Ocena brak

Sztuka wojenna 1935-45, Blitzkrieg (wojna błyskawiczna)

Autor /kama02 Dodano /07.05.2012

W okresie między rokiem 1935 a 1945 nastąpił najszybszy w historii rozwój broni i techniki wojennej. Taktyka wojny pozycyjnej z I wojny światowej zastąpiona została uderzająco skuteczną formą walki wprowadzoną przez Wehrmacht i nazwaną z niemiecka blitzkrieg.

W okresie między zakończeniem pierwszej wojny światowej i rozpoczęciem drugiej nastąpił rozwój i doskonalenie broni użytych po raz pierwszy w latach 1914-18, przede wszystkim czołgów, samolotów i łodzi podwodnych. Dodatkowo raptowny postęp w technice wojskowej zaowocował wynalezieniem broni rakietowej i elektronicznych środków wykrywania. W rezultacie II wojna światowa różniła się znacznie od poprzednich. W I wojnie światowej w działaniach lądowych triumfowała strategia obronna. Na froncie zachodnim w grudniu 1914 roku zaczęła się statyczna wojna pozycyjna, w której największą rolę odgrywały umocnione zasiekami z drutów kolczastych pozycje obronne, okopy, karabiny maszynowe.

Frontalne ataki wielkich formacji piechoty przeciwko takim umocnieniom przynosiły łatwe do przewidzenia rezultaty: w bitwie nad Sommą (czer-wiec-listopad 1916) zginęło po stronie Ententy 420 tysięcy Brytyjczyków i 195 tysięcy Francuzów; tak kończyło się wysyłanie piechoty i kawalerii pod skoncentrowany ostrzał broni maszynowej. Walki ślimaczyły się w ten sposób aż do końca roku 1918, gdy wojska Ententy dosłownie wdeptały w ziemię oddziały Cesarskiej Armii Niemieckiej i wyczerpane Niemcy poprosiły o pokój. Nic więc dziwnego, że to właśnie Niemcy po I wojnie światowej stworzyli ofensywną doktrynę wojenną opartą na wykorzystaniu siły broni pancernej. Pragnąc za wszelką cenę uniknąć druzgocących efektów walki w polu ostrzału karabinów maszynowych, niemieccy stratedzy, w szczególności Heinz Guderian, czołowy zwolennik rozbudowania wojsk pancernych, skupili się na uzyskaniu maksymalnej mobilności na polu bitwy w celu odniesienia błyskawicznego, zdecydowanego zwycięstwa. Tak narodził się blitzkrieg.

Błyskawiczne uderzenie

Blitzkrieg (wojna błyskawiczna) ze swoją bezwzględnością, efektem zaskoczenia i szybkością działania, stanowił nowatorskie podejście do prowadzenia wojny. Główna zasada wojny błyskawicznej głosiła, że prościej i taniej jest zmniejszyć siłę wojsk nieprzyjacielskich, odcinając je od zaopatrzenia, niszcząc punkty dowodzenia i przecinając linie łączności, niż ścierając się z nimi w morderczej walce na wyczerpanie.

Teoria blitzkriegu była dość prosta. Najpierw piechota miała na całej długości frontu związać walką siły obronne przeciwnika, żeby zapobiec przegrupowaniu oddziałów. Aby oślepić nieprzyjaciela i osłonić skoncentrowane uderzenie pancerne, kładziono zasłonę dymną. Tymczasem bombowce nurkujące, takie jak Ju-87 Stukas, jeden z symboli wojny błyskawicznej, miały spełniać rolę artylerii dalekiego zasięgu (przy większej celności i skuteczności), przygotowując pole walki - ich zadaniem było odcięcie rezerw nieprzyjaciela i zneutralizowanie jego artylerii.

