Ocena brak

Sztuka Egiptu - Okres Ptolemejski - panowanie greckiej dynastii Lagidów - 304-30 p.n.e. - Okres Rzymski - włączenie Egiptu do cesarstwa rzymskiego - 30 p.n.e. - 395 n.e.

Autor /Nortug Dodano /08.04.2013

Po podboju Aleksandra Wielkiego nastąpił w Egipcie krótki okres rządów macedońskich, w czasie których powstało kilka ważnych zabytków sztuki dających się dokładnie datować. Już sam Aleksander, uznając się za spadkobiercę faraonów, nakazał zaadaptowanie kaplic dla swego kultu w wielkich świątyniach w Luksorze i Karnaku, a także restaurację niektórych partii tych budowli. W portalu westybulu przed VI pylonem, pieczołowicie wyrzeźbiono wówczas, w miejsce zniszczonych, nowe wyobrażenia Totmesa III, a nawet jego napisy. Styl tych reliefów, utrzymanych w tradycyjnych układach, przypomina płaskorzeźby z czasów XXX dynastii przez głębokość konturów o miękkich, płynnych liniach, dobre proporcje sylwetek i silny, wypukły modelunek ciał. W sanktuariach Aleksandra reliefy są bardzo płaskie, szczególnie wyobrażenia bogów, których twarze jedynie, o widocznej pulchności policzków, zdradzają datę powstania.

Następca Aleksandra, Filip Arridajos, kazał wznieść w centrum świątyni Amona w Karnaku sanktuarium dla świętej barki. Zbudowano je z różowego granitu i ozdobiono wewnątrz i na zewnątrz reliefami, których polichromia zachowała się w niektórych partiach do dziś.

Reliefy te, rzeźbione bardzo płytko, przypominają płaskorzeźby z czasów początku XIX dynastii - z wyjątkiem twarzy, które zgodnie ze stylem epoki są zaokrąglone i pulchne, lekko uśmiechnięte. Szczegóły reliefów wykonano z ogromną precyzją i każda część dekoracji tego przybytku świadczy o bardzo wysokim poziomie zatrudnionych przez macedońskiego króla egipskich artystów.

Całkowicie odmienny styl przedstawiają natomiast reliefy zdobiące grobowiec arcykapłana Petosirisa, znajdujący się wTunat al-Dża-bal w środkowym Egipcie, w pobliżu Hermopolis. Grobowiec ten wzniesiono pod koniec IV wieku p.n.e. i składa się on z kaplicy i westybulu. Kaplica dekorowana była tradycyjnymi motywami i w tradycyjnym stylu. Natomiast westybul zdobią sceny z życia codziennego, uprawy roli, winobrania i prac w warsztatach - czyli repertuar powielany w grobowcach od czasów Starego Państwa. Ale potraktowano go w całkowicie odmienny, nowatorski sposób: postacie ubrane są w greckie chlamidy i chitony, zerwano z zasadą frontalnego ujęcia barków, starając się ukazać oba ramiona w profilu, w niektórych scenach sylwetki przedstawione są całkowicie frontalnie. Artysta starał się oddać wszelkie możliwe pozy człowieka, widzianego z boku, przodu i en trois-quarts, unikając kanonicznych wzorców.

Mimo chęci swobodnego, nie podporządkowanego kanonowi wyobrażania różnych póz, przybieranych przez ludzi zajętych pracą, lub ją nadzorujących, artystom nie udało się osiągnąć w tym zadowalających wyników. Wszystkie postacie wyobrażone w tych reliefach mają rażąco powykręcane barki, a w niektórych przedstawieniach siedzących rzemieślników ukazanych profilowo, brzuch pokazany frontalnie, umieszczony jest niemal na biodrze.

Wyraźna jest próba zindywidualizowania twarzy, które nie są jednakowe, jak w przeważającej części dotychczasowych scen grobowych, prezentują także różne fryzury. Budowa głów jest podobna, jak w reliefach Mentuemhata, czy Pabasa. Łyse głowy mają spłaszczoną górną część, bardzo silnie podkreśloną dolną szczękę o wysuniętym podbródku, grube wargi i głęboko osadzone oczy, które - wbrew wyraźnej intencji zerwania z kanonem - przedstawiono wszędzie en face, niezależnie od profilowego ujęcia.

Szczególnie ożywioną działalność budowlaną rozwijali Ptolemeusze z pierwszej połowy dynastii. W ogromnym ośrodku kultowym w Tebach ślady ich aktywności napotyka się na każdym kroku: Ptolemeusz II Filadelfosz budował bramę do okręgu Mut, dekorowaną później też przez jego następcę, Euergetesa I. Ten zaś władca ufundował kolejne monumentalne bramy w okręgu Amona: południową, przed świątynią Chonsu, dwie bramy przy alei procesyjnej wiodącej do niewielkiej świątyni Ptaha zbudowanej przez Totmesa III, a także propylon wiodący do zespołu Montu. Ptolemeusz IV Filopator występuje w reliefach i inskrypcjach ptolemejskiej świątyni wzniesionej w Deir el-Medina, dekorowanej także przez Filometora, Euergetesa II, Sotera II i Neosa Dionizosa. Najwięcej jednak zbudował w Tebach Ptolemeusz VIII Euergetes II. Jego dziełem jest świątynia Opet w Karnaku (wykończona przez Neosa Dionizosa i Augusta) poświęcona kultowi Ozyrysa i odznaczająca się niezwykłą symetrią układu. Jak już wspomniano, dokonał on także przebudowy górnej części świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari, usuwając zrujnowaną kolumnadę z wewnętrznego dziedzińca, budując portyk przed wejściem do sali na barkę, oraz polecając wykuć nowe sanktuarium, z tyłu za pierwotnym. Sanktuarium to zostało wyłożone płytami piaskowca, pokrytymi reliefem. Na południe od Medinet Habu, koło wioski Kasr al-Adżuz, wzniósł także niewielką świątynkę poświęconą kultowi Thota.

