Ocena brak

Sztuka egipska Okresu Archaicznego (zwanego również Tynickim) - panowanie I-II dynastii - około 3100-2686 p.n.e.

Autor /Nortug Dodano /05.04.2013

Około roku 3100 p.n.e. doszło do zjednoczenia dwóch niezależnych uprzednio państw, jednego, obejmującego Deltę, drugiego - Górny Egipt. Przypuszcza się, że schyłek Okresu Predynastycznego obfitował w walki prowadzone ze zmiennym szczęściem przez rywalizujące ze sobą królestwa, czego odbicie znajdujemy w mitologii egipskiej. Władca, któremu powiodło się zjednoczenie całego Egiptu, pozostawił po sobie wspaniały zabytek - słynną Paletę Narmera. Jest to wykonana z szarogłazu płyta o wysokości 63 cm ozdobiona po obu stronach reliefem. Kształt jej nawiązuje do owalnych palet późnopredynastycznych. Król, którego imięzapisane hieroglifami umieszczono z obu stron w górnej części palety, pomiędzy symbolami bogini Hathor, przedstawiony jest raz w koronie Górnego Egiptu, drugi raz w koronie Egiptu Dolnego. Tematem dekoracji są sceny wojenne. Centralną partię przedstawienia zajmuje wizerunek władcy rozbijającego maczugą głowę pojmanego jeńca - motyw ten, znany już z malowidła w Hierakonpolis, wchodzi odtąd do stałego repertuaru schematów przedstawiania zwycięskiego władcy. W górnym pasie reliefu po przeciwnej stronie palety w sposób lapidarny i jasny przedstawiono pochód zwycięzców: z jednej strony wyobrażono, porządnie ułożone rzędami, pozbawione głów ciała zabitych wrogów, obok nich maszerują chorążowie wojska Narmera, za nimi wezyr poprzedzający samego władcę, za którym z kolei kroczy dworzanin niosący królewskie sandały.

Centralną część poniżej tej sceny zajmują wyobrażenia dwóch fantastycznych zwierząt o splecionych szyjach, tworzących razem zagłębienie przeznaczone do rozcierania szminki. Trzeci pas, najniżej, zajmuje wizerunek byka (symbol władcy) atakującego nieprzyjacielską fortecę i depczącego jednocześnie rzuconego na kolana wroga.

Ogromny rozwój, jaki dokonał się w Egipcie pomiędzy wyrzeźbieniem rękojeści noża z Dżabal al-Arak czy Palety pola bitwy a Paletą Narmera, polega nie tylko na uporządkowaniu kompozycji. Na rękojeści noża ukazana była również scena wojenna - ale żaden napis, ani sposób przedstawienia wojowników nie pozwala na rozszyfrowanie treści historycznej zawartej w przedstawieniu. Wiadomo tylko, że odbyła się jakaś bitwa, że brały w niej udział statki, że zabito jakichś wojowników. Nic jednak nie wskazuje na to, kto i kogo pobił.

Paleta Narmera przekazuje nam więcej danych historycznych: znamy imię zwycięskiego władcy, znamy liczbę pojmanych wrogów. Ponad głową jeńca umieszczony został sokół - symbol Horusa, który prowadzi na postronku uwiązanego za szyję nieprzyjaciela, opatrzonego sześcioma łodygami. W piśmie hieroglificznym taka łodyga oznacza „tysiąc"; wzięto więc 6000 jeńców. Król raz nosi koronę Górnego, a raz Dolnego Egiptu, co świadczy, że władza jego rozciągała się na obie połowy kraju.

Nie jest dokładnie stwierdzone, z kim Narmer walczył. Niektórzy uczeni uważają, że chodzi tu o walkę z wrogiem zewnętrznym, z Azjatami, inni sądzą, że król podbił Deltę i wrogami byli mieszkańcy Dolnego Egiptu. Istnieje także kontrowersja co do tego, czy można Narmera uważać za pierwszego władcę I dynastii, czy też był on jednym z tych, którzy tylko czasowo doprowadzili do zjednoczenia zwaśnionych królestw. Za założyciela I dynastii część badaczy uważa króla Hor-aha, identycznego z Menesem, znanym z przekazu Manethona.

