Ocena brak

Sztuka egipska - I Okres Przejściowy - Średnie Państwo - Panowanie XI dynastii

Autor /Nortug Dodano /06.04.2013

Wspaniały rozkwit sztuki, jaki nastąpił w okresie Starego Państwa, za panowania „budowniczych piramid", nie trwał długo. Już pod koniec tego okresu, za VI dynastii, widoczny jest zarówno w rzeźbie, jak i płaskorzeźbie upadek warsztatowy i potęgujące się popadanie w schematyzm; w architekturze zaś, władcom należącym do tej dynastii, trudno było osiągnąć poziom dorównujący dziełom ich poprzedników. Przyczyną tego stanu była najprawdopodobniej decentralizacja władzy: coraz większe wpływy osiągnęli prowincjonalni książęta - nomarchowie, stopniowo uniezależniający się od władzy faraona. W zachodniej literaturze egiptologicznej to zjawisko określa się niezbyt trafnie jako "feudalizację państwa egipskiego".

 Z feudalizmem ówczesny ustrój społeczny nie miał nic wspólnego, natomiast pewne zewnętrzne formy uniezależniania się od władzy centralnej i sobiepaństwa lokalnych arystokratów do pewnego stopnia przypominają stosunki w feudalnej Europie. Przypuszcza się, że postępujący proces zatrzymywania przez nomarchów dochodów płynących z podatków, utrzymywania przez nich własnych drużyn wojskowych i rozdrobnienie własności ziemskiej został przyspieszony przez nieudolne rządy Pepi II, który panował aż 94 lata. Jego panowanie można by więc uznae za najdłuższe w historii - ale też trudno przypuszczać, aby pod. jego koniec sędziwy władca był w stanie energicznie rządzić i przeciwstawiać się rosnącej w siłę arystokracji.

Jest sprawą niezmiernie charakterystyczną, że każdorazowe osłabienie władzy centralnej prowadziło do upadku państwa.

Przede wszystkim, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie systemu nawadniania, corocznie częściowo niszczonego przez wylewy Nilu, niezbędne było sprawne, centralnie organizowane przeprowadzanie koniecznych robót. Te zaś wymagały sprowadzenia wielkich nieraz mas ludzkich, ich wyżywienia i przetransportowania zarówno na miejsce robót publicznych, jak i z powrotem do miejsc zamieszkania. Siłę roboczą potrzebną do tych prac, uzyskiwano poprzez nałożenie na wszystkich poddanych króla obowiązku odpracowania podatku za użytkowanie gruntów. Wówczas, gdy król uważany był za właściciela całej ziemi egipskiej, od obowiązku uiszczenia świadczeń zwolnić mógł jedynie specjalny dekret królewski. Z biegiem czasu takich dekretów wydano jednak sporo, a nadawanie majątków przez władcę zasłużonym urzędnikom, oraz tworzenie fundacji grobowych - to znaczy dóbr, z których dochody miały być używane na utrzymanie królewskiego grobowca, zapewnienie mu stałej opieki i regularnego dopływu ofiar-stopniowo uszczuplały stan posiadania ziemi przez władcę. Z tym wiązało się również zmniejszenie siły roboczej, jaką dysponował władca. Jednocześnie wzrastały rezerwy tej siły, należącej do obdarowanych majątkami ziemskimi możnowładców, dla których najważniejszy był własny interes, a nie dobro ogółu. W ten sposób uległ zakłóceniu system funkcjonowania państwa - a to musiało spowodować skutki zarówno polityczne, jak i gospodarcze.

Po śmierci Pepi II panowało jeszcze kilku słabych władców należących do VI dynastii, po czym nastąpił okres rozprzężenia i anarchii, zwany I Okresem Przejściowym. Manethon zanotował w swej historii, że VII dynastię tworzyło siedemdziesięciu królów panujących w sumie siedemdziesiąt dni. Brak jest innych źródeł potwierdzających, lub zaprzeczających takiemu stanowi rzeczy. Niewątpliwie jednak to, co wówczas stało się w Egipcie, miało cechy rewolucji społecznej, spowodowanej, lub połączonej z klęską głodu:

„Zaprawdę, Nil wzbiera, lecz nikt nie orze dla siebie. Każdy mówi: «Nie wiemy, co się stało w kraju». Miasta są zniszczone. Górny Egipt stał się suchy. Zaprawdę, krokodyle są przesycone tym, co pochwyciły - ludzie schodzą do nich z własnej woli. Zaprawdę, zanikł śmiech i nikt już się nie raduje. Łkanie rozlega się w całym kraju, zmieszane z lamentami. Zaprawdę, książęta są głodni i w niedoli. Urzędy są otwarte i ich dokumenty splądrowane. Sekrety królów Górnego i Dolnego Egiptu są rozgłoszone. Spójrz! Siedziba jest ogarnięta strachem, tchórz zabrał własność odważnego. Spójrz! Zmarły, który nie miał swojego sarkofagu, jest teraz właścicielem grobowca. Prawi właściciele grobów są wyrzucani na wyżynę. Ten, który nigdy nie spał w domu, jest teraz posiadaczem łóżka. Posiadacz skarbów teraz spędza noc spragniony. Spójrz! Właściciele szat są w gałganach, a ten, który nigdy nie tkał dla siebie, ubiera się teraz w delikatne płótna. Spójrz! Ten, który nic nie posiadał, jest bogaczem.”