Ptolemeusze z drugiej połowy panowania dynastii ograniczali się w zasadzie do dekorowania tebańskich budowli swych poprzedników i uzupełniania ich nowymi elementami.

Budowli tych jest więc w sumie bardzo wiele, ale i tak, zważywszy na fakt, że Teby były najważniejszym kultowym ośrodkiem, proporcjonalnie do tego liczba ich jest i tak skromna. Daleko bowiem więcej - i to większych przybytków - wzniesiono w tych czasach w innych miejscowościach. Kilka z nich stanowi najlepiej do dziś zachowane zabytki egipskiej architektury sakralnej.

23 sierpnia 237 roku p.n.e. Ptolemeusz III Euergetes I ufundował świątynią Horusa w Edfu. Odtąd niemal wszyscy władcy aż do końca dynastii przyczyniali się do wykonczenia i udekorowania tej budowli, stanowiącej perłę architektury egipskiej. Jeszcze wcześniej, bo w czasach Ptolemeusza II Filadelfosa rozpoczęto budowę olbrzymiego zespołu sakralnego na File równocześnie z pracami w Edfu wzniesiono (całkowicie dziś zniszczoną) tak zwaną nocną świątynię Chnuma w Isna. Za Ptolemeusza VI Filometora rozpoczęto budowę wielkiej świątyni w Kom Ombo, poświęconej dwóm boskim triadom: Haroerisa i Sobka, oraz wzniesiono salę kolumnową świątyni Chnuma w Isna. W końcu dynastii rozpoczęto również zakrojęne na kolosalną skalę prace nad budową świątyni Hathor w Denderaj kontynuowane wczasach panowania cesarzy rzymskich.

Najlepszym przykładem budownictwa okresu ptolomejskiego, jest niewątpliwie wielka świątynia Horusa w Edfu (137 m długości). Układ jej jest wzorowany na schemacie wypracowanym w okresie Nowego Państwa: obszerny dziedziniec z kolumnowymi portykami poprzedzony jest pylonem. Za dziedzińcem znajdują się dwie kolejne sale kolumnowe, zewnętrzna i wewnętrzna. Fasada pierwszej, pronaosu, utworzona jest przez sześć kolumn połączonych w dolnej części ścianami parawanowymi. Otwarte partie górne tworzą prześwity, jedyne źródło oświetlenia sali. Tego rodzaju rozwiązania, nie nowe-gdyż spotykane już sporadycznie za Nowego Państwa, a nawet wcześniej (kiosk Sezostrisa I w Karnaku) - stają się stałym elementem świątyń ptolemejskich i rzymskich w Egipcie. Za drugą salą kolumnową znajduje sięsala ofiar i westybul prowadzący do sali na barkę, Sala ofiar, podobnie jak w świątyniach okresu Nowego Państwa nosi nazwę sali stołu ofiarnego, zaś zarówno w Edfu, jak w Dendera i na File znajduje się za nią jeszcze jedno pomieszczenie, noszące nazwę sali Wielkiej Dziewiątki Bogów; prowadzą z niej wejścia do korytarza obiegającego dookoła salę na barkę. W sali tej ustawiono naos -kaplicę z ciemnoszarego granitu, noszącą napisy Nektanebo II i niewątpliwie przeniesioną z innej, starszej budowli.

Przeznaczenie poszczególnych pomieszczeń w świątyniach Nowego Państwa trzeba odczytywać z reliefów, zdobiących ich wnętrza. W'świątyniach okresu ptolemejskiego i rzymskiego napisy dokładnie informują, do czego służyły sale i kaplice. Dzięki temu znamy dokładnie przeznaczenie nie tylko głównych elementów przybytku ale i wszelakich bocznych pomieszczeń, a nawet wejść.

Jak widać, do formy architektonicznej egipskich świątyń niewiele wówczas wniesiono nowego. W stosunku do epok poprzednich najważniejszą zmianą jest wzbogacenie form kapiteli kolumn i zestawienie obok siebie najprzeróżniejszych kształtów głowic, zwanych  kompozytowymi. W sali kolumnowej w Isna olbrzymie kolumny (o wysokości 13,3 m) mają niezwykle bogato dekorowane kapitele; każda z 24 kolumn ma głowice ozdobione odmiennie, choć z reguły motywami roślinnymi.   

Obok świątyni Horusa w Edfu drugą z najlepiej zachowanych sakralnych budowli egipskich jest świątynia bogini Hathor w Dende-ra. Plan jej jest bardzo zbliżony do siostrzanej świątyni w Edfu, lecz istnieje też w niej wiele różnic. Przede wszystkim świątynia ta nie ma dziedzińca z portykami ani pylonów. Główny korpus budowli powstał w dwóch etapach: najpierw zbudowano partię zawierającą pomieszczenia kultowe (przeszło 70 m długości i ponad 35 szerokości), a początek tych prac budowlanych datować można na drugą połowę dynastii ptolemejskiej. Nie ma jednak pewności co do właściwego jej fundatora - być może był nim Ptolemeusz VIII Euergetes II, lub też jeden zjego następców. Pronaos-wielkąsalękolumnową poprzedzającą część kultową - wzniesiono w okresie rzymskim, prawdopodobnie za panowania Tyberiusza, którego kartusze są najstarszymi wśród zawierających imiona następnych cesarzy, aż do Nerona włącznie. W jednej z krypt świątyni zachowała się inskrypcja mówiąca o tym, że świątynia została odbudowana na miejscu wzniesionej już w Starym Państwie przez Pepi I i odrestaurowanej przez Totmesa III wedle dawnych planów.

Pronaos, którego wysokość sięga 18 m, tworzą cztery rzędy kolumn, po sześć w rzędzie. Frontowy rząd zamykają ściany parawanowe, a z uwagi na kult bogini Hathor - kolumny mają kapitele hatoryckie. Główna część świątyni, w ramach zwykłego, schematycznego układu pomieszczeń, posiada kilka unikalnych cech.

