Ocena brak

Sztuka starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu

Autor /Depsey Dodano /05.02.2012

Grecy jako pierwsi uczynili człowieka i jego sprawy centrum swoich zainteresowań. Rzymianie, chociaż mniej oryginalni, rozwinęli schedę po Grekach i sprawili, że sztuka starożytnej Grecji i Rzymu stanowi do dziś jeden z filarów kultury.
   
Największy wpływ na Greków miała sztuka osiadłej na Krecie cywilizacji minojskiej. Jej ozdobne freski, garncarstwo i wyroby z metalu były naśladowane przez artystów wywo­dzących się z mniej rozwiniętych, mówiących po grecku ludów, które osiedliły się na Półwyspie Bałkańskim w XX wieku przed naszą erą. Obec­nie kulturę tę określa się mianem kultury mykeń-skiej, od miasta w południowej Grecji - Myken. To właśnie w Mykenach powstały słynne złote maski pośmiertne, które nakładano na twarze zmarłych wodzów i królów.
Zamieszkujący Mykeny Achajowie byli ludem bardziej wojowniczym niż Kreteńczycy, wkrótce też wykształcili swój własny styl, w którym do­minowały sceny walk i polowań umieszczane na złotych naczyniach i inkrustowane na mieczach z brązu. Pozostały też po nich budowle, takie jak wielkie podziemne i naziemne grobowce budo­wane na planie koła, czy też potężne cytadele do dziś widoczne na wzgórzach Myken i Tirynsu. Do budowy, Mykeńczycy wykorzystywali duże bloki skalne o nieregularnych kształtach, ściśle do siebie dopasowane.

Po upadku cywilizacji mykeńskiej w XII wieku p. n. e. nastąpił okres zamętu i masowych mig­racji. Wyłonił się z niego nòwy rodzaj społeczeń­stwa - tzw. miasto-państwo oraz ten rodzaj sztuki, który obecnie powszechnie kojarzony jest ze sztu­ką starożytnej Grecji. Jej dostojny charakter związany był z religią Greków, która przedstawia­ła bogów i boginie jako obdarzonych nadprzy­rodzoną mocą ludzi. Dlatego też ówczesna sztuka koncentrowała się na postaci człowieka, nieza­leżnie od tego czy był to wizerunek uczłowieczo­nego boga, czy też podobnego bogu człowieka.
Jako że malarstwo starożytnych Greków nie zachowało się do naszych czasów, najbardziej znaną dziedziną ówczesnej sztuki pozostała rzeź­ba. Największe i najznamienitsze rzeźby pocho­dzą z VII wieku przed naszą erą, kiedy to nie­wątpliwy wpływ na grecką sztukę miały również kontakty z pobliskim Egiptem. Pierwszy okres greckiej rzeźby trwał do mniej więcej 480 roku p. n. e. i nazywany jest obecnie okresem archaicz­nym. Charakterystyczne są dla niego rzeźby przedstawiające wyprostowane postaci nagich chłopców (kuros) i odzianych dziewcząt (korę). Zarówno młodzieńcy, jak i dziewczęta spoglądają na świat z goszczącym na ustach szerokimuśmiechem, który obecnie wydaje nam się nieco dziwny, archaiczny właśnie. Według archeolo­gów ówcześni artyści najzwyczajniej nie potrafili oddać w kamieniu poważnego wyrazu twarzy.
Bliżej życia
W zadziwiająco krótkim czasie owe sztywne pozy zostały przez twórców ożywione. Artyści zrezygnowali z podobnych kolumnom postaci, które miały być oglądane jedynie z przodu. Tra­dycyjna, dość schematyczna rzeźba ustąpiła miej­sca bardziej realistycznej sztuce, w której położo­no większy nacisk na szczegóły, choćby takie, jak wyraźna rzeźba muskulatury czy misternie udra-powane suknie okrywające ciała dziewcząt.
W latach 480 - 323 przed naszą erą mamy do czynienia z tak zwanym okresem klasycznym, który zwykle uważany jest za szczytowe osiągnięcie sztuki starożytnej Grecji. Rzeźba rozwijała się w niesłychanie szybkim tempie. Proste posągi stojących ludzi zastąpione zostały przez postaci niejako zatrzymane w ruchu, w swoich natural­nych pozach. Przykładem może być słynny Włócznik (Doroforos), czy Apollo stojący w świątyni Zeusa w Olimpii. Wydaje się, że w końcu udało się rzeźbiarzom uciec od kształtów dyktowanych przez długie i stosunko­wo wąskie bloki marmuru.
Dalszy rozwój
Przejście od wyprostowanych jak strzała posą­gów do postaci znajdujących się w ruchu wydaje się dziś zupełnie naturalne, było to jednak epo­kowe odkrycie w historii sztuki. Podobny postęp poczyniono w płaskorzeźbie i posążkach odlewa­nych z brązu.
Wiele spośród arcydzieł klasycznej rzeźby zaginęło przed wiekami i dziś znane są jedynie z nazwy. Należą do nich między innymi wspa­niałe posągi Zeusa i Ateny autorstwa ateńskiego rzeźbiarza Fidiasza. Większość zachowanych do naszych czasów marmurowych rzeźb nie była przeznaczona do prywatnych kolekcji, lecz były one częścią wystroju świątyń. Głównie chodzi tu o ciągnące się wzdłuż ścian płaskorzeźby oraz stojące na trójkątnych postumentach po obu koń­cach świątyni posągi.
Rzeźba, malarstwo i architektura połączone razem sprawiały, iż świątynie były kolorowe i pełne przepychu. Było w nich więcej koloru niż nam się obecnie wydaje, jako że do naszych czasów dochowało się jedynie surowe, kamienne oblicze ówczesnej sztuki. W rzeczywistości zaś posągi i ściany były pokryte farbami i bogato zdobione. Na przykład puste dziś oczy posągów były niegdyś wypełnione, dzięki czemu ich spojrzenie było pełne blasku.