W każdym razie Paleta Narmera jest pierwszym znanym zabytkiem sztuki egipskiej o jasno zdefiniowanym programie ideologicznym. Wyższość władcy nad innymi ludźmi przejawia się w wielkości jego postaci, daleko ustępują mu wzrostem dworscy dostojnicy, wezyr i nosiciel sandałów, których wysoka pozycja społeczna podkreślona jest z kolei przez kontrast z najmniejszymi postaciami chorążych. Połączenie treści o jasnej symbolice z wyjaśniającymi napisami hieroglificznymi, wkomponowanymi w pasy dekoracji i uzupełniającymi wyobrażenia, tworzy dzieło sztuki oficjalnej.

Po zjednoczeniu Egiptu w jedno, centralnie rządzone państwo, sztuka staje się elementem propagandy państwowej, służy przede wszystkim gloryfikacji osoby władcy i utrwalaniu hierarchii społecznej. Aby mogła spełniać tę rolę, przede wszystkim musiała być czytelna. Już w paletach z okresu bezpośrednio poprzedzającego unifikację Górnego i Dolnego Egiptu widać wypracowanie pewnych zasad, które później weszły na stałe jako konwencje artystyczne niemal niezmiennie stosowane w następnych okresach. Jedną z tych zasad była uporządkowana pasowa kompozycja scen w reliefie (później i w malarstwie), inną - schemat przedstawiania sylwetki ludzkiej tak, aby wszystkie jej zasadnicza elementy były widoczne: obie ręce, nogi, głowa i tułów. Ten rodzaj przedstawiania na płaszczyźnie figury człowieka nie jest ograniczony do Egiptu, w zasadzie występuje wszędzie we wczesnym etapie rozwoju sztuki. W Egipcie natomiast przetrwał ten etap, stając się konwencją artystyczną stosowaną stale, a w ciągu trzech tysięcy lat rozwoju sztuki egipskiej zaledwie kilka razy złamano tę zasadę. Stojący lub kroczący człowiek zawsze przedstawiany był w profilu, nogi miał w wykroku, a barki dość nienaturalnie wykręcone w taki sposób, aby oba ramiona widoczne były we frontalnym ujęciu. Oko również wyobrażano frontalnie. Siedząca postać podlegała tej samej konwencji, a ponieważ w profilowym ujęciu nogi nakładają się na siebie, przez co jedna staje się niewidoczna, artysta egipski zawsze wysuwał tę na drugim planie tak, aby jednak było ją widać. Zasada frontalnego wyobrażania ramion nie była jednak stosowana zawsze: w wizerunkach ludzi pracy charakter ich zajęcia wymagał często profilowego ujęcia ramion. Przyzwyczajeni do konwencji artyści nigdy dobrze sobie nie umieli radzić z tym problemem i zazwyczaj takie ujęcia rażą pewną nieporadnością, zwłaszcza, że mimo profilowego ujęcia chcieli jednak ukazać oba ramiona.

Wykręcenie tułowia w ten sposób, że górna jego część przedstawiona była frontalnie, podczas gdy brzuch był w profilu, jest już nienaturalne, ale w reliefach i malowidłach Egipcjan istniały dalsze niekonsekwencje. Piersi kobiet były wyobrażane w profilu, podczas gdy oba ramiączka szaty ukazywano w ujęciu frontalnym. Ale artystom nie zależało specjalnie na logice. Dowodzą tego przedstawienia osób o dwóch lewych, lub dwóch prawych dłoniach, oraz (aż do XVIII dynastii) przedstawianie obu stóp od strony wewnętrznej - krocząca lub siedząca postać miała z reguły dwie lewe, lub dwie prawe nogi.

Przedstawianie głowy zawsze w profilu wiązało się, być może, z przekonaniem/że w tym ujęciu podobizna człowieka bardziej jest charakterystyczna. Twarze ludzkie en face zaczęto sporadycznie przedstawiać dopiero w okresie Nowego Państwa, chociaż hieroglif oznaczający twarz już od początku ukazywał ją frontalnie.