Jedną z nich jest istnienie 12 krypt umieszczonych w grubości muru zewnętrznego, na różnych wysokościach, oraz 6 krypt podziemnych, tworzących sale i korytarze. Wejścia do krypt znajdujących się wmurach były zamaskowane ruchomymi płytami kamiennymi. Dekoracje krypt uniknęły losu reliefów w dostępnej partii świątyni: wczasach, gdy chrześcijanie wznieśli w obrębie okręgu swoją bazylikę, starannie niszczyli wyobrażenia „pogańskich bożków" w sposób tak dokładny, że na skutek odbicia powierzchnipłaskorzeźb dziś pozostały z nich tylko kontury; czasami jednak ograniczano się tylko do zniszczenia twarzy.

Z uwagi na to, że podłoże świątyni w Dendera było niepewne, musiano zbudować ją na solidnych fundamentach. Stąd - w przeciwieństwie do innych górnoegipskich świątyń, posadowionych zazwyczaj na podłożu skalnym - zaistniała tu możliwość konstruowania podziemnych pomieszczeń.

Na tarasie utworzonym przez płaski dach głównej części budowli wzniesiono kaplice. Dojście do nich zapewniały dwie klatki schodowe, od wschodu i zachodu, skonstruowane wewnątrz budowli.

Jedna z tych kaplic zawierała unikalne wyobrażenie Zodiaku, wyrzeźbione na płytach stropu. Relief ten został w 1820 roku przewieziony do Paryża i znajduje się obecnie w Luwrze, a w Dendera oglądać można jedynie jego gipsowy odlew.

Jedną z osobliwości świątyni Hathor w. Dendera jest wydzielony w parterowej części budowli zespół przeznaczony dla obchodów święta Nowego Roku. Specjalny przedsionek poprzedza wewnętrzny dziedziniec, za którym, na wyższym poziomie, znajduje się właściwa kaplica noworoczna, ze słynnym przedstawieniem bogini Nut na suficie. Kaplica ta odgrywała w świątyni bardzo ważną rolę, gdyż jedną z najuroczyściej obchodzonych ceremonii w Dendera było właśnie święto Nowego Roku.

Obok wielkiej świątyni wzniesiono liczne mniejsze budowle sakralne. Prócz starszego mammisi, być może ufundowanego w czasie XXVI dynastii, lecz rozbudowanego przez Nektanebo I i dekorowanego później także przez Ptolemeuszy, wzniesiono za rządów Augusta drugie mammisi, wykańczane jeszcze za Trajana i Hadriana.

Jak już wyżej wspomniano, mammisi stało się wczasach ptoleme-jskich i rzymskich obowiązkowym elementem zespołów sakralnych, budowlą pomocniczą, gdzie oddawano cześć aktowi boskich narodzin. Z reguły mammisi wznoszono przed główną świątynią. Wytworzyła się także specjalna forma architektoniczna tego rodzaju budowli - były to z reguły stosunkowo niewielkie budynki, składające się z celli zawierającej pomieszczenia kultowe i otoczonej obejściem w formie portyków wspartych na kolumnach. Nie jest to nowość w architekturze egipskiej, budowle z obejściem stanowiły jedną z form architektonicznych powtarzających się przynajmniej od okresu Średniego Państwa (kioski jubileuszowe i kaplice postojowe dla barki), lecz w okresie ptolemejsko-rzymskim taki układ cechuje wszystkie wzniesione wówczas świątynie narodzin. A było ich sporo: w Edfu, Armant, Al-Kab, Kom Ombo, na File, oraz w Południowym Athribis (Wannina). pl Lir Jednym z ważnych zespołów architektonicznych okresu ptolemej sko-rzymskiego był święty okręg Izydy na wyspie File. W związku z budową tamy na Nilu pod Asuanem w latach 1890-1902, podwyższanej następnie w latach 1907-12 i 1932-34 wyspa ta znalazła się na terenie wodnego zbiornika i uległa całkowitemu zalaniu. Jedynie w miesiącach letnich, gdy tama była otwarta, część wyspy wynurzała się z wody. Po wzniesieniu nowej, wysokiej tamy File na stałe pogrążyła się w wodzie. Obecnie część świątyni przeniesiono i odbudowano na pobliskiej wyspie.

Szczegółowy opis zabytkowych budowli na File zająłby kilka tomów. Znajdowały się tam bowiem następujące konstrukcje: portyk Nektanebo I, dziedziniec z kolosalną kolumnadą wzniesioną w I wieku n.e. (kolumnada zachodnia), świątynia boga Arsenufisa, ufundowana przez Ptolemeusza IV Filopatora i Arsinoe III, rzymska kaplica bóstwa Mandulisa, świątynia kultu Imhotepa-Asklepiosa z czasów Ptolemeusza V Epifanesa, brama Ptolemeusza II Filadelfosa, pylon przed dziedzińcem świątyni Izydy Neosa Dionizosa poprzedzony obeliskami ptolemejskimi (dziś znajdującymi się w Anglii), dziedziniec z wielką (drugą wschodnią) kolumnadą i mammisi, główna świątynia Izydy wznoszona od czasów Ptolemeusza II Filadelfosa i dekorowana aż po okres panowania Domicjana. Uzupełniał je szereg budowli pomocniczych : kiosk Trajana - nie dokończona budowla o nieznanym przeznaczeniu, prawdopodobnie pokryta drewnianym dachem, świątynia Hathor wzniesiona przez Ptolemeusza VI Filometora i ukończona przez Augusta, świątynia kultu Augusta, zniszczona całkowicie świątynia boga Harendotesa, oraz bramy Dioklecjana, i druga - Hadriana i Marka Aureliusza.