Następnie pancerne oddziały czołowe, wspomagane przez zasłonę dymną, artylerię i lotnictwo oraz czasem zrzuconych na tyły wroga spadochroniarzy, których zadaniem było zdezorganizowanie jego ruchów, miały zniszczyć umocnienia i stworzyć wyłom w linii obronnej przeciwnika. W lukę wjechać miały następnie dalsze oddziały pancerne, a potem zmotoryzowana piechota i artyleria. Bombowce nurkujące oczyszczały w tym czasie teren przed czołem kolumn pancernych, uderzając w nieprzyjacielskie linie łączności i rezerwy.

W końcu, gdy czołowe kolumny pancerne operowały już na tyłach przeciwnika, atakując kluczowe węzły drogowe i kolejowe, paraliżując zaopatrzenie, rezerwy i dowodzenie, ruszyć miały główne siły piechoty, okrążając gniazda oporu wroga. W wojnie błyskawicznej podkreślano konieczność odcięcia lub okrążenia sił nieprzyjacielskich zamiast zmuszania ich do wycofywania się. Wreszcie należało stworzyć wyłomy na całej długości frontu, aby czołgi mogły wedrzeć się w głąb terytorium przeciwnika.

Współpraca czołgów i lotnictwa

Oczywiście, żeby wprowadzić w życie teorię wojny błyskawicznej, potrzebny był odpowiedni sprzęt. W roku 1939 niemieckie siły lądowe i powietrzne były dobrze wyposażone w czołgi lekkie, średnie oraz nowoczesne samoloty. Guderian doprowadził do stworzenia projektu czołgu średniego, który posiadał wystarczający pancerz i uzbrojenie, by przeciwstawić się czołgom przeciwnika i jednocześnie miał większy zasięg rażenia i prędkość niż maszyny brytyjskie i francuskie przeznaczone głównie do osłony piechoty. Guderian twierdził także, że dywizję zmotoryzowaną należy tworzyć w oparciu o czołgi, a nie piechotę, by można było wykorzystać wyłom w linii przeciwnika, natychmiast gdy uda się go otworzyć.

Czołgi niemieckie były sprawniejsze i szybsze niż maszyny z I wojny światowej, a wyposażenie ich w środki łączności radiowej pozwoliło formacjom pancernym na utrzymywanie stałego kontaktu z dowództwem i szybsze reagowanie na rozwój sytuacji. W początkowym okresie wojny Niemcy nie mieli wcale więcej czołgów niż ich przeciwnicy - w czasie kampanii w Europie Zachodniej w maju 1940 roku Francuzi i Brytyjczycy mogli wystawić 3600 czołgów przeciwko 3000 maszyn niemieckich. Formacje Wehrmachtu były jednak bardziej mobilne i lepiej wykorzystywane. Na przykład francuski Char B miał pancerz prawie dwa razy grubszy niż najlepiej opancerzony czołg niemiecki, jednak w walce upośledzała go jednoosobowa wieża strzelnicza. Pancerne konstrukcje brytyjskie także miały poważne wady, na przykład czołg lekki Mark VI i A-13 miały cienki pancerz silnie narażony na ogień przeciwnika.

Rola bombowców nurkujących

Blitzkrieg zakładał ścisłą współpracę Luftwaffe i sił lądowych. Niemieccy piloci zdobyli doświadczenie podczas wojny domowej w Hiszpanii (1936-39), w której słynny niemiecki Legion Kondor wspierał oddziały generała Franco. We wrześniu 1939 roku Luftwaffe była gotowa do odegrania kluczowej roli przewidzianej dla niej w doktrynie wojny błyskawicznej. Samoloty, w które była wyposażona różniły się znacząco od maszyn z I wojny światowej. Nie latano już na drewniano-płóciennych dwupłatach i trójpłatach. Myśliwce, samoloty myśliwsko-bombowe i bombowce były najczęściej metalowymi dolnopłatami wyposażonymi w środki łączności radiowej, dzięki którym można było skierować je w najważniejsze rejony walk.