Wróćmy jednak do Palety Narmera. Napisy hieroglificzne wyrzeźbione na niej należą do najwcześniejszych, jakie zachowały się w Egipcie. Nie jest chyba rzeczą przypadku, że właśnie w okresie zjednoczenia państwa zaistniała potrzeba rozwijania pisma, które stało się niezbędne dla funkcjonowania rozbudowanej już wówczas administracji centralnej. Pierwsze zresztą napisy to krótkie notki informacyjne, zawierające imiona, tytuły, liczby. Pismo wyszło już wówczas z pierwotnego stadium piktograficznego, znaki mają wartość fonetyczną. Nie zachowały się starsze przykłady napisów, jakie niewątpliwie powstawać musiały w okresie przed założeniem I dynastii - a te, które znamy z zabytków Narmera (prócz palety zachowała się także między innymi płaskorzeźbiona głowica buławy) wykazują wyższy stopień ewolucji pisma. Najprawdopodobniej pasowość przedstawień plastycznych miała również związek z rozwojem pisma inskrybowanego w poziomych rzędach. Odtąd pismo towarzyszyć będzie płaskorzeźbie egipskiej, stanowiąc z nią nierozłączną całość i dopowiadając te treści, których wizerunki na płaszczyźnie nie były w stanie oddać. Znaki pisma hieroglificznego, same będące obrazkami przedmiotów, tak jak przedstawione w większych rozmiarach wyobrażenia w reliefie i malarstwie, musiały być lapidarne i jednoznaczne. Ta sama prostota, przy doskonałej charakterystyce przedmiotów cechuje hieroglify i płaskorzeźby, wyrażając tę sama ideę czytelności przedstawienia.

W Palecie Narmera treść przekazu ikonograficznego jest jasna dla każdego, nawet analfabety: hieroglify uściślają jedynie znaczenie wyobrażeń, nadając osobom imiona i tytuły. Podobnie w dekoracji głowicy buławy Narmera postacie jeńców i bydła opatrzone są hieroglifami określającymi ich ogólną liczbę: 120 tysięcy ludzi, 400 tysięcy wołów, 422 tysiące kóz.

W Okresie Archaicznym, czyli w czasach panowania I i II dynastii, reliefy występują nie tylko na paletach i buławach. Jednym z najpiękniejszych przykładów monumentalnej płaskorzeźby jest Stela króla Wadzi, wykonana z wapienia, o wysokości 1,45 m. Przedstawiono na niej serech, symbol fasady pałacu królewskiego, który stał się jedną z form zapisywania imienia władcy (imię Horusowe). Wizerunek sokoła-Horusa, opiekuna państwa, wyobrażony jest na serechu. Puste pole w górnej części symbolu służyło do wpisywania imienia, którym w tym przypadku jest hieroglif przedstawiający węża.

Nie tylko władcy zaczęli korzystać z płaskorzeźby dla uwiecznienia swych czynów i imion. Już z okresu I dynastii znane są stele grobowe dostojników, umieszczane na nekropolach w Sakkara i Abydos, mające kształt płyty z wapienia z wyobrażeniem siedzącej postaci i czasami opatrzonej inskrypcją zawierającą imię i tytuły zmarłego. Podobnych, lecz stojących znacznie wyżej pod względem artystycznym, stel znaleziono więcej na nekropoli urzędników z czasów II dynastii w pobliżu Hulwan oraz w Sakkara.

W okresie archaicznym zaczęto stosować dekorację reliefową w architekturze. Najwcześniejszym przykładem jest niewielki fragment nadproża z grobowca królowej Herneith (połowa panowania I dynastii), na którym wyobrażono fryz z motywem leżących lwów. Pod koniec II dynastii płaskorzeźbami zdobiono jużgranitowe węgary wejścia do grobowca króla Chasechema.

