smakowe, wykorzystywane bezkarnie przez producentów żywności. Glutaminiany podnoszą walory smakowe produktów, jednak spożywanie ich wywołuje wiele efektów ubocznych: bóle i zawroty głowy, palpitacje i bóle w klatce piersiowej. Substancje barwiące, stosowane do "upiększania" naszej żywności, również wywołują w naszym organiźmie różne schorzenia. Barwniki azowe ( E102, E110, E122, E123 itp.) powodują powodują prawdopodobnie astmę, dolegliwości gastratyczne i wysypki. Wystrzegajmy się kolorantów szczególnie w napojach orzeźwiających, zupach w proszku, słodyczach, owocach i warzywach w puszkach, wędzonych rybach, sosach do sałatek i dżemach.

Środki konserwujące zapobiegają psuciu się żywności i pozwalają nam delektować się produktami, na które sezon już minął. Siarczany (np. E220, E221, E222) przyczyniają się do zachowania witaminy C, ale jednocześnie nie niszczą witaminy B1 i E, wywołują reakcje alergiczne. Naukowcy podejrzewają, iż mają wpływ na powstawanie mutacji genetycznych,, gdyż działają na kwasy nukleinowe wchodzące w skład materiału genetycznego. Azotany dzięki którym mięso nabiera świeżego, różowego kolru, w przewodzie pokarmowym mogą przekształcić się w azotyny, które przeszkadzają w roznoszeniu tlenu po całym organizmie.

Innymi efektami ubocznymi są reakcje alergiczne, artetyzm i brak zdolności magazynowania witamint A. Szczególnie strzeżmy się szynki, boczku oraz mięs zawierających E250 (azotyn sodowy). Unikajmy również bezoesanów (E210-217), które mogą wywołać wysypki, drętwienie ust; przyczyniać się do nadpobudliwości u dzieci. Zdajemy sobie sprawę, że nigdy całkowicie nie ustrzeżemy się przed tego typu truciznami. Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak unikanie każdej przetworzonej żywności, dokładne mycie świeżych owoców i warzyw, kupowanie produktów z upraw ekologicznych, używanie pełnoziarnistej mąki. Przede wszystkim czytajmi skład produktów podany na opakowaniu.

Zdrowe odżywianie się z pewnością wymaga od nas dużego wkładu pracy, jednak przyniesie nieocenione korzyści. Przekonajmy się jak ogromną przyjemnością jest jedzenie, gdy mamy świadomość, że składa się z produktów służących naszemu zdrowiu. Powinniśmy uświadomić sobie, jak niograniczone skarby tkwią w świecie roślin. Sięgnijmy po nasiona soi, które są wyjątkowym źródłem pełnowartościowego białka, zawierają bowiem 8 podstawowych aminokwasów. Nie zapomnijmy o warzywach i owocach, zawierających cenne zasoby witamin, makro- i mikroelementów. Zdrowe żywienie wcale nie musi oznaczać końca uczt dla smakoszy. Gdy wgłebimy się w tajniki zdrowej kuchni, zostaniemy zaskoczeni różnorodnością składników i wybornym smakiem potraw.

Podobne prace

Do góry