Już z tego wyliczenia widać, jak wiele budowano świątyń w tym ostatnim okresie historii Egiptu, wtedy, gdy utracił on niepodległość.-Ale wyliczono dotychczas jedynie najważniejsze i najlepiej zachowane zespoły. Dodać należało by jeszcze szereg świątyń w Dolnej Nubii (Dabud, Tafa, Kalabisza, Nadż Dandur, Ad-Dakka, Kurti), oraz częściowo zachowane, lub zrujnowane przybytki w Górnym Egipcie: w Nadż al-Madamud, Koptos, Athribis, Kus, Hiw (Diospolis Parva), Szanhur, Al-Dżabalajn, Armant, Asuanie, Al-Kab, Hermopolis. Wielką liczbę świątyń wzniesiono także w kwitnących wówczas miastach Delty -pozostały po nich jedynie pojedyncze bloki ścienne lub wzmianki w tekstach.

Wszystkie wymienione budowle zdobione były reliefami, a w niektórych zachowały się do naszych czasów polichromie pokrywające płaskorzeźby. Z repertuaru przedstawień świątynnych znikły w tym czasie niemal całkowicie tematy świeckie, obrazujące wojenne lub myśliwskie czyny faraona. Pozostał tylko na pylonach tradycyjny motyw króla zamierzającego się buławą na trzymanych za włosy i rzuconych na kolana wrogów, ale i ten motyw staje się stopniowo coraz rzadszy. Podstawowym tematem ikonograficznym stają się wówczas sceny związane z rytuałem, niemal bez zmian powtarzające się w tych samych układach w kolejnych budowlach. Wszędzie wyobrażano króla, składającego ofiary bóstwom. Do pewnego stopnia nowymi tematami są przedstawienia mitologiczne, obrazujące wydarzenia zżycia bogów. Dzięki tym przedstawieniom oraztowarzy-szącym im tekstom, zachowały się do naszych czasów niektóre legendy, nigdy przedtem nie obrazowane w sposób takobszerny. Tak więc ściany świątyń w miejsce gloryfikujących władcę wyobrażeń o treści militarnej, od czasów ptolemejskich zajmują reliefy tłumaczące i rozszerzające wiedzę o pradawnych mitach, których początki uległy już zatarciu przez czas.   

Styl reliefów z samego początku panowania dynastii ptolemejskiej jest niemal identyczny, jak tych, które powstały zą ostatniej rodzimej dynastii, za Nektanebo I i II.

Cechą wyróżniającą styl reliefów ptolemejskich na pierwszy rzut oka jest bardzo silny modelunek, podkreślający wypukłości ciała ludzkiego. Przypisuje się to wpływom greckim, ale, jak się wydaje, samej sztuce egipskiej istniała tendencja do przejaskrawiania modelunku już od czasów XXV dynastii, przynajmniej w pełnoplasty-cznych wyobrażeniach kobiet, które obdarzano wówczas wydatnim, krągłym biustem. Za XXX dynastii styl ten był już w pełnym rozkwicie, za Ptolemeuszy staje się powszechnie obowiązującym. Porównując modelunek i proporcje postaci we wczesnym okresie ptolemejskim z późniejszymi, widać stopniowo rozwijający się manieryzm wyrażający się przejaskrawianiem wypukłości anatomicznych, zwłaszcza piersi i brzucha.

Jest sprawą niezmiernie trudną scharakteryzowanie, choćby ogólne, stylu płaskorzeźb powstałych w okresie ptolemejskim i wczesno-rzymskim. Istniały bowiem wówczas bardzo poważne różnice pomiędzy poszczególnymi ośrodkami. Jak się zresztą wydaje, rzeźbiarze przerzucani byli w miarę potrzeb z jednej budowy na drugą. Rozpoczęte przez mistrzów prace kończyli uczniowie i mniej zdolni członkowie zespołów, co odbijało się na jakości gotowych dzieł.

Dotychczas nie istnieje jeszcze monografia płaskorzeźb tego okresu, a dokładne badania stylu przeprowadzono jedynie nad dekoracjami nielicznych świątyń. Zbadanie dekoracji wykonanych w Edfu pomiędzy panowaniem Ptolemeusza IV i XII, dokonane przez polskiego badacza Karola Myśliwca, stanowi rzadki przykład takiego studium.

Wyróżnia on trzy podstawowe okresy: początkowy, gdy zaczęto rzeźbić reliefy na ścianach nowo wzniesionego przybytku, następnie „klasyczny", przypadający na panowania Ptolemeuszy VII do X, i okres dekadencji, za Ptolemeuszy XI i XII.

W pierwszym okresie na piaskowcowych ścianach umieszczano dekoracje w technice reliefu płasko-wklęsłego. Postacie ludzkie są wówczas ciężkie, o przysadzistych proporcjach i przesadnym modelunku detali anatomicznych. Od czasów Ptolemeusza VII zmienionę technikę, rzeźbiąc wyłącznie reliefy wgłębne, o płaskim modelunku i wydłużonych proporcjach. W ostatnim okresie tendencja do płaskiego traktowania ciał przechodzi w manierę, a sylwetki stają się jakby wychudzone. Bardzo głęboko wcięty kontur, dająęy silny światłocień, jeszcze bardziej pozbawia figury plastyczności. Dekadencję stylu w końcowym etapie tłumaczy się odejściem kadry rzeźbiarskiej do Dendery, gdzie wówczas zaczynano dekorację wielkiej świątyni Hathor. Drobiazgowo opracowane płaskorzeźby w kryptach tej świątyni, sanktuarium, korytarzu i niektórych kaplicach wyróżniają się wysokim poziomem artystycznym, którego nie można porównywać do dekadenckich reliefów z Edfu, powstałych równocześnie.

Jak się zresztą wydaje, najlepsi rzeźbiarze zatrudniani byli w Karniku, gdzie - z uwagi na znaczenie tego centrum - przykładano znacznie większą wagę do staranności wykonania płaskorzeźb.