Innym przykładem reliefów zdobiących niewielkie przedmioty są przedstawienia zwierząt - częściowo inkrustowane, częściowo płaskorzeźbione -występujące na steatytowych dyskach, prawdopodobnie służących do jakiejś nieznanej nam gry. Znaleziono je w Sakkara, w grobowcu króla Udimu z I dynastii. Niektóre z nich wykazują bardzo wysoki poziom artystyczny i doskonałą jakość wykonania.

Podobnie jak płaskorzeźba, wielki postęp wykazuje również rzeźba pełna. Artyści osiągali doskonałe rezultaty rzeźbiąc w kości i kamieniu niewielkie figurki zwierząt, zaczęto także modelować statuetki ludzkie, a nawet większe posągi władców. Jak w reliefie, tak i w pełnoplastycz-nym wizerunku człowieka zaczęły się kształtować kanony i schematy.

Postacie władców przedstawiano wyłącznie w sztywnej, hieratycznej pozie, kroczących bądź siedzących na tronie. Już sama poza określała godność osoby portretowanej.

Z okresu panowania I dynastii zachowały się szczątki czterech królewskich posągów z drewna, wielkości naturalnej lub nieznacznie tylko zmniejszonych. Choć dysponujemy tylko ich fragmentami, widać z nich jest zasadnicze cechy konwencji, w jakiej musiał być przedstawiany władca. Z czasów II dynastii zachowały się dwa posągi króla Chasechema, jeden z wapienia, drugi z szarogłazu (wysokość 0,56 m). Przedstawiają one władcę siedzącego na tronie, w koronie na głowie, ubranego w długą szatę okrywającą całe ciało z wyjątkiem dłoni i stóp. Wokół baz obu rzeźb wyobrażono w reliefie poskręcane ciała wrogów pobitych przez władcę, określonych w inskrypcji jako „nieprzyjaciele z Północy", w liczbie 47209.

Upostaciowanie boga w rzeźbie reprezentuje jedna zaledwie statuetka z wapienia, o wysokości 30 cm, wyobrażająca mężczyznę w grubej peruce lub chuście (?) i szczelnie spowijającej go szacie. Głowa o niezwykle odstających uszach straciła inkrustację, wypełniającą pierwotnie brwi i oczy. Na okrągłej bazie wyryto hieroglif, przypominający determinatyw miasta; stąd przyjęto, że posąg przedstawiać miał bóstwo lokalne - opiekuna któregoś z miast.

Przedstawienia dostojników znamy z kilku zaledwie zabytków rzeźby, datowanych na okres II dynastii. Do najwcześniejszych należy posążek nieznanego mężczyzny z wapienia (wysokość 0,42 m) i wykazujący bardzo schematyczny modelunek oraz wadliwe proporcje. Mimo to zasadniczy schemat wyobrażenia dostojnika jest już wypracowany i z podobnymi posągami spotykamy się często w późniejszych okresach. Odkryta w Abydos figurka siedzącej kobiety w ciężkiej peruce i prostej, obcisłej sukni, ma dłonie płasko złożone na kolanach; znów jest to pozycja powtarzana w wielkiej liczbie późniejszych posągów. Z okresu połowy panowania II dynastii zachował się także posąg dostojnika wyrzeźbiony w granicie.

Mówiąc o rzeźbie nie można pominąć osiągnięć ówczesnych wytwórców kamiennych naczyń. Doskonalona od tysiąca lat technika osiągnęła w Okresie Archaicznym swe apogeum: powstały wówczas najpiękniejsze, najdelikatniej rzeźbione wazy i patery, mające niekiedy formę plecionego koszyka, czasem liścia, bądź też kształt zapożyczony od naczyń miedzianych. O ile z modelowaniem w kamieniu figury ludzkiej rzeźbiarze Okresu Archaicznego mieli widoczne trudności, artyści kształtujący luksusowe naczynia kamienne osiągnęli wówczas najwyższą biegłość techniczną.

W budownictwie Okresu Archaicznego króluje cegła suszona. Zachowały się wzniesione z niej grobowce królewskie na nekropolach w Abydos i Memfis, w stosunkowo dobrym stanie przetrwały ruiny fortec w Abydos i Hierakonpolis.