Partenon
Najsłynniejsze klasyczne płaskorzeźby i posągi pochodzą ze świątyni Ateny Pártenos, czyli Par-tenonu. Większość rzeźb znajduje się obecnie w British Museum w Londynie i stanowi część tak zwanych „Marmurów Elgina", sam natomiast Partenon zachował się jako monumentalne ruiny.
Partenon jest największą z całej grupy świątyń stojących na Akropolu, wzgórzu górującym nad Atenami. Wszystkie te świątynie zbudowano w drugiej połowie V wieku p. n. e. - w okresie rozkwitu stylu klasycznego - na ruinach świątyń zniszczonych w czasie wojen perskich. Oprócz Partenonu na Akropolu znajduje się też świątynia Ateny Nike, Erechtejon ze słynnymi kariatydami, czyli kolumnami wyrzeźbionymi na podobień­stwo ciała kobiety i wspaniałym głównym wejś­ciem, tzw. propylejami.
Wszystkie te, jak byśmy to dzisiaj nazwali -inwestycje - pilotował ateński senator Perykles. Budową kierował Fidiasz, to jego dłuta był posąg Ateny, który niegdyś stał wewnątrz świątyni. Architektami samego Partenonu byli zaś mało dziś znani Kallikrates i Iktinos.

Prostota stylu
Greckie świątynie były nadzwyczaj proste. Bu­dowle, takie jak na przykład Partenon, zbudo­wane były na planie prostokąta otoczonego ko­lumnami i zwieńczonego spadzistym dachem. Różnice w kształcie kapiteli pozwalają określić do jakiego porządku należy określona budowla. Był więc prosty, masywny porządek dorycki, por rządek joński, z charakterystycznymi, spiralnymi głowicami, oraz zwieńczony liśćmi akantu porządek koryncki.
Wspaniałość greckiej architektury nie polega wcale na wysokim poziomie techniki, lecz na genialnym wyczuciu proporcji oraz wyostrzonej świadomości perspektywy. Przykładem może tu być zwyczaj pogrubiania środkowych części ko­lumn po to, by oglądane z pewnej odległości nie sprawiały wrażenia wklęsłych.