W sumie więc, dla płaskorzeźby ptolemejskiej nie można w chwili obecnej przeprowadzić próby ustalenia jej chronologicznego rozwoju: zależał on od miejsca, gdzie umieszczano dekoracje, a także, w dużym stopniu od tego, jak wiele w danym czasie wznoszono budowli i których artystów można było do nich skierować. W okresach intensywnej działalności budowlanej, jak na przykład za Ptolemeusza VIII czy XII, poziom i styl dekoracji w poszczególnych budowlach znacznie się między sobą różni, wyraźnie brak było wystarczającej ilości mistrzów, aby projektowali i dozorowali zdobienie wszystkich powstających przybytków. Przynajmniej część dekoracji pozostawiona była mniej wprawnym rzeźbiarzom, co miało oczywisty wpływ na jakość stworzonych dzieł. Nie pomagały tu nawet rzeźbiarskie modele.

Modele rzeźbiarskie należą do charakterystycznych obiektów z okresu wczesnoptolemejskiego. Wykonywano je z gipsu lub z kamienia, służyły zarówno rzeźbiarzom tworzącym reliefy, jak i tym, którzy modelowali posągi. Z typową dla tych czasów dokładnością artyści ustalali szczegółowo normy najrozmaitszego typu przedstawień, pozostawiając na gładkim odwrociu kratkę linii pomocniczych, opartych na kanonie proporcji. Niektóre z tych dzieł, zawsze pozostawianych w różnym stopniu ukończenia - jakby dla zademonstrowania techniki wykonania - stanowią same doskonałe dzieła sztuki. Większość tego typu obiektów, przedstawiających głowy królewskie, figurki zwierząt, sfinksów, stopy i ręce ludzkie, a nawet kapitele kolumn, wykazują bardzo zbliżony styl. Sporo płytek z.siatkami proporcji i przedstawieniami postaci ludzkich oraz znaków hieroglificznych znaleziono w czasie polsko-francuskich wykopalisk w Edfu. Przedstawiają one różny stopień opracowania płaskorzeźb, począwszy od szkiców, aż po skończone dzieła. Porównując zaś te drobiazgowo niekiedy opracowane modele wykonane przez biegłych specjalistów, z reliefami na ścianach świątyni, widać od razu różnicę poziomu artystycznego i przepaść, dzielącą mistrza od rzemieślnika-kopisty.

Reliefy okresu ptolemejskiego nie wykazują twórczych poszukiwań. Panuje w nich skostnienie, powielanie kanonicznych układów o ograniczonym repertuarze, nużąca monotonia i sztywność. Najlepsze dzieła z tego okresu wykazują formalną poprawność i staranność modelunku, pozbawione są jednak ekspresji i harmonii, zastąpionej schematyzmem.   

To samo dotyczy ówczesnych winiet na papirusach, wykonanych bardzo pewną kreską i odznaczających się na ogół dobrym rysunkiem i lekką kolorystyką. Brak im jednak rozmachu artystycznego.

Jak świadczą zachowane polichromie reliefów świątynnych, barwy ich były bardzo żywe, malarze dodawali wiele szczegółów, które nie były modelowane w kamieniu, jak na przykład źrenice oczu, biżuterię. Dzięki barwności monotonia dekoracji była nieco przełamana.  

Do najlepszych jednak zabytków sztuki z okresu ptolemejskiego zaliczyć należy rzeźby portretowe. Oczywiście, nie wszystkie portrety, które powstały w ostatnich trzech wiekach przed naszą erą, zaliczają się do arcydzieł: istnienie obok siebie dwóch odrębnych szkół rzeźbiarskich - egipskiej i aleksandryjskiej - prowadzić musiało na ich styku do powstawania rzeźb eklektycznych o niskiej wartości artystycznej. Tym niemniej miejscowe warsztaty rozwijające nadal styl zapoczątkowany w Okresie Późnym, chlubić się mogą nowymi zdobyczami formalnymi i licznymi mistrzowskimi dziełami.

Jak już wyżej wspomniano, nawet władcy nie będący Egipcjanami kazali przedstawiać się w ściśle egipskich, tradycyjnych pozach i z insygniami faraońskiej władzy. Najlepszym przykładem są tutaj dwa posągi pary królewskiej, Ptolemeusza II i Arsinoe II z Muzeum Watykańskiego, wyrzeźbione z granitu i mierzące bez baz około 2,40 m. Od czasów XXV dynastii są to pierwsze tak wielkie statuy królewskie, wzorowane na dziełach z dawnych epok. W portretach kolejnych Ptolemeuszy równie starannie przestrzegano tradycji; portrety są konwencjonalne, idealizowane, o nieznacznych jedynie odstęps-twach od ustalonych odwiecznie schematów. Niewiele jednak portretów władców ptolemejskich jest ściśle datowanych. Dwa zabytki należące do Ptolemeusza II Filadelfosa, oraz jeden Ptolemeusza VI Filometora mają inskrypcje pozwalające na określenie osoby, a według podobieństwa do nich próbuje się identyfikować inne zachowane posągi. Jedna jeszcze głowa posągu z wapienia może być uważana za należącą do konkretnego króla: znaleziona w Athribis w pałacu Ptolemeusza VIII Fyskona.

Z królowych dynastii ptolemejskiej najbardziej popularne są posągi Arsinoe II, której kult spowodował powstawanie jej podobizn w czasach późniejszych. Do takich kultowych posągów należy, jak się wydaje, znana rzeźba z Ermitażu w Leningradzie.

Portrety Ptolemeuszy stanowią zresztą najbardziej jaskrawy przykład współistnienia dwóch stylów w ówczesnej sztuce: w kręgu dworskim równolegle powstawały posągi tych samych władców, których rzeźby tworzyli artyści egipscy, ale tym razem wykonane wedle założeń sztuki aleksandryjskiej.

Najbardziej interesujące portrety powstały jednak w tych czasach na zamówienie osób prywatnych. W przeciwieństwie do analogicznych posągów z Okresu Późnego, które zawsze były niewielkich rozmiarów, już od początku panowania Ptolemeuszy zaczęto rzeźbić naturalnej wielkości statuy dostojników egipskich.