Cegła pojawiła się w Egipcie u schyłku Okresu Predynastycznego, właściwie od razu w udoskonalonej formie. Już pierwsze grobowce, w których zastosowano cegłę do wykładania podziemnych komór, wykazują wysoki stopień opanowania techniki jej wyrobu, a w stosunkowo szybkim czasie poświadczone jest stosowa nie nader skomplikowanych konstrukcji, z budową sklepień kolebkowych włącznie.

Od dawna uczeni zastanawiali się, czy budownictwo ceglane rozwinęło się w Egipcie samoistnie, czy też zostało ono zapożyczone od bardziej zaawansowanych w tym względzie sąsiadów. Problem ten nie jest prosty, i trudno jest zaproponować w tym względzie teorię całkowicie zadowalającą.

Jeden z najstarszych egipskich grobpwców królewskich, jakie odkryto do tej pory, należący do królowej Neith-hotep, małżonki Narmera, a znajdujący się w Nagada w Górnym Egipcie, zbudowany był na planie prostokąta, a jego nadziemną część stanowiła budowla o murach, składających się z występów i nisz. Mury takie, które -z braku lepszego terminu w naszym języku - nazwać można ścianami z lizenami, w budownictwie sepulkralnym pierwszych dynastii występują bardzo często. Co jest rzeczą zaskakującą, takie same mury budowano niemal równocześnie w Mezopotamii. Stąd więc przez długi czas sądzono, że właśnie z Mezopotamii przyszła do Egiptu znajomość budownictwa ceglanego, a jednocześnie z budulcem zastosowano zapożyczoną formę budowy murów. Przeciwko tej teorii przemawia jednak fakt, że ówczesna cegła mezopotamska zasadniczo różniła się od egipskiej. Odpada więc w tym przypadku kwestia wpływu, czy zapożyczenia, chociaż zbieżność zewnętrznej formy ścian jest niewątpliwie zastanawiająca.

Wydaje się, że szukanie zapożyczeń aż tak daleko nie jest konieczne. Znacznie bliżej, w Jerycho, w końcu IV tysiąclecia p.n.e. budowano już z cegły suszonej odciskanej w prostokątnej formie właśnie mury z niszami i występami, które jedynie na tym terenie miały znaczenie funkcjonalne: pionowe podziały dylatacyjne przeciwdziałały zniszczeniu w czasie tak częstych w Jerycho trzęsień ziemi. Angielska badaczka Kathleen Kenyon znalazła potwierdzenie celowości i funkcjonalności tego typu ścian: obok odcinków całkowicie zwalonych przez ruchy sejsmiczne, niektóre partie murów stały nadal nieporuszone.

Być więc może, że Egipcjanie, mający w tych czasach kontakty z terytorium Syrii i Palestyny, co udowadniają liczne zabytki, właśnie tam nauczyli się odciskania cegły wformach i przejęli sposób budowy murów.

W Okresie Archaicznym powstały dwie główne nekropole królewskie: w Sakkara, gdzie założono cmentarz należący do stolicy państwa - Memfis, oraz w Abydos, stanowiącym wówczas cmentarzysko przyległe do miejscowości This, skąd pochodzili pierwsi królowie i od której pochodzi nawet obocznie używana nazwa okresu - Tynicki.

Od początku tego okresu spotykamy się w Egipcie z mało dla nas zrozumiałym zwyczajem budowania dla władców dwóch grobowców: jednego na nekropoli Umm el-Gaab w Abydos, drugiego w Sakkara. Oczywiście król pochowany był tylko w jednym, drugi zaś stanowił grobowiec pozorny, czyli cenotaf. Nie jest ostatecznie rozstrzygnięte, gdzie właściwie spoczywały zwłoki władców, gdyż wszystkie grobowce znaleziono obrabowane i tylko szczątki wyposażenia pozwoliły na ustalenie imion właścicieli. Analiza obu nekropoli wykazała, że prawie z reguły w Abydos mastaby były znacznie mniejsze, niż w Sakkara. I tak na przykład król Horaha miał w Abydos grobowiec o wymiarach 11,7 x 9,4 m, a w Sakkara 22 x 48,2 m. W nadziemnej części tego grobowca znajdowało się aż 27 pomieszczeń magazynowych, a część podziemna składała się z pięciu komór. Rekordowa pod względem wielkości jest mastaba Udimu, której nadbudowa ma wymiary przeszło 57 x 26 m. Można było sądzić, że właściwymi grobowcami były te w Sakkara, a w Abydos wznoszono jedynie cenotafy. Jednak tylko wAbydosznaleziono stelez imionami poszczególnych władców, podczas gdy nekropola w Sakkara nie dostarczyła tego typu znalezisk. Zarówno na jednym, jak i drugim cmentarzysku wielkie grobowce otoczone były małymi grobami zawierającymi pochówki dworzan, dam haremowych i służby, którzy towarzyszyli władcy w drodze na tamten świat. Liczba takich grobów waha się od kilkudziesięciu do kilkuset.