Paradoksalnie jeden z najbardziej podatnych na zniszczenie samolotów niemieckich należał do najskuteczniejszych narzędzi wojny błyskawicznej. Ju-87 Stukas był maszyną tanią, choć nieco wolną i trudną w pilotażu, a celność bomb zrzucanych przez niego w czasie lotu nurkowego sprawiała, że był niezastąpiony do osłabiania fortyfikacji nieprzyjacielskich, które opóźniały postępy uderzenia. Taktykę tę stosowano w połączeniu z wyniszczającym atakiem wymierzonym w siły powietrzne przeciwnika, który przeprowadzano na początku kampanii, niszcząc wiele maszyn wroga na lotniskach, co dawało Luftwaffe pełne panowanie w powietrzu. W pierwszych dwóch latach wojny samoloty aliantów, z wyjątkiem brytyjskiego Spitfire'a, technicznie ustępowały swoim niemieckim odpowiednikom.

W dwóch pierwszych latach wojny Wehrmacht, wyposażony w nowoczesny sprzęt, wyszkolony w taktyce prowadzenia blitzkriegu, dowodzony przez oficerów, którzy działali szybko i z zaskoczenia, takich jak sam Guderian i Erwin Rommel, parł nieprzerwanie naprzód. We wrześniu 1939 roku armia licząca ponad milion żołnierzy wspieranych przez kilkaset czołgów oraz 1200 myśliwców i bombowców pokonała w czasie czterotygodniowej kampanii walczących dzielnie, lecz słabo wyposażonych Polaków, tracąc zaledwie 10000 ludzi, przy czym straty sił polskich wyniosły 66000 zabitych i 200000 rannych. Między kwietniem a czerwcem 1940 roku Niemcy prowadzili śmiałą i niezwykle ryzykowną operację w Norwegii. Akcja obarczona była znacznym ryzykiem, ponieważ flota brytyjska zadała wcześniej poważne starty niemieckiej marynarce wojennej, co mogło skończyć się krachem inwazji. Jednak Niemcy bardzo szybko opanowali lotniska, z których mogła operować Luftwaffe, dowożąc zaopatrzenie i niszcząc pływające przy brzegu okręty brytyjskie.

Atak na Niderlandy i Francję w maju 1940 roku potwierdził skuteczność niemieckiej doktryny wojennej. Atakując wzdłuż całej granicy, Niemcy wdarli się do Belgii, Holandii i Luksemburga, zamykając duże siły francusko-brytyjskie w Belgii, jednocześnie zaś 45 dywizji niemieckich (w tym 7 pancernych) przebiło się przez Ardeny między Dinant i Sedanem. W ten sposób rozerwano siły francuskie na dwie części i odcięto brytyjski korpus ekspedycyjny. Następnie Niemcy rozpoczęli systematyczne rozbijanie wojsk francuskich zakończone ostatecznie sukcesem 21 czerwca 1940 roku. W roku 1941 Niemcy przemaszerowali przez Bałkany i Grecję, żeby zabezpieczyć flanki przed atakiem na Związek Radziecki. Wehrmacht w tym czasie był niewątpliwie największą formacją wojskową od czasów Wielkiej Armii Napoleona.

Kampania w Afryce Północnej zaczęła się od klęsk państw Osi. Słabo wyposażeni i walczący bez przekonania Włosi zostali rozgromieni przez Brytyjczyków. Teoretycznie wojska brytyjskie nie miały szans: do Egiptu wkroczyło z Libii 250000 Włochów. Jednak generał Richard 0'Connor, dysponując siłami liczącymi tylko 30000 ludzi, odparł uderzenie włoskie, a następnie, w grudniu 1940 roku, wykorzystując taktykę identyczną z doktryną wojny błyskawicznej, zaatakował przeciwnika przy użyciu zmotoryzowanej piechoty, czołgów i ruchliwej artylerii przy wsparciu z powietrza. Rezultaty były niewiarygodne: przy stratach wynoszących 2000 ludzi O'Connor zniszczył 10 dywizji włoskich, wziął 170000 jeńców wraz z 420 czołgami i 850 działami. Przybycie na front generała Erwina Rommla i pierwszych oddziałów, z których potem miał powstać Afrika Korps, spowodowało, że inicjatywa przeszła w ręce wojsk Osi. Rommel był niewątpliwie geniuszem taktyki i w pełni wykorzystywał swe talenty.