Elementem, który pozwala zawsze odróżnić posągi powstałe w egipskich warsztatach, jest umieszczany za plecami charakterystyczny filarek, o który wspiera się stojąca, lub siedząca postać. Aż cfo końca istnienia rzeźby egipskiej filarek ten był nieodłącznym elementem. Ponieważ artyści innych kręgów sztuki nigdy go nie stosowali, w przypadkach wątpliwych, gdy styl posągu nie pozwala na jasne zdefiniowanie jego pochodzenia, filarek, lub choćby ślad po nim jest decydującym argumentem. Jego kształt, zmieniający się z biegiem czasu, również stanowi ważkie kryterium datowania zabytku.

Dzieła rodzimej szkoły rzeźbiarskiej tego okresu podzielić można na dwie grupy. Pjęrwszą stanowią rzeźby całkowicie zachowujące tradycyjne cechy, zarówno w pozie, stroju, atrybutach, jak i w stylistycznych szczegółach portretu. Drugą - dzieła powstałe pod wpływem sztuki hellenistycznej, które wprowadzają w tradycyjne układy pewne elementy obce: drobno skręcone loczki nad czołem, silnie udrapowa-ne szaty, niekiedy patetyczne twarze o szeroko otwartych oczach i miękkich, pełnych ustach.

Całkowitą nowością, dotychczas nie spotykaną w rzeźbie egipskiej, jest naturalistyczne oddawanie, i to w portretach rzeźbionych w twardych kamieniach, tego rodzaju szczegółów, jak na przykład nie ogolone policzki, czy pryszcze na twarzy. Pojawiają się także portrety mężczyzn brodatych, o swobodnie modelowanych kosmykach brody, a pod wpływem rzeźby hellenistycznej niekiedy usta są nieco rozchylone, czego nigdy nie spotyka się wśród portretów egipskich. 

Większość posągów męskich ma w tym czasie łyse, bądź gładko ogolone głowy, co zapoczątkowane zostało już w okresie saickim. Od tamtych też czasów istniała tendencja do przedstawiania portretów starszych, doświadczonych mężczyzn, o pobrużdżonych twarzach.

W zasadzie tendencja ta istniała już w Starym Państwie, czego dowodem są wspaniałe wizerunki Anch-hafa, czy Hemona, potem zaś w tak zwanym pesymistycznym portrecie z XII dynastii. Za czasów Nowego Państwa tego rodzaju portrety występują niesłychanie rzadko, zazwyczaj rzeźbiarze przedstawiają mężczyzn w dojrzałym wieku, i ale bez oznak starości. Od czasów saickich coraz częściej spotyka się w sztuce coraz to lepsze, bardziej realistyczne studia portretowe'' oddające nie tylko fizyczny aspekt zbliżającej się starości, lecz także wyrażające głębię psychologiczną.

Jednym z najwcześniejszych ptolemejskich portretów tego rodzaju jest niewielka główką (8,3 cm wysokości) starego człowieka, która powstała prawdopodobnie około roku 300 p.n.e. W sto lat później, po wielu doświadczeniach, których dowodem są kolejne, coraz lepsze portrety w tym samym stylu, wyrzeźbiono słynną Zieloną Głowę z Bostonu, będącą portretem starszego kapłana, o doskonałym modelunku zarówno struktury kostnej, jak i skóry ją pokrywającej. W obliczu tym nie ma nic z dobroduszn osę i - wyraża doświadczenie, spryt, bezwzględność. Z tego samego materiału (zielony, twardy kamień) wykonano Inne arcydzieło rzeźby portretowej, słynną Zieloną Głowę z Berlina, powodującą nie wygasające spory wśród egiptologów na temat jej datowania. Bothmer umieszcza ją w pierwszej połowie I wieku p.n.e., jako dzieło będące dojrzałym produktem długiego doświadczenia udokumentowanego szeregiem portretów tego samego typu, poprzedzające natomiast inne, o zbliżonych cechach, jak na przykład portret Juliusza Cezara, wyrzeźbiony około roku 48 p.n.e. z tego samego kamienia - i być może, w tym samym warsztacie. Na poparcie swej tezy przytacza on liczne analogie stylistyczne pośród obiektów datowanych na I wiek p.n.e. i wskazuje na związki sztuki egipskiej w tym czasie z ówczesnym portretem rzymskim.

Portret kapłana cechuje dążenie do symetrii i precyzji w oddaniu każdego szczegółu, kaligraficznej niemal czystości modelunku. Jak najlepsze dzieła sztuki egipskiej, tak i to emanuje spokojem, skupieniem wewnętrznym, wrażliwością. W mistrzowski sposób artysta oddał nie tylko anatomiczną strukturę głowy i twarzy, ale potrafił nadać jej głębię psychologiczną. Głęboki realizm tego dzieła stawia w rzędzie największych dzieł sztuki światowej.

Zielona Głowa stanowi szczytowe osiągnięcie, ostatnie znane wielkie dzieło rzeźby starożytnego Egiptu. Przy końcu panowania Ptolemeuszy powstały liczne posągi rzeźbione z najtwardszych kamieni, przede wszystkim z diorytu polerowanego do uzyskania lustrzanego połysku. Wiele z nich było nadnaturalnej wielkości, a mimo to widoczne jest dążenie do realizmu. Nie osiągają one jednak poziomu Zielonej Głowy, bliższe są znacznie portretom rzymskim w wyrazie pewnej sztywności i surowości.