Z wyjątkiem resztek archaicznej świątyni w Hierakonpolis, wszystkie inne zabytki z Okresu Archaicznego odkryto na cmentarzyskach.

J. de Morgan w roku 1896 odkopał w Nagada olbrzymi grobowiec królowej Neith-hotep, małżonki Narmera i matki Horaha. Nekropola Umm el-Gaab w Abydos po raz pierwszy została rozkopana w roku 1897 przez E. Amelineau, w sposób uznany przez wybitnego badacza Okresu Archaicznego W.B. Emery za „tragedię egiptologii". W poszukiwaniu dzieł sztuki Amelineau przerył się przez grobowce, nie prowadząc żadnej dokumentacji i niszcząc wszystko, co nie przedstawiało wartości handlowej. Po czterech latach takiej działalności Amelineau zrezygnował z koncepcji i wówczas słynny egiptolog W.M.F. Petrie niezwłocznie wznowił w tym miejscu prace, aby uratować to, co jeszcze było można. Po dwóch latach wykopalisk udało mu się zidentyfikować właścicieli grobowców i ustalić chronologię królów I dynastii w sposób tak doskonały, że do dziś wprowadzono do niej niewielkie jedynie zmiany. Następne nekropole odkrył Petrie w Tar-chan i Ouibell w Sakkara. Ta ostatnia była następnie badana przez C. Firth'a, a później przez Emery'ego. Ostatnią wielką nekropolę archaiczną odkryto w 1942 roku koło Hulwan, a wieloletnie prace wykopaliskowe prowadził tam Z. Saad. W Hulwanie cmentarzysko nie zawiera grobów królewskich, lecz pochówki należące do warstw średnich społeczeństwa egipskiego.

Wszystkie groby z czasów I i II dynastii wzniesiono z cegły, a kamień, w postaci obramowań drzwi lub płyt posadzkowych, pojawiał się jedynie sporadycznie. Jego użycie wzrastało stopniowo, ale nic jeszcze nie zapowiadało rozkwitu architektury z kamienia, jaki nastał w krótkim czasie, za III dynastii. Natomiast już od początku zastosowania cegły suszonej w budownictwie, rozwiązania konstrukcyjne były zadziwiająco opanowane, jeżeli wziąć pod uwagę brak stopniowego rozwoju i brak tradycji w tej dziedzinie. Wraz z wprowadzeniem do użytku cegły, co nastąpiło w okresie bezpośrednio przed I dynastią, wzgórek ze żwiru, kamieni i piasku zaczęto obudowywać cegłą. W Okresie Archaicznym do czasów połowy I dynastii najpierw kopano w żwirze dół - komorę, następnie odbywał się pogrzeb i złożenie w grobie zastawy, a dopiero potem budowano nadziemną część grobu. W połowie I dynastii dokonano innowacji - zaczęto budować boczny korytarz ze schodami, prowadzący do komory, który umożliwiał konstrukcję nadbudowy grobowca przed pogrzebem, bo zwłoki i zastawę wprowadzano odtąd tym korytarzem. Odtąd cały grobowiec mógł być wykończony przed śmiercią właściciela, co w związku z egipskimi wierzeniami w trwałość życia pośmiertnego pozwalało na wznoszenie skomplikowanych, monumentalnych konstrukcji mających zapewnić zmarłemu bezpieczne miejsce wiecznego spoczynku.