Tak lamentował w słynnym utworze dawny arystokrata imieniem Ipuwer, którego Napomnienia zachowały się w odpisie z czasów XIX lub XX dynastii.

Jest rzeczą jasną, że tego rodzaju wstrząsy nie sprzyjały tworzeniu dzieł sztuki. Zachowało się jednak z tego okresu kilka dekorowanych grobowców, daleko ustępujących poziomem wykonania przedstawień tym, które zdobiono uprzednio. Upadek formalny, jaki można zaobserwować już w czasach VI dynastii, w I Okresie Przejściowym osiąga szczyt: postacie są niezgrabne, o złych proporcjach, gesty sztuczne, twarze nieledwie karykaturalne, kompozycja scen błędna. Wszystkie te wady ilustruje najbardziej może reprezentatywny zabytek z tego okresu - malowidła skalnego grobowca w Al-Ma'alla, należące do Anchtifi, nomarchy III nomu górnoegipskiego. Stela grobowa nomarchy Nefera, znaleziona przez polsko-francuską ekspedycję w Edfu, również należy do tego okresu upadku.

W rzeźbie pełnej artyści tworzą statuetki prawie wyłącznie z drewna. Są one kontynuacją modeli grobowych, wyobrażających służbę zmarłego. Do najlepszych przykładów należą posążki kobiet-nosicielek ofiar, znąjezione na nekropoli w Asjut, oraz słynne modele dwóch oddziałów wojska również pochodzące z tej samej miejscowości. Drewniane modele warsztatów, statków, oraz posiadłości ziemskich są następnie rzeźbione w czasach XI i XII dynastii.

Po okresie walk o władzę, prowadzonych przez rywalizujących ze sobą nomarchów, ostateczne zwycięstwo przypadło Mentuhotepowi-Nebhepetre, księciu tebańskiemu wywodzącemu się z lokalnej rodziny nomarchów, zwanej XI dynastią. Po zjednoczeniu państwa i zaprowadzeniu w nim ładu, przystąpił on, wzorem swych wielkich poprzedników na tronie faraonów, do budowy okazałego grobowca i świątyni swego kultu pośmiertnego.

Bezpośredni przodkowie Mentuhotepa budowali swe grobowce na tebańskiej nekropoli, w jej części zwanej At-Tarif. Grobowce te składały się z wykutego w skale dziedzińca, zamkniętego szeregiem filarów, za którym znajdowały się kute w skale komory grobowe. Za dziedzińcem, nad podziemną częścią grobowca, wznosiła się niewielka ceglana piramida. Mentuhotep na miejsce swego wiecznego spoczynku wybrał inny teren - wcinającą się w skalny masyw libijskich wzgórz dolinę Deir el-Bahari, położoną naprzeciw Karnaku, gdzie również w tym czasie wznoszono budowle kultowe zyskującemu popularność bogu Amonowi Tebańskiemu. Nowo powstały kompleks architektoniczny w Deir el-Bahari łączył w sobie elementy tradycyjne, do których dodano nowe rozwiązania. Tradycyjna była dolna świątynia (dziś nie istniejąca), położona nad kanałem wiodącym od Nilu, do której przez wąską dolinę Asasif prowadziła szeroka aleja procesyjna przeszło 1000 m długości, obudowana murami i wysadzana drzewami. Z grobowców przodków królewskich zapożyczono ideę założenia wielkiego dziedzińca, którego tylną ścianę stanowiły portyki z filarami. Tu kończy się analogia z grobowcami poprzedników. Skośna rampa na osi budowli wiodła na położony o 5 m wyżej taras, na którym wznosiła się otoczona portykami budowla, dotychczas uważana za piramidę, lecz w świetle ostatnich badań mająca być pierwotnie wielką mastabą. E. Naville, odkopujący na początku XX wieku ruiny tej budowli, uznał ją za piramidę i sporządzona wówczas teoretyczna rekonstrukcja całego założenia uchodziła do niedawna za prawidłową. Nowe badania D. Arnolda dowodzą jednak, że chodziło tu o rodzaj wielkiej mastaby. Pogląd ten nie jest jednak przyjmowany przez egiptologów bez zastrzeżeń.