Armia niemiecka odnosiła także wielkie sukcesy na froncie wschodnim, w ZSRR. W atakuj który rozpoczął się 22 czerwca 1941 roku wzięło udział 3 min żołnierzy państw Osi. W ciągu kolejnych kilkunastu tygodni Niemcy zajmowali ogromne obszary, taktyka blitzkriegu znów triumfowała. Jednakże pomimo strat sięgających 3 min żołnierzy i zniszczenia wielkich ilości sprzętu Armia Czerwona przetrwała. Rosjanie grali na czas.

Strategia radziecka przyniosła w końcu rezultaty. Pod koniec 1941 roku, gdy Niemcy dotarli na przedpola Moskwy, byli już osłabieni ciężkimi stratami w ludziach i sprzęcie, dodatkowo zimowe dni stawały się coraz krótsze, co utrudniało pracę Luftwaffe, a niemiecki system zaopatrzenia załamał się. Marszałek Żuków, dysponujący 25 dywizjami piechoty i 9 brygadami czołgów, zrobił wszystko, by Niemcy nie zdobyli radzieckiej stolicy. Doktryna wojny błyskawicznej nie wytrzymała najważniejszej próby.

Blitzkrieg po japońsku

Japończycy prowadzili swoją wojnę błyskawiczną w Azji i regionie wysp zachodniego Pacyfiku, zdając sobie sprawę, że ich kraj nie był w stanie dorównać siłą gospodarki i zasobami państwom sprzymierzonym czy nawet samym Stanom Zjednoczonym. Jednak Japończycy wierzyli, że uderzenie ofensywne może przynieść im zwycięstwo. Musieliby w tym celu wyeliminować amerykańską Flotę Pacyfiku (jedynego poważnego przeciwnika w regionie wschodniej Azji i Pacyfiku), przeprowadzając atak z zaskoczenia oraz zdobyć bogate w surowce wyspy Indonezji (wówczas Holenderskie Indie Wschodnie), wokół których należało następnie utworzyć strefę ochronną, umacniając ją tak, aby każdy atak na nią obarczony był dużym ryzykiem i nie dopuścić do penetracji strefy przez aliantów. Żeby wykonać pierwsze założenie planu, 7 grudnia 1941 roku samoloty japońskie zaatakowały Flotę Pacyfiku Stanów Zjednoczonych w Pearl Harbor, paraliżując ją na ponad rok. Atak spowodował przystąpienie Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej. 18 dni później lądowe siły japońskie wkroczyły do Hongkongu, a na początku 1942 roku Japończycy zagarnęli Malaje, Singapur, Holenderskie Indie Wschodnie, Filipiny i Birmę.

Niemcy nie zdołali zadać decydującego ciosu Rosjanom, a Japończykom nie udało się wyeliminować z walki Stanów Zjednoczonych. Państwa Osi stanęły więc przed widmem wojny, której chciały właśnie uniknąć: przedłużającej się walki z przeciwnikami dysponującymi większymi zasobami gospodarczymi. Rezerwy ludzkie i potencjał gospodarczy Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych, a szczególnie siła wytwórcza USA, umożliwiały skuteczne przeciwstawienie się blitzkriegowi. Walka o bogactwa naturalne ograniczała państwom Osi pole manewru w planowaniu strategicznym. Na przykład w roku 1942 Hitler zmuszony był skierować wielkie siły na południe ZSRR, ponieważ potrzebował zasobów Ukrainy, między innymi węgla z Donbasu, oraz kaukaskiej ropy. Nie mógł łudzić się, że wygra wojnę bez odpowiedniej bazy surowcowej. Celem strategicznym ofensywy było zajście Moskwy od wschodu, Siły niemieckie miały posuwać się w górę Wołgi, w kierunku Kazania. Jednak Niemcom nie udało się zdobyć strategicznie położonego miasta nadwołżańskiego - Stalingradu. Po bitwie stalingradz-kiej będącej momentem przełomowym w II wojnie światowej - obie strony musiały topić rezerwy w długiej wojnie na wyczerpanie (właśnie tego chciano uniknąć, stosując blitzkrieg), a Niemcy wyczerpały się wcześniej. Pod Stalingradem Hitler stracił ponad,250 tysięcy ludzi, 100 czołgów i 2000 dział i moździerzy..