Rozbudowie podlegała część nadziemna grobowca, w której zaczęto konstruować pomieszczenia, stanowiące magazyny ofiar, a jednocześnie część podziemna stawała się coraz głębsza i bardziej skomplikowana. Z jedno- lub dwukomorowych grobowce stały się wielokomorowe przez dzielenie ścianami wnętrza dołu. Z czasem, gdy opanowano umiejętność drążenia skał, w Sakkara zaczęto wykuwać komory grobowe w podłożu skalnym. Pierwszym takim grobowcem był grób króla Udimu z połowy I dynastii. Początkowo kuto w wapieniu komory otwarte od góry, pokrywane następnie stropem, później nauczono się drążyć głębokie szyby, od których w bok odchodziły komory. Po pogrzebie szyb blokowano płytami lub blokami kamiennymi, aby uniemożliwić dostęp do cennej zastawy.

Nadbudowy grobowców prezentują w zasadzie dwa typy: na cmentarzach w południowej części kraju były to stosunkowo proste budowle o gładkich, lekko nachylonych ścianach, podczas gdy w rejonie Memfjs budowano wielkie mastaby o ścianach modelowanych w charakterystyczne nisze i występy.

Na zakończenie należy wspomnieć o ważnej dla późniejszego rozwoju architektury konstrukcji, jaką odkryto w Sakkara. Był to grobowiec króla Andżiba, panującego pod koniec I dynastii. W pierwotnej swej formie grobowiec miał kształt platformy otoczonej z trzech stron schodkami, a z czwartej zamkniętej pionową ścianą. W drugim etapie budowy platforma ta została osłonięta tradycyjnymi ścianami z niszami i występami. Po odkryciu tej budowli, wśród uczonych zapanowało poruszenie - wydawało się, że odsłonięta schodkowa konstrukcja jest pierwowzorem piramidy. Przeciwko tej teorii występuje J.Ph. Lauer, najlepszy chyba znawca konstrukcji piramidy schodkowej. Uważa on, że chodziło tu tylko o platformę, o czym świadczy jedna strona pozbawiona stopni. Architektonicznego pierwowzoru dla kompleksu piramidy Lauer szuka gdzie indziej, mianowicie w zespole grobowca królowej Neith-hotep w Nagada. Tam bowiem po raz pierwszy spotykamy się z zasadniczym schematem elementów królewskich grobowców. Centrum zespołu stanowi masywna bryła budowli sepulkralnej, otoczonej pomieszczeniami pomocniczymi zawierającymi magazyny, a całość zamknięta jest murem. W czasie I dynastii zaczęto na krawędzi pustyni, poniżej królewskich grobowców wznosić maleńkie mastaby, będące niewątpliwie pierwowzorami późniejszych, tak zwanych dolnych świątyń, obowiązkowo wchodzących do zespołów królewskich piramid. Za Ka, ostatniego władpy I dynastii, po raz pierwszy przy mastabie wzniesiono prawdziwą świątynię grobową, przeznaczoną dla kultu zmarłego. Odznaczała się ona charakterystycznym i później w tego typu budowlach labiryntem korytarzy i kaplic.

Można sądzić, że po powstaniu malowidła z Hierakonpolis ścienne malarstwo figuralne rozwijało się nadal. Jednak dotychczas nie odnaleziono ani jednego przykładu tego rodzaju, polichromie na murach królewskich mastab naśladowały wzory plecionek - najprawdopodobniej dekoracyjnych mat zawieszanych na ścianach pałaców. Jeden tylko przykład malarstwa innego rodzaju znaleziono w Sakkara: jest to prostokątna płytka wapienna z przedstawieniem byka i małpy.

W sumie Okres Archaiczny przyniósł rozwój we wszystkich .dziedzinach, a wypracowane wówczas schematy i zasady weszły na stałe do sztuki egipskiej. W zasadzie w tym właśnie okresie doszukać się można genezy niemal wszystkich kanonów później obowiązujących.

Podobne prace

Do góry