Okres ptolemejski przyniósł ożywienie w dziedzinie portretu kobiecego, a także w wyobrażaniu kobiecych ciał. Od czasów Starego Państwa akt kobiecy był przedmiotem zainteresowań artystycznych, czego dowodem są doskonale modelowane ciała bogiń z Triad Mykerinosa, czy też małżonki tego władcy w słynnej grupie z Bostonu. Zazwyczaj, a dotyczy to również rzeźby ptolemejskiej, nie są to całkowite akty, kobiety ubrane są yy bardzo obcisłe, przylegające do ciała szaty, których jedynie dolna krawędź nad kostkami nóg jest wyraźniej zaznaczona. W okresie Nowego Państwa, obok posągów, których kształty podkreślone są cieniusieńkimi, drapowanymi ubiorami, spotyka się także statuetki zupełnie nagich kobiet, często rzeźbione w drewnie. Kiedy Grecy po raz pierwszy przybyli do Egiptu w początkach VI wieku p.n.e. i założyli miasto Naukratis, sztuka modelowania ciała ludzkiego miała już w tym kraju tradycję dwóch tysięcy lat. Trudno jest prześledzić wpływ Egiptu na powstanie klasycznej sztuki greckiej, ale w okresie ptolemejskim niewątpliwy jest wpływ grecki na sztukę egipską - i to właśnie w dziedzinie modelunku ciała, zarówno męskiego, jaki kobiecego. Po trwającym kilkaset latzastoju w dziedzinie rzeźb wyobrażających kobiety, pojawiają się one znów w obfitości na początku III wieku p.n.e. Bezgłowa, granitowa figurka (wysokości 65 cm) bogini lub królowej wykazuje doskonale cechy stylowe tego okresu: tradycyjną pozę, krągłe, wydatne piersią szerokie biodra i wyrafinowany, miękki modelunek ciała o doskonale wyważonych proporcjach.

Po włączeniu Egiptu do imperium rzymskiego egipskie warsztaty rzeźbiarskie działają jeszcze, lecz miejscowe wytwory ulegają bardzo szybko upadkowi formalnemu i stylowemu.

Jeszcze August kazał się przedstawiać w stroju faraona, jak świadczy jego posąg z granitu, pochodzący prawdopodobnie z Karnaku i datowany na okres zwycięstwa pod Akcjum. Posąg ten stanowi typową w królewskich portretach tej epoki eklektyczną mieszaninę elementów egipskich i obcych; egipska jest poza, strój i nakrycie głowy, twarz natomiast, wraz z puklami włosów wymykających się spod nemesu, potraktowano w duchu hellenistycznym.

Jak poprzednio za Ptolemeuszy, tak i pod panowaniem rzymskim nadal wznoszone były świątynie dla egipskich bogów. Budowa i dekoracja świątyń trwała od czasów Augusta do Dioklecjana. Najwięcej budowli wzniesiono w I i II wieku naszej ery, stopniowo wykańczano także przybytki rozpoczęte jeszcze przez Ptolemeuszy. W dziedzinie architektury sakralnej i jej reliefowej dekoracji formalnie kontynuowano więc tradycyjny styl egipski, utrzymując w nim dawne kanony.

Była to jednak sztuka skostniała, bez perspektyw rozwojowych. W niektórych dekoracjach osiągano mimo to wysoki poziom warsztatowy, reliefy są świetnie modelowane i drobiazgowo wypracowane, jak na przykład w dekoracjach ścian parapetowych rzymskiego mammisi w Dendera, którego budowę rozpoczęto za Nerona, wtedy, gdy prace przy wielkiej świątyni Hathor były już niemal kompletnie zakończone. Zespół artystów tam zatrudnionych przeniósł się do nowo wznoszonej budowli, której dekoracje, nigdy zresztą nie ukończone, wykonywane były za panowania Trajana, Hadriana i Antonina Piusa. Poziom tych reliefów jest bardzo różny: w celli przybytku grubo wyciosane, nieforemne płaskorzeźby sprawiają wrażenie wręcz karykaturalne, w przeciwieństwie do przesadnie dekoracyjnych, nieco sztywnych i zimnych w wyrazie, ale doskonałych warsztatowo płaskorzeźb z ekranów portyku, wykonywanych w tym samym czasie.

Datujące się od okresu ptolemejskiego ograniczenie repertuaru przedstawień i nużące swą symetrią i monotonią kompozycje, powtarzające niemal bez odchyleń te same układy, nadawały wielkim płaszczyznom ścian świątynnych charakter niemal ornamentalny.

O ile w dziedzinie płaskorzeźby zapanował zastój i powielanie ustalonych schematów, ale jednak twórczość była kontynuowana niemal do końca okresu pogaństwa, o tyle sytuacja,w rzeźbie przedstawiała się inaczej.

Prywatna rzeźba z I wieku ulega bardzo szybko postępującemu upadkowi. Niektórzy miejscowi dygnitarze pozostawili po sobie bazaltowe i granitowe posągi w stojącej, lub siedzącej pozie, są one jednak sztywne, twarze mają pusty wyraz, niektóre rażą prymitywizmem modelunku. Niewielkie główki portretowe wykazują schematyzm, a dawny realizm w przedstawianiu wizerunków ludzi w podeszłym wieku stał się manierą, w której zmarszczki przybrały nieledwie ornamentalny charakter.

Jest to już zresztą koniec rzeźby egipskiej. Z nie znanych nam powodów całkowicie zanika, w II wieku modelowanie posągów z kamienia. Jednocześnie zaś niemal rozpoczyna się intensywnie rozwijać bardzo specyficzna gałąź portretowej rzeźby grobowej-maski z gipsu i płótna, nakładane na twarz mumii. Rzeźbienie drewnianych masek, uzupełniających antropoidalne sarkofagi sięgało w Egipcie czasów XVII dynastii i w ciągu następnych półtora tysiąca lat stale było w zwyczaju. Niekiedy, w przypadku masek królewskich, były one portretami, w jakimś stopniu podporządkowanymi obowiązującym stylom w rzeźbie; wyrabiane na użytek osób prywatnych stanowiły tylko podobizny wyidealizowanej twarzy ludzkiej, nie mającej związku z rzeczywistym wyglądem zmarłego. Dla lepszego reprezentowania dostojeństwa i znaczenia przedstawionej osoby w okresie ptolemejskim często maski złocono, co kontynuowano i w czasach rzymskich.