Pływające lotniska

Walki potężnych flot na Dalekim Wschodzie wykazały skuteczność samolotów bombowych i torpedowych startujących z lotniskowców i lądu oraz dowiodły, że panowanie w powietrzu oznaczało przewagę na lądzie i morzu. Lotniskowce więc stały się podstawowymi okrętami sił morskich. Bitwy na Morzu Koralowym (maj 1942) i o Midway (czerwiec 1942) wygrały właśnie samoloty, zrzucając bomby i torpedy na statki japońskie, które nawet nie zbliżyły się do jednostek amerykańskich. Decydująca była bitwa o Midway, w której Japończycy stracili cztery lotniskowce i tym samym inicjatywę strategiczną na Pacyfiku. Na początku roku 1944 stało się jasne, że Japonia nie doceniła potencjału gospodarczego Stanów Zjednoczonych. Środki, którymi dysponowały USA - rezerwy ludzi oraz sprzętu - stale rosły, polepszała się ich jakość. Amerykańskie okręty podwodne prowadziły działania, w wyniku których tylko w roku 1943 zatopionych zostało 300 japońskich statków handlowych. Japońskiemu lotnictwu morskiemu zadano śmiertelny cios w bitwie na Morzu Filipińskim w czerwcu 1943 roku, gdy zatopiono 2 lotniskowce i zniszczono 346 samolotów.

Tymczasem USA w niewiarygodnym tempie produkowały okręty i samoloty, z których większość była konstrukcjami lepszymi technicznie niż ich japońskie odpowiedniki.

Potencjał wojenny

W europejskim teatrze działań w roku 1943 Niemcy stanęły przed koniecznością natychmiastowego rozbicia Armii Czerwonej. Planowano przejąć inicjatywę, rozbijając wojska radzieckie zgrupowane w łuku kurskim, jednak w momencie rozpoczęcia ataku, w lipcu 1943 roku, obrona w tym regionie była już doskonale przygotowana i trzeba było prowadzić morderczą walkę na wyczerpanie. Podobnie jak w I wojnie światowej atakujący nie byli w stanie przedrzeć się przez pozycje obronne, a kontrataki niweczyły postępy natarcia.

Doszło wtedy do największej w historii bitwy pancernej, w której obie strony poniosły ciężkie straty. Wehrmacht nie był w stanie odtworzyć swej siły uderzeniowej. Brak czołgów oznaczał utratę inicjatywy strategicznej. Niepowodzenie akcji pod Kurskiem równało się dla Niemców przegranej na froncie wschodnim, taktyka niemiecka na Wschodzie po bitwie kurskiej charakteryzowała się niezwykłą elastycznością i dużym stopniem skutecznej improwizacji - czołgi pozostawały na tyłach, by rozbijać przeciwnika w wyłomach, a linia frontu naszpikowana była bronią przeciwpancerną. Jednak opóźniało to tylko nieunikniony koniec, nie mogło wpłynąć na ostateczny wynik wojny.