Słynny odkrywca grobowca Tutanchamona, H. Carter, odkrył w dziedzińcu świątyni Mentuhotepa-Nebhepetre szyb prowadzący do komory grobowej, położonej poniżej centrum budowli. Po otwarciu okazało się jednak, że chodzi tu ocenotaf, a nie o właściwy grobowiec. W komorze znajdował się zawinięty w bandaże - jak mumia -piaskowcowy posąg władcy. Dzięki takiemu zabezpieczeniu rzeźba przetrwała w stanie nietkniętym. Posąg jest nadnaturalnej wielkości (1,83 m wysokości) i cechuje go daleko posunięta geometn/zacja formy. Portret sprawia wrażenie brutalnej siły i potęgi, daleko odbiegając stylem od mdłych, lekko uśmiechniętych twarzy władców z VI dynastii.

Właściwą komorę grobową, dawno wyrabowaną, Naville odkrył nu końcu wykutego w skale pasażu, długości około 150 m, zaczynającego się pod wewnętrznym dziedzińcem w zachodniej części założenia. Za tym dziedzińcem znajdowała się sala kolumnowa o stropie podtrzymywanym przez 88 kolumn poligonalnych (ośmiobocznych), tukich samych, jakie tworzyły portyki otaczające bazę mastaby, oraz trzy strony wewnętrznego dziedzińca za nią. Na osi S3li znajdowało się niewielkie sanktuarium, a właściwie nisza wykuta w skale, gdzie prawdopodobnie umieszczony był posąg władcy, poprzedzony ołtarzom.

Cały zespół stanowi unikalne założenie, w którym w ramach jednej /wartej budowli połączono elementy grobowca, cenotafu i świątyni grobowej. Ponadto pod posadzkami znajduje się wiele grobowców rodziny królewskiej, między innymi słynne z wspaniałych reliefowych dekoracji sarkofagów.groby dam haremowych.

Budowlę wzniesiono z piaskowca i wapienia, niektóre elementy (np. progi) były z granitu. Ściany pokryto reliefami. W zachodniej c/ęści dziedzińca, przed portykami, wykuto w skale głębokie doły, rodzaj wielkich donic, w których, po wypełnieniu ziemią, zasadzono sykomory i tamaryszki, tworząc w pustyni oazę zieleni.

Najlepszych przykładów płaskorzeźby XI dynastii dostarczyła właśnie częściowo zniszczona świątynia Mentuhotepa w Deir el-Baha-ri. W Dendera władca ten wzniósł niewielką kaplicę z piaskowca, lecz z uwagi na stan zachowania powierzchni reliefów pozbawionych polichromii, znacznie bardziej reprezentatywne są fragmenty pochodzące ze ścian oraz kaplic grobowych w Deir el-Bahari.

Wraz z konsolidacją państwa i ustaleniem silnej władzy centralnej płaskorzeźba od nowa zaczęła być podporządkowana kanonom. Nie tylko przywrócono dawny kanon proporcji postaci ludzkich, ale nawet znacznie go uściślono. W miejsce dawnego systemu stosowanego w czasach Starego Państwa, a polegającego na dzieleniu figury jedną osią i odrzutowywaniu na niej zasadniczych Jinii podziału sylwetki, za XI dynastii przyjęto nowy sposób ustalania proporcji - wrysowując postać człowieka w siatkę. Wszystkie elementy ciała zostały w ten sposób ściśle określone. Podstawą siatki była szerokość pięści/stopa mierzyła trzy kratki, stojąca postać miała od podeszew stóp do linii włosów nad czołem 18 rzędów kratek, siedząca 14 rzędów. Nic w tym systemie nie pozostawiono przypadkowi, wszystkie wymiary były z góry ustalone i związane organicznie ze sobą. System proporcji w zasadzie nie zmienił się, schemat sylwetki pozostał ten sam, co w Starym Państwie, ale przez uściślenie nie tylko podziałów poziomych, lecz także szerokości, wprowadzenie kratek ułatwiło artystom prawidłowe przedstawianie scen figuralnych. Jeżeli w scenie brały udział osoby o różnej randze społecznej, a co za tym idzie, różnych wymiarach, rysowano kratkę osobno dla każdej postaci. Ten rygorystycznie przestrzegany system ułatwiał także przenoszenie naszkicowanych projektów na większe płaszczyzny, przeznaczone do dekorowania. Modele w niewielkiej skali mogły być przesyłane z królewskich warsztatów na prowincję, gdzie średnio wprawny rysownik z łatwością powiększał kompozycję, kopiując po prostu elementy mieszczące się w małej siatce na większą, namalowaną na ścianie.

