Ocena brak

Teoretyczne inspiracje socjologii wizualnej

Autor /cezary Dodano /12.04.2011

Każdy, kto fotografuje czy ogląda fotografie, czyni to z użyciem pewnych przyjętych mniej lub bardziej świado­mie założeń, na przykład na temat tego, co jest warte sfo­tografowania i jak to ująć albo co jest warte zobaczenia -interesujące, uderzające, piękne - na obrazie fotograficz­nym. Można powiedzieć, że przyjmuje pewne „teorie po­toczne" na temat fotografowanego świata, które wpły­wają na jego działania. Dotyczy to na równi amatorów i profesjonalistów.

Według Pierre'a Bourdieu (1990: 6): „Nawet w sytuacji gdy istota i rozwój technologii fotogra­ficznej zmierzają do tego, aby wszystko stało się obiektyw­nie »fotografowalne«, jest faktem, że z teoretycznie nie­skończonej liczby fotografii, które są technicznie możliwe, każda grupa społeczna wybiera skończony i dobrze zdefi­niowany zakres obiektów, gatunków fotograficznych i sposobów kompozycji". Nie dzieje się to przypadkowo, lecz właśnie w świetle takich „teorii potocznych", owej „przyjętej implicite filozofii fotografii, zgodnie z którą tyl­ko niektóre obiekty i tylko przy pewnych okazjach są god­ne sfotografowania" (ibid. 1990: 80-81). W momencie gdy wykonywanie czy interpretowanie fotografii podejmuje się dla celów badawczych, zamiast teorii potocznych poja­wiają się, jako źródło założeń przyjętych przez badacza, w pełni artykułowane i świadomie akceptowane teorie na­ukowe.

Stanowisko realistyczne traktuje fotografię jako uzupełnienie całego wypra­cowanego wcześniej w socjologii arsenału metod i technik badawczych, jako do­datkowy pomocny środek poznania społeczeństwa. Tak traktuje fotografię Susan Sontag (1978 : 93 i 5) : „Fotografia jest zazwyczaj uważana za instrument poznania rzeczywistości (...). Fotografia dostarcza dowodów. Coś, o czym słyszeliśmy, ale w co wątpimy, wydaje się udowodnione, kiedy pokażą nam zdjęcie. (...)

Fotografia służy jako niepodważalny dowód, że coś się zdarzyło". Skrajne stanowisko kry­tyczne przyjmuje „pogląd przeciwny, że mianowicie aby objąć w sposób właściwy sferę wizualną, nauki społeczne powinny raczej (...) rozwijać alternatywne cele i metodologie, a nie dołączać aspekt wizualny do istniejących reguł metodologicz­nych i schematów analitycznych" (Pink 2001 : 4) . Niestety, autorka nie bardzo po­trafi wyjaśnić, na czym te alternatywne metody miałyby polegać. W książce tej przyjmuję stanowisko pośrednie, które można określić jako re­alizm krytyczny. Nie negując trafności pewnych spostrzeżeń „nowej etnografii", postmodernizmu czy „studiów kulturowych" na temat podmiotowych czy sytuacyj­nych czynników znajdujących wyraz w zdjęciu fotograficznym, twierdzę zarazem, że zdjęcie jest zawsze zdjęciem czegoś, coś przedstawia, odzwierciedla jakieś zjawiska czy prawidłowości społeczne.

Podobnie jak Elizabeth Chaplin (1994: 199) sądzę, że „nie ma powodu, aby badacz społeczny nie brał pod uwagę faktu, że fotografie są społecznie konstruowane, a równocześnie uznawał, że mogą one dostarczyć szcze­gółowych informacji o społeczności, o której wcześniej wiedział mało lub nic". Jeśli aparat fotograficzny jest swoistym technicznym przedłużeniem oka ludz­kiego, to także w wykonywaniu fotografii występuje ta dwoistość, którą język po­toczny chwyta poprzez rozróżnienie „widzieć" i „patrzeć". „Widzieć" to znaczy biernie rejestrować coś, co istnieje gdzieś na zewnątrz, poza osobą, która to widzi. „Patrzeć" to znaczy aktywnie skupiać na czymś uwagę, zgodnie z jakimiś subiektyw­nymi lub kulturowymi kryteriami istotności.

Aparat fotograficzny widzi, w tym sen­sie, że odzwierciedla to, co znajdzie się przed jego obiektywem, jakiś fragment świata takiego, jaki jest, rzeczywistego. Aparat fotograficzny, a raczej trzymający go w ręku fotograf patrzy przez obiektyw, w tym sensie, że wybiera obiekt, kadruje - stawiając w centrum to, co istotne, a spychając na margines to, co nieistotne, ujmuje obiekt w ostrym czy nieostrym planie, nadaje obrazowi tonację, kontrast przez użycie filtrów i inne zabiegi techniczne. Wszystko to przebiega zgodnie z pewnymi zamiarami osobistymi i regułami kulturowymi.

„Najbardziej trywialna fotografia wyraża, poza wyraźnymi intencjami fotografa, także cały system sche­matów percepcji, myślenia i oceniania wspólny dla całej grupy" (Bourdieu 1990: 6) . Co więcej, obiekt zdjęcia w przypadku fotografii socjologicznej to najczęściej człowiek. A ten może nie pozostawać jedynie biernym przedmiotem, lecz wejść z fotografującym w interakcję, ustawiając się, pozując, odnosząc do działań foto­grafa, znów zgodnie ze swoją subiektywną definicją sytuacji, a także regułami kul­turowymi dotyczącymi fotografowania funkcjonującymi w jego społeczności. Po­wstające zdjęcie jest więc wówczas efektem mniej lub bardziej artykułowanych ne­gocjacji między fotografującym a fotografowanym.

„To nie tylko subiektywizm badacza nadaje odcień jego rozumieniu »rzeczywistości«, ale relacja między subiek-tywizmami badacza i informatora wytwarza negocjowaną wersję rzeczywistości" (Pink 2001 : 20) . Otóż analizując zdjęcie, trzeba zawsze uwzględniać co najmniej trzy jego warstwy: (a) to, co odzwierciedla, czyli przedmiot, (b) subiektywizm i kulturową orientację fotografującego oraz ewentualnie (c) subiektywne i kulturowe reakcje osób fotografowanych, wyrażone w sposobie, w jakim pojawiają się na zdjęciu.

W przypadku fotografii socjologicznej, wykonywanej celowo w celach poznaw­czych, warstwa (b) jest stosunkowo łatwo uchwytna. Możemy przyjąć, że subiek­tywną intencją fotografującego jest badanie społeczeństwa, sytuacja jest jedno­znacznie określona jako badawcza, a jego kulturowa orientacja jest pochodną przynależności do środowiska naukowego, co w toku działań badawczych domi­nuje nad jego innymi lojalnościami czy przynależnościami.

Warstwa (c), to znaczy reaktywność osób badanych, będzie występować w różnym stopniu w zależności od tego, w ramach jakiej techniki czy metody socjologicznej fotografia została za­stosowana. Na razie zatrzymamy się na warstwie (a), czyli realistycznej stronie „krytycznego realizmu", zastanawiając się, jakim to metodom i technikom badaw­czym socjologii fotografia może dopomóc w uchwyceniu właściwości i prawidło­wości społecznego świata.

Podobne prace

Do góry