Ocena brak

T. Claude Helvetius - Helwecjusz (1715 - 1771) - Antropologia

Autor /Miecio Dodano /13.07.2011

Helvetius  postawił sobie zadanie, aby stworzyć naukę, którą określał sztuką  życia. Miała być ona nauka stworzona przez rozum i oparta na doświadczeniu o poziomie naukowości równym naukom przyrodniczym. Przekonanie to opierał na twierdzeniu, że człowiek jest częścią przyrody,  że trzeba go analizować naturalistycznie. Należy tak czynić, jeśli chce się rozumnie kierować życiem.     

Aby poznać człowieka i zorganizować mu życie, trzeba znać pobudki jego działań, wyobrażenia i oceny. Wyobrażenia pochodzą z wrażeń zmysłowych. Człowieka zmusza do działania jego miłość własna. Stąd miarą wszystkich ocen jest interes.     

Umysł uzależniony jest od zmysłów. Człowiek zawdzięcza swe bogactwo budowie własnego ciała, zwłaszcza ukształtowaniu rąk i giętkości palców. Błędy, jakie popełnia pochodzą z  afektów i ignorancji. Przez afekt Helvetius rozumiał skupianie się na jednym, a nie dostrzeganie czegoś innego. Ignorancja charakteryzuje się tym, iż wydaje się nam, że w rzeczach jest tylko to, co my widzimy. Afekty i ignorancję pogłębia „zły język” oraz mętne wyrażanie się.     Ludzi cechuje upodobanie do odczuwania przyjemności oraz niechęć do odbierania cie

rpienia. Cecha ta wynika z miłości własnej, czyli z postawy charakteryzującej się tym, że każdy woli siebie od innych. Człowiek jest więc egoistą i hedonistą.     

Wszystkich właściwości nabywa się od otoczenia i od niego one zależą. Człowieka kształtuje zatem środowisko, wychowanie oraz warunki życia; nie posiada on żadnego wrodzonego zmysłu moralnego ani żadnej wrodzonej sympatii do innych ludzi. Nawet - jak twierdził Helvetius - dbałość o samego siebie nabywana jest w procesie rozwoju. Ten, kto zmierza i realizuje własny interes, szkodzi innym, jest zły; a ten, kto realizując swój interes, jednocześnie pomaga w interesach innym, jest dobry. A zatem najlepszym stanem stosunków społecznych jest taki stan, w którym istnieje jedność interesu ogólnego i jednostkowego. Jest to postulat utylitarystyczny.     

Nie wszystko jest cnotą; są cnoty rzeczywiste i cnoty pozorne. Takie cechy ludzkiej osobowości, jak czystość westalek, asceza fakirów nic nikomu nie dają. O cnotach pozornych znajdujemy rozważania w systemach religijnych. Rzeczywistymi są cnoty polityczne. System wychowania i  system prawny, jakie tworzy społeczeństwo, mają uczynić człowieka dobrym, mają go nauczyć jednoczyć interes osobisty i społeczny. Ludzie są takimi, jakimi zostali wychowani.   

Etyka powinna być koherentna, spójna z polityką i prawodawstwem. Nie usunie się wad człowieka, którym sprzyja prawo. Każdy chce odnieść jakieś korzyści i tego oczywistego faktu nie da się zmienić; zresztą nie jest to potrzebne. Trzeba go tylko właściwie wykorzystać w tworzeniu etyki, w organizowaniu życia społecznego.   Moralność powinna mieć charakter naukowy, być autonomiczna, racjonalna, nie oparta na dogmatach. Nie powinna być sentymentalna ani mistyczna.    

Podobne prace

Do góry