Greckie garncarstwo
Malarstwo starożytnych Greków przetrwało jedynie na glinianych naczyniach, produkowanych wówczas w ogromnych ilościach. Malowidła zdobiące naczynia są dla nas podstawowym źród­łem informacji na temat codziennego życia Gre­ków. Najstarsze malowidła pochodzą z 600 roku p. n. e. i przedstawiają czarne sylwetki na natural­nie czerwonej glinie. Szczegóły wewnątrz sylwe­tek, np. oczy, przedstawiano zdrapując barwnik aż do warstwy czerwonej gliny. Około 530 r. p. n. e. artyści trudniący się zdobieniem naczyń zaczęli stosować technikę odwrotną, tzn. barwili całe tło na czarno, a czerwone pozostawiali jedynie syl­wetki, szczegóły w obrębie figur malowali zaś na czarno. Obie te metody miały swoje zalety, jed­nak żadna nie dawała się porównać ze swobodą, z jaką pomalowane były naturalnie białe, bardzo rzadko spotykane urny używane do przecho­wywania prochów zmarłych.

Przełom
Aż do IV wieku p. n. e w sztuce starożytnych Greków nie pojawiała się naga kobieta. Dopiero za sprawą Praksytelesa kobiece ciało zaczęło nieśmiało odsłaniać swe wdzięki. Wkrótce nastąpiły dalsze zmiany. Nawet klasyczne rzeźby Parte-nonu, mimo iż pełne życia, były jedynie wyideali­zowanym obrazem człowieka, ich twórcy bo­wiem wzbraniali się przed wyrażaniem silnych emocji. Dopiero w IV w. p. n. e. rzeźbiarze, tacy jak Skopas czy Lizyp, zaczęli tworzyć indywi­dualne portrety, nie bojąc się przedstawiania malujących się na twarzach uczuć.
Innym znakiem nowego ducha był kolosal­nych rozmiarów grobowiec zbudowany przez Mauzolosa, greckiego władcę panującego w Azji Mniejszej (dzisiejsza Turcja). Grobowiec ów, na­zwany Mauzoleum, dał imię wszystkim kolejnym monumentalnym grobowcom.