Z tych czasów pochodzi jeden z najważniejszych dokumentów dotyczących sztuki egipskiej. Jest to bombastyczny pean na cześć własną zapisany na steli przez artystę Irtisena (czy, jak inaczej czyta się jego imię - Iri-irusena), chwalącego się swymi umiejętnościami. Czyniąc aluzje do swojej wiedzy odnośnie „tajemnicy słów boskich", przepisów obchodów świąt i znajomości magii wymienia różnorodne dziedziny, w których osiągnął mistrzostwo; umiał on prźedstawić postacie kobiet i mężczyzn w każdym ujęciu, bez wzorowania się na modelu. Potrafił oddać każdy wyraz twarzy, nawet człowieka gwałtownie wyrwanego ze snu. Ponadto celowałw wykonywaniu elementów inkrustacji „których ogień nie roztopi, a woda nie rozpuści". Z jednakową biegłością obrabiał drogocenne kamienie, złoto i srebro, heban i kość słoniową. Irtisen podkreśla w swej inskrypcji zarówno swe umiejętności techniczne, jak i respekt dla tradycji.

Ciekawą sprawą jest w tym peanie różnorodność umiejętności, którymi chwali się artysta. Niewątpliwie wielostronność była zaletą w zespołowej pracy warsztatowej, ale z innych inskrypcji wiemy o bardzo daleko idącej specjalizacji. Przedstawienia warsztatów również ukazują wielu ludzi jednocześnie pracujących nad jednym większym obiektem. Oczywiście mistrz, aby kontrolować robotę, znać się musiał na wszelkich czynnościach w podległym mu warsztacie i on też wykonywał szkice projektowe.

Płaskorzeźby w świątyni Mentuhotepa odznaczają się bardzo śmiało zarysowanymi konturami i bardzo płytkim modelunkiem wewnętrznym. Dekoracyjne szczegóły - naszyjniki, ozdoby tronów itp. są wykonane niezwykle drobiazgowo. Twarze z pewnością nie stanowią portretów-wszystkie są niemal jednakowe. Płaskorzeźby świątynne, podobnie zresztą jak reliefy na ówczesnych stelach grobowych z Teb i Abydos, wykazują cechy istnienia szkoły rzeźbiarskiej, która wypracowała swój własny, lapidarny styl, odmienny od tego, który prezentują grobowce w okolicach bliższych Memfis, gdzie artystów bardziej inspirowały przykłady sztuki Starego Państwa.

W Tebach dekorowane grobowce z czasów XI dynastii są niezmiernie rzadkie. Płaskorzeźby stosowane są tam sporadycznie, większość grobów jest malowana. Jednym z najlepiej zachowanych jest głęboko w skale wykuty grób księżniczki Neferu, o ścianach pokrytych wyobrażeniami fryzów z ofiar. Zachowały się także malowidła w grobie wezyra Dagi i przełożonego haremu Dżera, a także Cheti - nosiciela królewskiej pieczęci i Antefa - dowódcy armii. Styl malowideł jest bardzo zróżnicowany: gdyby nie napisy, świadczące o tym, że Dżer był urzędnikiem Mentuhotepa, grobowiec można by datować na I Okres Przejściowy. Najbliższą analogię koślawych wizerunków stanowi wspomniana wyżej dekoracja w Al-Ma'alla. Natomiast w grobowcu Dagi doszukiwano się wpływów tradycyjnej sztuki memfickiej, tak dalece odbiegają jego malowidła od przeciętnego ówczesnego poziomu.

W starszych opracowaniach historycznych wylicza się pięciu władców noszących imię Mentuhotep. Nowe zaś studia zredukowały ich liczbę do trzech. Okazało się bowiem, że długo panujący pierwszy władca o tym imieniu, który zjednoczył Egipt, aż trzykrotnie w ciągu swego panowania zmieniał tytulaturę i brzmienie swych pozostałych imion, w miarę osiągania nowych etapów na drodze konsolidacji państwa. Stąd wielka świątynia tego władcy w zdobiących ją inskrypcjach zawiera trzy tytulatury, co spowodowało błąd historyków.

Następcy Mentuhotepa-Nebhepetre, chociaż znana jest ich działalność polityczna, nie pozostawili po sobie zabytków sztuki. Zmiana dynastii nastąpiła wówczas, gdy prawdopodobnie drogą zamachu stanu wezyr ostatniego Mentuhotepa, Amenemhat, przejął rządy i zaczął panować jako pierwszy król z dynastii XII. Ta dynastia, której trwanie oblicza się na nieco ponad 200 lat, nie tylko ugruntowała jednolitą, centralną władzę, ograniczając zakusy książąt prowincjonalnych, lecz także dokonała wielkich dzieł, które doprowadziły kraj do szybkiego rozkwitu.

 

Do góry