Od połowy I wieku, kiedy zanikła rzeźba portretowa z kamienia, być może na skutek zakazu umieszczania wotywnych posągów w świątyniach, jedynym sposobem utrwalania na wieczność wizerunku zmarłego Egipcjanina było nadanie masce jego sarkofagu zindywidualizowanego wyglądu. W tym też czasie rozwinęła się twórczość w tej dziedzinie, ale panujący styl nie był już egipski.

Zanik kamiennej rzeźby portretowej stanowi granicę pomiędzy sztuką tradycyjną a rozwijającym się odtąd eklektycznym stylem mieszanym, składającym się z elementów hellenistycznych, rzymskich i egipskich. Z wyjątkiem płaskorzeźb świątynnych, nigdy już nad Nilem nie powstaną dzieła wyrażające w czystej formie dziedzictwo wielkiej twórczości przodków.

Mieszany styl, nazwany przez L. Castiglione dualistycznym, najdłużej utrzymał się w Górnym Egipcie. Wedle G. Grimma po roku 150 w Środkowym i Dolnym Egipcie zanika tendencja do sięgania po motywy egipskie, podczas gdy w Tebach jeszcze w IV wieku są one silne, a w dekoracjach kartonaży pojawiają się jeszcze wizerunki bóstw i symboli staroegipskich.

W I wieku i na początku II nawet w Aleksandrii powstawały dzieła stylu dualistycznego. Grobowiec odkryty w 1952 roku przy ulicy Tigrane Pasza dekorowany był malowidłami wyrażającymi sceny pogrzebowe o motywach typowo egipskich - na przykład lament płaczek nad bóstwem o formie mumii - ale przetworzone w stylu hellenistycznym i uzupełnione całkowicie obcymi egipskiej tradycji motywami, jak girlandy, zwisające z łoża draperie, konsole itp. Słynny grobowiec na Kom es-Szukafa w Aleksandrii ma nisze ozdobione płaskorzeźbami o tematyce egipskiej, połączonej z typowo hellenistycznymi elementami ornamentyki. Ten grobowiec datowany jest na koniec I wieku.

Na nekropolach hellenistycznych miast Panopolis (Achmim) i An-teopolis (Kau al-Kabir), a także w Tunat al-Dżabal powstają jeszcze w czasach Hadriana malowidła, również w mieszanym, dualistycznym stylu. Niektóre dzieła z tych czasów zawierają wyobrażenia czysto tradycyjne, chociaż w nieporadnej formie.

Od drugiej połowy II wieku egipskie motywy w sztuce w Środkowym i Dolnym Egipcie zanikają niemal całkowicie, trwają natomiast w Tebach, gdzie szczególnie w połowie III wieku nastąpił pewnego rodzaju nawrót do tradycji. W dekoracji kartonaży z tego terenu aż do końca pogaństwa widnieją wizerunki bóstw egipskich - ostatnie już, jakie powstały w starożytności.  

Zanim jednak nastało w Egipcie chrześcijaństwo, i zaczęła się rozwijać sztuka o nowych założeniach, mająca nieliczne tylko i pośrednie związki z egipską tradycją, nowa dziedzina twórczości artystycznej rozkwitła nad Nilem. Było nią słynne malarstwo portretowe, którego zabytki, zwane portretami fajumskimi, rozsiane są po muzeach światowych.  

Wspomniano już wyżej o maskach gipsowych, mających stanowić podobizny zmarłych, zgodnie z egipską tradycją zachowujące ich wygląd na wieczne trwanie. Obok nich, w I wieku zaczęły się pojawiać również portrety malowane na desce, lub płótnie. Stosowano wów-czas technikę malarską zwaną enkaustyką, polegającą na rozprowadzaniu farb gorącym woskiem, a także technikę temperową, tradycyjnie w Egipcie stosowaną od tysiącleci. Często obie techniki łączone były w jednym dziele.

Portrety malowane na drewnianych deskach służyły niejako wtórnie celom grobowym. Niektóre z nich zdobiły przed śmiercią właściciela atrium jego domu. Wśród setek portretów, w głównej mierze pochodzących z cmentarzysk w oazie Fajum, brak jest właściwie wyobrażeń Egipcjan, natomiast łatwo można rozpoznać cechy pozwalające na określenie ósób portretowanych jako Greków, Rzymian czy Żydów.

Najlepsze malowidła pochodzą z II wieku, później następuje sto pniowe pogorszenie się stylu, geometryzacja form i schematyzm w oddawaniu szczegółów. Natomiast portrety z końca I i z II wieku zadziwiają swobodą malarską, świetnym opracowaniem szeroko otwartych oczu, żywością wyrazu. Zerwano z formalnością przedstawień, twarze są często ukazywane w lekkim skrócie, plastyczność formy oddawana jest przez zróżnicowanie kolorystyczne, czasem nieledwie przypominające malarstwo impresjonistów. Portrety z tych czasów określić można jako dzieła w pewnej mierze prekursorskie, zapowiadające portret nowożytny.

Podobnie jak stiukowe maski, tak i te malowidła nie należą już do sztuki egipskiej. Zagadnienia wiążące się z ich ikonografią i stylem łączą te dzieła z kręgiem sztuki rzymskiej i nawet datowanie tych portretów dokonywane jest na podstawie analogii fryzur i detali ubioru z rzeźbiarskimi wytworami imperium rzymskiego. Tak bowiem silne było w tych czasach powiązanie żyjących na dalekiej prowincji urzędników cesarstwa, że w ich portretach odzwierciedlały się zmiany stołecznej mody. Przejęciu przez obcych egipskiego zwyczaju tworzenia grobowych podobizn zawdzięczamy powstanie tych dzieł - a suchym piaskom egipskim - ich przetrwanie.

Podobne prace

Do góry