Ekspansja kultury
Począwszy od 334 roku p. n. e. podboje Aleksandra Wielkiego rozprzestrzeniły kulturę Greków na cały Bliski Wschód, od Egiptu aż po zachodnie Indie. Imperium Aleksandra rozpadło się po jego śmierci w 323 r. p. n. e. i tę datę traktuje się jako koniec ery klasycznej a jednocześnie po­czątek tak zwanej kultury hellenistycznej, w któ­rej wiodącą rolę odgrywały wielkie państwa, ta­kie jak Egipt czy imperium Seleucydów w Syrii.
Te wielkie państwa stały się ważniejszymi ośrodkami kultury greckiej niż sama Grecja. Warto jednak pamiętać, że duch kultury helleni­stycznej różnił się znaczenie od tego co zwyk­liśmy uważać za styl klasyczny. Wiele aspektów rzeczywistości ignorowanych przez ten ostatni znalazło poczesne miejsce w kulturze helleni­stycznej. I tak, nie ukrywano już brzydoty, bólu i strachu. Zdarzały się postaci groteskowe, coraz więcej miejsca poświęcano też uczuciom, odda­wanym często ze skrajnym realizmem.
Sztuka hellenistyczna była niezwykle pate­tyczna. Możni zamawiali u artystów monumen­talne dzieła, a ci ostatni wręcz uwielbiali obnosić się ze swoim kunsztem. Wystarczy spojrzeć na misternie udrapowane szaty uskrzydlonej Nike z Samotraki czy gmatwaninę ciał w tak zwanej Grupie Laokoona, gdzie węże oplatają trzy des­peracko powykręcane ciała ofiar.
Również Rzymianie podziwiali i naśladowali sztukę Greków. Rozpowszechnili ją w całym swoim imperium, tak że dotarła nawet do tak od­ległych jego krańców jak Brytania. Wiele arcy­dzieł antycznej Grecji znamy dziś jedynie dzięki rzymskim kupcom, którzy handlowali ich kopia­mi nawet wtedy, gdy dawno nie było już orygina­łów. Wprawdzie Rzymianie jako twórcy ustępowali Grekom, stworzyli jednak swój własny, bardzo realistyczny styl w rzeźbie. Tradycja owa wzięła się prawdopodobnie stąd, że bogaci Rzy­mianie chcieli mieć w swoich domach portrety-maski przedstawiające ich przodków (nie tyle ze względu na ich wartość artystyczną, co senty­mentalną). Niby zwyczajne, a jednak noszące niepowtarzalne piętno oryginalności, rzymskie rzeźby mają wysoką wartość artystyczną. Więk­szość pozostałych rzeźb, w tym posągi bóstw i władców, utrzymana jest w stylu hellenistycz­nym. Charakterystyczne dla rzymskiego rzeźbiar­stwa były natomiast łuki i kolumny tryumfalne, pokryte porywającymi scenami uwieczniającymi zwycięstwa i zdobycze imperium.
Śmiałe rozwiązania techniczne
Chociaż nie tak wyrafinowana jak grecka, archi­tektura Rzymian była znacznie bardziej zaawan­sowana technicznie. Śmiałe rozwiązania łuków tryumfalnych, sklepień, i podziemnych krypt do dziś budzą podziw. Ogromne, przytłaczające zwykłych śmiertelników, budowle miały na celu podkreślenie potęgi Cesarstwa. Przykładem mogą być takie budynki użyteczności publicznej jak: Panteon i Koloseum w Rzymie, czy Maison Caree (kwadratowy dom) w Nimes we Francji. Jeszcze bardziej zdumiewające były drogi, akwe­dukty, mosty i systemy kanalizacyjne budowane przez Rzymian. Niektóre czysto funkcjonalne obiekty oprócz- genialnych rozwiązań technicz­nych cechowało także niezaprzeczalne piękno. Najlepszym przykładem może tu być Pont du Gard w Nimes.

Malarstwo Pompei
Wprawdzie zachowało się do naszych czasów wiele przykładów rzymskiego malarstwa, nieste­ty nie ma wśród nich arcydzieł, o których wspo­minali sami Rzymianie. Największe wrażenie ro­bią malowidła odnalezione w Pompejach, mieście doskonale zachowanym dzięki temu, że zostało ono dokładnie pokryte warstwą lawy i popiołów w następstwie wybuchu Wezuwiusza. Na obra­zach widać, że ówcześni artyści byli doskonale obeznani z zasadami perspektywy, swobodnie operowali barwami, jak również potrafili wy­korzystać efekt złudzenia optycznego, malując np. pejzaż widziany za kolumnami, przy czym zarówno pejzaż, jak i kolumny namalowane były na ścianie. Rzymianie osiągnęli również mis­trzostwo w układaniu mozaiki, czyli obrazów składanych z wielu niewielkich kawałków kolo­rowych kamieni wmurowanych w ścianę.
Cesarstwo Rzymskie w końcu upadło, jednak tradycja grecko-rzymska wciąż przewijała się przez sztukę zachodniej cywilizacji i oddziaływa­ła na nowe style, począwszy od sztuki romań­skiej , poprzez neoklasycyzm XVIII i XIX stu­lecia, aż do naszych czasów.

Podobne prace

Do góry