Sytuację Niemców pogarszał jeszcze atak aliantów zachodnich dysponujących olbrzymią ilością amerykańskiego sprzętu. Wyparli oni wojska niemieckie z Afryki Północnej i wylądowali w okupowanej Europie (Włochy 1943, Francja 1944). Operacje zaczepne aliantów charakteryzowała ostrożność i rozwaga - prowadzono walki na wyczerpanie, z wykorzystaniem olbrzymiej przewagi ognia, posuwając się z plaż w głąb lądu. Do tych bitew sprzymierzeni gromadzili tak ogromne środki bojowe, że Niemcy nie byli w stanie sprostać im w żaden sposób. Na przykład do lądowania w Normandii w czerwcu 1944 roku, gdzie plaże, na których można było przeprowadzić desant, tworzyły wąski pas, alianci użyli 4000 okrętów i barek desantowych, 176 tysięcy żołnierzy, 600 okrętów wojennych, 2500 ciężkich bombowców oraz 7000 samolotów myśliwskich i myśliwsko-bombowych. Gdy wyeliminowano z walki Luftwaffe, Niemcy nie byli w stanie dotrzymać pola sprzymierzonym. Nieustępliwość, umiejętności dowódców i doskonałe maszyny, takie jak czołgi Pantera, Tygrys oraz myśliwiec odrzutowy Me 262 traciły wartość, gdy stawały w obliczu przygniatającej przewagi liczebnej i ogniowej.

Bombardowania strategiczne

Amerykanie i Rosjanie stworzyli olbrzymie floty powietrzne, które druzgotały formacje lądowe wroga i dezorganizowały jego wysiłek wojenny. Chociaż same bombardowania strategiczne nie gwarantowały jeszcze zwycięstwa, bombowce dalekiego zasięgu mogły zadawać uderzenia w centra przemysłowe przeciwnika. Całe dywizjony amerykańskich Latających Fortec B-17 bombardowały Niemcy za dnia, a w nocy wkraczali do akcji Brytyjczycy. Miasta niemieckie obrócone zostały w gruzy, a Luftwaffe, choć początkowo zadawała aliantom ciężkie straty, w końcu straciła panowanie w powietrzu nad własnym terytorium, szczególnie po wprowadzeniu do służby myśliwców eskortujących dalekiego zasięgu, takich jak P-51 Mustang.

Na Dalekim Wschodzie ofensywa amerykańskiego lotnictwa strategicznego przeciwko Japonii choć początkowo nieskuteczna, po zmodyfikowaniu taktyki działania, przyniosła znaczące efekty Na przykład w nocy z 9 na 10 marca 1945 roki 334 bombowce typu B-29 Superforteca zrzucił na Tokio ładunek bomb zapalających o łączne wadze 1667 ton. Pożary, które wybuchły w wyniku bombardowania, zniszczyły wielki obszar miasta, zginęło w nich 83000 ludzi, dalszych 20000 zostało rannych. Podczas gdy bombowce burzyły japońskie miasta i centra przemysłowe, amerykańskie okręty podwodne wprowadziły bezwzględną blokadę, zatapiając japońskie statki handlowe których łączny tonaż liczono w milionach, oraz dziesiątki okrętów wojennych.

Rezultaty drugiej wojny światowej wskazują że państwa dysponujące rezerwami ludzkimi potencjałem gospodarczym i zapleczem technicznym pokonały Niemcy i Japonię, które nie dysponowały takimi środkami. ZSRR, Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania rozstrzygnęły wojnę na swoją korzyść. W ostatniej wielkiej ofensywie wojny, na początku 1945 roku marszałek Żukov dysponował liczbą żołnierzy dwa razy większą niż strona niemiecka, przewaga w działach wynosili 10 do 1, w czołgach 6 do 1, a w samolotach 2 do 1. Radzieckie działa były ustawione średnic co 4 metry wzdłuż całej linii frontu. Podobnie na Dalekim Wschodzie w końcowych tygodniach wojny samoloty startujące z lotniskowców amerykańskich i brytyjskich zniszczyły ponad 300 samolotów japońskich.

Ostatni akt II wojny światowej, zrzucenie boml atomowych na Hiroszimę i Nagasaki w sierpnii 1945 roku, był z pewnego punktu widzenia tyłki logicznym następstwem eskalacji wojennego wyścigu zbrojeń, który zaczął się 10 lat wcześniej.

Podobne prace

Do góry